Czego szukasz?

F1 Boost GP Wielkiej Brytanii 2022

ELMS i AsLMS

Inter Europol Competition nie planuje startów w Stanach Zjednoczonych

Menedżer polskiego zespołu – Sascha Fassbender wypowiedział się na temat potencjalnych startów Inter Europol Competition w mistrzostwach IWSC.

Inter Europol rezygnuje z IMSA 2021
Fot. Inter Europol Competition - Facebook

Zdaniem Saschy Fassbendera – menedżera zespołu – Inter Europol nie planuje startów za oceanem w tym roku. Przypomnijmy – zespół „Piekarzy” planował pojawić się podczas tegorocznej edycji Rolex 24 at Daytona. Jednakże zespół miał porzucić plany między innymi ze względu na koszty i trwającą przeprowadzkę spod Hannoveru do Marek pod Warszawą.

Dodatkowo minionej zimy zespół przygotowywał się do rywalizacji z nowym producentem podwozia. Była to zmiana z Ligiera JSP217 na Orekę 07. Do tego dochodził też debiut w pełnym cyklu FIA WEC. Warto też wspomnieć, że pośrednio zespół już zaliczył 2 starty w USA w sezonie 2020. Były to zeszłoroczne rundy North American Endurance Cup w ramach mistrzostw WeatherTech – czyli Petit Le Mans i 12h Sebring. Wówczas Inter Europol „wynajął” samochód od załogi #51 zespołu PR1 Mathiasen. W zamian w tej załodze pojechał Jakub Śmiechowski. Natomiast do zespołu PR1 dołączyli na te dwa wyścigi inżynierowie i mechanicy polskiego zespołu. Ich obecność w zespole PR1 pozwoliła Inter Europolowi zebrać nieco doświadczenia z Oreką 07, którą wystawia między innymi wspomniany PR1.

Należy też wspomnieć, że spekulowało się o innych pojedynczych startach polskiej ekipy za oceanem w tym roku. Głównie mówiło się o starcie w tegorocznej edycji Petit Le Mans. To jest runda dziesięciogodzinna na torze w Atlancie, która kończy cały sezon IWSC i zwykle cieszy się sporym zainteresowaniem wśród ekip i kibiców.

Dlaczego Inter Europol nie planuje startów w USA w sezonie 2021?

Jednym z powodów, dla których najprawdopodobniej Inter Europol Competition nie planuje startów w USA są względy logistyczne. Dodatkowo należy też wspomnieć, że w mistrzostwach WeatherTech poza rundą na Daytonie nie stosuje się konfiguracji LDF (z ang. Low Downforce), która jest od tego roku obowiązkowa podczas całego sezonu WEC. To oznacza, że ewentualne starty w USA byłyby mniej pożyteczne pod względem poznawania wspomnianego pakietu.

– Z racji kalendarza jest to mało możliwe, ponieważ jesienią nasz samochód będzie transportowany na Fuji, a potem do Bahrajnu. A mamy tylko jeden samochód. Dodatkowo w IWSC (przyp. red. IMSA WeatherTech Sportscar Championship) stosuje się inny pakiet aero – powiedział Sascha Fassbender.

Jednakże Fassbender nie wykluczył, że Inter Europol zrezygnuje ze startów w WEC na rzecz rywalizacji w USA.

– Może gdybyśmy w przyszłym zdecydowali się starty w IMSA. Jednakże póki co nie myślimy nad tym. Naszym celem jest obecny sezon w WEC i ELMS. Nie robimy postępów w WEC jeśli będziemy się skupiać na innych seriach niż te, w których jesteśmy obecnie.

Dodatkowo menedżer polskiego zespołu opowiedział o doświadczeniach ze wspomnianymi startami w USA.

– Na początku to był bardzo dobry pomysł. Zebrane dane mogliśmy użyć w naszych analizach. Niestety trzy tygodnie temu okazało się, że te dane są bezużyteczne. Jednakże nikt nie był w stanie tego przewidzieć. To był kompletnie inny samochód. Potencjalne starty w IMSA byłyby też dobrym treningiem dla Kuby Śmiechowskiego – tutaj Sascha Fassbender odnosi się do kontrowersyjnej zmiany w przepisach LMP2 tuż przed startem sezonów ELMS i WEC. Zmiany miały na celu wprowadzić większe różnice w tempie pomiędzy Hypercarami a samochodami LMP2.

Tu też warto wspomnieć, że seria ELMS najprawdopodobniej cofnie nakaz stosowania pakietów LDF.

ZOBACZ TAKŻE
Pakiet LDF dla LMP2 nadal obowiązkowy. Ale nie w ELMS

Zespół optymalizuje zasoby ludzkie

Przy okazji Sascha Fassbender wypowiedział się także na temat zarządzania zasobami ludzkimi w zespole. Tu warto wspomnieć, że Inter Europol zatrudnia piętnaście osób na pełen etat.

To dla nas ważne, aby nasza ekipa była w komplecie cały czas. Sześć wyścigów w WEC to niezbyt dużo, aby opłacać ich przez cały rok. Dlatego mamy taką załogę i staramy się nią optymalnie dysponować. Chcemy mieć pewność, że nasi ludzie pracują z nami i nie łączą tego z dodatkową pracą dla innych ekip.

Warto też wspomnieć, że na rundy w Portugalii i Japonii będzie zmiana w załodze. Renger Van Der Zande ma wówczas kolizję kalendarza WEC z kalendarzem IMSA WeatherTech Sportscar Championship. Tam Holender startuje w klasie DPi u Chipa Ganassiego. To oznacza, że podczas tych dwóch rund w samochodzie #34 zastąpi go Louis Deletraz. Jest to zmiennik Yiefei Ye i Roberta Kubicy w ekipie WRT w ELMS. Natomiast w miniony weekend zaliczyli udany start w 6h Spa.

Najbliższe zmagania FIA WEC to wspomniana runda na Algarve w dniach 11 – 13 czerwca. 

ZOBACZ TAKŻE
Hyperthriller w Belgii: 6H Spa 2021 | Analiza

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama