Nasze profile w mediach społecznościowych

Testy nowych samochodów

TEST | Škoda Octavia Combi RS 1.4 Plug-In 245 KM – hybryda z pazurem

Hybrydowa Škoda Octavia Combi RS w naszym teście wypadła dość przyzwoicie. Może brakowało nieco emocji przez to, że sercem pojazdu było 1.4 TSI Plug-In o mocy 245 KM, a nie wersja benzynowa. Mimo wszystko to, co wyróżniało IV generację sportowej Octavii w tej wersji na tle poliftowej III generacji to przede wszystkim niższe spalanie. Wyróżników było oczywiście więcej, o czym dowiecie się w dalszej części materiału.

Opublikowano

w dniu

z przodu nowa Skoda Octavia Combi RS
Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Škoda Octavia Combi RS: Ogólne wrażenia

Przed testem hybrydowej odmiany Octavii RS w kombi nie oczekiwaliśmy nie wiadomo jakich emocji. Od początku hybryda nie pasowała nam do wersji RS, ale Škodzie udało się nas do siebie przekonać. Może nie czuliśmy takich emocji jak w poliftowej III generacji RS-a, ale było naprawdę całkiem w porządku. Na pewno pierwszą różnicą był start, ponieważ należało brać poprawkę na przełączenie się z trybu elektrycznego na spalinowy. Mimo wszystko 7,3 sekundy do “setki” w aucie, która waży ponad 1700 kg, dźwigającym baterię z tyłu, właściwie nie było czuć. Czasem było wrażenie, że w 245-konnym aucie wynik uda się poprawić, ale stopery nie kłamały. Nowa Škoda Octavia Combi RS potrafiła być szybka, kiedy tego potrzebowaliśmy, a w trybie Eco i Comfort oszczędzała sobie paliwo i energię.

Jeszcze przed wizytą w kokpicie czuliśmy, że jesteśmy w kombi ze sportowym charakterem. Škoda Octavia Combi RS może się podobać. Ogólnie nowa, IV generacja Octavii prezentuje się nieźle zarówno w liftbacku, jak i w kombi. Na pewno w RS-ie smaczku nadają czarne wstawki (napisy Škoda, lusterka, lotki) oraz emblematy skrótu od Rally Sport. Samochód wyróżnia się na ulicy i trudno go pomylić z jakimkolwiek innym. Niektórzy dopatrują się tutaj podobieństw do Audi RS 5 ze względu na przednie reflektory, co tylko pozytywnie wpływa na jej odbiór.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Škoda Octavia RS Challenge 2.0 TSI 245 KM - sportowiec na trasy

A jak odczucia ze środka i z samej jazdy? Bardzo dobrze!

Całość dopełnia ciekawy środek. A mamy tam kubełkowe fotele, emblematy RS i alcantara z czerwonymi przeszyciami nastrajały bardzo dobrze przed podróżą. Było też wygodniej niż w zwykłej Octavii Style, do której testu link znajdziecie poniżej. Sama obsługa trybów jazdy i zarządzania energią była identyczna jak w hybrydowym Superbie, mimo że tym razem multimedia doczekały się nowszego systemu. Jest jeszcze pole do poprawy przy ustawianiu poziomu ładowania itd. – które lepiej byłoby robić bez odrywania wzroku od przedniej szyby.

Škoda Octavia Combi RS przód 2

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Samo prowadzenie się Škody było w porządku, często nie czuliśmy, że mamy do czynienia tylko z przednionapędowcem. Sześciobiegowa skrzynia DSG także spisywała się bez zarzutów, nie gubiła się, etc. Jedynie w trybie Eco było czasem wrażenie, że za bardzo ogranicza silnik, przez co auto się męczy. Poniekąd tryb ten nie dawał większych korzyści w porównaniu do Comfortu, więc to należałoby w przyszłości poprawić. Podobnie sprawa poprawy dotyczy ruszania z miejsca w trybie Sport na nieco śliskiej nawierzchni. Koła często buksowały zanim ruszyliśmy, gdy było sucho tego zjawiska w ogóle nie było. Poza tym trudno doszukać się wad, ponieważ spasowanie w kabinie także było na dobrym poziomie. Jedyne co należałoby dodać, to fakt, że bagażnik pomniejszono o 150 l (490 l vs 640 l w zwykłej Octavii Combi), ale to wynik instalacji baterii.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Seat Leon PHEV FR 1.4 e-Hybrid 204 KM - opcja na miasto

Wyposażenie

Testowana przez nas Škoda Octavia Combi RS miała dość bogate wyposażenie. Jej cenę podwyższała już wartość za lakier metalizowany Czerwony Velvet (2450 zł), który nadawał autu charakteru. Jednakże macie także do wyboru czerń Crystal za podobną kwotę. Pozostałe metalizowane lakiery nie przekraczają kwoty 800 zł (Biały Moon, Czerń Magic, Srebrny Brilliant i Szary Quarz). Jeśli nie chcielibyście mierzyć się z dopłatą są też niemetalizowane: biały, czerwony i szary. Z elementów widocznych na pierwszy rzut oka wymienić należy także felgi. U nas były to obręcze ze stopów lekkich Alatair 7,5J x 19”, antracytowe za 3050 zł (w konfiguratorze Škody); w naszym pliku 2350 zł). Takie same, tylko całe srebrne kosztowałyby 2600 zł. Dopłacać nie musielibyście jedynie za 18-calowe czarne Comet. Już te same, ale polerowane to 600 zł.

Skoda Octavia RS Combi 2021 wnętrze

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Przejdźmy do pozostałych opcji dodatkowych. Tutaj z takich droższych należałoby wymienić: specjalne fotele ergonomiczne RS za blisko 12 tys. zł (były wygodne i urozmaicały wnętrze), pakiet Comfort Plus i zawieszenie adaptacyjne DCC (po 3 700 zł). Następnie wymienić należy system nagłośnienia Canton (2700 zł) – do którego trudno się przyczepić, wyświetlacz Head-Up (2700 zł) – pochwalić należy brak szybki oraz przejrzystość widoku na szybie. Dość solidnie wartość pojazdu podwyższały elektrycznie składane, przyciemniane i podgrzewane lusterka, z martwym polem (2000 zł). Na plus była także obecność gniazda 230V z tyłu, które przydaje się, jeśli jeszcze nie mamy ładowarki z USB-C do naszego smartfona. W przypadku testówki brakowało nam panoramicznego okna dachowego. Opcja jego “dokupienia” istnieje i dodałaby 4700 zł do wartości.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Seat Leon ST 1.5 TSI 150 KM Manual - zwiastun dobrej zmiany

Spalanie

Jeśli chodzi o hybrydy z koncernu Volkswagen AG, to na pewno Škoda Octavia Combi RS udowodniła, że jest poprawa. 245-konne 1.4 TSI Plug-In było lepsze niż jego odmiany 204 KM w Leonie czy 218 KM w Superbie Liftback. Na samym akumulatorze o pojemności 13 kWh da się przejechać 60 km, czyli tyle ile podaje producent. W nieco mniej ekologicznym trybie spokojnie 50 km jest w zasięgu, więc to na duży plus. W kontekście spalania, to tutaj wartość 6,2 l/100 km w cyklu mieszanym, którą podaje producent nie jest abstrakcją. Oczywiście jest margines błędu, ponieważ przeważnie tak 6,7-7 l/100 km to realne możliwości przy dość zmiennej pogodzie.

Jeśli chodzi o trasę, to przedstawia się to następująco: bez autostrad/ekspresówek (4,9-5,3l/100 km), a z drogami szybkiego ruchu (6-6,3 l/100 km). W mieście przy ładowaniu akumulatorów musimy liczyć się z 7 l/100 km. Jeśli nie mamy takiej konieczności, zużyjemy jedynie energię w akumulatorze. Wszystkie wartości spalania w szczegółach układu hybrydowego na stronie producenta podają WLTP na poziomie 5,2-6,3 l/100 km. Czasami da się zejść nieco niżej, ale jeśli chcemy zgromadzić sobie więcej energii w trasie to przy 140 km/h możemy mieć około 7,6 l/100 km.

tył Škoda Octavia Combi RS

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Cieszy jednak, że nie widzimy już wartości 9-9,6 l/100 km, które komputer potrafił pokazywać w innych VAG-owskich hybrydach. Gdy weźmiemy pod uwagę, że mamy do czynienia z usportowioną wersją RS, to trudno na cokolwiek narzekać. Na pewno jest pole do poprawy, ponieważ hybryda powinna być jeszcze bardziej oszczędna od diesla, a nie zawsze tak jest. Sam fakt, że bak ma zaledwie 39,5 l jest małym minusem. Mimo wszystko 41 l jesteśmy w stanie do niego zmieścić i przejechać ok. 750 km.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Seat Leon ST Cupra 2.0 TSI 300 KM 4Drive - wrażenia gwarantowane

Škoda Octavia Combi RS: Ile kosztuje?

Nasz testowy egzemplarz nieznacznie przekroczył wartość 200 tys. złotych – dokładnie o 600 zł. Škoda Octavia Combi RS w odmianie hybrydowej z 1.4 Plug-In 245 KM nie jest jeszcze najdroższą opcją w gamie. Naszą konfiguracje znajdziecie pod kodem: C78D7MV6. Dzieje się tak dlatego, że najwyżej postawiony jest diesel 2.0 TDI o mocy 200 KM z napędem 4×4 i DSG-7, ponieważ jego wartość startuje od 168 tys. złotych. To o 5 tys. więcej aniżeli początkowa kwota za hybrydę (ok. 163 tys. zł). Swoje oczywiście robi tutaj napęd 4×4, którego nie ma w pozostałych wersjach RS-a, o których sobie powiemy.

Jeśli chodzi o liftbacka, to od każdej z podanych wartości należy odjąć ok. 4-4,5 tys. złotych. Dla kontrastu można przytoczyć także ceny za zwykłą Octavię. Otóż liftbacka możemy mieć za nieco ponad 83 000 zł (wersja: Active), a kombi za 87 850 zł (także Active). Dostrzec można duża różnicę, ale należy pamiętać, że w kontekście osiągów i wyposażenia także mamy niemalże przepaść. Rywalami Octavii RS są m.in. Ford Focus ST, Peugeot 308 GTi, Renault Megane RS czy też koledzy z VAG-a: Cupra Leon i Volkswagen Golf GTI. Niestety w kontekście wersji Combi rywali robi się mniej. Ford ma bowiem jedynie Focusa w ST-Line, 308 GTi nie występuje w kombi, tak samo Megane RS czy Golf GTI. Inaczej jest z Cuprą Leonem, które ma Sportstourera (kombi), ale z nieco lepszymi osiągami.

przód 1 Škoda Octavia Combi RS

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Škoda Octavia Combi RS Hybrid iV 245 KM: Podsumowanie

Škoda Octavia Combi RS 245KM Plug-In 1.4 TSI
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Wyposażenie
  • Jakość materiałów
  • Zawieszenie
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.6

Podsumowanie

Jeśli chodzi o ocenę 4,6/5,0 to tutaj głównie musieliśmy odjąć nieznacznie za multimedia, które mimo ciekawych grafik wymagają poprawy jakości obsługi, nieco zawyżone spalanie oraz pracę silnika w trybie Eco. Tak, generalnie trudno, aby jakkolwiek skarcić Octavię RS Combi. Wersja hybrydowa na pewno przyda się tym, którzy często poruszają się po mieście i nie potrzebują też ogromnej przestrzeni bagażowej. Wartość ponad 200 tys. złotych niektórych może odstraszać, ale w końcu każdy może nieco uciąć na wyposażeniu, które w testowym egzemplarzu wyniosło ponad 36 tys. zł. Oczywiście możecie także wybrać inną wersję silnikową RS-ki, gdzie uszczuplicie wartość o kolejne kilka, a nawet czasem kilkanaście tysięcy złotych. Każda Octavii RS na pewno jest autem bardziej wyróżniającym się na ulicy, nawet bardziej od poprzedniej III generacji.

Zdjęcia

Unikalne fotografie Škody Octavii Combi RS do naszego artykułu wykonał Adrian Zieliński z Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna. W portfolio naszego fotografa znajdziecie wiele innych interesujących sesji. Zapraszamy do oglądania.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama