Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

GP Belgii: Verstappen z 6. triumfem w sezonie. Podium Russella | Analiza

Max Verstappen sięgnął po swoją 6. wiktorię w tym sezonie. Jednocześnie dla lidera Red Bulla był to 16. triumf w karierze. Podium uzupełnili George Russell z Williamsa i Lewis Hamilton z Mercedesa. Ostatecznie przerwano po ponad 3,5 godzinach od planowanego jego rozpoczęcia. Powodem były trudne warunki na torze, które uniemożliwiały bezpieczną rywalizację. Kierowcy z Top 10 otrzymali po połowie punktów – po raz ostatni taka sytuacja przytrafiła się w GP Malezji 2009. Czas na kilka słów podsumowania.

Opublikowano

w dniu

Red Bull Verstappen SC 2021 GP belgii
Fot. Red Bull Racing-Honda

Najlepszy kierowca: Max Verstappen

Holender wykonał dobrą robotę już w kwalifikacjach i tym razem to wystarczyło. Pogoda bowiem storpedowała zawody i uniemożliwiła ściganie. Kibice mogli jedynie liczyć na kilka okrążeń formujących, które się nie liczyły, a po blisko 3 godzinach oczekiwania na wznowienie, udało się przejechać 4 za samochodem bezpieczeństwa. Max Verstappen, tak jak i jego rywale, zdobył połowę punktów, przez co nie odrobił wszystkich strat do Lewisa Hamiltona w „generalce”. Kierowca Red Bulla był lepszy przez większość weekendu od swojego rywala i wiele wskazywało na to, że wykorzysta małe problemy Mercedesa. Tak się stało, ale na pewno mały niedosyt w obozie Czerwonych Byków może pozostać. Z naturą jednak nikt jeszcze nie wygrał, dlatego FIA nie miała innego wyjścia. Bezpieczeństwo było dzisiaj na pierwszym miejscu, co wypada uszanować. Tym razem nie było sensu igrać z losem i próbować zrobić show.

ZOBACZ TAKŻE
GP Belgii 1972: Pierwszy i przedostatni wyścig F1 w Nivelles

Jeśli o Verstappenie mowa, to do 6. triumfu w sezonie i 16. w karierze pomogła mu też bardzo dobra maszyna. O takowej mówić nie może George Russell. Brytyjczyk z Williamsa wykonał fenomenalną robotę w czasówce, zdobywając pierwszy rząd. Wiele jego osiągnięć z kwalifikacji z wcześniejszej fazy kampanii także zasługiwało na uznanie. Dodając do tego wszystkiego ogromny pech podczas GP Sakhiru 2020, gdy zastępował Hamiltona w Mercedesie, podium prędzej czy później musiało nadejść. Niespodziewanie zdobył je jeszcze w Williamsie, który się odbudowuje. Tym osiągnięciem dał wszystkim w Grove przysłowiowego kopa do działania. Brytyjska ekipa czekała na podium od GP Azerbejdżanu 2018, kiedy to trzeci był Lance Stroll. W dodatku dla Russella było to 50. GP w karierze, które uczcił 2. miejscem. W przypadku Lewisa Hamiltona można mówić o niewykorzystanej okazji w kwalifikacjach, ponieważ była szansa na PP. To dziś dałoby mu triumf.

Najlepszy zespół: Red Bull Racing-Honda

Max Verstappen dostarczył do Milton Keynes 12,5 punktu. W dodatku jego zwycięstwo przypadło na wspólne 50. Grand Prix z Hondą. Niestety Sergio Perez nie przyczynił się do powiększenia dorobku. Meksykanin jeszcze podczas dojazdu na pola startowe rozbił się. Później mechanicy w nieco ponad godzinę naprawili jego bolid, dzięki czemu mógł wrócić do gry. Jednakże przerwanie wyścigu uniemożliwiło jakąkolwiek walkę o wyższe miejsce niż dwudzieste. Ostatecznie Perez był dziewiętnasty – awansował po karze dla Strolla za zmianę konfiguracji bolidu w trakcie przerwy – ale to marne pocieszenie.

Mimo wszystko triumf Verstappena wystarczył, aby Red Bull był tym najlepiej punktującym zespołem. O dziwo ich rywale z Mercedesa, też mieli kierowcę poza punktami – mowa o 12. Bottasie. Trzecie miejsce Hamiltona dało im 7,5 pkt. Za to, ku zaskoczeniu wielu większy dorobek miał Williams, który zgarnął 10 „oczek”. Wszystko to za sprawą 2. Russella (9 pkt.) i 9. Latifiego (1 pkt.). Można śmiało powiedzieć, że drugi dobry weekend ekipy z Grove zapewnia im najprawdopodobniej 8. lokatę w kl. konstruktorów.

ZOBACZ TAKŻE
Newey o walce Verstappen vs Hamilton. "Wyjątkowe starcie tytanów"

Największe zaskoczenie: George Russell

Takiej historii, która napisała się podczas GP Belgii, nie przewidziałby największy optymista. Kierowca Williamsa, który zdobywa pierwszy rząd i potem zachowuje 2. miejsce. Oczywiście pomogła tutaj natura, ponieważ deszcz umożliwił Russellowi walkę o coś dużego w kwalifikacjach. Mimo wszystko sprzyjającym okolicznością trzeba pomóc. 23-letni Brytyjczyk pokazał, że zasługuje na miejsce w czołówce i zapewne dostarczył kolejny mocny argument Mercedesowi. W końcu, jakby nie patrzeć, pokonał obu ich kierowców. Oczywiście trzeba spojrzeć nieco z przymrużeniem oka, ale nie sposób nie docenić występu lidera Williamsa.

ZOBACZ TAKŻE
Dlaczego Wolff nie jest zainteresowany Verstappenem?

Poza Brytyjczykiem, największą niespodziankę sprawił Daniel Ricciardo. Australijczyk przebudził się w decydującej części kwalifikacji i zdobył 4. pole startowe. Potem, podobnie jak Russell, zachował je w wyścigu. Możliwe, że ten występ wleje więcej wiary w kierowcę McLarena. Jeśli chodzi o pozostałych zawodników, to trudno mówić o dużym zaskoczeniu. Piąty Vettel pokazywał już kilka razy, że potrafi osiągnąć dobry wynik. Podobnie ta kwestia ma się w przypadku 6. Pierre’a Gasly’ego z AlphaTauri. Poza nimi reszta skorzystała na wpadce Pereza, co pomogło im przesunąć się o jedno „oczko” względem „Starting Grid”.

Największe rozczarowanie: Sergio Perez

Pomiędzy piątkowymi treningami, Red Bull potwierdził przedłużenie umowy z Meksykaninem o rok. Stajnia z Milton Keynes brała pod uwagę doświadczenie Sergio Pereza oraz jego triumf w GP Azerbejdżanu czy podium we Francji. Ostatnio Checo miał jednak nieco pecha i nie wykorzystywał okazji. Tym razem jednak, podobnie jak w GP Emilii-Romanii, pozbawił swój zespół pewnych punktów. W Belgii nie poszło mu już w kwalifikacjach, w których wywalczył 7. miejsce. Jednakże zawsze to dawałoby w obecnej sytuacji 3 punkty, które mogłyby być cenne w końcowym rozrachunku w walce z Mercedesem o MŚ. Na pewno 31-latek nie powinien pozwalać sobie na więcej wpadek jak ta z okrążenia dojazdowego na pola startowe. Inaczej, mimo pewnego kontraktu na sezon 2022, może spotkać go niemiła niespodzianka. Na pewno dziś nie było to wymarzone wejście w II połowę kampanii 2021.

Klasyfikacje generalne: Hamilton utrzymał prowadzenie

Lewis Hamilton pozostał liderem klasyfikacji generalnej kierowców. Przewaga Brytyjczyka nad Maxem Verstappenem stopniała jednak do 3 punktów. Najprawdopodobniej, gdyby wyścig udało się rozegrać choćby w zakresie 75%, to dziś mógłby stracić prowadzenie. Na trzecim miejscu pozostał Lando Norris z McLarena, dla którego był to jednak drugi weekend bez punktów. Rywale 21-latka – Bottas i Perez – także nie zdobyli punktów, więc sytuacja pozostała „po staremu”. Pełna klasyfikacja kierowców znajduje się pod poniższym linkiem.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja kierowców F1 2021 - sprawdź, jak wygląda

Jeśli chodzi o klasyfikację konstruktorów, to tutaj także nie doszło do większych zmian. Mercedes utrzymał się na czele, ale Red Bull odrobił do nich 5 „oczek”. Na trzecie miejsce powrócił za to McLaren, który dzięki Ricciardo wywalczył 6 punktów. Ferrari dzięki 8. pozycji Leclerca i 10. Sainza wywalczyło jedynie 3,5 punktu. Biorąc pod uwagę, że obie ekipy miały po tyle samo punktów, teraz to ekipa z Woking wyprzedza ich o 3,5 pkt. Na piątym miejscu wciąż plasuje się Alpine, które dzięki Oconowi zgarnęło 3 „oczka”, a ich rywale z AlphaTauri odrobili tylko jedno. Pełną tabelę macie dostępną pod linkiem poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja konstruktorów F1 2021 - sprawdź, jak wygląda

Formuła 1 i kierowcy dziękują kibicom za wytrwałość

Tegoroczne GP Belgii nie dostarczyło nam ścigania, które jest kwintesencją wyścigów. Niestety tym razem wygrała natura. Kibice jednak wierzyli do końca w poprawę warunków oraz w dyrekcję wyścigów. Początkowo start zawodów opóźnił się o 10, potem 20 minut. Następnie po kilku okrążeniach za samochodem bezpieczeństwa było jasne, że nie da się rywalizować w tak trudnych warunkach. Wszyscy zjechali zatem do alei serwisowej i oczekiwali na rozwój wydarzeń. Co jakiś czas na torze pojawiał się samochód medyczny. Suma summarum dyrekcja wyścigu z Michaelem Masim na czele postanowiła odwołać wcześniejszy start i przeczekać deszcz. Ten jednak nie przestał padać, a służby porządkowe nie były w stanie oczyścić wielkich kałuż. Raz padało słabiej, a innym razem coraz mocniej. Wszyscy jednak liczyli, że uda się przeprowadzić chociaż godzinny wyścig.

Blisko 3 godziny oczekiwania od czasu rozpoczęcia okrążeń formujących zaowocowały opuszczeniem alei serwisowej. Jednakże sytuacja na torze nadal nie wyglądała dobrze. Kierowcy mieli jeszcze gorszą widoczność, co zagrażało ich bezpieczeństwu. Po 4 okrążeniach za SC, dyrekcja wywiesiła czerwoną flagę. Wszyscy znów „zanurkowali” do alei serwisowej, aby czekać na kolejne decyzje. Czas płynął i na nieco ponad 30 minut do końca podjęto decyzję o braku wznowienia. Tym samym kierowcy utrzymali swoje pozycje, ale pierwsza dziesiątka zdobyła połowę punktów. Wszystko to przez brak pokonanego 75% dystansu wyścigu. Ostatni raz w przeszłości taka sytuacja miała miejsce podczas GP Malezji 2009. Tam jednak kierowcy zdążyli pokonać 31 kółek.

Formuła 1 i kierowcy dziękowali kibicom za liczne przybycie oraz wytrwałość. Większość fanów zgromadzonych na torze nie opuszczał dobry nastrój mimo koszmarnej pogody i długiego oczekiwania, które finalnie nie dostarczyło im widowiska.

Następny przystanek: GP Holandii

Już w przyszłym tygodniu, 3-5 września, czeka nas powrót GP Holandii (Niderlandów). Tor Zandvoort powraca do kalendarza F1 po 36-letniej przerwie. Max Verstappen może nie mieć większe publiki niż w trakcie GP Belgii, ponieważ najprawdopodobniej trybuny zostaną wypełnione w 50-60%. Wszystko to spowodowane jest obecną sytuacją epidemiologiczną w Niderlandach. Na pewno Red Bull i ich gwiazda będą faworytami zmagań, ale skreślać nie należy Mercedesa. Zwłaszcza mowa tutaj o Lewisie Hamiltonie. Do walki w czołówce mogą wmieszać się McLaren czy Ferrari. Swoje wtrącić spróbują też Pierre Gasly z AlphaTauri, zawodnicy Alpine i Astona Martina. Możliwe, że i George Russell znów nas czymś zaskoczy. Na ten moment trudno, patrząc na nitkę Zandvoort, wyobrazić sobie wyścig z dużą liczbą manewrów wyprzedzania, ale F1 może nas znów pozytywnie zaskoczyć.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz F1 2021. Tu znajdziecie rozkład sezonu po aktualizacjach

Wyniki wyścigu o GP Belgii

 

gp belgii 2021 wyniki f1

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama