Nasze profile w mediach społecznościowych

MotoGP

Zapowiedź GP Ameryk 2021: Powrót na terytorium Marqueza

Pomimo niepewnej sytuacji pandemicznej MotoGP wróci na tor CoTA, na którym króluje Marc Marquez. Pora na zapowiedź GP Ameryk 2021.

Opublikowano

w dniu

Zapowiedź GP Ameryk 2021 Marquez faworytem
Fot. MotoGP.com

Po raz pierwszy od dwóch lat MotoGP wybierze się za ocean. Niestety za Atlantykiem spędzi tylko jeden weekend, a nie dwa. MotoGP wraca do USA, gdzie rozegra GP Ameryk 2021, o którym traktuje niniejsza zapowiedź. Dlaczego jeden weekend zamiast dwóch? Dlatego, że niestety GP Argentyny się nie odbędzie między innymi dlatego, że promotor nadal nie odbudował budynku pit lane po pożarze ze stycznia.

Dom Marqueza

Obiekt otwarty dziewięć lat temu charakteryzuje się kilkoma interesującymi sekcjami. Na przykład sekcja od drugiego do dziesiątego zakrętu. Ta część jest niezwykle wymagająca jeśli chodzi o zmianę kierunku i skręcanie. Błąd na wejściu w pierwszy zakręt tej części toru oznacza, że do końca tej sekcji zawodnik może mieć problemy w osiągnięciem optymalnej linii przejazdu i prędkości w zakrętach. Dobrze mogą tam się spisywać motocykle Suzuki czy Yamahy. Natomiast motocykle Ducati mogą tam mieć problemy, choć Bagnaia czy Martin mogą mieć odmienne zdanie.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP Walencji MotoGP w Polsce? [transmisja, stream, live]

Inną charakterystyczną sekcją tego toru jest fragment od dwunastego do osiemnastego zakrętu. Pierwsze cztery zakręty w tej części można pokonać wieloma liniami przejazdu. Potem następują zakręty 16, 17 i 18 – to bardzo charakterystyczna partia toru o wielu wierzchołkach, która weryfikuje między innymi pracę elektroniki i tylnej opony.

Skoro mówimy o oponach

To tu nie ma szczególnego zaskoczenia. Michelin przywiezie trzy symetryczne mieszanki na przód i trzy asymetryczne mieszanki na tył.

Trudny punkt na początku okrążenia

Takim mianem można zdecydowanie określić pierwszy zakręt na torze CoTA. Lewy nawrót z podjazdem pod górę w strefie hamowania, który spłaszcza się w wierzchołku. Natomiast przed drugim zakrętem zawodnik zjeżdża w dół co odciąża przednią oponę. Nitka się „wypłaszcza” dopiero w środku zakrętu. Zawodnicy muszą mieć to na uwadze wchodząc w ten zakręt, aby zapobiec uślizgowi przodu.

ZOBACZ TAKŻE
GP San Marino MotoGP: Bagnaia zatrzymał Quartararo | Analiza

Zapowiedź GP Ameryk 2021: Ducati po raz trzeci z rzędu?

Włoskie motocykle są ostatnio w dobrej dyspozycji. Bagnaia wygrał GP Aragonii i GP San Marino. Natomiast Jack Miller trzy ostatnie wyścigi ukończył w czołowej piątce. Świetną formę zaprezentował także Enea Bastianini, który na Motorland Aragon finiszował szósty, a na Misano zdobył pierwsze podium w klasie królewskiej.

Za to mniej wesoło wyglądają wyniki Pramac Ducati. Johann Zarco ostatnie trzy wyścigi ukończył poza pierwszą dziesiątką. Co mogło się do tego przyczynić? Chociażby „syndrom pompującego przedramienia”, z którym Francuz udał się na stół operacyjny tydzień temu. W ten weekend dwukrotny mistrz świata Moto2 może być osłabiony, a liczne zmiany kierunku w pierwszych dziesięciu zakrętach zdecydowanie mu nie ułatwią zadania. U Jorge Martina problemem były dwie wywrotki – jedna zawiniona przez Marca Marqueza, a druga przez samego Martina.

Czy Ducati postawi kropkę nad „i” w Ameryce?

Circuit of The Americas nie jest złym obiektem dla fabrycznych maszyn. Dwa podia wywalczył tu Dovizioso, jedno Iannone – obaj w barwach ekipy fabrycznej. Natomiast w 2019 roku na podium zameldował się także Jack Miller na fabrycznym motocyklu GP19 ekipy Pramac. Oczywiście od tamtych wyścigów minęło sporo czasu, a zmianie uległy chociażby opony. Jednakże jeśli Bagnaia i Martin będą dobrze sobie radzić w krętych sekcjach tego toru to oboje mogą być groźni. Jeśli dodatkowo Bastianini oraz Miller utrzymają swoją dyspozycję z ostatnich tygodni to oni mogą rywalizować w pierwszej szóstce. Na pewno można być spokojnym o ich prędkość na prostych i na hamowaniach.

ZOBACZ TAKŻE
Oficjalnie "nowy" zespół w MotoGP od sezonu 2022

Zapowiedź GP Ameryk 2021: Yamaha też może się wmieszać

Oczywiście rok temu MotoGP nie rywalizowało w USA. To sprawia, że trudno jakkolwiek przewidzieć formę poszczególnych producentów i zawodników. Sytuacji nie ułatwia to, że w tym czasie niektórzy zawodnicy zmienili zespołu. Jednym z takich przypadków jest fabryczny zespół Yamahy. Kilka podiów w ostatnich latach zaliczył tu Valentino Rossi i mocną formę na YZR-M1 pokazywał tu także Maverick Vinales.

Czy zawodnicy na japońskich motocyklach mogą tu walczyć w czołówce? Raczej tylko Fabio Quartararo, który będzie starał się kontrolować przewagę w klasyfikacji mistrzostw świata. Franco Morbidelli będzie kontynuował adaptację do maszyny fabrycznej oraz powrót do formy po trzech miesiącach przerwy. Raczej nie ma sensu oczekiwać od niego walki o chociażby punkty. W podobnej sytuacji jest Andrea Dovizioso, który stawał tu dwukrotnie na podium, ale na innej maszynie. Za to o dobre punkty może tu powalczyć Valentino Rossi. Włoch w przeszłości zdobył tu cztery podia i jedno czwarte miejsce. Dodatkowo Rossi zwrócił ostatnio uwagę na dobrze przepracowany weekend w Misano. Nie można wykluczyć, że dziewięciokrotny mistrz świata powalczy o czołową dziesiątkę.

Co może pomóc Yamasze na tym torze?

Tak jak domyślną mocną stroną Ducati powinny tu być prędkości na prostej i stabilność na hamowaniu, tak Yamaha powinna być konkurencyjna na przełożeniach między drugim a dziesiątym zakrętem. Motocykl YZR-M1 dobrze sprawuje się w takich fragmentach toru. Czwarty sektor również może im odpowiadać. Pytanie czy rzeczywiście tak będzie w ten weekend? Jeśli sobota i niedziela będą chłodne to Yamahy mogą mieć tu problemy.

ZOBACZ TAKŻE
Johann Zarco podda się zabiegowi po GP San Marino

Zapowiedź GP Ameryk 2021: Honda i Marquez historycznymi faworytami, ale czy rzeczywiście tak musi być?

Sachsenring, Motorland Aragon i Circuit of The Americas to bastiony ośmiokrotnego mistrza świata. W Niemczech Hiszpan wygrał, a w Aragonii do końca walczył o wygraną z Bagnaią. Czy w Austin może być podobnie? Z jednej strony tak, ponieważ większość zakrętów prowadzi w lewo co powinno odciążyć prawą rękę Marqueza.

Z drugiej strony na CoTA problemem może być sekcja od drugiego do dziesiątego zakrętu. Marc Marquez daje do zrozumienia, że częste zmiany kierunku – które na przykład występują we wspomnianej sekcji – sprawiają mu problemy. Czy wielokrotne przekładanie motocykla z lewej na prawą okaże się być dla niego kłopotem, czy może będzie w stanie to nadrobić w pozostałych zakrętach? To się okaże. Niewykluczone jest, że w Repsol Hondzie będą się modlić o chłodniejsze warunki – Marquez z racji wspomnianych problemów z kondycją fizyczną, a Pol Espargaro z racji problemów z przyczepnością tyłu, z którą się zmaga przy wyższych temperaturach.

Co można powiedzieć o zawodnikach LCR?

Patrząc po wynikach w ostatnich wyścigach można zakładać, że Takagi Nakagami i Alex Marquez mogą znaleźć się na pograniczu pierwszej i drugiej dziesiątki. Czy obaj zawodnicy mogą walczyć blisko siebie? Niekoniecznie. Alex Marquez na testach w Misano otrzymał ramę w specyfikacji, z której korzystał jego brat już w trakcie czerwcowego TT Assen. Jeśli dwukrotny mistrz świata skorzysta z niej w USA i dobrze się na niej poczuje to może poczynić krok naprzód.

Suzuki w poszukiwaniu stabilnej formy

Ostatnie wyścigi w wykonaniu Joana Mira i Alexa Rinsa są dość nieregularne. Rins zaliczył kilka finiszy w środku stawki, ale na Silverstone stanął na podium. Natomiast na Misano po raz pierwszy nie ukończył wyścigu od GP Włoch na Mugello. Natomiast Mir wywalczył kilka podiów, ale z drugiej strony nie zawsze jest w stanie utrzymać opony w dobrym stanie w końcówce wyścigu co było główną bronią Suzuki rok temu.

Na CoTA japoński zespół może pokładać nadzieję w pierwszym sektorze, gdzie liczy się lekkość motocykla w prowadzeniu podczas zmiany kierunku w „eskach”. Kręte sekcje w trzecim i czwartym sektorze również mogą im sprzyjać w przeciwieństwie do niższych temperatur i ewentualnego deszcz.

Dlaczego? Ponieważ wtedy motocykl GSXRR może mieć problemy z dogrzaniem opon. Dodatkowo Suzuki jeszcze nie zoptymalizowało pracy urządzenia do obniżania tylnego wahacza na przyspieszeniach. Rins i Mir nie korzystają z niego w deszczowych warunkach przez to jak ono wpływa na geometrię zawieszenia na hamowaniu. Oczywiście na suchym torze też nie ma pewności co do tego czy zespół mistrzów świata będzie mógł z niego skorzystać w trakcie weekendu. Czy w normalnej sytuacji Mir i Rins mogą walczyć tu o czołowe pozycje? Statystyki dają nadzieję na dobry weekend. Iannone stanął tu na podium z Suzuki w 2018 roku, a rok później zwycięstwo odniósł Rins. Dodam jeszcze, że Hiszpan wygrał tu także w klasach Moto2 i Moto3.

Aprilia wyjątkowo bez Vinalesa

Wygląda na to, że włoski zespół i Aleix Espargaro już ustabilizowali formę na poziomie, który pozwala im na walkę w pierwszej siódemce. Ostatnie kilka wyścigów daje takie odczucia. Jeśli więc w Austin nie zdarzy się żadna wyjątkowa sytuacja to Aleix Espargaro powinien walczyć właśnie w tym rejonie stawki. Niestety w ten weekend znowu będzie jedynym reprezentantem fabryki z Noale, ponieważ Maverick Vinales wycofał się z udziału w weekendzie Grand Prix z przyczyn rodzinnych po śmiertelnym wypadku jego kuzyna na torze Jerez. Niestety w zeszły weekend wyścigi motocyklowe po raz kolejny pokazały swoje ciemne oblicze.

ZOBACZ TAKŻE
Morbidelli i Dovizioso oficjalnie w Yamasze na fabrycznych motocyklach

KTM ponownie łapie zadyszkę?

Ostatnie dwa wyścigi nie wyglądają najłatwiej dla austriackiego producenta. Miguel Oliveira od momentu nabawienia się kontuzji w GP Styrii tylko raz zdobył punkty. Natomiast Brad Binder od zwycięstwa w GP Austrii stale melduje się w drugiej piątce, ale z tendencją spadkową pod względem zajmowanych pozycji. Zaś Lecuona i Petrucci zaliczają pojedyncze finisze w czołowej dziesiątce, ale przeplatają je finiszami bez punktów. Co może być przyczyną ponownej zadyszki „pomarańczowych”? Być może problem nadal leży w przedniej oponie, której konstrukcja sprawiała problemy austriackiemu producentowi przed sezonem. Prawdopodobnie problem nie został rozwiązany raz na zawsze mimo wprowadzenia nowej ramy i paliwa. Czy problem może leżeć także w temperaturze asfaltu w trakcie wyścigu? Trudno to ocenić.

Jak może wyglądać ich forma na Circuit of The Americas? Ten motocykl mocno się zmienił od ostatniej wizyty na tym torze i RC16 znacznie lepiej skręca. Jednakże sama forma motocykla nie jest do końca stabilna, szczególnie w zakresie pracy z przednią oponą, która dostaje mocno w kość chociażby w sekcji od drugiego do dziesiątego zakrętu. Dodatkowo Miguel Oliveira nadal zmaga się z kontuzją stopy. Jeśli o pierwszą dziesiątkę w wyścigu powalczy więcej niż jeden zawodnik KTM-a to już to może być sukces.

Zapowiedź GP Ameryk 2021: Słowo o klasach juniorskich

W Moto2 zanosi się na ciąg dalszy dominacji ekipy Red Bull KTM Ajo, ale faworytem do zwycięstwa na ten moment jest Raul Fernandez, który obecnie redukuje stratę punktową do swojego team partnera – Remy’ego Gardnera. Natomiast Dennis Foggia w Moto3 powalczy o przedłużenie serii podiów i triumfów w walce o tytuł z Pedro Acostą. Broni nie składa jeszcze Sergio Garcia. Hiszpan ma tyle samo punktów co wspomniany Foggia i obaj tracą po 42 punkty do liderującego Acosty.

Jako, że ta runda odbywa się w USA to harmonogram weekendu zdecydowanie różni się od tego jaki znamy w Europie. Oczywiście kolejność jest taka sama, ale treningi ruszają dopiero po 16:00. Powyżej znajdziecie odnośnik do artykułu o transmisji.

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama