Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Testy nowych samochodów

TEST | Seat Leon PHEV FR 1.4 e-Hybrid 204 KM – opcja na miasto

Przy drugim podejściu do IV generacji hiszpańskiego flagowca do sprawdzenia było nieco więcej. Seat Leon FR z hybrydą Plug-In 1.4 e-Hybrid o mocy 204 KM zachowywał się jak typowy mieszczuch i dawał duże poczucie komfortu podczas jazdy. W porównaniu z niemalże tą samą hybrydą w Škodzie Superb iV, która była mocniejsza o 14 KM, wypadł odrobinkę lepiej. Czy nowy Leon w hatchbacku zrobił lepsze wrażenie od Sportstourera? Jakie ma zalety i wady? Poruszymy tę kwestię w materiale!

przód Seat Leon hybryda 1 2021
Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Seat Leon PHEV FR: Ogólne wrażenia

Dotychczas o samej prezencji IV generacji Seata Leona wypowiadaliśmy się dobrze. Po prezentacji oraz testach kombi i hatchbacka nasze zdanie w tej kwestii się nie zmienia. Całkiem miłe wrażenie robi to, że niektórym auto może nieco przypominać Cuprę Formentora. Poniekąd tak jest, ponieważ Seat Leon FR wygląda na pomniejszonego i obniżonego młodszego brata. Taki ruch ze strony Hiszpanów jest zrozumiały, ponieważ na rynek wyszedł też Cupra Leon, który od początku miał mieć więcej sportowych rys. To może się podobać!

Seat Leon tył 1

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Jeśli chodzi o środek, to tutaj niewiele się zmieniło w porównaniu z naszym ostatnim testem Leona. To samo tyczy się oczywiście systemu multimedialnego. Chociaż na pewno warto wspomnieć, że w Seacie software robił mniej psikusów. Największą zmianą jest to, że mieliśmy do czynienia ze schludnym hatchbackiem, który oferował mniej miejsca. Zwłaszcza bagażnik, który z rozłożonymi siedzeniami oferuje pojemność 270 litrów. Oczywiście jak na miejską hybrydę plug-in wystarcza, ponieważ pomieści na małe zakupy. Niestety baterie gdzieś trzeba wsadzić.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Seat Leon ST 1.5 TSI 150 KM Manual - zwiastun dobrej zmiany

Jak można ocenić odczucia za kółkiem?

Hybrydowy Seat Leon FR Hatchback to auto wygodne i precyzyjne. Mimo wszystko czuć, że waży dość sporo, ponieważ jego masa własna to aż 1614 kg. Na pewno dobrze się stało, że Seat postawił na 204-konne 1.4 e-Hybrid, ponieważ daje to poczucie bezpieczeństwa przy wyprzedzaniu. Sama reakcja na gaz i moment zanim samochód się zbierze wymaga chwili, więc dobrze mieć więcej koni mechanicznych w zanadrzu. 6-stopniowa skrzynia DSG także zdaje egzamin. Generalnie trudno o cokolwiek się przyczepić, jeśli chodzi o samą jazdę i poziom ergonomii kierowcy.

zarządzanie energią hybryda PHEV Leon 2021

Fot. Adrian Drozdek

Na pewno pewne zastrzeżenia dotyczą zarządzania akumulatorem, ponieważ trzeba się naklikać, aby włączyć tryb Hybrid. Za to, jeśli musimy podładować się w trasie za pomocą silnika, musimy jeszcze przejść do opcji niestandardowych i wybrać odpowiedni procent oszczędzania akumulatora. Dopiero wtedy odczuwamy, że bateria się zaczyna ładować już „na poważnie”. Z tym samym spotkaliśmy się już w Superbie iV.

Jeśli chodzi o działanie asystentów wspomagających kierowcę czy systemu audio to wciąż dobry poziom został utrzymany. Nie ma tutaj większych zastrzeżeń.

Pełną konfigurację testowego egzemplarza hybrydowego Seata Leona FR znajdziecie w konfiguratorze pod kodem: SMD6XDWH.

Wyposażenie

Testowy egzemplarz miał właściwie wszystko z opcji dodatkowych. Jedynie brakowało panoramicznego okna dachowego czy haka holowniczego. Same dodatki kosztowały niespełna 19 tys. złotych. Już lakier metalizowany Nevada White podbijał cenę bazową o 2 808 zł. Z elementów widocznych na zewnątrz swoje kosztowały jeszcze 18-calowe felgi aluminiowe FR Aero Performance Machined (2 734 zł).

Przejdźmy do tego, co skrywa się pod karoserią. Najdroższą opcją wyposażenia był… pakiet wspomagania jazdy L dla samochodów z Navi System+ (2865 zł za asystenta świateł drogowych; predykcyjny tempomat (ACC): dostosowanie prędkości jazdy do znaków drogowych i danych nawigacji, system rozpoznawania znaków drogowych, system monitorowania martwego pola z funkcją ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu i sygnalizacja o zbliżającym się pojeździe podczas wysiadania). Wszystkie systemy działały prawidłowo i były całkiem przydatne. Asystent świateł działał bardzo płynnie i ani razu nikogo nie oślepiliśmy nocą, a martwe pole było nawet nad wyraz czułe – ale jak to mówią: przezorny zawsze ubezpieczony.

Seat Leon wnętrze 2021

Fot. Adrian Drozdek

Z innych ciekawych elementów mieliśmy jeszcze: asystenta parkowania oraz czujniki parkowania z przodu i z tyłu (1576), system bezkluczykowego dostępu i uruchamiania samochodu Kessy (1536), ambientowe oświetlenie kokpitu LED z możliwością wyboru koloru (1243) czy alarm z funkcją Safe (1349). Nieco tańsze były oczywiście czarna podsufitka (1015) czy schowek z bezprzewodową łądowrką dla smarfonów (865). Najtańszy z tego wszystkiego jest kabel do ładowania prądem zmiennym AC ze stacji ładującej (16A, mode3), bo kosztuje 684 zł. Sami widzicie już mniej więcej na czym ewentualnie możecie zejść niżej z ceną. Wszystko zależy od waszych preferencji.

Seat Leon PHEV FR: Spalanie

To kwestia, która interesuje większość z was. W przypadku hybrydowego Leona na pewno można być zadowolonym z jazdy w mieście i na obrzeżach. Naładowana bateria o pojemności 12 kWh pozwoli nam pokonać spokojnie powyżej 50 km. W trybie E-Mode nie musimy więc przejmować się zużyciem paliwa. Oczywiście jesteśmy w stanie potem podładować się z gniazdka czy stacji lub w trasie ponad 100-kilometrowej. Średnio, uwzględniając nawet zimę i pierwsze ruszenie na max 6 km w celu zrobienia zakupu i załatwienia drobnych spraw nie przekraczaliśmy zużycia 1,4 kWh. Skoro 14,8 kWh producent przewiduje łącznie na 100 km to JEST OK!

Nieco inaczej bywało oczywiście z wynikami w cyklu mieszanym. Według producenta nie powinniśmy spalić więcej jak 6,1 l/100 km. Zdecydowanie bardziej realne są wyniki 7,6 l/100 km. Nadal przyzwoicie! Jeśli uwzględnimy krótsze trasy mieszane przez miasta, autostrady, drogi krajowe, etc. to realnie osiągniemy nawet 4 l/100 km. W kontekście samej trasy wyniki między 5 a 6,4 l/100 km są już bardziej miarodajne. Jednak da się je osiągnąć, jadąc maksymalnie z prędkością 120 km/h i bez oszczędzania baterii. Jeśli już jedziemy daleko, minimum 400-500 km musimy liczyć się z wynikami między 7,5 a 8 l/100 km (z ładowaniem) przy 140 km/h. 

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Škoda Superb iV Sportline 1.4 TSI Plug-In Hybrid - ma potencjał

O tym warto pamiętać…

Seat Leon PHEV FR jest dość wrażliwy na zmiany ukształtowania terenu czy reakcję na gaz i komputer może nieco zawyżać wyniki spalania. Mimo wszystko bak o pojemności 40 litrów spokojnie pozwoli nam pokonać do 650 km (bez uwzględnienia szybkiego doładowywania). Podczas tygodniowego testu głównie jeździliśmy w trybach Eco i Comfort. Drugie podejście do hybrydy wykorzystującej VAG-owskie 1.4 TSI było na pewno lepsze. Po teście tego samego układu w Superbie mieliśmy większy niedosyt, tam akumulator szybciej się rozładowywał. W Leonie było lepiej, choć martwi fakt, że w trasie zdarzało mu się brać więcej – i to przy mniejszej mocy o 14 KM.

parking 2

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Ile taka przyjemność?

Testowany przez nas Seat Leon PHEV FR z silnikiem 1.4 e-Hybrid o mocy 204 KM z DSG-6 kosztuje niespełna 150 tys. złotych. Warto zaznaczyć, że poprzednia wersja IV generacji w nadwoziu kombi, z którą obcowaliśmy w grudniu mieściła się w budżecie 116 tys. zł. Jednak znacznie wyższa cena w przypadku hybrydowej odmiany jest tutaj jak najbardziej zrozumiała. Należy też pamiętać, że wcześniej mieliśmy wersję z 1.5 TSI 150 KM i 6-biegowym manualem w wersji wyposażenia Xcellence. Natomiast tym razem mocna hybryda w litfbacku została okraszona topową wersją FR. Oczywiście, gdyby nie wyposażenie dodatkowe kosztujące nas blisko 20 tys. złotych. Gdyby nie to, na wersję hybrydową starczyłoby nam 131 200 zł.

przód 4

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Jeśli zatrzymamy się tylko przy samym wariancie Leona w nadwoziu hatchback, to rozstrzał cenowy jest spory. Potencjalni klienci mają w czym wybierać. Na nową IV generację wystarczy już 69 700 zł (Reference). Pomiędzy mamy jeszcze Style (od 70 300), Full LED (od 76 100) czy Xcellence (od 86 400). Oczywiście bazowe kwoty rosną w zależności o wyboru jednostki napędowej i opcji dodatkowych. Na pewno jeśli interesuje nas tylko wariant FR, to musimy szykować co najmniej 86 400 zł. Do wyboru mamy 1.5 TSI 130- i 150-konne z manualem, 1.5 eTSI 150 KM z DSG oraz sprawdzane teraz 1.4 e-Hybrid 204 KM DSG.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Seat Leon ST Cupra 2.0 TSI 300 KM 4Drive - wrażenia gwarantowane

Podsumowanie: Seat Leon PHEV FR 1.4 e-Hybrid 204 KM

Seat Leon PHEV FR 204 KM 1.4 e-Hybrid
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Wyposażenie
  • Jakość materiałów
  • Zawieszenie
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.5

Podsumowanie

Nowy Seat Leon może się podobać. To auto uniwersalne, które przypasuje mężczyznom, jak i kobietom. W hybrydowej odmianie plug-in mamy do czynienia z dużymi zaletami podczas jazdy w mieście oraz w krótkie trasy. Niestety nie do końca możemy być zadowoleni z wyników spalania na dłuższych odcinkach, ponieważ może być znacznie lepiej. Poniekąd dlatego uznaliśmy ten egzemplarz za typowego mieszczucha, który uwielbia miejski klimat, ale już nie do końca cieszy się z przejażdżki drogami szybkiego ruchu. Suma summarum auto zapracowało sobie na solidne 4,5/5. Blisko 150 tys. złotych na hatchbacka to nie jest mała kwota, dlatego zawsze możecie rozważyć usunięcie niektórych opcji w konfiguratorze. Jeśli chodzi o wybór między hybrydą a zwykłym benzyniakiem musicie sami przeanalizować za i przeciw.

Zdjęcia: Seat Leon PHEV FR

Unikalne fotografie Seata Leona do naszego artykułu wykonał Adrian Zieliński z Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna. W portfolio naszego fotografa znajdziecie wiele innych interesujących sesji. Zapraszamy do oglądania.

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama