Nasze profile w mediach społecznościowych

Inne

Jaka jest minimalna prędkość na autostradzie? Wyjaśniamy raz na zawsze

Czy w ogóle jest i ile wynosi minimalna prędkość na autostradzie? W tym newsie wyjaśniamy dwie najważniejsze kwestie w tej sprawie, bowiem odpowiedź nie jest jednoznaczna.

Opublikowano

w dniu

minimalna prędkość na autostradzie

Minimalna prędkość na autostradzie. Co mówią przepisy?

Minimalna prędkość na autostradzie – poruszając ten temat należy rozpocząć od definicji autostrady. Jest ona zawarta w Kodeksie drogowym (Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym). Już w art. 2 ustawodawca wyjaśnia poszczególne rodzaje dróg.

Według zawartej w przepisach prawa definicji, autostrada to droga dwujezdniowa, oznaczona odpowiednimi znakami drogowymi, na której nie dopuszcza się ruchu poprzecznego. Jest drogą przeznaczoną tylko do ruchu pojazdów samochodowych – z wyłączeniem czterokołowca – które mogą rozwinąć prędkość co najmniej 40 km/h, także w razie ciągnięcia przyczep. 

Co wynika z tej definicji? Po pierwsze rodzaje pojazdów, które mogą poruszać się autostradą – nie można robić tego np. rowerem. Po drugie – jakie wymagania muszą spełniać samochody – muszą być zdolne do rozwinięcia co najmniej 40 km/h. Słowo klucz – mogą. 

Czy to oznacza, że autostradą trzeba poruszać się co najmniej 40 km/h? Ile najmniej na autostradzie?

Odpowiedź na powyższe pytanie brzmi – nie. 40 km/h jest wymogiem, który dopuszcza pojazd do poruszania się na autostradzie. Ustawodawca mówi – jeśli chcesz poruszać się autostradą, Twój pojazd musi mieć możliwość rozwinięcia co najmniej 40 km/h. Nie jest to jednak prędkość minimalna, z jaką trzeba poruszać się na autostradzie.

ZOBACZ TAKŻE
Najciekawsze hot hatche na rynku? Mamy dla was siedem propozycji

Jaka jest więc minimalna prędkość na autostradzie? Odpowiedź znajduje się w innym przepisie Kodeksu drogowego, choć nie jest ona jednoznaczna. Ustawodawca nie wskazuje bowiem dokładnej prędkości.

Art. 19 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym wskazuje jasno, że kierujący pojazdem musi jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem – z uwzględnieniem warunków, w jakich odbywa się ruch. Mowa tu w szczególności o stanie i widoczności drogi, stanie i ładunku pojazdów, natężeniu ruchu czy warunkach atmosferycznych.

W ust. 2 wyżej wskazanej ustawy znajdziemy dodatkową wskazówkę, iż kierowca musi także jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierowcom. To sformułowanie jest kluczowe, bowiem jasno wskazuje, dlaczego nie wskazano jednego ograniczenia – jest ono zależne od warunków. 

O czym warto pamiętać?

Co “jazda z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym” oznacza w praktyce? Tylko i aż tyle, że trzeba brać pod uwagę innych uczestników ruchu. Większość pojazdów na autostradzie porusza się bowiem z prędkością 90 km/h i więcej, a więc jeśli jedziemy znacznie wolniej musimy po prostu na nie uważać.

ZOBACZ TAKŻE
Nowe pick-upy w Polsce - co oferuje rynek? Dziewięć dostępnych modeli

Jeśli jedziemy odcinkiem autostrady, na którym ruch jest bardzo niewielki, nie ma większego problemu. Nadjeżdżające do nas pojazdy prawdopodobnie szybko zauważą, że jedziemy znacznie wolniej i muszą nas wyprzedzić. Problemy pojawiają się w dużym natężeniu ruchu i ogólnym zamieszaniu na drodze. Najlepiej wtedy w jakiś sposób zasygnalizować fakt powolnej jazdy – np. za pomocą zjazdu dwoma kołami na pobocze. 

Prawda jest taka, że najlepiej jest po prostu dopasować swoją prędkość do innych pojazdów na autostradzie. Przy sprzyjających warunkach atmosferycznych i niewielkim ruchu minimalną dopuszczalną prędkość na autostradzie oszacowalibyśmy na 60-70 km/h, a przy znacznym natężeniu ruchu na 80-90 km/h. Koniec końców musi to jednak ocenić sam kierowca w danym momencie.

Problem pojawia się wtedy, jeśli mamy bardzo mało paliwa albo poruszamy się po autostradzie samochodem elektrycznym z niewielkim zasięgiem. W takiej sytuacji jako kierowca takiego pojazdu możemy nie być w stanie dopasować prędkości do innych użytkowników ruchu. W takiej sytuacji warto pomyśleć o wyraźnym zasygnalizowaniu tego faktu, np. kierunkowskazem. Za taki manewr z pewnością nie otrzymamy mandatu, a zainteresujemy innych użytkowników ruchu, dzięki czemu jazda dla wszystkich kierujących będzie bezpieczniejsza.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama