Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Mercedes W12: Czyżby ósma mistrzowska broń? | Analiza

Stajnia z Brackley zaprezentowała swój dwunasty bolid F1 w XXI wieku. Mercedes W12 może być maszyną, która przyniesie zespołowi ósme mistrzostwo świata wśród kierowców i konstruktorów z rzędu. Tegoroczna konstrukcja charakteryzuje się przede wszystkim odświeżonym malowaniem. Na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z ewolucją W11. Jednakże, czy aby na pewno?

Opublikowano

w dniu

Mercedes W12
Fot. Mercedes-AMG F1 Petronas Motorsport

Mercedes AMG F1 W12 E Performance: Czarny pocisk?

W sezonie 2021 trudno oczekiwać, aby samochody F1 bardzo różniły się od tych zeszłorocznych. Wpływ na to maja ograniczenia rozwojowe oraz system tokenów, który ograniczał wprowadzenie nowinek. Wszystko po to, aby ograniczyć koszty. W 2021 r. w życie weszły też limit budżetowy na poziomie 145 mln USD oraz ograniczenia pracy w tunelu aerodynamicznym i CFD. Inżynierowie w Brackley mieli najmniejsze pole manewru, ponieważ mistrzowski zespół został najbardziej dotknięty ograniczeniami. W dodatku duża część zasobów została przesunięta na rewolucyjny projekt 2022. Mercedes W12 musiał zatem łudząco przypominać model W11, ale też ekipa miała wyzwania w postaci zmiany podłogi, upakowania nowego silnika oraz rekompensatą usunięcia systemu DAS.

Mercedes stanie przed szansą wywalczenia podwójnej korony po raz ósmy z rzędu. Ekipa z Brackley jest najlepsza nieprzerwanie od 2014 roku, czyli początku ery hybrydowej. Ich dominacja w ostatnich dwóch latach jeszcze bardziej się uwydatniła, dlatego są stawiani w roli faworytów. Zwłaszcza, że przepisy techniczne pozostają stabilne i ograniczają też rywali, którzy nie mają dużego pola manewru. Lewis Hamilton jest zatem w doskonałej pozycji do walki o 8. koronę MŚ oraz stania się najlepszym kierowcą wszech czasów. Obecnie Brytyjczyk dzieli te miano z Michaelem Schumacherem – obaj mają po 7 tytułów. Największym zagrożeniem wydaje się być Red Bull, który sporo ukrywał podczas swojej prezentacji, a pod koniec sezonu 2021 doganiał Mercedesa. Wygrali nawet kończące kampanię GP Abu Zabi.

ZOBACZ TAKŻE
Red Bull RB16B: Największy rywal Mercedesa? | Analiza

Zmienione malowanie

W tym roku niemiecki zespół dokonał kolejnych zmian w malowaniu. Zdecydowano się pozostać przy czerni, ponieważ w ten sposób Mercedes chce wspierać Lewisa Hamiltona w walce z dyskryminacją rasową. Dokonano jednak kilka zmian. Mamy mniej gradientów, a więcej prostoty. Tradycyjnie wyeksponowano logo Petronasa i Ineosa. Jednakże w przypadku pokrywy i płetwy wróciły odcienie srebrnego. Oprócz zmiany grafiki numeru startowego kierowcy, postanowiono lepiej wyeksponować tam nazwę AMG.

Mercedes W12 cały 2021 f1

Fot. Mercedes AMG Petronas Motorsport

Należało się tego spodziewać, ponieważ Daimler AG bardzo chce promować wszystkie powiązane marki. Nawet mówiło się o zmianie nazwy zespołu F1 na AMG, ale do tego nie doszło. Jakby nie było marka Mercedes bardzo chce promowane elektromobilność, więc hybrydowe będą charakteryzowały się członem “E Perfomance” – tak jak w pełnej nazwie bolidu.

ZOBACZ TAKŻE
McLaren MCL35M, czyli pierwsza prezentacja za nami | Analiza

Kierowcy są pod wrażeniem nowego bolidu

Dzień premiery nowego samochodu jest zawsze bardzo ekscytujący. Wspaniale jest ujawnić światu wyniki ciężkiej pracy wszystkich w fabrykach i osobiście zobaczyć niektórych moich kolegów z zespołu, co było tak rzadkie w ciągu ostatniego roku. Byłem w kontakcie z inżynierami przez całą zimę, śledząc ich przygotowania, gdy przygotowuję się do nadchodzącego sezonu. Podniecenie narastało i narastało, więc teraz nie mogę się doczekać, kiedy wyjdę na tor w W12 – powiedział Lewis Hamilton.

Oczywiście w minionym roku nie byliśmy w stanie zbyt często odwiedzać fabryki. Dlatego po pierwsze, bardzo się cieszę, że mogę tu wrócić i po raz pierwszy osobiście zobaczyć nowy samochód. Otrzymuję regularne aktualizacje na temat postępów, więc miło jest teraz zobaczyć efekt końcowy na żywo, a to sprawia, że ​​jestem bardziej podekscytowany w nowym sezonie. Samochody są bardzo podobne do tych z zeszłego roku, ale są pewne interesujące zmiany aerodynamiczne, które będą miały wpływ na zachowanie samochodu, więc nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, jak to będzie na torze w Bahrajnie – powiedział Valtteri Bottas.

Entuzjazm podziela lider zespołu

Każdego roku zmieniamy punkt ciężkości i określamy właściwe cele. To może wydawać się proste, ale jest cholernie trudne i prawdopodobnie dlatego nie ma tam zespołów sportowych z siedmioma tytułami z rzędu. Tak wiele rzeczy może się wydarzyć i bardzo naturalne jest przyzwyczajenie się do sukcesu. Ale ten zespół nic z tego nie pokazał. Widzę teraz ten sam ogień, głód i pasję, co wtedy, gdy pierwszy raz przechodziłem przez te drzwi w 2013 roku – powiedział Toto Wolff.

Każdy sezon to nowe wyzwanie, a zatem nowy cel do osiągnięcia. 2021 przynosi zmiany w przepisach, które mogą wpłynąć na naszą konkurencyjność, a także ograniczenie kosztów i prace nad głównymi zmianami zasad w 2022 roku. Te wyzwania nas ekscytują. Fakt, że udało nam się przyciągnąć Ineosa jako inwestora, pokazuje, że mamy mocne uzasadnienie biznesowe. Jak i że F1 nadal jest bardzo atrakcyjną platformą dla dużych marek i firm. Widzimy również niewielką zmianę w sposobie działania zespołów F1, ponieważ ograniczenie kosztów, a nowa struktura kieruje nas w kierunku modelu biznesowego, który jest bardziej znany w amerykańskich grach sportowych – ocenił.

Jednocześnie posiadanie trzech silnych akcjonariuszy w zespole daje nam jeszcze większą stabilność na przyszłość. Na poziomie osobistym bardzo się cieszę, że mogę zaangażować się w zespół na dłuższą metę i nieznacznie zwiększyć swój udział. Zawsze powtarzałem, że ten zespół jest dla mnie jak rodzina. I jestem niesamowicie dumny z tego, co razem osiągnęliśmy – zakończył Austriak.

Mercedes W12: Analiza techniczna

Tegoroczny regulamin wymusił na zespołach kilka istotnych zmian. Jedną z nich jest obszar dyfuzora. Dwa wewnętrzne “żebra” zostały skrócone względem tych z zeszłego roku. Ograniczono także instalację tylnych owiewek (tzw. wingletów) przy podłodze, które pomagały w chłodzeniu tylnych kanałów hamulcowych. Sama podłoga została bardziej ścięta, coś na kształt uciętego prostokątnego trójkąta, co oczywiście zlikwidowało różne nacięcia itp. Tak samo uszczelniono podłogę wokół bargeboardów (które zostały podwyższone) i sekcji bocznych.

tył W12

Wspomniane zmiany według Jamesa Allisona kosztują wszystkich nawet ponad sekundę na okrążeniu. Gdyby dodać do tego 0,5 s straty wynikających z nowych opon Pirelli, a także wziąć pod uwagę kreatywność inżynierów powinniśmy mieć bolidy zbliżone osiągami do tych z 2019 roku. Mercedes W12 nie będzie też miał innowacyjnego systemu DAS, który w zeszłym roku pomagał im w zarządzaniu ogumieniem. Niewykluczone, że rywale zbliżą się do nich – choćby w kwalifikacjach.

Dział silnikowy Mercedesa miał ostatnio obawy o stopień niezawodności swoich produktów. Możliwe, że w trakcie przedsezonowych testów wystąpią problemy, które zostaną opanowane przed startem mistrzostw. W ostatnich 2-3 latach Niemcy dość często na tym etapie napotykali pewne problemy, ale nie były one trudne do rozwiązania. Tym razem może być podobnie. Z racji nowej wersji jednostki napędowej zmianie uległa już pokrywa, która zyskała wybrzuszenie, mające najprawdopodobniej oczyszczać komorę wlotową silnika. Takie rozwiązanie było możliwe do wdrożenia dzięki większemu nachyleniu w tej sekcji.

Mercedes W12 także z nowym układem hamulcowym

Nie inaczej jest tym razem. Co roku w bolidach niemieckiej stajni widać nowinki w obszarze przewodów i kanałów hamulcowych. Część ma dodatkowo spełniać funkcję aero. Tym razem względem 2021 roku mamy powiększone przewody hamulcowe. W dodatku dolna sekcja została poszerzona prawdopodobnie po to, żeby poprowadzić strugę powietrza wokół kół. Zainstalowano też mały “deflektor” przy przedłużeniu przedniego wahacza. Zapewne w tym upatrują wsparcia przy zarządzaniu ogumieniem Pirelli, ponieważ zabraknie już wsparcia z DAS. Jeśli już jesteśmy z przodu bolidu, to warto nadmienić, że przedni nos wygląda niemal identycznie jak ten z II części sezonu 2021.

W12 tył 2021

Fot. Mercedes AMG Petronas Motorsport

Kto następny?

ZOBACZ TAKŻE
Bolidy F1 2021. Tu znajdziecie wszystkie informacje w jednym miejscu

Jeszcze dziś, 2 marca, swoją prezentację zaplanował zespół Alpine. Francuzi o godz. 16:00 czasu polskiego odsłonią konstrukcję A521, która będzie ewolucją Renault R.S.20. Na pewno zmienią się barwy, ponieważ ostatnie z prezentacji strategicznej Grupy Renault był przejściowymi. Niestety w wydarzeniu udziału nie weźmie Fernando Alonso. Hiszpan ryzykowałby przybycie do Wielkiej Brytanii kwarantanną i tak czy owak zabrakłoby na oficjalnej części. Możemy się spodziewać, że ekipa połączy się z nim przez kamerkę internetową.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama