Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

“Red Bull musi wygrać GP Monako”. Horner chce utrzeć nosa rywalom

Christian Horner nie ukrywał, że jego zespół jest bojowo nastawiony przed GP Monako. Red Bull nie ma zamiaru oddawać więcej punktów Mercedesowi. Za to ich rywale, mimo wygrania 3 z 4 potyczek nie są jeszcze pewni swego, co podkreślał sam Toto Wolff.

Opublikowano

w dniu

Horner i Wolff 2021 f1 klasyfikacja generalna konstruktorów f1
Fot. Red Bull Content Pool

Horner celuje w zwycięstwo w GP Monako

Obecnie w klasyfikacji kierowców Lewis Hamilton ma 14-punktową przewagę nad Maxem Verstappenem. Brytyjczyk wygrał 3 wyścigi i zdobywał 2 pole position, za to jego rywal zgarnął jeden triumf i jedno PP. Podczas 4 dotychczasowych Grand Prix to Holender prowadził przez większą liczbę okrążeń. Nic dziwnego, że jeszcze Mercedes, ani Red Bull nie widzą siebie w roli głównych faworytów przed GP Monako. Póki co Christian Horner przekonywał, że jego zespół stać na wiele i ostatnie porażki ich tylko zmotywowały. GP Monako przeważnie sprzyjało konstrukcjom Adriana Neweya i spółki. Jednakże także Mercedes miał tutaj dobrą passę.

– Trzeci sektor [w Hiszpanii – przyp. red.] czasami dobrze pokazuje, jak samochód mógłby być w Monako. Miejmy nadzieję, że w Monako będziemy konkurencyjni. Podczas każdego tegorocznego Grand Prix, poza Bahrajnem, dzieli nas mniej niż jedna dziesiąta sekundy od pole position, więc było fenomenalnie blisko. W Monako musimy mieć pewność, że pokonamy Mercedesa, ale wiemy, że będzie to niezwykle trudne – powiedział szef Red Bull Racing.

ZOBACZ TAKŻE
Red Bull nie obawia się zaostrzonych testów FIA. "Ma to wpływ na innych"

Red Bull obawiał się GP Portugalii i GP Hiszpanii

Mimo że wielu ekspertów skazywało austriacki zespół jako faworyta na torach Algarve i Catalunya, to oni się nimi nie czuli. Ostatecznie wyszło na to, że to ich przeciwnik znalazł więcej tempa i miał mniej trudności przez dwa wyścigowe weekendy. Horner uwierzył, że skoro na torach nie do końca pasujących RB16B udało się być tak blisko Mercedesa, to może być już tylko lepiej.

Wiedzieliśmy, że na ostatnich dwóch torach to oni [Mercedes – przyp. red.] wykorzystają swoje mocne strony. Zrobili to, ale my jesteśmy znacznie bliżej niż dotychczas. Jeśli uda nam się znaleźć więcej tempa wyścigowego, między dwoma samochodami jest nadal bardzo ciasno – zakończył Brytyjczyk.

ZOBACZ TAKŻE
Niemoc czy klątwa? Co stoi za dyspozycją Leclerca w Monako?

Czyżby Mercedes obawiał się Monako?

Toto Wolff ostrzegł fanów Mercedesa przed zbyt wczesnym przyznawaniem tytułów za sezon 2021. Austriak nie ukrywał, że spodziewa się walki do samego końca kampanii. W dodatku pochwalił tez wysiłki ludzi w Brackley i Brixworth, dzięki którym Mercedes wrócił do gry po problemach w przedsezonowych testach w Bahrajnie. Dotychczas Mercedes wygrywał w Monako w latach 2013-2016 i 2019. Jednakże w 2016 i 2019 roku twarde warunki postawił im m.in. Red Bull. Stajnia z Milton Keynes nie miała sobie równych w 2018 roku, gdy triumfował Daniel Ricciardo, który dokonał tego mimo awarii w swoim bolidzie.

Chłopaki i dziewczyny w zespole wykonują naprawdę dobrą robotę. Nawet w dni, w których przegrywamy, uczymy się i myślę, że nastawienie jest właściwe. Kiedy nasz samochód nie jest wystarczająco szybki, nadal jesteśmy w stanie upolować dobre wyniki występ. Ale nigdy nie odpoczywaj, nigdy nie miej poczucia przynależności. To może się zmienić w innym kierunku i wtedy będzie to weekend na naukę – powiedział Wolff.

Mercedes miał spore obawy przed startem sezonu 2021. Problemy w trakcie testów oraz straty w czasówce do GP Bahrajnu sugerowały, że dużo stracili. Bolidy niemieckiej ekipy oparte o filozofię low-rake miały bardziej odczuć zmiany i spadek docisku, aniżeli te u rywali z Red Bulla stosujące high-rake’a. Obecnie na ten temat niewiele się mówi i raczej każdy skupia się na wyrównanej walce.

– [Nie jestem – przyp. red.] nigdy pewny siebie, czy jesteśmy na szczycie po zmianie regulacji. Tak samo nigdy nie jestem pewien, czy możemy nadal poprawiać się w stosunku do Red Bulla. Myślę, że będzie to walka łeb w łeb przez długi czas – zakończył 49-latek.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama