Nasze profile w mediach społecznościowych

MotoGP

Podsumowanie MotoGP na półmetku sezonu 2021 – część pierwsza

Nadeszła pora na podsumowanie pierwszej połowy sezonu 2021 w MotoGP. Oto część pierwsza. Tu przyjrzyjmy się formie Aprilii, Hondy i Suzuki.

Opublikowano

w dniu

Podsumowanie MotoGP 2021 na półmetku cz.1
Fot. Red Bull Content Pool

MotoGP jest mniej więcej na półmetku sezonu 2021, co jest dobrym momentem na jego podsumowanie. Za nami dziewięć z dziewiętnastu rund (dwudziestu jeśli liczymy GP Argentyny). Zaś już za tydzień stawka wróci do rywalizacji na Red Bull Ringu. Tam motocyklowe mistrzostwa świata rozegrają dwie rundy tydzień po tygodniu. W tej części przyjrzymy się producentom z drugiej trójki klasyfikacji producentów – Aprilii, Hondzie i Suzuki.

Czy brakuje kropki nad “i” w Aprilii?

Podsumowanie pierwszej połowy sezonu 2021 w MotoGP rozpoczniemy od Aprilii. Tegoroczny motocykl to kolejna rewolucja. Zmieniło się praktycznie wszystko od ramy, przez silnik i owiewki, skończywszy na karbonowym wahaczu – pierwszym w historii zespołu. Aleix Espargaro regularnie walczy w pierwszej dziesiątce – dokładniej o piąte i ósme miejsca. W początkowej fazie wyścigu zdarza mu się nawet walczyć o pierwszą trójkę. To pokazuje, że Aprilia ma tempo i prawdopodobnie jest w stanie szybko rozgrzać opony do optymalnej temperatury. Dodatkowo Hiszpan stale walczy o drugi rząd na starcie.

Czego więc może brakować? Przypuszczalnie problemem może być utrzymanie opon w dobrym stanie pod koniec rywalizacji. Między innymi na Sachsenring czy w Assen Aleix tracił trochę czasu w końcówce. W Niemczech nie pomogły także chwilowe opady deszczu. Jeśli uda się to poprawić to Aprilia może wywalczyć podium w drugiej połowie sezonu. To byłoby dobre ukoronowanie współpracy z zespołem Świętej Pamięci Fausto Gresiniego. Obecnie zespół może być zadowolony z regularności jaką prezentuje ich motocykl i główny zawodnik. Bo tej brakowało w poprzednich latach. Jeśli chodzi o Lorenzo Savadoriego to niestety zgodnie z oczekiwaniami Włoch zamyka stawkę. Do tego przyczyniła się kontuzja, po której Savadori jednak dokonał pewnego progresu i zmniejszył delikatnie stratę do partnera zespołowego.

ZOBACZ TAKŻE
Oficjalnie: Gresini wiąże się z Ducati i ogłasza nowy skład zawodników

Trudno uzyskać rzeczywisty obraz dyspozycji Hondy

Honda zawsze prezentowała wyjątkowe podejście w kwestii rozwoju motocykla. Większość producentów stawia na to, aby wszyscy ich zawodnicy czuli się w miarę dobrze na danym motocyklu i mieli w miarę równy udział w rozwoju. Natomiast w Hondzie często rozwój skupia się na jednym zawodniku, którym w tym przypadku jest Marc Marquez. Oba te podejścia mają swoje wady i zalety. Największą wadą podejścia Hondy jest to, że w razie niedyspozycji Marqueza Honda ma duże problemy. To pokazał zeszły sezon, podczas którego Marquez nie mógł startować z powodu kontuzji. Ten sezon również jest trudny. Takagi Nakagami i Alex Marquez nadal zmagają się z motocyklem, na którym raz obaj zawodnicy walczą w pierwszej szóstce, a innym razem mają problemy z dojechaniem do mety. Z jednej strony obaj ci zawodnicy muszą popracować nad regularnością i lepszym zrozumieniem motocykla.

Problem leży nie tylko po stronie zawodników

Z drugiej strony trudno jest zrozumieć motocykl, który Honda rozwija w nieco innym kierunku niż ten, którego potrzebują zawodnicy LCR. Z drugiej strony to też wynika z tego, że Honda podobno ma problemy z przednią oponą. To ma sprawiać, że zawodnicy HRC nie mogą hamować tak późno jakby tego chcieli. I to jeszcze się przekłada na problemy przy składaniu się do zakrętu co w przeszłości było mocną stroną Hondy.

A jak radzą sobie zawodnicy fabryczni w MotoGP w sezonie 2021?

Byłemu mistrzowi świata Moto2 brakuje doświadczenia z tym motocyklem. Nie pomaga także ograniczona liczba testów w tym sezonie. Czy to jest coś czego można było się spodziewać w pierwszym sezonie Hiszpana na Hondzie mimo kilku lat doświadczenia z podobnym motocyklem w KTM-ie? Raczej tak. Czy jego obecne wyniki odzwierciedlają jego formę? Raczej nie. Prawdopodobnie po prostu odzwierciedlają stopień adaptacji Pola Espargaro do motocykla Hondy. Pełniejszy obraz możemy zobaczyć nawet dopiero po wakacjach.

Jeszcze trudniej jest powiedzieć coś o jego starszym team partnerze

Jeśli chodzi o Marka Marqueza to też ciężko ocenić jego tegoroczną formę. Sam fakt, że Hiszpan wrócił do ścigania po tak długiej przerwie bez jazdy już zasługuje na pochwały. Można mieć zastrzeżenia do wywrotek w Jerez, Le Mans, Mugello i Barcelonie. Jednakże nie zapominajmy, że one wynikają z tego, że Marquez próbuje nadrobić straty jakie wynikają z osłabionego prawego ramienia. Równowagę stanowi wygrana na lewoskrętnym Sachsenring, gdzie prawe ramię było mniej obciążone. Jego forma – podobnie jak forma Pola Espargaro – stanowi sporą zagadkę. Jednakże w tym reprezentatywną odpowiedź możemy otrzymać jeszcze w trakcie tego sezonu. Obecnie Marquez czuje się już lepiej niż bezpośrednio po powrocie. Dodatkowo w połowie lipca zwiększył intensywność treningów. To oznacza, że Hiszpan w sierpniu może być w znacznie lepszej formie.

ZOBACZ TAKŻE
GP Tajlandii MotoGP ponownie odwołane. Na razie bez zastępstwa

Dla Suzuki ważna jest powtarzalność

Zespół mistrzów świata przystąpił do tego sezonu bez szczególnych zmian w motocyklu GSXRR względem zeszłorocznej maszyny. Suzuki dało do zrozumienia, że pod względem rozwoju skupiają się na sezonie 2022. Fabryczni zawodnicy zdołali nawet przetestować przyszłoroczny silnik. Wydawało się, że skoro zeszłoroczny pakiet zdołał wygrać mistrzostwa świata wśród zespołów i zawodników to w tym roku też będzie w stanie walczyć o wygrane. Póki co to tak nie wygląda.

Yamaha wrzuciła kolejny bieg po zamianie Rossiego na Quartararo, który z pomocą psychologa poprawił regularność. Zaś Ducati poczyniło progres w kwestii prowadzenia motocykla jak i pracy z zawodnikami. Teraz mają teraz trzy motocykle w specyfikacji fabrycznej, z których prawie zawsze przynajmniej jeden zdobywa podium. Suzuki nie pomaga też fakt, że jako jedyni nie dysponują mechanicznym systemem obniżania tyłu podczas startu i jazdy na prostych. To komplikuje obronę tytułów mistrzowskich.

A czy zawodnicy mogą być zadowoleni z dotychczasowych wyników w MotoGP w sezonie 2021?

Joan Mir zdecydowanie tak. Hiszpan finiszuje w pierwszej piątce – w tym trzy razy na podium. Oczywiście brakuje zwycięstwa, ale najważniejsze, że dowozi wyniki do mety. W podobnym stylu w zeszłym roku doszosował do pozycji lidera mistrzostw świata. Po drodze zdarzyła mu się jedna wywrotka. To było GP Francji, które było bardzo trudnym wyścigiem rozgrywanym na deszczu. Wówczas niektórzy dziennikarze pisali o katastrofalnym sezonie Suzuki. Wprawdzie ekipa z Hamamatsu zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji producentów i piąte wśród zespołów. Jednakże Joan Mir jest czwarty wśród zawodników i traci 56 punktów do liderującego Quartararo. Oczywiście jest to ogromna strata, ale na to składa się także bardzo równa forma Francuza i Yamahy. Natomiast do drugiego Zarco i trzeciego Bagnai traci kolejno dwadzieścia jeden i osiem punktów, a więc niewiele.

Gorzej to wygląda u Alexa Rinsa

Hiszpan od swojego debiutu w mistrzostwach świata pokazuje szybkość, ale niestety różnie bywa z regularnością. Rins jest w stanie dotrzymać kroku Mirowi, ale niestety często nie dojeżdża do mety. Cztery wywrotki w wyścigach i kontuzja przed weekendem w Barcelonie dają mu jedenaste miejsce. Rins może walczyć o podium, ale musi rozwiązać problem uślizgów przodu, które w tym sezonie już kosztowały go walkę o podium. To pomogłoby także Suzuki, które mogłoby mieć teraz więcej punktów w klasyfikacji zespołowej. Dodatkowo mieliby teraz więcej danych potrzebnych do rozwoju motocykla. Na zachętę trzeba wspomnieć, że Rins po powrocie po kontuzji ukończył oba wyścigi w punktach. To może pomóc Hiszpanowi w spokojniejszym przystąpieniu do drugiej części sezonu. Zdecydowanie przydadzą mu się finisze w punktacji, które pomogą w odbudowie pewności siebie.

To była część pierwsza podsumowania pierwszej połowy sezonu 2021 w MotoGP. Jutro, 30 lipca, ukaże się druga część, w której przyjrzyjmy się pozostałym producentom.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama