Nasze profile w mediach społecznościowych

Inne

JAPFEST 2021, czyli emocjonujące spotkanie z japońską motoryzacją

Tegoroczna odsłona trzydniowego maratonu dla organizatorów, uczestników i zwiedzających zdecydowanie zapisała się na kartach historii. JAPFEST 2021 był nie tylko polską 8. edycją uczty miłośników japońskich samochodów, ale też był świętem dla całej Europy Środkowo-Wschodniej. Wydarzenie, które w dniach 23-25 lipca, odbyło się na terenie ODTJ Tomaszowo dostarczyło nam wielu wrażeń. Aż sami potrzebowaliśmy kilku dni, aby ochłonąć. Pora więc na kilka słów podsumowania i zarazem recenzji.

Opublikowano

w dniu

JAPFEST 2021 podsumowanie
Fot. Adrian Drozdek & Passion for Life

Czym był JAPFEST 2021?

Poza tym, że był to 8. z rzędu największy festiwal japońskiej motoryzacji w Polsce. Organizatorzy jeszcze przed tegoroczną edycją JAPFEST-u chwalili się, że impreza ściąga też gości nie tylko z naszego kraju czy tych sąsiednich, ale też m.in. Norwegii, Portugalii, Irlandii. W trakcie eventu nie brakowało też brytyjskich i szwajcarskich rejestracji. Co roku zgłoszeń aut do uczestnictwa jest coraz więcej, a kryteria ulegają zaostrzeniu, co motywuje i zrzesza ludzi w celu zadbania o swojego “Japońca”. Celem wydarzenia jest też łączenie ludzi z pasją do japońskich samochodów, imprez motoryzacyjnych, driftu i nie tylko. Podczas JAPFEST 2021 sami byliśmy świadkami, że tak jest, a po rozmowach z uczestnikami tylko się w tym utwierdzaliśmy.

Impreza była po prostu zrzeszeniem wszystkich pozytywnie zakręconych fanatyków samochodów z Japonii. Nie brakowało miłośników nowoczesności, stąd sporo ulepszonych nowych Toyot Supr, Hond Civic czy Lexusów. Wokół byli też zagorzali fani klasyki, którzy wystawiali Datsuny, Mitsubishi 3000GT i pierwsze generacje Nissanów Skyline’ów oraz Mazdy MX-5. W sumie organizatorzy pochwalili się, że w trakcie 3 dni przewinęło się blisko 700 samochodów, które były wyłonione spośród ponad 1000 zgłoszonych.

Gościem specjalnym podczas JAPFEST 2021 była Karolina Pilarczyk, która jest naszą reprezentantką w europejskich zawodach driftingowych. Między innymi w Formule Drift. Wielokrotna mistrzyni Europy wybrała się do Tomaszowa ze swoim Predatorem YT615K. Jej samochód powstał na bazie Nissana 200SX. Jego serce stanowi silnik LS3 6.2 V8 z kompresorem, który generuje moc rzędu 750 KM. Obok niej zabraknąć nie mogło innych uznanych polskich drifterów. Mowa tutaj o Mikołaju Zakrzewskim, Sebastianie Szymańskim, Janem Sobierajskim, braciach Macieju i Dominiku Pawłowskich, Grzegorza Hypki, Dariusza Łuczaka, Szymona Sobieraja, Łukasza Wnęki, Marcina Zagalaka. Poza nimi mieliśmy jeszcze Piotra Kaszę, Irka Śliwowskiego, Rafała Prościaka, Michała Wiercińskiego, Adriana Lewandowskiego, Mikołaja Szymańskiego czy Radka Jaroszkowskiego.

Były też nagrody dla uczestników imprezy i ich maszyn!

Podczas festiwalu główna nagroda za najlepsze auto imprezy JAPFEST 2021 trafiła do żółtego Nissana Skyline R32. Zwycięzca otrzymał setup  – czyli Ecumaster EMU Black + Ecumaster ADU + Ecumaster PMU, na którym jeździ wielokrotny mistrz świata James Deane. Irlandczyk jest byłym 3-krotnym mistrzem Formuły D. Wartość nagrody oscylowała na przeszło 15 tys. złotych. Łączna pula, dzięki sponsorom wynosiła aż rekordowe 50 000 zł. Wyróżnione zostały też inne auta, tj. Nissan 350Z Rocket Bunny (Shiny Queen), Nissan Skyline R34, Nissan S13 oraz Lexus GS (King of Performance). Warto też zaznaczyć, że w trakcie eventu udało się zebrać blisko 30 tys. zł na karetkę neonatologiczną. Cieszy więc fakt, że w trakcie wydarzenia zadbano o szczytne cele.

nissan 350z rocket bunny japfest 2021

Fot. Passion for Life / Nissan 350Z z pakietem Rocket Bunny

Jeśli chodzi o zwiedzających, to nikt nie mógł narzekać na nudę. Pokazy driftu były niemalże przez cały czas. W dodatku była też możliwość przejechania się na fotelu pasażera z drifterem. Sam przejazd Drift Taxi liczył sobie prawie 300 powtórzeń “esek” na ODTJ Tomaszowo. W przypadku miłośników wirtualnej rywalizacji była możliwość sprawdzenia się i swojego refleksu w Sim Racing Zone. Dla najlepszych też były przewidziane nagrody. Organizator zadbał też o sekcję, gdzie z bliska można było posłuchać ryku silników podczas konkursu na najgłośniejszy wydech. JAPFEST 2021 był też imprezą dla całych rodzin, ponieważ teren ODTJ Tomaszowo zapewniał sporą przestrzeń. W razie potrzeby zwanej “gastrofazą” można było skorzystać z Food Trucków – udało się ściągnąć nawet Pasibusa.

ZOBACZ TAKŻE
Summer Cars Party 2019 – było dobrze, ale bez efektu WOW!

Czy warto wybrać się na JAPFEST?

Odpowiedź brzmi: zdecydowanie TAK! Podczas tej uczty japońskiej motoryzacji jest co robić i warto zaplanować sobie dłuższy wypad. W naszym przypadku mieliśmy okazję po raz pierwszy zaznać klimatu JAPFEST-u i poświęciliśmy na zwiedzanie 2 dni. Czujemy pewien niedosyt, bo tego trzeciego dnia zabrakło nam do tego, aby zaznać wszystkich atrakcji i przyjrzeć się dokładniej wszystkim maszynom. Na ten moment nie znamy jeszcze przyszłorocznej daty 9. edycji. Najprawdopodobniej ODTJ Tomaszowo k. Żagania w woj. lubuskim pozostanie areną zmagań drifterów i ekspozycji posiadaczy japońskich perełek. Można się spodziewać, że termin przypadnie na lipiec lub sierpień. Także powoli większość z was może śmiało wyczekiwać daty i wziąć udział. Być może nawet ktoś z was zostanie wystawcą!

Nissan Skyline R34 gtr

Fot. Passion for Life / Nissan Skyline R34 GT-R

Jeśli chodzi o bilety to normalny 3-dniowy kosztował w tym roku niespełna 60 zł. Za to VIP-owski był znacznie droższy, bo oznaczał wydatek 299 zł. Zasadniczą różnicą w obu przypadkach są dodatkowe atrakcje i możliwości, w tym brak lub zgoda na udział w sobotnim afterparty. Część kosztów najdroższego biletu pokrywa poniekąd koszty organizacji koncertu. Warto jednak pamiętać, że za darmo mogą wejść osoby powyżej 70. roku życia oraz dzieci do lat 7. Jeśli jednak prowadzicie chociaż małego bloga lub robicie dobre zdjęcia, którymi chwalicie się w sieci, możecie starać się o akredytację, która zapewnia bezpłatny wstęp oraz pomoc przy realizacji sesji itp.

ZOBACZ TAKŻE
Verva Street Racing z perspektywy fotografa [FOTO-RELACJA]

Jakie najciekawsze fury można było spotkać?

Toyota Yaris SLVR Passion for Life

Fot. Passion for Life / Toyota Yaris

Poza Toyotą Suprą IV i V generacji można było spotkać też te pierwsze dwie edycje. Obok nich gościły też Nissany 350Z i 370Z, Silvia – 200SX, 240SX i 180SX, Mazdy RX7, Mitsubishi Lancery, Hondy Civic czy Lexusy LC500 i RC. Zabraknąć nie mogło też najnowszego Nissana GT-R oraz jego poprzednika, czyli Skyline’a R32 (które skradło show), R33 i R34 (znane nam z “Szybkich i Wściekłych”). Była też bardzo stara Mazda 200. Popularnością cieszyły się też dwie dobrze ulepszone Toyoty Yaris, o jednej już dowiedzieliście przy okazji testu Kii Ceed SW. Zapominać nie można o sporej maści Hond CRX, Toyoty Celicki czy Corolli.

Co jeśli nie chcesz czekać do przyszłego roku?

Tutaj pojawia się kolejna propozycja od organizatorów JAPFEST 2021. Mianowicie za nieco ponad 2 tygodnie, 14-15 sierpnia odbędzie się Flatout Power Festiwal. Lokalizacja pozostanie niezmienna, czyli ODTJ Tomaszowo. Tym razem jednak podczas wydarzenia trudno będzie o konwencję statyczną, ponieważ będzie to w pełni dynamiczny pokaz mocy. Udział wezmą profesjonalni drifterzy, kierowcy wyścigowi oraz rajdowi czy uczestnicy wyścigów górskich. Poza samymi pokazami będzie można też dowiedzieć się ciekawych rzeczy o setupie czy homologacji pojazdów FIA (bez której nie ma zgody na udział w zawodach). Flatout Power Festiwal dopuści też udział samochodów spoza japońskiej rodziny. Nie zabraknie amerykańskich muscle carów tj. Mustang, Challenger. Aby być na bieżąco warto zaglądać na stronę eventu pod tym linkiem. Warto też śledzić kanał należący do organizatorów eventu, czyli FAST FAMILY.

ZOBACZ TAKŻE
Poznań Moto Fest - dobry sposób na powitanie lata

JAPFEST 2021: Foto-relacja

tył Yarisa

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama