Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

GP Włoch: Bottas pogodził faworytów w kwalifikacjach | Analiza

Valtteri Bottas sensacyjnie wywalczył pierwsze pole startowe do sprintu. Fin pogodził Lewisa Hamiltona i Maxa Verstappena. Kierowca Mercedesa może odegrać ważną rolę w sprincie dla losów mistrzowskiego tytułu wśród kierowców, ale też przed pomocą zespołowemu koledze powstrzymać może go głód zwycięstwa (nawet jeśli to tylko walka o 3 punkty) i perspektywa powrotu do środka stawki. Pora przeanalizować sesję kwalifikacyjną do sprintu w trakcie GP Włoch.

Opublikowano

w dniu

Bottas GP Włoch kwalifiakcje 2021
Fot. Mercedes-AMG Petronas Motorsport F1 Team

Valtteri Bottas pogodził faworytów

Fin stopniowo nabierał prędkości, ale w pewnym momencie nie zanosiło się na to, że to on wywalczy pierwsze pole startowe do sprintu. W Q2 stracił on blisko 0,1 s do Lewisa Hamiltona, a po pierwszym przejeździe w Q3 był dopiero piąty. Wtedy wydawało się, że na drodze lidera Mercedesa staną Max Verstappen i Lando Norris, bowiem czołowa trójka mieściła się w 0,065 sekundy. Ostatni przejazd pokazał jednak jak trudno wszystko zgrać. Red Bull spróbował wysłać na tor obu swoich zawodników jako pierwszych, Perez miał tworzyć cień dla Verstappena. Plan jednak nie wypalił, przez co Holender odpadł z walki. Sam Meksykanin poprawił się, ale potem spadł i tak na 9. miejsce. Dobrą robotę wykonywali za to kierowcy McLarena, którzy powalczyli o Top 3. Ostatecznie Norris przegrał P3 o 0,023, a Ricciardo o 0,029 s. Dawno obaj nie byli tak blisko siebie, co tylko wywołuje dodatkowe emocje przed sprintem i wyścigiem.

ZOBACZ TAKŻE
Wyścigi sprinterskie w F1. Wszystko, co powinieneś wiedzieć

Valtteri Bottas może jeszcze bardziej poprzeszkadzać faworytom. Fiński zawodnik jest już pewny swojej przyszłości w Alfie Romeo, a nachodzące starty dla Mercedesa są tymi pożegnalnymi. Może się okazać, że w miarę dysponowania dobrym tempem może on nie oddać pozycji Lewisowi Hamiltonowi w sprincie. Mimo że sam zapowiadał pomoc w wywalczeniu MŚ wśród konstruktorów, niekoniecznie może go przejmować walka o MŚ wśród kierowców. Jego pierwsze pole startowe sprawia, że ściganie może być jeszcze ciekawsze. Niestety w niedzielę czeka go przeprawa przez całą stawkę, ponieważ Mercedes zainstalował w jego bolidzie nadprogramowe podzespoły. Zrobili to zapobiegawczo, ale też i strategicznie – z myślą o dalszej części sezonu. Mimo wszystko, głód zwycięstwa u Bottasa na pewno będzie silny, ponieważ w tym roku jeszcze nie triumfował. Nawet bycie najlepszym w sprincie może dodać mu pewności siebie. Za to w kwalifikacjach wygrał po raz ostatni w Portugalii.

Gasly przedzielił McLarena i Ferrari

Pierre Gasly od pierwszych wyjazdów spisywał się dobrze na Monzy. Ubiegłoroczny zwycięzca zaliczył nawet lepszą czasówkę niż rok temu. Jego dobra postawa dała mu 6. pole startowe. Niestety AlphaTauri nie miało tempa, aby powalczyć z Verstappenem i McLarenami, ale za to udało się powstrzymać Ferrari. Sainz i Leclerc stracili nieco ponad 0,2 sekundy, więc można nawet mówić o dużym zapasie. Po raz kolejny dobre kwalifikacje mogą pozwolić Gasly’emu osiągnąć świetny wynik. Trudno będzie powtórzyć czwarte miejsce z GP Holandii, ale na pewno ewentualne szachy wśród kierowców przed nim mogą stworzyć mu kolejne okazje na awans. 

Odstający Checo

Sergio Perez zamiast zmniejszać różnicę względem Maxa Verstappena, to zaczyna ją powiększać. Meksykanin odpadł w Q1 już w Holandii, co potem utrudniało Red Bullowi zadanie. Na Monzy trening zapowiadał, że jest lepiej. Niestety 31-latek wciąż nie może złapać rytmu w kwalifikacjach. Checo ledwo przeszedł przez Q2. Później pełnił on rolę pomocnika Verstappena, ale na niewiele się to zdało. Jutro czeka go start z 9. pola, ale być może i duża szansa na poprawę wyniku w sprincie. Zwłaszcza, że ostatnio podczas bezpośredniej konfrontacji koło w koło Meksykaninowi szło trochę lepiej.

ZOBACZ TAKŻE
GP Włoch: Szybkość ponad wszystko | Zapowiedź

Największe zaskoczenie: Antonio Giovinazzi

Włoski kierowca, podobnie jak w holenderskim Zandvoort, także i na Monzy dysponuje świetnymi osiągami na pojedynczym okrążeniu. „Giovi” awansował do Q2 z 6. wynikiem. Następnie z Q2 do Q3 przeszedł z 7. czasem. W Q3 nie miał on okazji na dwa przejazdy, ponieważ mógł skorzystać tylko z jednego kompletu miękkich opon. Wszyscy wokół też wykorzystali poprawiające się warunki na torze i Giovinazzi nie mógł liczyć na więcej niż P10. Taki występ przed swoimi kibicami może go cieszyć i zarazem dawać jeszcze nadzieje na utrzymanie się w F1. Frederic Vasseur ma 27-latka na szczycie swojej listy, ale wiadomo też, że decydować będą też inne czynniki.

O wolny fotel nadal walczy kilku zawodników. Najmniejsze szanse na kokpit wydaje się mieć Robert Kubica. Zwłaszcza, że najprawdopodobniej Chińczycy będą w stanie dać za miejsce dla Zhou nawet 30 mln euro. Problemem aktualnego wicelidera F2 są powiązania z Alpine i Renault. W podobnej sytuacji jest Nyck de Vries, który jest mocno powiązany z Mercedesem. W grze o fotel mogą też być inni młodzi zawodnicy, co też może budzić niepewność u Giovinazziego. Ten jednak ostatnio spisuje się naprawdę dobrze. W Holandii punkty zabrał mu pech i przecięta opona. Tym razem może być lepiej.

ZOBACZ TAKŻE
Imola 1980, czyli pierwsze i jedyne GP Włoch poza Monzą

Pozytywnym zaskoczeniem kwalifikacji byli także kierowcy Williamsa. Bez zbyt wielu poprawek i małego pakietu z małym dociskiem na Monzę obaj mało co nie przeszli we dwóch do Q2. Ostatecznie Russell pokonał Latifiego o 0,035 s. Awans do Q2 dla lidera Williamsa dała poniekąd kara dla Tsunody za przekroczenie limitów toru.

Największe rozczarowanie: Alpine

Na szybkim torze Spa-Francorschamps francuska ekipa miała swoje przebłyski w trakcie treningów w zmiennych warunkach. Gdy było sucho Alonso i Ocon błyszczeli, dopiero mokre kwalifikacje pozbawiły ich szans na dobry rezultat. Wydawało się, że na Monzy bez opadów deszczu będą mocni. Wielu doskonale pamiętało wcześniejsze lata, gdy stajnia z Enstone jeszcze jako Renault potrafiła odkuć się we Włoszech. Często były to wyniki na miarę Top 6, ale tym razem jako Alpine nie mieli wystarczająco atutów. Pozycje Alonso i Ocona, czyli odpowiedni nr 13 i 14, to zdecydowanie wyniki poniżej oczekiwań. Straty do Q3 nie były może duże, ale samo to, że nie potrafili wyczarować czegoś w stylu „Gioviego” w Alfie Romeo może budzić niepokój. Jeśli nie uda im się poprawić w sprincie, mogą mieć problemy z zapunktowaniem w niedzielę.

ZOBACZ TAKŻE
Liderzy klasyfikacji generalnej F1, którzy zginęli w trakcie sezonu

Równie niezadowoleni z czasówki mogą być Vettel i Stroll. Kierowcy Astona Martina minimalnie przegrali awans do Q3 z Sergio Perezem. Czterokrotny mistrz świata obwiniał o to korek oraz problemy w zakręcie nr 6. Cóż, tak czasem bywa. W pierwszym treningu ich tempo było porównywalne z Gaslym z AlphaTauri, więc może jeszcze w dalszej części weekendu się poprawią. Spore rozczarowanie znów spotkało Yukiego Tsunodę, który momentami nabierał prędkości, ale z Q2 wyeliminował go zbyt szeroki wyjazd i przekroczenie limitów toru. Patrząc na wyczyny partnera z ekipy, Japończyk musi odczuwać duża frustrację z 17. lokaty. Spore straty do zespołowego kolegi miał też Robert Kubica, ale jego usprawiedliwia krótki staż za sterami bolidu w tym roku. Tłok na Monzy też nie pomagał, co kosztowało go wykonanie planu minimum. Nasz rodak nie pokonał obu Haasów, ponieważ rzutem na taśmę przeskoczył go Mick Schumacher.

Przed nami…

Już jutro, 11 września, o godz. 12:00 czasu polskiego rozegrana zostanie druga sesja treningowa. Będzie to swego rodzaju rozgrzewka przed wyścigiem sprinterskim, który wystartuje o godz. 16:30. Kierowcy mają o co walczyć, ponieważ dobra pozycja w sobotę zwiększa ich szansę na dobry wynik w niedzielnym Grand Prix Włoch. W dodatku pierwsza trójka sprintu może zdobyć dodatkowe punkty, co powinno być ważne zwłaszcza dla pretendentów do tytułu, Maxa Verstappena i Lewisa Hamiltona. Na ten moment Red Bull i Mercedes muszą maksymalizować potencjał, ponieważ każdy punkt ma ogromne znaczenie. Wielu ekspertów spodziewa się, że to, w jakim położeniu obaj kierowcy będą na dystansie, sprawi, że dany zespół zaryzykuje z instalacją czwartej jednostki napędowej, co wiąże się z karą.

Obecna przewaga w/w ekip pozwala jednak odrabiać szybko straty i nawet wrócić na podium. Pewne może być to, że nie zaryzykuje ten, który wyrobi sobie na Monzy odpowiednią przewagę tempa, ponieważ nie będzie potrzeby godzić się na utratę wiktorii. Pełną rozpiskę weekendu o GP Włoch znajdziecie w odnośniku poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP USA F1 w Polsce? [transmisja, stream, live]

Wyniki kwalifikacji

wyniki kwalifikacji 2021 gp włoch

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama