Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Red Bull straci swój atut. Pit stopy w 2022 roku będą znacznie wolniejsze

W tym roku ekipa Red Bull Racing wykonała 4 pit stopy w czasie poniżej 2 sekund. Do nich należy też rekord świata. Niestety po wprowadzeniu nowej dyrektywy technicznej austriacki zespół miewa problemy, a przyszłoroczne zmiany jeszcze bardziej mogą pozbawić ich wielkiego atutu. Takiego zdania jest rzetelny niemiecki „Auto Motor und Sport”.

Opublikowano

w dniu

pit stop red bull f1 2021 turcja
Fot. Red Bull Content Pool

Kończy się festiwal rekordów

Przypomnijmy, że w Bahrajnie (1,93 s), Portugalii (1,98), Azerbejdżanie (1,98) i na Węgrzech (1,88 s) było już naprawdę blisko rekordu. Takowy został ustanowiony przez Czerwone Byki podczas GP Brazylii 2019, kiedy to w bolidzie Verstappena dokonano wymiany w 1,82 s. Biorąc pod uwagę, że przed obowiązywaniem nowej dyrektywy, według której konieczny był dodatkowy sygnał do odjazdu od mechaników wysyłany z pistoletów do kół, Red Bull miał kilka wymian nieco powyżej 2 sekund. W tym zakresie bardzo mocno odstawiali Mercedesa, czyli swojego głównego rywala. Jednakże już od GP Włoch, kiedy wykonano pierwsze pit stopy według nowych reguł, pojawiły się kłopoty. Podczas GP Belgii w wyniku braku ścigania nie było okna pit stopowego, a w GP Węgier dano zespołom czas na testowanie.

ZOBACZ TAKŻE
Jak w ponad siedemdziesięcioletniej historii F1 ewoluowały pit-stopy?

 

 

AMuS: Cięższe opony i nakładki na felgi spowolnią pit stopy

Niemiecki Auto Motor und Sport stwierdził nawet, że Red Bull Racing może mieć większe kłopoty. Oczywiście będzie to dotyczyło też innych zespołów. Wszystko przez cięższe koła oraz dodatkową osłonę na felgę. Umknąć uwadze nie może fakt, że ona będzie nie 13-to, a 18-calowa. Według danych Pirelli, do których udało się dotrzeć – przednia opona będzie o 2,5 kg cięższa, a tylna nawet o 3,5 kg. Nic dziwnego, że w połączeniu z nową dyrektywą zejście poniżej 2 sekund będzie niemalże niemożliwe. Według zespołów pit stop może trwać minimum 3 s. Ma to też nieco poprawić bezpieczeństwo w alei serwisowej.

ZOBACZ TAKŻE
Bolid F1 2022 ujrzał światło dzienne. Jakie tajemnice się za nim kryją?

Dodatkowo poza wagą dojdzie inny czynnik. Każda z opon otrzyma tzw. capping po swojej zewnętrznej stronie. W ten sposób F1 i FIA chcą uniemożliwić zespołom szukania dodatkowych korzyści. Jako, że w ostatnich latach felgi miały wartość aerodynamiczną i mechaniczną, teraz będzie to bardziej ustandaryzowane. W ten sposób uniknie się manipulacji poprzez patenty na lepsze zarządzanie ogumieniem. Czy faktywnie tak będzie? Przekonamy się w przyszłym sezonie. Na pewno jednak zespoły i ich mechanicy poczynią starania, aby znaleźć nieco czasu i zmieniać koła szybciej niż oczekują.

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama