Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Honda dostarczy Red Bullowi i AlphaTauri silniki w wersji 2022?

Honda ujawniła swoje plany dotyczące ostatniego sezonu w Formule 1. Japoński producent przyspieszył prace rozwojowe nad jednostką napędową i już teraz zastosuje rozwiązania, które były planowane na 2022 rok – zanim zapadła decyzja o odejściu. Red Bull i AlphaTauri mogą zatem liczyć na duży wzrost wydajności. Czyżby to był ten czas, kiedy dominacja Mercedesa zostanie przełamana?

Opublikowano

w dniu

Honda
Fot. Red Bull Content Pool / Honda

Czas na ostatnią prostą w rozwoju silnika F1

Ostatnie dwa lata dla Japończyków były bardzo udane. Świętowali oni podia i zwycięstwa z dwoma zespołami, które obsługują. Red Bull wygrał łącznie 5 wyścigów (3 – 2019, 2 – 2020), a AlphaTauri dorzuciło jedną wiktorię w GP Włoch 2020. Przewiduje się, że Honda od dłuższego czasu pracowała nad mocnym silnikiem na 2021 rok. Ich celem było dogonienie Mercedesa, do którego tracili około 25 KM. Resztę po stronie podwozia mieli zrobić klienci. Dyrektor techniczny Honda Racing F1 ujawnił, że jego ludzie zdołali nawet przyspieszyć proces rozwojowy i produkcyjny.

Trudno jest określić, które części pracowały najwięcej, ale aby poprawić moc i niezawodność, wprowadziliśmy modyfikacje w ICE [silnik spalinowy – przyp. red.], turbina i ERS. Aby ulepszyć całość, ulepszyliśmy również instalację i pakowanie całego PU. Na hamowni liczby, które widzieliśmy, są zgodne z naszymi oczekiwaniami – powiedział Toyohari Tanabe.

Zobaczmy, jak konkurencyjni możemy być na torze w rzeczywistych wyścigach. Oczywiście jest to ostatni rok Hondy w Formule 1 i aby zakończyć na wysokim miejscu, wszyscy w Sakurze i Milton Keynes są bardzo zdeterminowani. Czujemy, że jak dotąd dobrze przygotowaliśmy się na nadchodzący sezon zimą. Nie będziemy wiedzieć na pewno, jak dobrą robotę wykonaliśmy, dopóki nie trafimy na tor. Jak dotąd przygotowania przebiegały gładko – dodał.

ZOBACZ TAKŻE
Komisja F1 zatwierdziła zamrożenie silników. Wyścigi sprinterskie w toku

Honda postawiła wszystko na jedną kartę. Cel to MŚ

Tanabe podkreślił tym samym jak ważne dla Hondy jest dobre zakończenie przygody z F1. Zanim odgórnie podjęto decyzję o odejściu po sezonie 2021, a marka z Tokio skierowała wszystkie wysiłki w stronę technologii zw. z zerową emisją CO2, prace nad silnikami F1 wciąż trwały. Początkowo ostatni krok Japończycy mieli wykonać w 2022 roku, ale nie będzie im to dane. Za rok Red Bull będzie sam martwił się o obsługę ich jednostek napędowych, które w dodatku będą zamrożone. Na pewno wykonanie dużego kroku naprzód jest teraz ważne dla wszystkich, ponieważ wpłynie na co najmniej 4 kolejne sezony.

Przed pandemią Covid-19 zamierzaliśmy wprowadzić nowy PU na ten rok. Biorąc jednak pod uwagę wszystkie trudności i ograniczenia wynikające z długiego przestoju F1. W połączeniu z blokadą w Europie i opóźnieniem w dostawach części, zdecydowaliśmy się odłóż to na 2022 rok – ocenił sytuację dyrektor techniczny Hondy.

ZOBACZ TAKŻE
Silniki Hondy pod inną nazwą w F1. Podobnie było już z Porsche czy BMW

Biorąc jednak pod uwagę ogłoszoną w październiku 2020 roku decyzję, że Honda odejdzie ze sportu pod koniec 2021 roku, ponownie oceniliśmy sytuację. I wtedy też ponownie zmieniliśmy nasz plan ponownego wprowadzenia go w 2021 roku. To był bardzo napięty okres do wprowadzenia tej zmiany, ale udało nam się przyspieszyć program rozwoju i przygotowań. W Hondzie poczuliśmy, że naprawdę chcieliśmy wykorzystać całą naszą wiedzę techniczną przed opuszczeniem sportu – zakończył.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama