Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

MotoGP

Zapowiedź GP Austrii 2021 w MotoGP: Bez Vinalesa i jednej opony

Po przekonywującym triumfie Jorge Martina czeka nas drugi weekend na Red Bull Ringu. Pora na zapowiedź GP Austrii 2021 w MotoGP.

Zapowiedź GP Austrii 2021 w MotoGP
Fot. Red Bull Content Pool

Drugie podejście w Spielbergu

Zgodnie z kalendarzem, po raz drugi w tym sezonie przyjdzie nam oglądać zmagania motocyklowych mistrzostw świata na torze Red Bull Ring. Czy minione GP Styrii może stanowić pewną zapowiedź tego, co zobaczymy podczas GP Austrii 2021 w MotoGP? Przekonamy się w ten weekend. Czy po raz czwarty z rzędu wyścig klasy królewskiej na tym torze zostanie przerwany czerwoną flagą? Miejmy nadzieję, że nie. Bezpieczeństwo na tym torze ponownie stało się jednym z głównych tematów obu rund w Austrii. Prawdopodobnie w przyszłym roku zobaczymy dodatkowe szykany zbudowane z myślą o bezpieczeństwie wyścigów motocyklowych na tym torze. Jednakże tu musimy poczekać na finalne decyzje.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP Wielkiej Brytanii MotoGP w Polsce? [transmisja]

Inne opony

Po problemach między innymi Miguela Oliveiry Michelin zdecydował o delikatnej zmianie alokacji opon. W ten weekend zniknie nam asymetryczna przednia twarda opona. Zamiast niej pojawi się twarda opona w specyfikacji symetrycznej. To może wpłynąć na układ sił w najbliższy weekend, ponieważ taka opona będzie się inaczej generować temperaturę w lewych i prawych zakrętach.

Zapowiedź GP Austrii 2021 w MotoGP: Ducati w drodze po kolejne zwycięstwo?

Pierwszy weekend na Red Bull Ringu w wykonaniu Ducati budzi mieszane uczucia. Z jednej strony wygrana Martina i mocne czasy innych zawodników na Desmosedici w treningach wróżyły delikatną dominację. Te wróżby się jednak nie do końca spełniły, bo kolejne Ducati to był Zarco, który finiszował szósty.

Więcej problemów mieli zawodnicy ekipy fabrycznej. Jack Miller nie ukończył wyścigu po upadku w siódmym zakręcie w trakcie walki o podium. Natomiast Francesco Bagnaia przyjechał jedenasty – tuż przed Bastianinim i Marinim. To był najsłabszy wynik ekipy fabrycznej od czasu powrotu toru do kalendarza w sezonie 2016.

U Bagnai prawdopodobnie były problemy z tylną oponą. Szczerze nie wiem co się stało. Po restarcie tylna opona nie współpracowała. Natomiast przód był dobry zarówno na pośredniej oponie na początku jak i na twardej po restarcie. Oczywiście nie wiemy, co dokładnie się stało. Nie chcę też robić wymówek. Mogliśmy dziś odrobić kilka punktów do Quartararo, ale to się nie udało. Na szczęście sezon jest długi i najbliższa okazja będzie już w ten weekend – powiedział.

Suzuki zaskoczyło w ostatni weekend – czy zaskoczy także w ten?

Pakiet zmian jaki pojawił się w motocyklach GSXRR zdał pierwszy egzamin. Mir zakwalifikował się na piątym miejscu; które było jego najlepszym w sezonie. Następnie w niedzielę zaliczył dobry start i cały wyścig walczył o wygraną. Po wyścigu dwukrotny mistrz świata pochwalił pracę zespołu i zmiany na motocyklu. Mówił, że od razu miał lepsze odczucia na GSXRR.

Natomiast Alex Rins zakwalifikował się poza dwunastką, ale siódme miejsce na mecie jest sukcesem. Drugi weekend na tym torze to choćby okazja do lepszego poznania nowych części w motocyklu. Oczywiście na pełniejszy obraz formy Suzuki po poprawkach też trzeba będzie poczekać do choćby Misano. Ale ten jeden występ Mid… brzmi obiecująco.

Zapowiedź GP Austrii 2021 w MotoGP: Czy Yamaha może być zadowolona?

Przed tym weekendem można było się spodziewać, że Yamahę czekają dwa trudne weekendy z racji tego, że ten tor nie odpowiada charakterystyce motocykla M1. Z jednej strony Valentino Rossi przyjechał trzynasty, a Maverick Vinales zaliczył fatalny „drugi” wyścig po starcie z pit lane po tym jak mu zgasł motocykl. Jednakże z drugiej strony Hiszpan po pierwszym starcie walczył w czołówce razem z Quartararo aż do wywieszenia czerwonej flagi. Zaś wspomniany Francuz cały wyścig walczył o podium. Po wyścigu aktualny lider „generalki” podkreślał jak ważny jest to wynik w kontekście walki o tytuł. Zwrócił też uwagę, że w zeszłym roku brakowało mu regularności, która pomogła Mirowi w zdobyciu tytułu w sezonie 2020.

Cala Crutchlowa trudno zaliczyć, do którejś z grup, ponieważ Brytyjczyk zasiadł po raz pierwszy na motocyklu Yamahy od czasu marcowych testów w Katarze. Czy podobnych wyników można się spodziewać w GP Austrii? Prawdopodobnie tak, ale sam Maverick Vinales może nas czymś zaskoczyć.

Vinales i Yamaha ponownie zaskoczyli i to jeszcze przed weekendem

W czwartkowe popołudnie Yamaha wydała zaskakujące oświadczenie, w którym oznajmiono, że Maverick Vinales nie pojawi się w ten weekend na torze. Powodem ma być zawieszenie zawodnika po wykryciu „nieregularnych zachowań na motocyklu w ostatnim wyścigu”. Te z kolei miały zagrażać „uszkodzeniem silnika i bezpieczeństwu rywali na torze”. Yamaha nie wystawi żadnego zastępstwa w ten weekend i nie wiadomo czy Vinales pojedzie na Silverstone. Dodatkowo po GP Wielkiej Brytanii Franco Morbidelli powinien wrócić do ścigania. To oznaczałoby, że Cal Crutchlow znowu będzie „na emeryturze”.

ZOBACZ TAKŻE
Maverick Vinales i Yamaha – co mogło pójść nie tak? – część 2

Niektórzy dziennikarze, którzy byli na torze podczas tego wyścigu potwierdzają, że rzeczywiście słyszeli dość nienaturalne dźwięki wydobywające się z silnika Mavericka Vinalesa, szczególnie na hamowaniu.

Czego mogło zabraknąć w KTM-ie w ostatni weekend?

Patrząc po zeszłorocznych wynikach na tym torze i po tym jak KTM się spisuje w ostatnich wyścigach można było się spodziewać, że austriackie motocykle będą bez problemu walczyć w czołowej szóstce – przynajmniej Oliveira i Binder. Połowicznie tak się stało. Binder przypuścił szarżę w końcówce i wywalczył czwarte miejsce po starcie z szesnastego pola. Do plusów można zaliczyć także dziesiąte miejsce Daniego Pedrosy, który po drodze zaliczył wywrotkę, która się przyczyniła do czerwonej flagi na początku rywalizacji.

ZOBACZ TAKŻE
Raul Fernandez oficjalnie w MotoGP od sezonu 2022

Natomiast Oliveira miał bardzo problematyczny weekend. W piątek Portugalczyk zaliczył wysiadkę w trzecim zakręcie. Ta uszkodziła jego nadgarstek przez co kontynuacja weekendu stanęła pod znakiem zapytania. Jednakże były zawodnik Tech3 pojechał w wyścigu, z którego musiał wycofać przez rozlatującą się przednią oponę.

Zapowiedź GP Austrii 2021 w MotoGP: Młodsi zawodnicy Hondy pokazali pazur

HRC może być zadowolone z wyników jakie osiągnęli ich zawodnicy w GP Styrii – przynajmniej w przypadku ekipy LCR. Taka Nakagami stale meldował się w Top 8 sesji treningowych i zajął dziesiąte miejsce w Q2. Następnie w wyścigu dowiózł piąte miejsce po zaciętej walce z Bradem Binderem w końcówce.

Nieźle wypadł też Alex Marquez, który plasował się znacznie dalej w treningach. Jednakże w kwalifikacjach znalazł się tuż za Nakagamim i w wyścigu był w stanie dotrzymać mu kroku przez większość dystansu. Finalnie dowiózł siedem punktów za dziewiąte miejsce. To znacznie mniej punktów niż jedenaście za piąte miejsce Nakagamiego. Jednakże ważne są nawet te pojedyncze punkty. To nadal jest finisz w Top 10.

Przygody w Repsolu

Marc Marquez w treningach stale plasował się w czołowej ósemce podobnie jak Nakagami. Kwalifikacje przyniosły mu ósme miejsce przed zawodnikami LCR mimo wywrotki Hiszpana na ostatnim okrążeniu w Q2. Natomiast w wyścigu Marquez dowiózł to miejsce do mety, ale po drodze było kilka groźnych sytuacji z udziałem między innymi Aleixa Espargaro. Gdyby nie to to Marquez mógłby walczyć o Top 5, które mogłoby być maksimum przy obecnej dyspozycji Hiszpana. Wygląda na to, że jego ciało nadal nie jest w pełni przygotowane fizycznie do walki o zwycięstwa, co sam zawodnik potwierdził na briefingu po zawodach. Oczywiście w tym też nie pomaga wymagająca charakterystyka Hondy RC213V i częsta żonglerka ramami w wykonaniu ośmiokrotnego mistrza świata.

Trudny weekend zaliczył Pol Espargaro. Najprawdopodobniej najtrudniejszy w tym sezonie. Mistrz świata Moto2 dobrze otworzył weekend od czołowej pozycji w pierwszym treningu, ale potem było już tylko gorzej. Piętnasty w kwalifikacjach i szesnasty w wyścigu. Dla porównania rok temu stał tu na podium i niewiele zabrakło do zwycięstwa. Po wyścigu Hiszpan sam zaznaczył, że muszą spróbować czegoś nowego, aby dokonać postępu w ten weekend.

Aprilia pragnie zapomnieć o ostatnim weekendzie

Pod względem samego tempa Aleix Espargaro dobrze się zaprezentował w treningach i kwalifikacjach. Niestety w wyścigu Hiszpan nie ujrzał mety przez awarię, a po wyścigu krytycznie oceniał pracę sędziów i ich podejście do jego sytuacji z Markiem Marquezem.

Jeszcze mniej szczęścia miał Lorenzo Savadori, który uczestniczył w groźnym wypadku z udziałem Daniego Pedrosy. Włoch nabawił się kontuzji kostki i ominie ten weekend. Aprilia nie wystawi zastępstwa, ponieważ w ten weekend nie ma takiego obowiązku. Dopiero na Silverstone będą musieli podać nazwisko tymczasowego team partnera Aleixa Espargaro. Jednakże do tego czasu Włoch powinien wrócić do zdrowia.

ZOBACZ TAKŻE
GP Styrii MotoGP 2021: Jorge Martin i Pramac Ducati z 1. zwycięstwem

Czy czeka nas podobny wyścig do tego, który widzieliśmy w ostatnią niedzielę? Trudno powiedzieć. Sama zmiana przedniej twardej opony już może zmienić układ sił. Dodatkowo pogoda też może ponownie namieszać. Znowu zapowiada się opady deszczu na niedzielę. Jednakże tym razem do tego dochodzą prognozy, które mówią, że padać ma także w piątek i sobotę. Treningi ruszają w piątek po 9 rano czasu polskiego od klasy Moto3. Klasa królewska wyjedzie na tor o godzinie 9:55.

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama