Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

FIA: Trzy Grand Prix niepewne. Wyścigi sprinterskie dojdą do skutku?

FIA w najnowszej wersji kalendarza F1 zawarła oznaczenia “TBA” przy trzech weekendach Grand Prix. Niepewne wydają się Kanada, Singapur i Arabia Saudyjska. Za to według niemieckiego “Auto Motor und Sport” zespoły wynegocjowały dodatkowy budżet tylko na potrzeby wyścigów sprinterskich. Jakie ogłoszenia mogą nas czekać w najbliższym czasie?

Opublikowano

w dniu

fia wyścigi sprinterskie zagrozone grand prix
Fot. Red Bull Content Pool

FIA i Liberty Media mają trudne zadanie

Jeszcze przed GP Emilii-Romanii głośno mówiło się o odwołaniu GP Kanady. Radio Canada podało nawet, że wszystko jest już przesądzone. Później te rewelacje zdementowano. FIA i Liberty Media robią co mogą, aby pomóc organizatorom wyścigów w dobie pandemii koronawirusa. Głównym kandydatem do wypełnienia luki po Kanadzie jest Turcja z obiektem Istanbul Park. Wielu jednak zaciekawił skrót od “to be announced” (do zatwierdzenia) przy Singapurze i Arabii Saudyjskiej. W tym pierwszym wiele będzie zależało od sytuacji oraz obowiązujących tam restrykcji dot. logistyki, kwarantanny, etc. Za to w przypadku Arabii Saudyjskiej tak naprawdę może chodzić o inspekcję toru w Dżeddzie, który jeszcze jest w fazie budowy.

W razie czego w przypadku odwołania niektórych wyścigów, F1 może skorzystać z niemieckich torów Nurburgring i Hockenheimring. Włodarze obiektów nie są w stanie jednak pójść na układ w przypadku wysokich opłat licencyjnych. Bez szans nie jest także Mugello, które w zeszłym roku gościło GP Toskanii. Niektórzy wśród kandydatów widzą jeszcze hiszpańskie Jerez, które do 2015 roku było jednym z gospodarzy przedsezonowych testów F1. Warto mieć na uwadze, że w razie ostatecznych decyzji może dojść do przesunięć. Głównie będzie chodziło o względy logistyczne, aby nie utrudniać zespołom życia, zwłaszcza, że już mierzą się oni z ograniczeniami.

Kanada nie chce wylecieć, ale F1 nie będzie czekać w nieskończoność

Kanada walczy jeszcze o pozostanie w kalendarzu F1. Budowa ich toru 4,5-kilometrowego, jako że jest w pół uliczny zajmie co najmniej 3 tygodnie. Jako, że 11-13 czerwca zaplanowano tam wyścigowy weekend, decyzja musi zapaść najpóźniej do 20-21 maja. FIA i Liberty Media będą naciskały, aby deklaracja pojawiła się wcześniej. W końcu w razie ostatecznej rezygnacji, zastępstwo musi być już gotowe. A jako, że GP Kanady ma miejsce zaraz po GP Azerbejdżanu, Turcja jest idealna. 

To nie miasto nie chce wyścigu, ale zdrowie publiczne w Montrealu uważa, że ​​to nie jest dobry pomysł. Spędziliśmy dużo czasu rozmawiając przez telefon z naszymi kolegami w weekend – możesz zrozumieć, że w grę wchodzą duże sumy pieniędzy i ustalenia kontraktowe. Chcemy, aby Grand Prix pozostało. Takie jest nasze życzenie – powiedziała Valerie Plante, burmistrz Montrealu.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz F1 2021. Znamy pełen rozkład nowego sezonu

Wyścigi sprinterskie coraz bliżej

Stefano Domenicali przekonywał ostatnio, że wszystko jest na najlepszej drodze, aby zrealizować projekt wyścigów sprinterskich w tym roku. Na wszystkich obradach zespołów, Liberty Media i FIA, był poruszany temat finansów oraz czasu pracy w trakcie 3 weekendów GP. Finalnie dodatkowe zawody odbyłyby się w Wielkiej Brytanii  (Silverstone), we Włoszech (Monza) i w Brazylii (Interlagos). Według AMuS Każdy zespół ma otrzymać 100 000 USD za każdy wyścig sprinterski, czyli łącznie 300 000 USD. Każdy będzie mógł uzupełnić tę pulę o 50 000 USD ze swojego budżetu i nie będzie to wliczane do limitu 145 mln USD. Za to w razie uszkodzeń bolidów, każdy będzie mógł skorzystać z 200 000 USD, które nie będą również wliczane w pulę objętą limitem. Nie ma mowy o dodatkowych podzespołach układu napędowego.

Jak wyglądałby weekend wyścigowy z wyścigami sprinterskimi? Otóż w piątek po treningach rozegrano by kwalifikacje. Według kolejności z czasówki startowaliby w sobotnim sprincie, a następnie według miejsc zajętych w nim, wszyscy ustawialiby się na pola startowe w niedzielę.

ZOBACZ TAKŻE
Caesars Palace, czyli GP Las Vegas na parkingu luksusowego hotelu

Wielu zadaje sobie pytania, co działoby się w przypadku zasad parku zamkniętego. Na ten moment wychodzi na to, że każdy zespół może zgłosić usterki po wyścigu sprinterskim i je na spokojnie naprawić. Przy tym nie łamiąc tych zasad Parc Ferme. Mogłoby to oznaczać, że nikt nie startowałby z pit-lane przez przekroczenie reguł, więc FIA musi ten temat wziąć po lupę. Inaczej wszyscy będą wykorzystywali dodatkowe pieniądze spoza limitowanej puli i czas, aby ugrać coś na zmianach w niedzielę.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama