Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Mercedes płaci wysoką cenę za sukces. Mają największe ograniczenia

James Allison wyjaśnił nowe ograniczenia związane z użyciem CFD i tunelu aerodynamicznego na przykładzie swojej ekipy. Mercedes sporo zainwestował w swój sukces w 2020 roku, a za to narzucono im największe ograniczenia. Związane jest to z redukcją kosztów, a także próbą wyrównywania szans. Pora więc zgłębić ten temat.

Opublikowano

w dniu

Mercedes tunel aero 2018
Fot. Mercedes-AMG F1 Petronas Motorsport

W 2020 roku Formuła 1 uściśliła nowe przepisy na 2021 rok. Poza wprowadzeniem limitu budżetowego na poziomie 145 mln USD w życie weszły ograniczone możliwości rozwoju bolidu. Sporą zmianą było wprowadzenie ograniczenia czasu/symulacji w tunelu aerodynamicznym i CFD. FIA wprowadziła bazową liczbę 40 symulacji tygodniowo w tunelu aero. Mercedes jako najlepszy zespół sezonu 2020 może wykonać ich mniej, bo 36, czyli 90%. Za to najsłabszy Williams może zrobić 112,5%, czyli 45 symulacji jednego tygodnia. Wcześniej, poza przerwą wakacyjną czy wyłączeniem prac fabryk przez ok. 2 tygodnie między sezonami, nie było dużych ograniczeń w tej materii. 

Liberty Media i FIA bardzo chciałyby, aby F1 stała się bardziej widowiskowa. Poprzez wprowadzenie dodatkowych ograniczeń chcieli stopniowo wyrównywać stawkę. Samo ograniczenie prac nad bolidami dla najlepszych ekip ma pozwolić tym słabszym, mniejszym ich dogonić. W związku z tym bardziej ma liczyć się kreatywność podczas opracowywania bolidu F1. Suma summarum poprzez tzw. ATR (aero handicap) inżynierowie najsłabszych ekip będą mieli więcej czasu na przygotowanie ciekawych rozwiązań. W pewnym momencie możliwości np. Mercedesa i Red Bulla będą na tyle ograniczone, że pozostali się z nimi zrównają.

ZOBACZ TAKŻE
FIA zatwierdziła limit budżetowy i nowe zasady używania tunelu "aero"

Mercedes lubi wyzwania

Dyrektor techniczny Mercedesa w filmie w serwisie YouTube wyjaśnił, jak bardzo ograniczenia te zmieniają system pracy zespołu F1. Według Brytyjczyka wprowadzenie ograniczeń pracy w tunelu aerodynamicznym i CFD to duże wyzwanie.

– Innym, być może nieco mniejszym aspektem nowych przepisów jest to, że po raz pierwszy mamy teraz możliwość korzystania z naszych tuneli aerodynamicznych, która różni się w zależności od konkurenta. Od wielu lat jesteśmy ograniczeni kwotą, z jakiej mogliśmy korzystać z tunelu aerodynamicznego i CFD. W przeszłości limit był zawsze taki sam dla wszystkich zawodników. W 2021 roku to się zmieniło i teraz otrzymujemy inny limit w zależności od tego, jakie sukcesy odnosiliśmy w poprzednim sezonie – powiedział James Allison.

Tak więc, sposób działania tego przepisu polega na tym, że w zasadzie zespół zajmujący ostatnie miejsce w 2020 r. może korzystać ze swojego tunelu aerodynamicznego o około 20 procent więcej niż zespół zajmujący pierwsze miejsce. A wszyscy znajdujący się pomiędzy nimi są na ruchomej skali między tymi 20%. Mieliśmy szczęście być dobrzy w zeszłym roku i niestety zapłacimy za to trochę w 2021 roku i później, ponieważ wykorzystujemy mniej tego podstawowego zasobu, tunelu aerodynamicznego i komputerów CFD w porównaniu z naszymi konkurentami – dodał.

ZOBACZ TAKŻE
FIA potrzebuje raportów z CFD od zespołów do prac nad regulaminem 2021
CFD F1 Mercedes 2018

Fot. Mercedes AMG Petronas Motorsport / Przykład symulacji CFD (obliczeniowej mechaniki płynów) z 2018 roku. Więcej na ten temat dowiecie się z materiału powyżej.

Z każdym rokiem rygoru będzie coraz więcej

Sezon 2021 zapoczątkuje rygorystyczne podejście do prac w tunelu aero i CFD. Jednakże już rok później mistrzowie świata będą ograniczeni jeszcze bardziej. Wejdzie bowiem nie 90% a 70% wartości bazowej liczby symulacji. Wówczas zamiast 36 tygodniowo, będzie im dane wykonać 28. Za to od siódmego miejsca wśród konstruktorów dostanie 40, a pozostali o kolejno 5% więcej. Oznacza to, że najsłabsza ekipa sezonu 2021 dostanie nie 112,5% a 115%, czyli 46 symulacji. 

Już teraz różnica 18 badań symulacyjnych tygodniowo między najlepszymi a najgorszymi jest dość duża. Ograniczenia oznaczają, że najlepsze ekipy nie za bardzo mają jak próbować nowych rozwiązań. Wtedy wkrada się sporo kalkulacji, aby nie zmarnować limitu.

Wyzwaniem dla nas było to, jak reagujemy na tę nową regulację w najbardziej pozytywny sposób? Jak możemy się upewnić, że się przez nią nie potkniemy? Wyzwanie polegało na tym, że jeśli nie wolno nam wykorzystywać tak dużej części naszego tunelu aerodynamicznego i CFD jak poprzednio, to w jaki sposób moglibyśmy dostosować nasz świat, abyśmy mogli coraz lepiej wykorzystywać każdą okazję w tym tunelu aerodynamicznym – ocenił Allison.

ZOBACZ TAKŻE
Mercedes obawia się osłabienia przez regulamin 2021? "To paranoicy"

Mamy tylko jeden przejazd w tunelu aerodynamicznym, zróbmy to tak wartościowym dla nas, jak to tylko możliwe. Jeśli wolno nam wykonać tylko niewielką ilość obliczeń CFD, zróbmy to tak, aby metodologia i podejście do tych obliczeń CFD były jak najbardziej wartościowe. Tak więc staraliśmy się dostosować nasze podejście do tego zagadnienia. Dlatego łagodzimy, a może nawet całkowicie równoważymy skutki tego zmniejszenia ilości – podsumował brytyjski inżynier.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama