Czego szukasz?

Testy nowych samochodów

TEST | Nissan Qashqai 1.3 DIG-T MHEV 158 KM Xtronic – zwraca uwagę

To już nasze trzecie spotkanie z Nissanem Qashqaiem, ale jednocześnie jest ono pierwszym dłuższym obcowaniem z nową generacją. Co prawda, jakiś czas temu dzieliliśmy się z wami wrażeniami z polskiej premiery, ale dopiero teraz była okazja ku temu, aby przeprowadzić dłuższy test. Jak sprawdził się Qashqai III z 1.3 DIG-T MHEV 158 KM Xtronic w wersji Tekna+? Czy skok jakości faktycznie jest odczuwalny? O tym wszystkim w teście.

Nissan Qashqai MHEV 2021

Ogólne wrażenia: Nowy Nissan Qashqai MHEV Tekna+

Nowe wcielenie Qashqaia ma prawo się podobać. Ten model wraz z pojawieniem się jego III generacji zyskał więcej charakteru. Za I i II generacją mało kto oglądał się na ulicy. Głównie każdy skupiał się na tym, że to solidny SUV, ale trochę…  nudny. Tym razem wreszcie jest inaczej i widać, że Nissan zrobił krok w dobrym kierunku. Jeden z ich flagowców wreszcie stał się nowocześniejszy, zgrabniejszy i przede wszystkim lepszy jakościowo. Przy tym jednak wciąż pozostawiono odrobinę analogowego stylu, co akurat jest na plus. Mowa tutaj chociażby o przyciskach-skrótach do obsługi multimediów, intuicyjności guzików na kierownicy czy obsłudze paneli klimatyzacji. Ostatnio spory przeskok dostrzegliśmy już w przypadku nowego Juke’a, ale teraz zaskoczeń jest jeszcze więcej. Testowany Nissan Qashqai z silnikiem 1.3 DIG-T MHEV o mocy 158 KM z bezstopniową skrzynią Xtronic okazał się wręcz intrygującą maszyną.

Nissan Qashqai 2021 mhev przód 1

Przede wszystkim należy wyróżnić nową stylistykę. Z przodu zaszło sporo zmian, a LED-owe reflektory w nowym układzie zapewniały przede wszystkim lepszą widoczność nocą. Rozdzielenie reflektorów tym razem mogło się podobać i nieco przypominało to częściowo stylistykę znaną nam z „Francuzów”, czyli Renault. Citroena i Peugeota. Nowy grill także dał się polubić, ponieważ wyglądał znacznie nowocześniej – lekko nawet nawiązywał kształtem do tego w Lexusach. Całość dopełniały ostre figury na przednim zderzaku z atrapami wlotów powietrza. Aż przyjemnie się na niego spoglądało. Linia boczna oraz tył także doczekały się zmian, ale już nieco mniejszych. Tutaj bardziej był to taki lift tego, co już było wcześniej wykonane dobrze. Czarny dach i spojler z płetwą (anteną) też komponowały się dobrze z niebieskim. Nawet ani przez moment nie zatęskniliśmy za białą perłą, która była podczas naszego pierwszego testu modelu II generacji.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Nissan Qashqai 1.3 DIG-T 160 AT Tekna+ - lepsze wrogiem dobrego

Nie samym wyglądem człowiek się przejmuje

Na pewno na uwagę – poza wyglądem zewnętrznym – zasługuje przestronne wnętrze. Z przodu oraz z tyłu doszło nam nieco miejsca. Niby wszędzie było to po ok. 25 mm, ale wystarczyło, aby zwłaszcza z tyłu umilić podróż pasażerom. W dodatku w przypadku naszej wersji Tekna+ obcowaliśmy ze skórą premium w odcieniu granatowym. Była ona także obecna przy desce rozdzielczej czy boczkach drzwi. Wszystko komponowało się dobrze i było należycie wykończone. Spasowanie większości elementów było niezłe. Nic w trakcie jazdy nie skrzypiało. Wada wystąpiła jedynie po stronie dużego schowka, ponieważ po kilku testach przed nami doszło do uszkodzenia zaczepu. Poziom ergonomii kierowcy był bardzo dobry, pełna elektryka foteli robiła robotę. Całkiem przyjemna w dotyku była też obudowa tunelu środkowego oraz przycisków do sterowania m.in. szybą. Nissan postawił na coś innego niż pianoblack, ponieważ wybrał imitację drewna w ciemnym odcieniu.

elektryczne lusterka i szyby sterowanie

O tym, że nowy Nissan Qashqai MHEV ma nieco czerpać z klasy premium, przekonaliśmy się wsiadając do niego. Otóż już przy boczkach drzwi było duża warstwa skóry, ale też i pamięć foteli. Takie coś obserwujemy chociażby w Mercedesie. Przede wszystkim dało się też odczuć większy poziom wygody oraz „prestiżu”. W dodatku samochód też jeździł tak dobrze jak wyglądał i przede wszystkim był… super wygłuszony od środka. Jazda nim też była niczego sobie, w każdym z trybów Eco, Standard i Sport było w porządku. Jedynie od czasu do czasu w tym pierwszym zdarzyły się szarpnięcia przy ruszaniu. Właściwości jezdne, mimo braku napędu 4×4, sporo nam jednak wynagradzały i ta drobna wada nam nie doskwierała. Podobnie było z obsługą systemu info-rozrywki. Wszystko zostało nieco unowocześnione, ale też pozostało intuicyjne jak w starszej wersji. Na pewno zyskała też na tej operacji szybkość wykonywania poleceń przy obsłudze wirtualnych zegarów oraz panelu multimedialnego.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Peugeot 3008 Hybrid4 - imponująca moc trzech serc

Dane techniczne

Testowany Nissan Qashqai z 4-cylindrowym 1.3 DIG-T MHEV Xtronic charakteryzował się tym, że był miękką hybrydą 12V. Moc naszego układu napędowego wynosiła 158 KM. Za to maksymalny moment obrotowy wynosił 270 Nm. Mogliśmy go osiągnąć od 1750 obr./min. Skrzynia Xtronic oczywiście należy do przekładni bezstopniowych, ale w tym przypadku jest dobrze zestrojona. Masa całkowita auta oscyluje między 1434 kg a 1557 kg. W naszym przypadku była to wartość bliższa tej drugiej. Prędkość maksymalna pojazdu wg producenta wynosi 198 km/h. Jeśli chodzi o czas 0-100 km/h to wynosi on 10,5 sekundy. Pojemność zbiornika paliwa wynosi 55 litrów.

bok nissan qashqai mhev 2021

Było co nieco o osiągach, czas więc na wymiary. Przedstawiają się one następująco: 4425 mm (długość) x 1835 mm (szerokość) x 1625 mm (wysokość). Rozstaw osi wynosi 2665 mm. Na pewno względem poprzednika Qashqai zyskał nieco przestrzeni wewnątrz. Na uwagę zasługuje, że obecnie mamy 504-litrowy bagażnik.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Nissan Qashqai 1.5 dCi 115 KM - oszczędność kosztem mocy?

Wyposażenie

Jeśli chodzi o różnego rodzaju opcje, to było ich całkiem sporo, ale przede wszystkim w… standardzie. Wszystko za sprawą faktu, że obcowaliśmy z wersją Tekna+, która należy do najbogatszych w Nissanie. Wyżej od naszego wariantu były po prostu Tekna+ z napędem 4WD. Oczywiście to wszystko oznaczało, że cena podstawy była już dość duża, bo w naszym przypadku min. 167 600 zł. Do niej doliczyć należało niebieski lakier i czarny dach za 4 700 złotych i to właściwie tyle. Oczywiście należy pochwalić japońską markę za duży stopień wliczenia wszystkich pakietów w cenę – do tego przejdziemy w kolejnym akapicie.

kierownica w nissanie 2021

W cenie bazowej za Tekna+ mieliśmy już pakiet zimowy (podgrzewane siedzenia i kierownicę), pakiet Bose (nagłośnienie: 8 głośników, subwoofer, cyfrowy wzmacniacz) czy pakiet NissanConnect (Apple CarPlay, kamera 360 stopni, multimedia, mapy, sparowanie z Google Maps). Oprócz nich zawarty był także bogaty pakiet technologiczny dla wersji ze skrzynią Xtronic. Właśnie w jego składzie mieliśmy aktywne reflektory LED z przodu, ogranicznik, asystent jazdy i prędkości czy utrzymywania w pasie ruchu czy Head-Up. Zapomnieć nie można jeszcze o aktywnym tempomacie, który działał całkiem nieźle. Jeszcze doliczyć można czujniki martwego pola w lusterkach, ładowarkę do smarfonów oraz przyciemniane tylne szyby. Oczywiście jest tego znacznie więcej, ale większość to już podstawowe systemy wspomagające kierowcę, które mamy w każdym nowym aucie czy też gniazda 12V i USB itp.

ZOBACZ TAKŻE
Nowy Qashqai - odczuwalny postęp. Wrażenia z polskiej premiery Nissana

Nissan Qashqai 1.3 DIG-T MHEV 158 KM Xtronic: Ile spala?

Według producenta nasz wariant powinien spalać średnio 6,3-6,7 l/100 km w cyklu mieszanym. Oczywiście mowa o danych WLTP. Trzeba jednak przyznać, że nowy Qashqai faktycznie nie należy do paliwożernych. Jako, że mieliśmy do czynienia z miękką hybrydą, także w mieście udało się osiągnąć dobre wyniki. Rekordowo, uwzględniając korki, udało nam się zejść na 7,8 l/100 km. Przeważnie jednak komputer pokazywał około 10 l/100 km po resecie. Za to w trasie przeważnie udawało się osiągnąć 6,7-7,2 l/100 km, gdy wybraliśmy się na ekspresówki i autostrady. Jeśli je ominęliśmy przy delikatnej jeździe w Eco mogliśmy mieć zaledwie 5,2 l/100 km. W cyklu mieszanym na przestrzeni 750 km wyszła nam średnia 7,4 l/100 km. Generalnie więc nie ma dużego odchylenia od podawanych wyników WLTP. Zawsze trzeba wziąć pod uwagę warunki, a te podczas testu nas nie rozpieszczały.

tył nissan qashqai mhev 2021

Bak o pojemności 55 litrów śmiało powinien pozwolić nam pokonać nieco ponad 700 km w cyklu mieszanym. Wliczamy tutaj także dużą rezerwę, ponieważ zasięg może często znikać zbyt szybko, ale przy niższych wartościach jakby nieco staje.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Kia Sportage GT-Line 1.6 T-GDi 7DCT 4WD - obraz postępu

Cena

Testowany Nissan Qashqai 1.3 DIG-T MHEV o mocy 158 KM z bezstopniową przekładnią Xtronic w wersji Tekna+ kosztowałby w sumie 172 300 zł. Mowa tutaj o napędzie 2WD. Nasz konfig znajdziecie tutaj. Warto przypomnieć, że na cenę wpływają niebieski lakier i czarny dach (4700 zł). Jeśli uwzględnimy, że jest możliwość wyboru manuala, to bazowa cena dla Tekna+ nie będzie wynosiła 167 600 a 155 900 złotych. Oczywiście istnieje opcja, aby posiadać nowego Qashqaia za mniejsze pieniądze. Gdybyśmy chcieli akurat mieć Xtronica, to musimy liczyć się ze startem od 132 200 zł (Acenta). Potem mamy N-Connecta (od 141 300),  Teknę (od 158 600) i na końcu naszą Teknę+. Kwoty te uwzględniają wersję z napędem na przednią oś.

reflektor nowy

Gdybyśmy chcieli mieć Qashqaia dużo taniej, to w grę wchodzi 1.3 DIG-T o mocy 140 KM + manual. Tutaj mamy do wyboru: Visia (od 99 800), Acenta (od 117 900), N-Connecta (od 127 000) i Tekna (od 142 900). Dopiero potem dochodzi 158-konna wersja silnika, a wraz z nią: Acenta (od 122 200), N-Connecta (od 131 300), Tekna (od 147 200) i Tekna+ (od 155 900). Każdy może znaleźć wersję dla siebie i na swój portfel, chociaż na pewno brak niektórych udogodnień może wtedy bardziej doskwierać.

Wspomnieć można też o edycji limitowanej modelu, czyli tzw. Premiere Edition. Wówczas mamy do wyboru 140- lub 158-konne 1.3 DIG-T za odpowiednio 131 400 i 146 600 zł. Wliczony jest tutaj rabat w wysokości 4 tys. złotych. Jeśli zostawicie jednak auto w rozliczeniu możecie liczyć na dodatkowe 2 tys. rabatu. Tak wygląda oferta na dzień 30 sierpnia 2021 r.

Nissan Qashqai 1.3 DIG-T MHEV 158 KM Xtronic: Podsumowanie

Nissan Qashqai 1.3 DIG-T MHEV 158 KM Xtronic 2021
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Wyposażenie
  • Jakość materiałów
  • Zawieszenie
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.8

Podsumowanie

Testowana wersja Nissana Qashqaia otrzymała średnią 4,8. Samochód testowy do najtańszych nie należał, ale jeśli spojrzeć na konkurencję, to tam sprawy mają się podobnie. Kia Sportage, Hyundai Tucson, Renault Kadjar, Skoda Karoq, Seat Ateca czy Opel Grandland z dość bogatym wyposażeniem będą kosztować dość podobnie. Niektóre z nich nieco mniej. Mimo wszystko Peugeot 3008 czy Volkswagen Tiguan będą jeszcze droższe. Także jak na to, co otrzymaliśmy w nowym Qashqaiu jest nieźle. Właściwie brakowało jedynie większej liczby elementów ze zmiennym oświetleniem ambiente oraz ciekawszego obszycia/stylizacji kierownicy. Robotę za dnia robił za to panoramiczny dach z roletą. Przede wszystkim cieszy teraz większa funkcjonalność i przestronność auta. W dodatku „QQ” stał się ciekawy i zwraca uwagę przechodniów. O tym, czy byście chcieli go mieć, zadecydujecie już sami.

Zdjęcia

Pełną galerię zdjęć nowego Nissana Qashqaia, wykonaną w trakcie naszego 7-dniowego testu, macie poniżej. Fotografie wykonał autor artykułu.

4.4/5 (liczba głosów: 15)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama