Nasze profile w mediach społecznościowych

GT

Załoga Basza czwarta, dominacja WRT | GTWC Europe Misano 2021

Za nami kolejny weekend pełen emocji związanych ze sportscarami. Oto analiza rund GTWC Europe na Misano 2021 i mistrzostw Włoch GT na Mugello.

Opublikowano

w dniu

Dominacja WRT w GTWC Europe Misano 2021
Fot. Patrick Hecq Photography / SRO

GTWC Europe na Misano 2021: Kwalifikacje zdecydowanie dla Audi

Weekend GTWC Europe, które na Misano rozegrało trzecią sprinterską rundę sezonu 2021 rozpoczęły oczywiście treningi i kwalikacje. Pole position z czasem 1:32.3 zdobył Charles Weerts w #32 WRT Audi. Za nim uplasował się Leo Roussele w drugim Audi, ale zespołu Sainteloc. Za nimi uplasował się Albert Costa w #163 Emil Frey Lamborghini, który na swoim ostatnim okrążeniu zanotował rekordy w pierwszym i drugim sektorze. Jednakże w trzecim sektorze przeszkodził mu wolniejszy samochód. Obok niego ustawi się Ulysse De Pauw w Bentleyu #107 ekipy CMR. Trzeci rząd to druga załoga Sainteloc Audi – tym razem to jest #26 z Aurelienem Panisem za kierownicą.

Od szóstego miejsca do dziesiątego mamy wysyp Mercedesów, który otwiera Jim Pla w #87 AKKA ASP, przed Toksportami, drugą AKKĄ i Madpanda Motorsport. Poza dziesiątką znalazła nam się druga załoga Emil Frey – na jedenastym miejscu obok McLarena zespołu JOTA Sport. Na siedemnastym miejscu zakwalifikowało się jedno z dwóch Porsche – dokładniej Dinamic Motorsport.

Ciasno w całej stawce

Jeśli chodzi o różnice w czasach to GT WC Europe znowu nie zawiodło. Pierwsza czwórka zmieściła się w różnicy rzędu sześciu setnych sekundy, a dziesiąta załoga straciła w kwalifikacjach niespełna ćwierć sekundy. Z kolei w jednej sekundzie zmieściły się dwadzieścia dwa z trzydziestu samochodów. Pełne wyniki sobotnich kwalifijacji są dostępne tutaj.

ZOBACZ TAKŻE
Mazda 787B: Ciężka praca w cieniu mitu wielkości

Pierwszy wyścig GTWC Europe na Misano 2021: Przepychanki i loty

Na starcie praktycznie cała stawka rozeszła się na boki – i do pierwszego zakrętu wiele samochodów wchodziło trójkami. Jednakże obyło się bez incydentów. Z trzeciego na drugie miejsce przeskoczyło Lamborghini #163 Emil Frey, a WRT Audi #32 z Chrisem Weertsem utrzymało prowadzenie. W dalszych rejonach stawki kilka Mercedesów musiało się ratować ucieczką poza tor. Natomiast jednej z załóg Porsche – dokładnie Team Allied Racing – wzbiło się w powietrze na wyjściu z szóstego zakrętu. Tymczasem Albert Costa musiał bronić drugiej pozycji, którą na moment odebrał mu Leo Roussel w #25 Sainteloc Audi.

Kilka mocnych awansów i spadków po starcie

Jeśli chodzi o dalsze rejony pierwszej dziesiątki to Ulysse De Pauw wypadł poza dziesiątkę w swoim Bentleyu #107 mimo startu z drugiej linii. Z drugiej strony należy pochwalić Oliviera Wilkinsona, który awansował z dwunastego na siódme miejsce w jedynym McLarenie w stawce. Z kolei tuż za nim znalazł się Frank Bird, który na pierwszym okrążeniu awansował załogę #31 WRT o siedem pozycji. Rik Breukers stracił jedenaście miejsc w samochodzie #90 Madpanda, która była jedną z załóg, która musiała ratować się wyjazdem poza tor po starcie. Natomiast najsłabiej na starcie poradzili sobie Benjamin Goethe i Adrien De Leener. Ci panowie za kierownicą odpowiednio #30 WRT i #54 Dinamic Porsche stracili odpowiednio jedenaście i trzynaście miejsc.

Jeszcze więcej pecha miały załogi #52 AF Corse i #20 SPS Mercedes, które zakopały się w żwirze po wspólnej kolizji. Jako, że oba samochody wymagały interwencji służb porządkowych to na chwilę wprowadzono Full Course Yellow. Potem na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. W tym czasie z wyścigu wycofał Fabien Lavernge w #66 Attempto Audi przez problemy techniczne.

Jedziemy dalej

Trzynaście minut po starcie nastąpiło wznowienie rywalizacji, które przebiegło spokojniej niż pierwotny start. Natomiast spokojnie nie było w czołówce. Albert Costa w #163 Emil Frey Lamborghini siedział na ogonie Chrisa Weertsa w #32 WRT i ustanawiał co chwilę rekord okrążenia w wyścigu. Zaś za nimi Luca Stolz w Mercedesie #6 Toksport przypuścił skuteczny atak w pierwszej szykanie na Leo Roussela w #25 Sainteloc Audi. Zaraz potem Roussel stracił kolejne pozycje – tym razem na rzecz Jima Pla w Mercedesie #87 zespołu AKKA i Aureliena Panisa w #26 Sainteloc Audi. Poza pierwszą dziesiątką trwała bratobójcza walka obu Bentleyów ekipy CMR, w którą próbowało się wmieszać #14 Lamborghini Emil Frey. Jednakże udział tego ostatniego był symboliczny, ponieważ Bentleye mocno uciekły potem na prostej.

Pora na zjazdy

Zgodnie z przepisami po dwudziestu pięciu minutach od startu otworzyło się dziesięciominutowe okno na obowiązkowe postoje. Od razu skorzystało na tym kilka samochodów – w tym wiceliderujące Lamborghini #163 z Albertem Costą za kierownicą. Hiszpan przekazał kierownicę Norbertowi Siedlerowi. Niestety sam ich postój był problematyczny przez co #163 Emil Frey wypadło z walki o czołowe pozycje. Okrążenie później zjechał lider – Chris Weerts, który oddał samochód Driesowi Vanthoorowi. W tym samym momencie Luca Stolz oddał kierownicę #6 Toksport Mercedes w ręce Maro Engela. Po zjazdach ta załoga wylądowała na drugim miejscu.

Tymczasem kilka pozycji dalej Ben Barnicoat wojował za kierownicą swojego McLarena przeciw Mercedesom i Audi, ale te ataki skończyły się błędem w pierwszej szykanie, po którym Brytyjczyk musiał się bronić przed Norbertem Siedlerem czy Raffaele Marciello.

Kolejne zamieszanie

Po zamknięciu okna obowiązkowych pit stopów mieliśmy kolizję Pierre Alexandre Jeana w Bentleyu #107 ekipy CMR i Johnego Adama w Astonie #188. To spowodowało mały bałagan na torze co wywołało drugie FCY, po którym nastąpił wyjazd samochodu bezpieczeństwa.

Na piętnaście minut przed końcem wznowiono wyścig. Od razu zaczęło się tasowanie pomiędzy samochodami Sainteloc Audi o trzecie miejsce. Do tej walk jeszcze się wmieszał Ben Barnicoat w McLarenie ekipy JOTA. Natomiast za ich plecami pojawił się Raffaele Marciello, który zyskał kilka pozycji po tym restarcie i miał zamiar walczyć o piąte miejsce.

Kolejna bratobójcza walka

W ostatnich siedmiu minutach mieliśmy pojedynek między trzema załogami Emil Frey Lamborghini. Żeby było ciekawiej to do tej walki dołączył po chwili Kelvin Van Der Linde w #30 WRT. To oznaczało, że cała trójka Emil Frey musiała bardzo ostrożnie ze sobą walczyć, ponieważ każdy ich błąd mógłby przynieść korzyść rywalom w WRT, z którymi walczą bezpośrednio o mistrzostwo wśród zespołów. I tak też się stało. Zawodnik z RPA sprytnie zaatakował Norberta Siedlera z załogi #163 i przejął dziesiątą pozycję. Jednakże chwilę potem kierowca Audi padł ofiarą usterki mechanicznej, przez którą jego załoga musiała się wycofać.

Wszystko pod kontrolą

Sobotni wyścig wygrali Chris Weerts i Dries Vanthoor w #32 WRT Audi. Sekundę za nimi finiszowali Luca Stolz i Maro Engel w Mercedesie #6 Toksport. Podium uzupełnili Leo Roussel i Christopher Haase w #25 Sainteloc Audi, za którym na metę wpadła bliźniacza załoga #26 czyli Aurelien Panis i Fred Vervisch. McLaren ekipy JOTA Sport dostał karę czasową za incydent w alei serwisowej, więc czołową szóstkę uzupełniły dwie załogi AKKA Mercedes. Trzy kolejne miejsca za nimi zajęły trzy załogi Emil Frey Lamborghini. Pełne wyniki sobotniego wyścigu są dostępne tutaj.

ZOBACZ TAKŻE
Finał sezonu ELMS 2021 w Portugalii. Polacy na start | Relacja Live

Niespodzianka w niedzielnych kwalifikacjach

Ku sporemu zaskoczeniu w niedzielnej sesji triumfował Aston Martin #188 ekipy Garage 59 w rękach Johnyego Adama. Brytyjczyk w ostatniej minucie sesji zameldował się z czasem 1:31.7. To był  czas o pół sekundy szybszy niż czas dający pole position w sobotę. Jedną setną za nim znalazło się Ferrari Rinaldi Racing z Patrickiem Kujalą za kierownicą. W drugim rzędzie znaleźli się Dries Vanthoor z #32 WRT Audi i Jack Aitken w załodze #114 Emil Frey. Co ciekawe – obaj kierowcy uzyskali identyczne czasy okrążeń, ale Vanthoor ukończył to okrążenie wcześniej. W połowie sesji mieliśmy czerwoną flagę spowodowaną przez Pierre Alexandre’a Jeana, który zakopał się w żwirze.

Pełne wyniki niedzielnych kwalifikacji są dostępne tutaj.

ZOBACZ TAKŻE
Opóźnienie Huracana GT3 Evo2. Szef Lamborghini Motorsport wyjaśnia

Drugi wyścig GTWC Europe na Misano 2021: niedzielny spacer

Po starcie pierwsza piątka szybko odskoczyła od reszty stawki. W dalszej części pierwszej dziesiątki doszło do kilku drobnych kontaktów, ale bez większych konsekwencji. Tymczasem na czele Patrick Kujala stale naciskał Johnego Adama, ale musiał też pilnować sytuacji za sobą. Tam z kolei Kelvin Van Der Linde toczył boje z Jackiem Aitkenem. Co ciekawe do tej piątki po chwili zbliżył się Ryuichiro Tomita, który startował w załodze #31 WRT z dziesiątego pola. Za nami Ben Barnicoat w McLarenie naciskał Maro Engela z Mercedesa w walce o ósme miejsce. Chwilę później tempo kierowcy McLarena nieco spadło i do samochodu JOTA zbliżył Ricardo Feller w #14 Emil Frey Lamborghini. Następne minuty upłynęły zdecydowanie spokojnie. Największym wydarzeniem pierwszych dwudziestu minut był atak Driesa Vanthoora na Patricka Kujale. Jednakże Belg przestrzelił hamowanie i wrócił zaraz na trzecie miejsce za Ferrari zespołu Rinaldi Racing.

Punkt zwrotny

Gdy otworzono okno na obowiązkowe pit stopy to od razu w alei serwisowej zameldował się Ricardo Feller. Za niego wsiadł Alex Fontana, ale zespół Emil Frey znowu zaliczył problemy podczas postoju. Natomiast okrążenie później w boksach zameldował Ryuichiro Tomita, którego zmienił Frank Bird. Natomiast dwa kolejne okrążenia na torze pozostał Dries Vanthoor, który zamierzał podciąć liderów. Zaraz potem Frank Bird zaliczył drobną przygodę n wyjściu na tylną prostą co mogło skończyć się rozbiciem samochodu. Natomiast bardzo długo nie zjeżdżał Johny Adam. Brytyjczyk finalnie zjechał na kilka sekund przed zamknięciem okna. Okazało się, że, gdy Alex West przejął kierownicę załogi #188 to ich samochód spadł z pierwszego na piąte miejsce. Później ta załoga kompletnie przepadła stawce i wylądowała poza pierwszą dziesiątką.

Dużo straciła także załoga Rinaldi Racing, która po swoim postoju spadła na szóste miejsce. Natomiast prowadzenie przejęło Audi #32 WRT z Chrisem Weertsem za kierownicą.

Wzlot i upadek Luki Stolza

W ostatnich dwudziestu minutach do głosu doszedł Luca Stolz. Jego załoga startowała z siódmego pola i na piętnaście minut przed metą dość ostro walczył o czwarte miejsce z Frankiem Birdem. Co ciekawe – Mercedes #6 Toksport przez cały wyścig zmagał się z problemami z transponderem przez co często nazwiska kierowców tej załogi – Maro Engela i wspomnianego Stolza – wahały się między czołówką, a końcem stawki. Niestety na dziesięć minut przed końcem Luca Stolz zaliczył kontakt z Frankiem Birdem co spowodowało przebicie opony w samochodzie Mercedesa. Tym samym ta załoga wypadła z walki o punkty.

Końcówka wyścigu nie przyniosła żadnych niespodziewanych rozstrzygnięć. Wprawdzie załogi #31 #30 WRT walczyły ze sobą o podium, ale był to pojedynek o charakterze korespondencyjnym. Podobnie było za plecami Alexandra Westa w Astonie #188, za którym blisko siebie jechały dwa Mercedesy i Bentley #108 ekipy CMR. Chociaż na ostatnim okrążeniu Alex West musiał się bronić przed atakami Dominika Baumana. Ostatecznie załoga #188 Garage 59 pokonała Mercedesa #20 ekipy SPS o jedną tysięczną sekundy.

Dominacja jak w ELMS

Drugi raz w ten weekend triumfowała załoga WRT z Chrisem Weertsem i Driesem Vanthoorem za kierownicą. Jedenaście sekund za nimi znaleźli się Timur Boguslavskiy i Raffaele Marciello. Natomiast podium uzupełniła druga załoga WRT – Benjamin Goethe i Kelvin Van Der Linde. Oni stracili osiemnaście sekund do zwycięzców, a kolejne sześć dziesiątych sekundy stracił trzeci samochód WRT. Trzy kolejne miejsca to #114 Emil Frey Lamborghini, Rinaldi Racing i Mercedes #89 ekipy AKKA. Pełne wyniki niedzielnego wyścigu są dostępne tutaj.

ZOBACZ TAKŻE
Dane Train pojedzie wspólnie na 24h Spa. Garage 59 może zaskoczyć

Jak runda GTWC Europe na Misano wpływa na punktację sezonu 2021?

Wśród kierowców zdecydowanie prowadzą Dries Vanthoor i CharlesWeerts. Ci zawodnicy zgromadzili po siedemdziesiąt pięć punktów i mają niemal trzydzieści oczek więcej niż Raffaele Marciello, Timur Boguslavskiy i Ricardo Feller, którzy okupują drugą lokatę. Oczywiście wspomniany Feller rywalizuje w innej załodze niż Marciello i Boguslavskiy. Czterdzieści trzy punkty zgromadził Alex Fontana.

Wśród zespołów dominuje WRT, które ma na koncie osiemdziesiąt trzy punkty. Za nimi jest Emil Frey, które zdobyło 64 i pół punktu. Trzecie miejsce należy do zespołu AKKA Mercedes, które ma 57 oczek. Za nimi jest Toksport, który zdobył 47 i pół punktu. Pod tymi linkami jest dostępna pełna punktacja kierowców i zespołów.

Mocny wynik załogi Karola Basza w mistrzostwach Włoch, ale była szansa na triumf

W wyścigu 3h Mugello w ramach Campionato Italiano Gran Tourismo triumfowało Lamborghini zespołu Imperiale Racing z Alberto Di Folco, Andreą Amicim i Stuartem Middletonem. Drugie na mecie było Ferrari Scuderii Baldini z Giancarlo Fisichellą, Stefano Gaieem i Danielem Zampierim. Podium uzupełniło drugie Ferrari z Matteą Cressonim i Simonem Mannem. Natomiast tuż za podium znalazło się Audi zespołu Audi Sport Italia z Karolem Baszem, Filipem Salaquardą i Vito Postiglione. Ta załoga ruzała do wyścigu z trzeciego pola i po starcie objęła drugą pozycje. Następnie w drugiej połowie wyścigu wysunęła się na prowadzenie. Jednakże na koniec rywalizacji ta załoga otrzymała karę za złamanie wytycznych dotyczących pit stopu. Bliźniaczy samochód Audi Sport Italia nie ukończył wyścigu po kolizji na wczesnym jego etapie. Za pierwszą czwórką finiszowało pięć kolejnych załóg Ferrari w tym dwie należące do Iron Lynx

Co nas czeka po tym weekendzie?

Po rundzie GTWC Europe na Misano czekają nas prawie dwa miesiące przerwy i najbliższa runda sezonu 2021 czeka nas w ostatni weekend sierpnia na Brands Hatch. W tym czasie w ostatni weekend lipca czeka nas 24h Spa, które jest rundą GTWC Europe, ale Endurance. Dodatkowo ta runda wchodzi także w skład mistrzostw Intercontinental GT Challenge. Natomiast za tydzień czekają nas wyścigowe emocje związane z GT Open i ADAC GT Masters. Te dwie serie rozegrają po dwa wyścigi odpowiednio na torze Hungaroring i Zandvoort. Oczywiście w najbliższy weekend do akcji wracają także ELMS i MLMC, które będą rywalizować na Monzy.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama