Czego szukasz?

FIA WEC

Bentley nie wróci do Le Mans? Dyrektor generalny marki wyjaśnia

Z wypowiedzi dyrektora generalnego Bentleya – Adriana Hallmarka – wynika, że najprawdopodobniej Bentley nie wróci do wyścigów Endurance w najbliższych latach.

Bentley nie celuje w Hypercary
Fot. SRO, Kevin Pecks, Vier Communication

W czwartek 21 maja, na portalu DailySportscar ukazały się doniesienia, że Bentley może być zainteresowany klasą Hypercara. Scenariusz ma zakładać debiut z samochodem LMDh w 2023 roku w FIA WEC. Producentem podwozi LMP2, z którym brytyjski producent miał się związać przy budowie samochodu LMDh miał być Multimatic. Jednakże dyrektor generalny Bentleya w rozmowie z jednym z portalem Which Car z jedenastego maja dał do zrozumienia, że powrót brytyjskiej marki do Le Mans jest w najbliższych latach mało możliwy. Tu należyzaznaczyć, że poniższa wypowiedź jest starsza niż doniesienia Dailysportscar. To może oznaczać, że w Bentleyu mogło dojść do zmiany poglądu względem zaangażowania w Hypercary. Jako, że oba wspomniane artykuły ukazały się w krótkim odstępie czasu to należy do całej sprawy podchodzić z dystansem.

Dlaczego prawdopodobnie Bentley nie wróci do Le Mans w najbliższym czasie?

Przede wszystkim należy zauważyć, że pół roku temu Bentley ogłosił nową strategię marki związaną z elektryfikacją swoich modeli. Do 2030 roku brytyjska marka koncernu VAG zamierza wycofać z produkcji silniki spalinowe. Jak zauważył Adrian Hallmark – angażowanie się w wyścigi pojazdów spalinowych nie byłoby zgodne z tym co zimą ogłosiła marka.

ZOBACZ TAKŻE
Bentley opuszcza program GT3. Potencjalne programy na horyzoncie

– Co myślimy o Le Mans? Jeśli mielibyśmy wracać do Sportscarów to według mnie powinniśmy iść właśnie tam. Jednakże musimy być także spójni z celami strategicznymi działu drogowego. A jeśli chcemy mieć w pełni elektryczną gamę modeli do 2030 roku, a po drodze wchodzimy w wyścigi, gdzie stosuje się silnik spalinowy to nie wyglądałoby to spójnie z naszą strategią. Nawet jeśli Hypercary miałyby mieć napęd hybrydowy. Czy moglibyśmy to zrobić? Tak. Ale czy to zrobimy? Nie – przekonywał.

Czy to oznacza, że w ogóle Bentley nie wróci do Le Mans?

Najprawdopodobniej Bentley nie wróci do Le Mans w najbliższych latach w ramach obecnych przepisów, wśród których próżno szukać napędu elektronicznego. Jednakże należy pamiętać, że w kwietniu ogłoszono powstanie Electric GT. To będzie seria pojazdów elektrycznych, które mają być oparte między innymi  o konstrukcje GT3. Obecne założenia stanowią, że ma to być seria sprinterska, a nie długodystansowa. To raczej wyklucza pojawienie się takich samochodów podczas 24h Le Mans w najbliższych latach. Jednakże nie można wykluczyć, że takie samochody zobaczymy na starcie francuskiego klasyka pod koniec tej dekady. Debiut tej serii miałby nastąpić w 2023 roku.

ZOBACZ TAKŻE
Electric GT: FIA ogłosiła przepisy nowej platformy. Jest ciekawie

Hallmark odniósł się także do ewentualnego powrotu do Le Mans przy użyciu pojazdów elektrycznych. – Naszym celem jest bycie awangardą elektrycznych wyścigów Endurance. I mam tu na myśli prawdziwe samochody elektryczne. Niestety na ten moment nie ma gdzie się ścigać takimi pojazdami. Problem stanowi też aktualna technologia elektryczna. W przyszłości na pewno rozważymy powrót do ścigania. Jednakże na ten moment to nie jest nasz priorytet.

Dyrektor generalny Bentleya dzieli się historią z przeszłości

Adrian Hallmark opowiedział także o kulisach powrotu Bentley’a do Le Mans dwie dekady temu. Wówczas brytyjski producent wystawiał legendarnego Speed 8. Co ciekawe – Speed 8 był w znacznym stopniu oparty o R8 – ówczesny prototyp LMP1 Audi. Największym osiągnięciem brytyjskiej marki był dublet w Le Mans w 2003 roku. Dodatkowo Hallmark zapewnił, że relacje z ACO – promotorem 24h Le Mans – są dobre.

– Byłem ważnym partnerem Briana Grusha przy projekcie naszego powrotu do Le Mans. Widziałem w tym szansę na lepsze wypromowanie marki Bentley, która wówczas znajdowała się w cieniu. Le Mans jest w DNA Bentleya i vice versa. Dodatkowo ACO mocno nas adoruje. To pozytywna relacja – dodał.

Co w ostatnich latach Bentley robił w motorsporcie?

Jeśli chodzi o inne aktywności sportowe marki Bentley to ostatnia dekada upłynęła pod znakiem fabrycznego zaangażowania w GT3. W ciągu siedmioletniego programu Bentley wygrał Nurburgring 24h, Bathurst 12h i Spa 24h. Dodatkowo w 2015 roku zdobyli wicemistrzostwo Blancpain GT Series – obecnej GT World Challenge Europe – z Maksymilianem Buhkiem.

Dodatkowo kilka lat temu Bentley rozważał wejście do klasy DPi. Jednakże prace ewaluacyjne miały zostać zaniechane przez dieselgate, które przyczyniło się także do odejścia Audi z WEC w 2016 roku. Rok później z podobnych powodów z LMP1 odeszło Porsche. Jednakże obie marki wracają w 2023 do prototypów przy współpracy z Multimatic. Co ciekawe, spekuluje się także o wejściu Lamborghini. Ewentualne ogłoszenie ma się pojawić w nadchodzących tygodniach.

ZOBACZ TAKŻE
Kolejne ogłoszenia Audi i Porsche dotyczące LMDh

Obecnie Bentley nadal rywalizuje w wyścigach GT3, ale już bez wsparcia fabrycznego. Ich samochody można zobaczyć na przykład we wspomnianym GT World Challenge Europe. Tam wystawia je ekipa CMR, której jedym z kierowców jest Ulysse de Pauw. Najbliższa okazja, aby zobaczyć Continentala GT3 w akcji to 1000 km Paul Ricard, które odbędzie się w nadchodzący weekend.

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama