Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Alfa Romeo C41: Czas odkryć tajniki bolidu pokazanego w Polsce | Analiza

Po raz pierwszy w historii prezentacja bolidu F1 odbyła się w Polsce. Alfa Romeo C41 została zaprezentowana w Teatrze Wielkim w Warszawie. Miało to związek ze sponsorem tytularnym zespołu z Hinwil, czyli PKN Orlen. Sama maszyna bardzo przypomina swojego poprzednika, czyli model C39. Największa zmiana objęła malowanie, które doczekało się odświeżenia. Co warto wiedzieć o zaprezentowanej konstrukcji? Zdradzamy…

Opublikowano

w dniu

Alfa Romeo C41 2021 f1 przód
Fot. Alfa Romeo Racing Orlen

Alfa Romeo C41, czyli dzieło autorstwa Sauber Engineering

Zespół Alfa Romeo Racing Orlen jest uzależniony od działań Sauber Group w Hinwil. Inżynierowie w Szwajcarii pracują przy bolidach włoskiej marki. Tak naprawdę Alfa Romeo to sponsor tytularny, który od 2019 r. ma wyłączność. Jeszcze w 2018 roku dzielili nazwę z członem Sauber. Dopiero w 2020 roku do grona sponsorów dołączył polski koncern paliwowo-energetyczny PKN Orlen. Wtedy też Robert Kubica stał się rezerwowym kierowcą i miał okazje do jazd w przedsezonowych testach w Barcelonie, kilku piątkowych treningach oraz testach młodych kierowców w Abu Zabi. Nasz rodak w tym roku będzie kontynuował prace i pomagał przy rozwoju maszyny poznanej jako Alfa Romeo C41.

Wydarzenie poprowadzili Andrzej Borowczyk i Aldona Marciniak. W trakcie prezentacji modelu na sezon 2021 mogliśmy posłuchać szefa zespołu – Frederica Vasseura i dyrektora technicznego – Jana Monchauxa. Głos zabrali także kierowcy: Kimi Raikkonen, Antonio Giovinazzi i Robert Kubica. Nie mogło także zabraknąć przemowy Daniela Obajtka, prezesa PKN Orlen, który poruszył temat zaangażowania się polskiej spółki w F1. 

ZOBACZ TAKŻE
AlphaTauri AT02: Znamy nowy bolid stajni z Faenzy | Analiza

Wypowiedzi liderów

Wprowadzenie na rynek nowego samochodu jest zawsze emocjonującym momentem, zwieńczeniem miesięcy wysiłków wszystkich w fabryce i początkiem nowej przygody. Myślę, że filozofia, na której opiera się zespół, pozostaje ta sama – jutro musimy wykonać lepszą pracę niż dzisiaj. Skończyliśmy poprzedni sezon na 8. pozycji, więc musimy dążyć do lepszego wyniku w 2021 roku. Aby to zrobić, musimy doskonalić się w każdym dziale, przy torach i z powrotem w centrali. Każdy zespół na starcie ma teraz bardzo duże oczekiwania: wszystkie zespoły oczekują dobrej pracy zimą i dobrej pozycji na pierwszy wyścig, ale wkrótce nadejdzie czas, aby wszyscy pokazali swoje karty – powiedział Frédéric Vasseur, szef zespołu Alfa Romeo Racing Orlen i dyrektor generalny Sauber Motorsport AG.

C41 jest wynikiem bardzo nietypowej sytuacji w Formule 1, w której przepisy uniemożliwiły nam opracowanie całego nowego samochodu na ten rok. Z tego powodu nasz samochód 2021 ma wiele wspólnych części z C39, z wyjątkiem tych, do których zmiany zmusiły nas przepisy – takich jak podłoga – oraz stożek nosowy, w który zainwestowaliśmy nasze dwa tokeny rozwojowe. Oznacza to, że poznamy samochód znacznie lepiej niż zwykle, kiedy przejdziemy do testów, ale nadal będzie kluczowe, aby jak najlepiej wykorzystać te trzy dni, aby zweryfikować, czy rzeczywistość odpowiada naszym oczekiwaniom i poznać nowe opony. Jesteśmy gotowi na nowy sezon i nie możemy się doczekać, aby zobaczyć nasz nowy samochód na torze – powiedział Jan Monchaux, dyrektor techniczny Alfa Romeo Racing Orlen.

Odświeżone malowanie

Na bolidach Alfy Romeo Racing Orlen wciąż dominować będą biel i czerwień. Jednakże tym razem w innej konfirguracji. Tym razem pokrywa silnika będzie miała emblemat włoskiej marki w czerwonym, a nie białym kolorze, co wymusza zmianę tła na białe. Czerwień przenosi się za to na obudowę chłodnic. Spowodowało to, że już czerwone logo PKN Orlen zmieniło kolor na biały, a jego tło stanowią odcienie czerwieni. Boczne płaty tylnego skrzydła w porównaniu z zeszłym rokiem nie są czerwono-czarne, a czerwono-białe. W przypadku przedniego spojlera i bocznych płatów teraz są one czerwone zamiast białe, a logo PKN Orlen występuje w bieli. 

Alfa Romeo C41 2021 bok

Jedni mogą pokochać nowe malowanie, inni z sentymentem będą wspominać te poprzednie. Pewne jest jedno: bolid Alfa Romeo C41 trudno będzie pomylić z jakimkolwiek innym.

ZOBACZ TAKŻE
Szefowie zespołów F1 2021. Przedstawiamy kluczowe postacie w padoku

Dlaczego bolid ma oznaczenie C41?

W zeszłym roku bolid Alfy Romeo został oznaczony symbolem C39. Wydawać by się mogło, że jego następca powinien nazywać się C40, a nie C41. Jednakże stajnia z Hinwil postanowiła pozostawić okrągłą liczbę na zbliżającą się rewolucję w sezonie 2022. Sauber Engineering rozpoczął już prace nad C40 według nowej filozofii projektowania, zanim przesunięto planowane zmiany z 2021 na 2022 r. Teoretycznie ekipa mogłą pójść w ślady niektórych rywali i dodać tylko człon „B” do C39, ale zdecydowano się postąpić inaczej.

C41 tył

Biorąc pod uwagę, że ostatni sezon nie należał do udanych, warto mieć nowe otwarcie. Alfa Romeo C41 różni się od poprzednika kształtem m.in. płetwy rekina, pokrywy silnika, etc. Zmiany zostały wymuszone wprowadzeniem nowej wersji silnika Ferrari, który ma być krokiem naprzód. Włosi co prawda szykują największy pakiet zmian w układzie napędowym na 2022 rok, ale już teraz mają poprawić się o minimum 30 KM. W zeszłym roku AMuS wyliczyło, że tracili co najmniej 50 KM do Mercedesa, więc biorąc pod uwagę poprawę u konkurencji, ważne będzie przygotowanie nowego silnika na kolejny sezon. Zwłaszcza, że z początkiem 2022 r. rozwój jednostek napędowych zostanie zamrożony. Nowe układy wejdą dopiero najwcześniej w 2025 roku, więc warto uniknąć „wpadki”, która oznaczałaby stracone 3 sezony.

ZOBACZ TAKŻE
Bolidy F1 2021. Tu znajdziecie wszystkie informacje w jednym miejscu

Alfa Romeo C41: Analiza techniczna

Tegoroczna konstrukcja stajni z Hinwil nie kryje za sobą dużych zmian. Warto mieć na uwadze, że prace nad bolidami na sezon 2021 zostały ograniczone w celu redukcji kosztów. Wiele obszarów nie mogło być poddanym dużym modyfikacjom ze względu na niewielkie zmiany w regulaminie. Wszyscy zostali zobowiązali do zmiany podłogi, która teraz im bliżej końca, tym bardziej się zwęża. Zespoły nie mogły już za wiele kombinować z dodatkowymi owiewkami czy nacięciami.

tył 2

Każdy miał do dyspozycji zaledwie 2 tokeny, które mógł użyć na modyfikacje tak naprawdę jednej sekcji zeszłorocznej konstrukcji. Oczywiście istniała też możliwość odkupienia – bez uraty tokenów – niektórych podzespołów wchodzących w skład hydrauliki, zawieszenia czy układu hamulcowego. Z tego korzystały m.in. Aston Martin czy AlphaTauri, uzależniając się od Mercedesa i Red Bulla. W kontekście Alfy Romeo można bardziej mówić o niezależności i postawieniu na własne rozwiązania. Jako klienci Ferrari, nie są oni tak zależni jak chociażby Haas.

ZOBACZ TAKŻE
McLaren MCL35M, czyli pierwsza prezentacja za nami | Analiza

C41 przód 1

Interesujący… przód

Co oprócz wymaganej ingerencji w podłogę się zmieniło? Na pewno na pierwszy rzut oka rzuca się przedni nos. Podobnie jak McLaren czy AlphaTauri, także Alfa Romeo postawiła na jego zwężenie. W związku z tym zmianie uległy też inne partie samochodu. Zanim do nich przejdziemy warto mieć na uwadze, że zespół nie porzucił swojej filozofii związanej z kanałami/otworami przy nosie. W dodatku po bokach zyskał on dodatkowe kanaliki zewnętrzne, co wygląda dość ciekawie. Sam spojler zyskał też ciekawe wybrzuszenia głównego profilu. Dodatkowe zagięcia pozwalają na dodatkowy przepływ powietrza pod nosem, co może zwiększyć stabilność przodu. Zobaczycie to na fotografii nr 3 w poniższym Tweecie.

Alfa Romeo C41: Co jeszcze w niej intryguje?

Bargeboardy, czyli boczne owiewki zamontowane przy podłodze, przed kanałami do chłodnic, zostały podwyższone. Są one połączone przez poziomą owiewkę-łącznik, przez co całość przybiera kształt „bumerangu”. Dużej zmianie uległa także pokrywa silnika, która ma jeszcze krótszą płetwę rekina. Silnik Ferrari został ciaśniej upakowany, aby lepiej wykorzystać przestrzeń do poprawy wydajności aerodynamicznej. Lekkie modyfikacje objęły też tylne skrzydło, które ma mniej wcięć i wystających elementów. Na pewno jak podało AMuS zauważyć można ścięte tylne tarcze hamulcowe oraz „żebra” dyfuzora. To po części wymusiły zmiany regulaminowe, których celem jest zmniejszenie docisku o minimum 10% względem 2020 roku. Taki zabieg ma zmniejszyć siły oddziaływujące na opony.

Kiedy następna prezentacja?

Już jutro, 23 lutego, karty odsłoni Red Bull Racing. Stajnia z Milton Keynes odsłoni bolid RB16B. Bolid z nową specyfikacją silnika Hondy ma pozwolić nawiązać równorzędną walkę z Mercedesem. Zespół nie podał jeszcze szczegółów dotyczących wydarzenia. Jednakże, patrząc na AlphaTauri, można spodziewać się, że ich nowa maszyna także ukaże się koło godziny 9:00 czasu polskiego.

4.7/5 (liczba głosów: 4)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama