Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

GP Rosji: Bottas najszybszy. Mercedesy na czele treningów | Analiza

Valtteri Bottas był minimalnie szybszy w piątkowych sesjach treningowych od Lewisa Hamiltona. Mimo że Mercedes „zabetonował” dwa pierwsze miejsca, to straty rywali nie były aż tak duże. Zaskoczeniem jest aż tak mocne tempo AlphaTauri i Pierre’a Gasly’ego. Red Bull bardziej skupiał swoją uwagę na wyścigu, aniżeli tempie kwalifikacyjnym, widząc straty do głównych rywali. Co nas czeka jeszcze w Rosji? O tym w analizie.

Opublikowano

w dniu

Bottas GP Rosji 2021 f1 treningi
Fot. Mercedes-AMG Petronas Motorsport F1 Team

Bez niespodzianek. W Soczi Mercedes tradycyjnie jest szybki

Kierowcy Mercedesa już w trakcie pierwszej sesji treningowej pokazali, że są strasznie szybcy. Valtteri Bottas na swoim ulubionym obiekcie Sochi Autodrom pokazał pazur i okazał się najszybszy. Fin dołożył Lewisowi Hamiltonowi nieco ponad 0,2 sekundy. Obaj uzyskali oni swoje najlepsze wyniki na miękkiej mieszance. Podobnie było w przypadku innych rywali, ponieważ cała stawka wykonała szybkie przejazdy na oponach miękkich. W pierwszym treningu wyniki nie wskazywały aż na tak dużą dominację Czarnych Strzał, ponieważ Max Verstappen uzyskał dość zbliżony wynik. Holender zrobił to nieco później, kiedy na torze warunki nieznacznie się poprawiły. Wciąż jednak Red Bull chciał zrobić wszystko, aby zmaksymalizować swój potencjał i nie pośpieszyć się z wymianą silnika u Holendra. Finalnie jednak Czerwone Byki zdecydowały się na instalację nadprogramowego 4. zestawu podzespołów przed FP2, co oznacza start z szarego końca.

Niestety Red Bull nie miał w piątek wielu powodów do optymizmu, ponieważ Sergio Perez był dziewiąty i jedenasty. Meksykanin miał jednak dobre tempo na dłuższych przejazdach. Mimo wszystko, nawet zbliżone tempo do Mercedesów nie da mu szans, jeśli w kwalifikacjach będzie daleko. Verstappen pokazywał mocne tempo na dłuższym przejeździe, więc to potencjalnie dobrze wróży na wyścig z odrabianiem pozycji.

ZOBACZ TAKŻE
GP Rosji: Daleko nad Morzem Czarnym | Zapowiedź

Treningi mogą niewiele pomóc zespołom. Konieczna może być improwizacja

Obie sesje treningowe odbyły się przy bardzo dobrej pogodzie. Nad torem świeciło słońce i było dość ciepło, więc nie do końca zespoły jeszcze wiedziały, jak podejść do tego weekendu. Zwłaszcza, że od soboty zapowiadane są przelotne ulewy, które mogą sporo namieszać. Nawet istnieje zagrożenie przełożenia kwalifikacji na niedzielę. Pojutrze ma już być lepiej i możemy mieć zawody w zmiennych warunkach lub nawet przy suchym torze. Na ten moment Bottas wydaje się czuć jak ryba w wodzie i może nawet nie przeszkodzić mu deszcz. Mimo że Hamilton nieznacznie odstawał na długich stintach to w niedzielę na pewno dołoży coś extra. Pytanie, tylko, czy nie nie będą konieczne team orders w Mercedesie.

AlphaTauri pomoże Red Bullowi?

Pierre Gasly był dziś szósty i trzeci. Francuz na koniec dnia ustąpił Mercedesom o zaledwie 0,2 sekundy. Jego tempo na długich przejazdach wyglądało na bardzo konkurencyjne, więc możliwe, że w razie braku Pereza z przodu, to on będzie bronił honoru rodziny Red Bulla w Soczi. Oczywiście trudno przypisać mu podium po piątkowych treningach, ponieważ jest jeszcze sporo zmiennych. Zwłaszcza warunki w sobotę i możliwe, że też w niedzielę, mogą wywrócić wszystko do góry nogami. Mimo wszystko takie osiągi lidera AlphaTauri mogą cieszyć i napawają optymizmem. W dodatku 25-latek będzie chciał odbić sobie niepowodzenie z Monzy, gdzie też miał tempo, aby osiągnąć coś więcej. Co prawda Gasly uszkodził przednie skrzydło na krawężniku w zakręcie nr 2 pod koniec sesji, ale to nie było nic groźnego.

Jeśli chodzi o Yukiego Tsunodę, to był on grubo ponad 2 sekundy wolniejszy. Taka różnica już budzi niepokój, ponieważ Japończyk wciąż nie potrafi wykorzystać potencjału AT02.

Alpine chciałoby być czarnym koniem, ale plany może popsuć im deszcz

Stajnia z Enstone zaliczyła mocny początek weekendu w Rosji. Mimo że w pierwszym treningu Alonso i Ocon nie pokazali nam tempa, to już w drugim było o niebo lepiej. Bardzo mocne sektory nr 1 i 3 dają im nadzieję na dobry wynik. Piąte miejsce Francuza i ósme Hiszpana na koniec dnia nie były odzwierciedleniem wszystkiego. Możliwe, że to zasługa ustawień, ponieważ podczas dłuższych przejazdów pod koniec sesji było naprawdę nieźle. Momentami ich tempo było na poziomie Mercedesa, Gasly’ego czy Red Bulla. Podobnie na dłuższym przejeździe prezentował się też Sebastian Vettel z Astona Martina, który był dziś dziewiąty. Widok blisko siebie obu ekip nie był zaskoczeniem. Utrudnieniem dla Alpine może być sobota, ponieważ jeśli popada i sesja zostanie rozegrana, mogą mieć problemy podobne jak na Spa. Bolid A521 pracuje w wąskim oknie pracy i chłodnych warunkach mogą wystąpić problemy.

Nowa jednostka Ferrari robi różnicę. Nie zrobi jednak krzywdy McLarenowi?

W pierwszym treningu Charles Leclerc z nowym układem napędowym miał znacznie lepsze tempo niż reszta środka stawki. Monakijczyk dostał na GP Rosji silnik ze sporymi modyfikacjami ERS, które mają pomóc lepiej zarządzać energią i zwiększyć stopień niezawodności. A co za tym idzie? Oczywiście Ferrari może nieco podkręcić osiągi, nie obawiając się tak o awarię. Oczywiście 23-latek i tak ruszy z końca stawki ze względu na kary. Mimo wszystko różnica między nim a Carlosem Sainzem, który korzysta ze starszej specyfikacji motoru, była widoczna. W pierwszym treningu Leclerc stracił niecałe 0,7 s i był w Top 4. Za nim wszyscy mieli już grubo ponad 1,3 sekundy straty. W drugim treningu Monakijczyk z Ferrari prezentował niezłe tempo podczas pierwszych przejazdach i nawet prowadził. Potem skupił się jednak na setupie na wyścig, więc spadł na P10. Mimo wszystko jego tempo wyścigowe wyglądało na bardzo konkurencyjne.

ZOBACZ TAKŻE
Władimir Putin: Przypominamy jego test bolidem F1 | Rosjanie w F1

Jeśli stabilna tylna oś oraz odpowiednio większa moc sprawdzą się w zawodach, to Leclerc może odzyskać sporo pozycji. Jeśli w dodatku dobrze wstrzeli się strategicznie i przewidzi każdą zmianę przyczepności, może szybko awansować w górę.

Forma McLarena to… zagadka

Patrząc na to, że McLaren miał mieszane treningi oraz problemy u Ricciardo, na pewno nie będzie im łatwo w dalszej części weekendu.  Oczywiście trzeba pamiętać, że Norris i Ricciardo często poprawiają się w sobotę. Jednakże w wyniku deszczu trudno będzie przewidzieć, czy jest lepiej. Skreślać ich nie można, bo tor w Soczi powinien im nawet odpowiadać, a silnik Mercedesa będzie ich mocną stroną. Lando Norris był na koniec dnia czwarty, ale na długim przejeździe jego tempo wyglądało nieco gorzej względem innych. Możliwe nawet, że w deszczowych kwalifikacjach Brytyjczyk pokazałby takie tempo jak w Q1 i Q2 w Belgii. Na ten moment Ferrari wydaje się być w formie, ale życie utrudnia im kara dla Leclerca. Jeśli chodzi o Sainza, to tutaj tempo też wydaje się mocne. Raczej Hiszpan powalczy i wykorzysta też mniejszą pewność siebie u Ricciardo.

A co z Alfą Romeo?

W przypadki ekipy z Hinwil trudno mówić o dużych nadziejach na GP Rosji. Mimo wszystko dobra forma Raikkonena po walce z koronawirusem dała dziś promyczek nadziei. Dwunasty wynik Icemana i małe straty do rywali ze środka stawki mogą oznaczać walkę o punkty przy odrobienie szczęścia. Mimo wszystko trudno oczekiwać takich kwalifikacji, jak te na Zandvoort i Monzy w wykonaniu Giovinazziego. Tam Alfa Romeo nie wykorzystała swoich szans, przez co z każdym weekendem trudno im będzie walczyć o cokolwiek. Tempo wyścigowe nie wyglądało u nich najlepiej. W dodatku plany skomplikował im „Giovi”, który na 26 minut przed końcem FP2 uderzył tyłem w bandę.

ZOBACZ TAKŻE
Zabójstwa, zamachy i korupcje. Druga strona rosyjskiego świata F1

Williams znów może sprawić niespodziankę

Ekipa z Grove po ostatnich weekendach ma prawo czuć satysfakcję. W Rosji pierwszy trening był dla nich trudny i… powolny. Jednakże od drugiej sesji wyglądało na to, że uporali się z kłopotami. Russell i Latifi prezentowali się znacznie lepiej. Zwłaszcza ten pierwszy pokazał, że na pojedynczym okrążeniu znów mógłby z rezerwą wywalczyć awans do Q2. Na pewno jednak Brytyjczyk nie skupiał się na tempie kwalifikacyjnym, ponieważ na dłuższych przejazdach zaczął notować bardzo konkurencyjne czasy. Momentami śmiało można byłoby go widzieć w czołowej siódemce w niedzielę. Zobaczymy, jak Williams poradzi sobie dalej, ale na pewno mogą znów poszukać szczęścia.

Co nas czeka?

Już jutro, 25 września, o godz. 11:00 czasu polskiego rozegrana zostanie III sesja treningowa. Następnie na godz. 14:00 przewidziane są kwalifikacje. Jeśli prognozy się sprawdzą może czekać nas dużo niespodzianek, wirtualnych neutralizacji oraz czerwonych flag. Faworytami w każdych warunkach powinni być kierowcy Mercedesa. Jednakże o niespodziankę może postarać się Sergio Perez, wobec którego Red Bull może mieć spore nadzieje w przypadku wymiany silnika u Maxa Verstappena. Meksykanin czasem potrafił zaskoczyć w kluczowych momentach, kiedy to czuł się liderem zespołu. Niewykluczone, że w walce o czołowe lokaty w czasówce zobaczymy kierowców McLarena, Carlosa Sainza czy Pierre’a Gasly’ego. Niewiadomą wydaje się forma Astona Martina i Alpine, którzy niekoniecznie w deszczu wykorzystują swoje szanse. Tego samego powiedzieć nie można o George’u Russellu z Williamsa, który może znów pokusi się o jakąś sporą niespodziankę.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP USA F1 w Polsce? [transmisja, stream, live]

Szczegóły odnośnie transmisji oraz pełny harmonogram weekendu o GP Rosji znajdziecie w odnośniku powyżej.

Wyniki I treningu

wyniki 1 trening GP Rosji 2021 F1

Fot. Formula 1 / Twitter

Wyniki II treningu

wyniki 2 trening GP Rosji 2021 f1

Fot. Formula 1 / Twitter

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama