Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

ELMS i AsLMS

Anthony Megevand jest zadowolony z zainteresowania LMDh

Menedżer Oreki wyraził zadowolenie z zainteresowania LMDh, ale zwraca też uwagę na koszty w LMP2, którym należy poświęcić uwagę.

Menedżer Oreki zadowolony z zainteresowania LMDh
Megevand zadowolony z LMDh

Anthony Megevand jest zadowolony z obrotu spraw w Hypercarach

Nadchodzące przepisy LMDh, które będą wchodzić w skład klasy Hypercar w WEC i IWSC to ogromna szansa dla sportscarów. Po kilku słabszych latach, podczas których ubyło zespołów i producentów w LMP1, znowu się zanosi na to, że topowa klasa prototypowa będzie mocno oblegana przez producentów. Na ten moment budowę samochodu zapowiedziały Audi, Porsche i Acura. Natomiast w najbliższych miesiącach spodziewamy się oficjalnych ogłoszeń ze strony kolejnych producentów z Europy, Azji i USA. Do rozmów dołączają nowi producenci – menedżer Oreki był zadowolony z zainteresowania LMDh.

Taki stan rzeczy cieszy Anthony’ego Megevanda – menedżera programu klienckiego Oreki.

– Zainteresowanie jest spore. Może nawet większe niż wcześniej. Nie wydaje mi się, aby któryś z producentów, który był zainteresowany nagle stracił zainteresowanie. Do rozmów dołączają nowi producenci. Jedni są bardziej zainteresowani – inni mniej. Ale zamierzają się pojawić tam wcześniej niż później. Jedni myślą o tym dłużej niż inni. Na 2023 i 2024 rok możemy się spodziewać sporej stawki. To świetna sytuacja dla całego świata Sportscarów – w tym producentów w LMP2 – Ligiera, Multimatika, Dallary i Oreki.

ZOBACZ TAKŻE
Porsche Penske Motorsport rozpoczyna globalny program LMDh

Co może być atrakcyjnego w LMDh?

Megevand zwraca także uwagę na to jak uniwersalnym rozwiązaniem jest platforma LMDh, która pozwala na rywalizację w dwóch bardzo prestiżowych seriach na raz. Innym elementem, który podoba się Brytyjczykowi jest dowolność w zakresie zaangażowania. Przepisy LMDh dopuszczają zarówno w pełni fabryczne zespoły jak i rywalizację zespołów prywatnych przy wsoarciu fabryki.

– Niektórych interesuje WEC, a innych IWSC. Jeszcze inni oboma na raz. Niektórzy celują w fabryczny program, a inni w bardziej kliencki. Koniec końców nie mogę się doczekać, bo to jest szansa dla Sportscarów jakiej nie było od czasów klasy GT1. To jest bardzo ekscytujące.

Menedżer klienckiego programu Oreki uchylił też rąbka tajemnicy na temat rozmów z potencjalnymi fabrykami.

– Rozmawiamy z producentami i widzimy różne podejścia do LMDh. Jedni są w pełni skoncentrowani na osiągach, a inni na stylizacji samochodów. Oczywiście w obu przypadkach potrzebujesz mocnej maszyny. Ale to jest dialog, który toczymy z danym producentem – jakiego balansu chcemy pomiędzy tymi dwoma czynnikami. 

Megevand odniósł się  do tematu rozmów z konkretnymi potencjalnymi partnerami w LMDh. Wśród kandydatów wymienia się Acurę, z którą Oreca obecnie współpracuje w ramach programu Acury w DPi. Wśród kolejnych kandydatów wymienia się producentów z Europy. – Rozmawiamy z jednym producentem i te rozmowy idą w dobrą stronę.

Megevand jest zadowolony z zainteresowania LMDh, ale zwraca też uwagę na koszty w LMP2

Anthony Megevand jest zadowolony z tego jaka przyszłość rysuje się przed Hypercarami. Jednakże zwrócił też uwagę na wrażliwy temat jakim są koszty w LMP2. W obecnej generacji LMP2 niewiele można zmienić. Rozwój konstrukcji jest zamrożony. Natomiast transport na większych odległościach odbywa się drogą morską.

– W przypadku LMP2 musimy zwrócić uwagę na koszty. Myślę, że kilka ekip awansuje z LMP2 do LMDh. Plus nadal w LMP2 pojawiają się zespoły, które przychodzą z GT, LMP3 czy single-seaterów. Tak czy inaczej, uważam, że LMP2 będzie dobrym przystankiem przed wejściem do LMDh. To bardzo dobra rzecz dla całej drabinki ACO i IMSA. Obecnie mamy kilka platform GT, potem LMP3, LMP2 i Hypercary(na które składają się LMDh i LMH). Jednakże musimy zwrócić uwagę na koszty.

Temat kosztów w LMP2 wymaga szczególnej uwagi. LMP2 następnej generacji są dopiero w fazie projektowej i konsultacji. Nie znamy jeszcze dokładnych przepisów technicznych, dostawcy silnika i przewidywanych czasów okrążeń. Jednakże już teraz należy podjąć prace nad obniżeniem kosztów. Źródła donoszą, że niektóre zespoły nie są zadowolone z obecnych rozmów na ten temat,  a właściwie ich braku. W razie dalszych niepewności odnośnie planów ACO istnieje szansa, że kilka zespołów zakończy swoje zaangażowanie w sportscarach przez brak pewności odnośnie kosztów. Oliwy do ognia dolewa także sytuacja związana z ostatnimi decyzjami dotyczącymi „stratyfikacji” klasy LMP2.

ZOBACZ TAKŻE
Pakiet LDF dla LMP2 nadal obowiązkowy. Ale nie w ELMS

Podjęcie prac nad optymalizacją aspektu finansowego tej klasy jest ważne dla przyszłości wyścigów Endurance. Albowiem to do LMP2 bedą najpierw przychodzić ekipy, które w przyszłości będziemy oglądać w klasie Hypercar z samochodami LMDh. Od sposobu w jaki ACO zadba o koszty może zależeć jakość i przyszłość obu wspomnianych klas.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama