Nasze profile w mediach społecznościowych

GT

1000 km Paul Ricard 2021 niczym Silverstone 2013 | Analiza

1000 km Paul Ricard 2021 obyło się bez większych dramatów. Choć na pewno jest duże niezadowolenie w zespołach Mercedesa.

Opublikowano

w dniu

1000km Paul Ricard 2021 Analiza
Fot. SRO / Patrick Hecq Photography

Dobiegła końca kolejna edycja wyścigu 1000 km Paul Ricard. Standardowo walka o czołowe pozycje toczyła się do samego końca. Oto analiza kwalifikacji i wyścigu w Le Castellet.

Kwalifikacje

Pole position zdobył Andrea Caldarelli dla #63 Orange 1 FFF z uśrednionym czasem 1:53.937. Za nim uplasował się Davide Rigon w #71 Iron Lynx. Natomiast drugi rząd należał do Mercedesów – Abrila w #4 HRT i Gounona w #88 AKKA. Trzy kolejne miejsca to #34 Walkenhorst i dwie załogi Emil Frey. Dziesiątkę zamknął jeden z Astonów Garage 59 i GPX Porsche.

Natomiast daleko znalazły się Audi. Najwyżej sklasyfikowaną R8 LMS był Sainteloc #26 na dwunastym miejscu. Czternaste było najwyżej klasyfikowane WRT, a dwa kolejne samochody belgijskiej ekipy wyładowały w połowie trzeciej dziesiątki.

Polsko – niemieckie JP Motorsport zakwalifikowało się na 23. miejscu na czterdzieści siedem załóg. Dla porównania JOTA i Inception Racing w identycznych samochodach to kolejno dziewiętnaste i czterdzieste drugie pole startowe.

Pełne wyniki sesji kwalifikacyjnej są dostępne tutaj.

1000 km Paul Ricard 2021: Pierwsze dwie godziny bez dramatów

Wyścig – tak jak kwalifikacje – ruszył w sobotę, ale po osiemnastej. Start był spokojny, choć nie brakowało emocji. Mirko Bortolotti utrzymał pierwsze miejsce w #63 Orange 1 FFF przed Rigonem w Iron Lynxie. Ale na dojeździe do pierwszego zakrętu Vincent Abril próbował zaatakować liderów, ale bezskutecznie. Z kolei Chris Froggart ściął pierwszą szykanę na starcie. Później jego załoga Sky Temptesta Ferrari dostanie za to karę przejazdu. Największym wydarzeniem była kolizja #10 BMW i jednego z Mercedesów w pierwszej szykanie.

Jeśli chodzi o walkę to wyścig otworzyły nam takie pojedynki jak Earl Bamber z GPX kontra Klaus Bachler z Dinamic Porsche o szóste miejsce. Podobna walka na prostej działa się tuż przed nimi – to był pojedynek Julesa Gounona w Mercedesie i Davida Pittarda w BMW M6 GT3. Natomiast na końcu pierwszej dziesiątki Timo Glock musiał oddać dwie pozycje za zyskiwanie nieuczciwej przewagi poza torem. Natomiast z rywalizacją chwilę po kolizji na starcie pożegnało się #33 Rinaldi Ferrari.

Powtórka z Monzy

Tymczasem pierwsze pół godziny w czołówce upłynęło pod znakiem ucieczki Bortilottiego. Fabryczny kierowca Lamborghini odskoczył od Rigona, Gounona i Abrila na trzy sekundy. Cała wspomniana trójka pozostała w zasięgu wzajemnego ataku. Ucieczka załogi #63 przypominała tą z 3h Monza. Jednakże na Monzy została ona przerwana przez neutralizację i późniejszą awarię.

ZOBACZ TAKŻE
Deszcz niestraszny niemieckiemu producentowi | Analiza 3H Monza

1000 km Paul Ricard 2021: Problemy z oponami

Po czterdziestu minutach zaczęły się kłopoty w #4 HRT Abrila. Doszło do przebicia przedniej lewej opony – prawdopodobnie przez krawężniki. W dalszej części wyścigu w podobnej sytuacji znajdą się co najmniej cztery samochody Mercedesa.

Pierwsze zjazdy

Dość wcześnie – bo po pięćdziesięciu minutach – zjechała #88. Przykładowo Bortolotti – który oddał samochód Mapelliemu – czy samochody ekipy Emil Frey zjechały po godzinie od startu. W tej grupie znalazł się też Davide Rigon, który po swoim zjeździe stracił kilka kolejnych sekund do załogi #63. Dodatkowo chwilę potem Rigon stracił drugie miejsce na rzecz Pittarda.

Tymczasem Engelhart – który przejął samochód od Bachlera i Jack Aitken stoczyli zacięty pojedynek z Cromem Ledogardem o siódme miejsce. Kilkanaście minut później Jack Aitken przejął P7 od Engelharta po odważnym manewrze po wewnętrznej w ostatnim zakręcie.

W dalszych rejonach stawki Duncan Cameron zaliczył przygodę poza torem, która również była spowodowana przebiciem opony.

Problemy Polaków i nie tylko

W połowie drugiej godziny przytrafiły się dwie przebite opony. Najpierw w Polskim zespole JP Motorsport, w którym w tym momencie jechał Patryk Krupiński. Natomiast kilka sekund później identyczna sytuacja przytrafiła się w Mercedesie ekipy SPS. JP Motorsport potem wróciło na tor, jednakże rywalizację ukończyli na dwudziestym dziewiątym miejscu z czterema okrążeniami straty.

Drugą godzinę zakończyła nam awaria przedniej prawej opony w Mercedesie #7. Chwilę później Gounon zjechał na drugi postój i przekazał samochód Daniemu Juncadelli tuż przed końcem drugiej godziny ścigania. Pięć minut po rozpoczęciu trzeciej godziny w alei serwisowej zameldowała się cala czołówka wyścigu. Najpierw zameldował się fabryczny Walkenhorst #35, a okrążenie później Caldarelli w Lamborghini. Natomiast Walkenhorst #34 i Rigon – który chwilę później oddał samochód Callumowi Ilottowi – zjechali dwa okrążenia później. To pomogło w podcięciu załogi #35. Jednakże Ilott nie mógł liczyć na spokojne otwarcie stintu, ponieważ po chwili miał na plecach Mathieu Jamineta w #22 GPX Porsche.

I faktycznie było się czego obawiać. Jaminet bardzo sprawnie zaatakował Ilotta do ostatniego zakrętu. Następnie mieliśmy pojedynek na prostej startowej, ale jednak Jaminet finalnie przejął trzecie miejsce manewrem po zewnętrznej do pierwszej szykany.

W połowie trzeciej godziny doszło do kolejnych przebić opon. Najpierw ofiarą padła załóg #2 HRT Mercedes. Natomiast minut później awaria przytrafiła się #222 Allied Racing Porsche.

Kolejne ożywienie w czołówce

Mathieu Jaminet nie poprzestał na wejściu do pierwszej trójki wyścigu. W ostatnich dwudziestu minutach trzeciej godziny Francuz przeskoczył przed Marco Wittmanna w BMW #34 i zredukował nieco straty do lidera wyścigu.

1000 km Paul Ricard 2021: Czwarta godzina

Kolejne zjazdy zaczęły się dopiero dziesięć minut po rozpoczęciu czwartej godziny. Najpierw zjechały razem GPX Porsche i #35 Walkenhorst. Natomiast okrążenie później zjechał Andrea Caldarelli, który przekazał samochód Bortolottiemu. Zaraz potem po nowe opony zameldował się Maro Wittmann w BMW #34.

Jedyna neutralizacja

Czwartą godzinę zakończyła nam wirtualna neutralizacja spowodowana uszkodzonym Mercedesem, który zatrzymał się na torze za prostą Mistral. To była dobra okazja na wykonanie kolejnego zjazdu. Na takowy zdecydowali się liderzy w #63 Orange 1 FFF. Wówczas za kierownicę wrócił Caldarelli. Z kolei Jaminet oddał samochód Mattowi Campbellowi, a Antonio Fuoco przejął samochód od Calluma Ilotta. Na tych zjazdach zyskała załoga Walkenhorsta #34. Sheldon Van Der Linde odzyskał drugie miejsce dla tej załogi, ale od samego restartu musiał się bronić przed Campbellem. Jednakże Van Der Linde dość długo trzymał Campbella za sobą. Po chwili dojechał do nich Fuoco. Jednakże dwadzieścia minut przed rozpoczęciem ostatniej godziny załoga GPX przeskoczyła #34 Walkenhorsta i zaczęła pogoń za liderem wyścigu. Na koniec piątej godziny doszło do kolejnej awarii ogumienia w Mercedesie – tym razem to był Winward #57.

ZOBACZ TAKŻE
Dominacja niemieckich producentów na Magny-Cours | Analiza GT WC

Decydująca godzina 1000 km Paul Ricard 2021

Chwilę po rozpoczęciu ostatniej godziny rywalizacji przyszła kolej na ostatnie zjazdy. Największą uwagę zwrócił zjazd Mapelliego w #63 Orange 1 FFF Campbella W GPX, czyli liderów wyścigu. Ten drugi zaliczył szybki postój. Dzięki temu Campbell wyjechał dwie sekundy za Mapellim co dawało duże nadzieje na walkę w końcówce.

Końcówka z rumieńcami

Na trzy kwadranse rozgorzała nam walka o wygraną. Campbell zabrał się za wyprzedzanie Mapelliego. Pierwsza próba na prostej Mistral okazała się skuteczna, ale kierowca GPX szeroko wyszedł w następnym zakręcie. To pozwoliło Mapelliemu odzyskać prowadzenie, ale doszło też do kontaktu. Dobry widok na tą walkę miał Antonio Fuoco, który jadąc na trzecim miejscu był blisko tego duetu. Jednakże na następnym okrążeniu Campbell skutecznie przejął prowadzenie, którego potem już nie oddał.

To jednak nie był koniec zabawy. Na dwadzieścia pięć minut przed końcem Marco Mapelli musiał się bronić przed Antonio Fuoco, który też musiał się trochę natrudzić, by zdobyć drugie miejsce. Ostatnie okrążenie przyniosło kolejną utratę pozycji – tym razem Mapelli spadł na czwarte miejsce, a na podium wskoczyła załoga WRT #32.

To było bardzo niespodziewane zwycięstwo ekipy GPX Porsche, które dla przypomnienia startowało z dziesiątego pola.

– Piąte miejsce przyjęlibyśmy jak zwycięstwo – powiedział na mecie Earl Bamber.

Innym zaskoczeniem jest też wspomniane podium załogi #32 WRT, ponieważ w trakcie weekendu zespół miał problemy z ustawieniami

– W piątek mieliśmy ogromne problemy. Wywróciliśmy ustawienia do góry nogami w poszukiwaniu prędkości – zauważył Dries Vanthoor.

Koniec końców na podium jednak znalazło się Orange 1 FFF. Pomogła im kara nałożona na Iron Lynx #71 za nieprzepisową ilość mechaników podczas ostatniego serwisu. Sędziowie doliczyli tej załodze dziesięć sekund, które zepchnęło #71 na szóste miejsce.

Jeśli chodzi o Mercedesy to cztery z jedenastu samochodów marki ze Stuttgartu nie ukończyły rywalizacji. Natomiast najwyżej sklasyfikowanym Mercedesem była AKKA #88.

Jeśli ktoś chce obejrzeć ponownie wyścig w całości to powtórka jest dostępna tutaj.

Natomiast teraz czeka nas dłuższa przerwa w wyścigach Endurance w GT World Challenge. Najbliższa runda długodystansowa to 24h Spa na przełomie lipca i sierpnia. Natomiast w dniach 18, 19 i 20 czerwca czeka nas runda Sprint Cup na Zandvoort.

Z kolei już w najbliższą sobotę  wystartuje tegoroczna edycja wyścigu 24h Nurburgring z udziałem między innymi Jakuba Giermaziaka.

ZOBACZ TAKŻE
Pierwotny termin tegorocznego 24h Spa prawdopodobnie niezagrożony

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama