Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Leclerc zaskakuje refleksjami. “Postrzegam błąd jako coś pozytywnego”

Sezon 2021 będzie czwartym rokiem w Formule 1 dla monakijskiego kierowcy. Charles Leclerc ma za sobą trudną zeszłoroczną kampanię, podczas której Ferrari zaliczyło spory spadek formy. Mimo że 23-latek należy do niecierpliwych ludzi, to wierzy w odrodzenie swojej ekipy i daje sobie czas na zdobywanie mistrzowskich laur. Jednocześnie zaczął inaczej postrzegać błędy i zamierza wyciągać z nich lekcje.

Opublikowano

w dniu

Ross Brawn pod wrażeniem Charles Leclerc GP Portugalii 2020
Fot. Scuderia Ferrari

Niewątpliwie konstrukcja SF1000 musiała nauczyć wychowanka Scuderii Ferrari dużo cierpliwości. Mimo że ubiegłoroczny bolid był niekonkurencyjny, to do tego był też nieprzewidywalny. Leclerc kilkukrotnie zaprzeczył temu osiągając niezłe rezultaty. W Austrii udało mu się stanąć na drugim, a w Wielkiej Brytanii na trzecim stopniu podium. Później dochodziło kilka czwartych lokat, a także błyskotliwe kwalifikacje w Toskanii, Eifelu, Portugalii i Sakhirze. Niestety ostatni z wymienionych występów zakończył się efektowną kraksą w wyścigu, co utwierdzało ekspertów w tym, że Monakijczyk nadal jest zbyt agresywny i niecierpliwy.

Ostatecznie 23-latek zakończył sezon 2020 na 8. miejscu z dorobkiem 98 punktów. Drugi raz pokonał bardziej utytułowanego partnera z ekipy, Sebastiana Vettela. Jednocześnie osobiście uważał swoją formę za znacznie lepszą niż w 2019 roku.

ZOBACZ TAKŻE
Domenicali liczy na odrodzenie Ferrari. Nawet Wolff i Horner tego chcą

Charles Leclerc zbyt często daje się ponieść?

Sam zainteresowany ma na ten temat zupełnie inne zdanie. W wywiadzie dla sponsora – firmy Armani – przyznał, że ma w naturze niecierpliwość, ale nauczył sobie z nią radzić. Obecnie sporo doświadczeń w F1 nauczyło go jednego – czasem trzeba poczekać.

Z natury jestem niecierpliwy. Ale z biegiem czasu nauczyłem się czekać. Lubię być precyzyjny, szczególnie w życiu zawodowym. Zawsze dokonywałem własnych wyborów, otoczony ludźmi, którym ufam, i wybieramy razem. Gdyby poproszono mnie o bycie bardziej showmanem, nie zmieniłbym się. Jestem tym, kim jestem i nie chciałbym być kimkolwiek innym. Więc tak, jestem sobą – powiedział Charles Leclerc.

ZOBACZ TAKŻE
Największe wypadki w historii F1 - subiektywne TOP 10

Z wypowiedzi nowego lidera Scuderii można wywnioskować, że zawsze chce on być sobą. 23-latek nie jest typem człowieka, który byłby w stanie udawać kogokolwiek innego. Niektórzy zarzucali mu nadmierną samokrytykę, gdy zaczął obrażać siebie przez Team Radio. Często z jego ust padało: “Jestem idiotą/Jestem głupi”. Kibice mogą być jednak pewni, że Monakijczyk nie roztrząsa długo przeszłości i wyciąga pozytywy.

Za każdym razem, gdy popełniam błąd, postrzegam to jako coś pozytywnego. Uczę się z tego i dzięki temu stanę się lepszą osobą – dodał kierowca Ferrari. Takie zdrowo-rozsądkowe podejście należy uznać za pozytywne. Na pewno sezon 2021 także będzie należał do tych trudniejszych, więc warto czerpać garściami z różnych doświadczeń, aby wykorzystać je podczas swoich 5 minut.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama