Nasze profile w mediach społecznościowych

GT

Polacy z sukcesami nie tylko w ELMS, ale i w wyścigach GT

Za nami weekend, który obfitował w emocje związane ze sportscarami. Oto podsumowanie weekendu w wyścigach GT i tego jak spisali się Polacy.

Opublikowano

w dniu

Polacy w wyścigach GT Open Hungaroring 2021
Fot. International GT Open

Polacy zdominowali listę startową w GT Open na Hungaroringu, a Lamborghini zdominowało podium w sobotę

Trzynastu Polaków wzięło w ten weekend udział w rundzie GT Open na Węgrzech. W sobotę na torze pod Budapesztem dominowały Huracany GT3 zespołu Vincenzo Sospiriego – byłego kierowcy F1. Ten zespół wywalczył dublet z Michele Berettą i Frederikiem Schandorffem w #63 i Baptiste Moulinem i Yukim Nemoto w #19. Podium uzupełnili Ben Barker i Andy Soucel w Porsche ekipy Lechner Racing. Za podium znalazł się McLaren Inception Racing przed Hondą NSX zespołu Reno Racing. Natomiast szóste miejsce zdobyła polska załoga Olimp Racing #777, w której jechali Marcin Jedliński i Karol Basz. Bliźniaczy Mercedes #5 Olimpu ze Stanisławem Jedlińskim i Krystianem Korzeniowskim finiszowali poza pierwszą dziesiątką. Natomiast w dziesiątce znalazł się jeszcze McLaren JP Motorsport z Patrykiem Krupińskim i Cristianem Klienem. Zaś w klasie GT3 Cup triumfowali Maciej Błazek i Mateusz Lisowski.

Deszcz namieszał w niedzielę, Polacy pozbawieni szansy na wygraną w GT Open

Do niedzielnego wyścigu Karol Basz ruszał z pole position przed Cristianem Klienem. Obie te załogi prowadziły przez pierwsze czterdzieści minut godzinnego wyścigu. Dopiero, gdy w czterdziestej minucie spadł deszczu oba samochody – #77 Olimp Mercedes i #88 JP Motorsport McLaren – zjechały do alei po deszczowe opony. Później się okazało, że obie załogi na tym mocno straciły. W tym czasie druga załoga Olimp Racing #5 wylądowała w barierkach co wywołało samochód bezpieczeństwa. Samochód bezpieczeństwa dopiero zjechał na osiem minut przed końcem rywalizacji.

Wznowienie w końcówce

Wówczas do ucieczki zabrali się liderzy. Natomiast Patryk Krupiński spowodował kolizję z Porsche z klasy GT3 Cup. Wygrał Mercedes AKM Motorsport z Gianlucą Giraudim i Lorisem Spinellim. Za nimi dojechał McLaren Inception Racing, którego prowadzili Brendan Irbe i Ollie Millroy. Zaś podium uzupełnili wczorajsi zwycięzcy – Lamborghini #63 ekipy Vincenzo Sospiriego. Czwarte i piąte miejsce przypadły Lechner Racing i Kessel Racing. Polacy tym razem mieli mniej szczęścia w niedzielnym wyścigu GT Open. JP Motorsport dojechało na ósmym miejscu, ale prawdopodobnie może je stracić przez karę za wspomnianą kolizję. Duet Basz – Jedliński zajęli dziewiątą pozycję, choć do czterdziestej minuty była szansa na wygraną. Tu warto wspomnieć, że oba samochody Olimp Racing startowały tu gościnnie i nie wiadomo czy pojawią się w kolejnych rundach. W GT3 Cup wygrali Maciej Darmetko i Artur Janosz w Porsche przed kolejnymi polskimi duetami –  Błazek – Lisowski i Dwernicki – Antoszewski. Następna runda odbędzie się za dwa tygodnie na  Imoli.

ZOBACZ TAKŻE
A słowo ciałem się stało. LMH pojawią się w IMSA Sportscar Championship

Dominacja Audi na Zandvoort

Polacy w wyścigach GT byli w ten weekend obecni nie tylko na Hungaroringu, ale i na Zandvoort. Tam odbyła się trzecia runda ADAC GT Masters. Pierwszy wyścig wygrała załoga #29 Montaplast Audi z Ricardo Fellerem i Christopherem Miesem. Ta do ostatniej chwili broniła się przed Mercedesem #20 Toksport z Luką Stolzem i Maro Engelem za kierownicą. Podium uzupełniło BMW #10 Schubert Motorsport, które kierowali Jesse Krohn i Nick Yelloly. Poza podium znalazła się załoga Porsche Herbert Motorsport #99, a za nimi przyjechała załoga WRT w składzie Dries Vanthoor i Charles Weerts, którą znamy z dominacji w tegorocznym serialu GTWC Europe Sprint. Dwa kolejne miejsca to Porsche #92 SSR Performance i Corvette ekipy Callaway Competition. Zaś za nimi dojechała załoga Zakspeed Mercedes z Julesem Gounonem i Igorem Waliłko.

Można się poczuć jak w GTWC Europe

Natomiast niedziela padła łupem wspomnianej wcześniej dwójki – Weerts i Vanthoor. Ten duet pokonał o trzy sekundy zespół HTP WWR Mercedes, którego prowadzili Maximilian Buhk i Raffaele Marciello. Podium uzupełnili Rolf Ineichen i Frank Perera załogi #19 Grasser Racing Lamborghini. Sekundę za nimi przyjechała jedyna Corvette w stawce. Zaś piąte miejsce padło łupem duetu Jules Gounon i Igora Waliłko. Co ciekawe, cztery kolejne miejsca zajęły Audi R8 LMS GT3. Dziesiątkę zamknęli Mirko Bortolotti i Albert Costa w #63 GRT Lamborghini.

ZOBACZ TAKŻE
Historyczne zwycięstwo Panisa w 4h Monza 2021. Inter Europol na podium

Romans Giermaziaka z zielonym piekłem trwa.

W ten weekend odbył się także kolejny wyścig serii NLS, która składa się z dziewięciu wyścigów na Nordschleife. To była szósta runda sezonu i wygrała ją załoga #34 BMW Walkenhorst z Christianem Krognesem, Davidem Pittaedem i Benem Tuckiem za kierownicą. Drugie miejsce padło łupem #5 Audi Phoenix Racing, które prowadzili Frank Stippler i Vincent Kolb. Podium uzupełniło Porsche #3 Falken Motorsports, które prowadzili Dennis Olsen i Tobias Muller. Natomiast tuż za podium znalazło się Lamborghini #7 ekipy Konrad Motorsport, które prowadzili Michele Di Martino, Axcil Jeffries i Kuba Giermaziak, który kontynuuje swój powrót do ścigania. Następna runda odbędzie się za prawie miesiąc, bo jedenastego sierpnia. Na ten moment nie wiadomo w jakiej załodze mógłby wystartować Jakub Giermaziak.

Co czeka nas w najbliższym czasie?

Jak widać to był intensywny weekend dla sportscarów. W najbliższy weekend najważniejszym wydarzeniem w tej gałęzi motorsportu będzie 6h Monza w ramach FIA WEC. Tam też powinniśmy zobaczyć publiczną prezentację Peugeota 9X8. Natomiast w ostatni weekend lipca oczy kibiców wyścigów  endurance będą zwrócone na tor Spa Francorshamps. Tam odbędzie się wyścig 24h Spa w ramach GTWC Europe Endurance i IGTC.

5/5 (liczba głosów: 1)

The requested resource was not found on this server.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama