Nasze profile w mediach społecznościowych

MotoGP

Chyba już tu byliśmy? | Zapowiedź GP Emilii-Romanii MotoGP 2021

Pięć tygodni po GP San Marino stawka MotoGP wraca na tor Misano. W ten weekend, 22-24 października, możemy poznać nowego mistrza świata.

Opublikowano

w dniu

zapowiedz GP Emilii Romanii
Fot. MotoGP.com

Motocyklowe mistrzostwa świata wracają na tor Misano imienia Marco Simoncellego, na którym odbędzie się trzecia od końca runda sezonu MotoGP o nazwie GP Emili-Romanii. W kwestii informacji na temat toru polecam zapoznać się z zapowiedzią GP San Marino. Tam znajduje się kilka uwag dotyczących tego krętego i niezbyt szybkiego toru.

Jedną z najtrudniejszych sekcji jest ta od zakrętu jedenastego do piętnastego. We wspomnianej zapowiedzi również możecie się dowiedzieć dlaczego.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP Walencji MotoGP w Polsce? [transmisja, stream, live]

Czy Quartararo zostanie mistrzem świata już w ten weekend?

To prawdopodobnie będzie pytanie przewodnie weekendu. Jeśli Francuz utrzyma swoją ponad pięćdziesięciopunktową przewagę nad Bagnaią to przypieczętuje tytuł. Pierwsza piłka meczowa jest też po stronie Pedro Acosty w Moto3. Potencjalne scenariusze dla liderów obydwu tych klas znajdziecie w artykule poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Kiedy Fabio Quartararo może zapewnić sobie tytuł w MotoGP?

Przejdźmy w końcu do krótkiego omówienia producentów i zawodników. Od poprzedniego wyścigu na tym torze większość z nich odbyła testy, na których niektórzy sprawdzili już prototypy przyszłorocznych maszyn. Zobaczymy też czy zawodnicy przyspieszą i jak ewentualnie zmieni się układ stawki.

Honda może wykonać dalszy progres z Marquezem?

Hiszpan zdominował GP Ameryk w stanie Teksas. Jednakże na Misano może to być powrót do walki o Top5. Ale czy koniecznie? Marc Marquez miał kilka tygodni czasu, które prawdopodobnie poświęcił na dalszy powrót do formy. Wielokrotne zmiany kierunku na Circuit of The Americas nie sprawiały mu szczególnych trudności co dobrze wróży przed powrotem do Włoch.

Natomiast co można powiedzieć o pozostałych zawodnikach Hondy?

Pol Espargaro, Takagi Nakagami i Alex Marquez nie będą mieli łatwego zadania. Przez te pięć tygodni Honda nie zmieni się na tyle, aby nagle wspomniani zawodnicy zaczęli jeździć szybciej. Jednakże na przykład Japończyk otrzymał „nową” ramę – dokładniej specyfikację, którą Marc Marquez sprawdzał już pod TT Assen. Zobaczymy czy teraz Nakagami będzie już może lepiej z nią zapoznany i czy to przyniesie poprawę w jego wynikach. Natomiast Polowi Espargaro powinna pomóc późniejsza pora roku i niższe temperatury. Mistrz świata Moto2 zmagał się z brakiem przyczepności tyłu przy wyższych temperaturach i gdy MotoGP zawitało na Silverstone to chłodniejsza pogoda zdecydowanie pomogła fabrycznemu zawodnikowi Hondy. Zobaczymy, co to przyniesie w ten weekend.

ZOBACZ TAKŻE
MotoGP zaprezentowało prowizoryczny kalendarz na sezon 2022

Yamaha znowu powalczy o wygraną

W Stanach Zjednoczonych Fabio Quartararo musiał zadowolić się drugą pozycją. Podobnie było wcześniej na Misano. Jednakże nadal to były mocne wyniki, a biorąc pod uwagę formę Yamahy z przeszłości to można się spodziewać, że Francuz znowu może być tu mocny. Pięć tygodni temu walczył tu z Bagnaią o zwycięstwo, ale ten był delikatnie szybszy. Czy w ten weekend role się powtórzą? Zobaczymy.

Przyjrzyjmy się także temu jak na nowych dla siebie maszynach spiszą się Andrea Dovizioso i Franco Morbidelli. Ten pierwszy zdobył punkty w GP Ameryk co stanowi dobry progres względem tego co były fabryczny zawodnik Ducati prezentował na Misano kilka tygodni wcześniej. Natomiast Morbidelli miał szansę na walkę o punkty i do pewnego momentu nawet jechał w czołowej piętnastce. Jednakże ostatecznie dojechał dziewiętnasty. Prawdopodobnie tu znać o sobie dał stan zdrowia mistrza świata Moto2, który nadal się poprawia.

Czy Ducati powtórzy tu swój mocny występ?

Bagnaia nadal jest w gazie. Włoch wygrał GP Aragonii oraz San Marino. Natomiast w Texasie dowiózł podium na torze, który nie był najłatwiejszy dla Desmosedici. W ten weekend można się spodziewać, że podopieczny akademii Valentino Rossiego znowu może walczyć o triumf. Gdyby wywalczył takowy to wówczas przedłużyłby swoje szanse na tytuł. Jednakże nie wiemy czy niższe temperatury nie okażą się być czynnikiem, który utrudni to zadanie. Pamiętajmy, że rok temu to właśnie przez nie Francesco Bagnaia miał problemy z temperaturą przedniej opony, przez którą kilkukrotnie się wywracał w wyścigach.

Zobaczymy czy krok naprzód postawi Jack Miller. Australijczyk ostatnio poprawił swoje wyniki i teraz regularnie rywalizuje o piąte miejsce w wyścigach. Jednakże na tle jego partnera zespołowego wygląda to najlepiej. Jego tempo na torze Ameryk było dobre aż do momentu problemów z rozgrzaniem opon. Bardzo dobrze by było, gdyby Miller stanął tu na podium. To mogłoby podbudować jego pewność siebie już pod kątem sezonu 2022. Ciekawe też co pokaże Enea Bastianini, który od trzech wyścigów wyraźnie imponuje i walczy o pierwszą piątkę. Jego podium z GP San Marino nadal wydaje się być surrealistyczne. Mimo to, na Włochu raczej nie ciąży presja nawiązania do tego rezultatu w najbliższą niedzielę.

Czy Pramac się ponownie przebudzi?

Wyniki Johanna Zarco nie wyglądały najlepiej w ostatnich dwóch miesiącach. Teraz, gdy Francuz jest już po operacji pompującego przedramienia jego forma może się znowu poprawić. Jednakże to zależy od chociażby tego czy dwukrotny mistrz świata Moto2 wrócił już do kondycji fizycznej sprzed wakacji. Zobaczymy też jak spisze się Jorge Martin, który nie miał tu najlepszego tempa miesiąc temu. Ten weekend może dać nam szerszy obraz formy tegorocznego debiutanta na tym torze.

ZOBACZ TAKŻE
Oficjalnie "nowy" zespół w MotoGP od sezonu 2022

Suzuki i KTM są w dość podobnej do siebie sytuacji

Dlaczego tak myślę? Obydwaj producenci przystąpili do sezonu 2021 z problemami, które rozwiązali kilka wyścigów później. A przynajmniej tak się wydawało, ponieważ ostatnie kilka weekendów w ich wykonaniu nie wygląda najlepiej. Joan Mir walczył w tych wyścigach o pierwszą piątkę, ale w obydwu przypadkach dwukrotny mistrz świata tracił pozycje przez kary za limity toru oraz kolizje. Zobaczymy czy najbliższy wyścig w jego wykonaniu będzie spokojniejszy.

Zawodnicy KTM-a prawdopodobnie nadal zmagają się z tegoroczną przednią oponą, choć nie tak dawno jeszcze Binder i Oliveira wygrywali wyścigi. Ostatnie weekendy sugerują, że austriacki producent może liczyć najwyżej na pierwszą dziesiątkę, ale zobaczymy, czy KTM wyciągnął coś z testów co mógłby zaimplementować do motocykli RC16 już teraz.

Aprilia chce jak najszybciej zapomnieć o ostatnim weekendzie

W USA Maverick Vinales nie ścigał się z powodów rodzinnych. Natomiast Aleix Espargaro przewracał się praktycznie w trakcie każdej sesji w trakcie weekendu. Jedną z przyczyn miały być liczne nierówności w nawierzchni tego toru. Sam wyścig Hiszpan też zakończył na deskach. Powrót na Misano powinien przynieść Aleixowi Espargaro to co zwykle w tym sezonie. To znaczy walkę o czołową siódemkę z perspektywą walki o piąte miejsce w wyścigu. Natomiast Maverick Vinales powinien tu ponownie powalczyć o punkty tak jak ostatnio, być może nawet o jedenastą pozycję.

ZOBACZ TAKŻE
Maverick Vinales i Yamaha – co mogło pójść nie tak? – część 1

Weekend GP Emilii Romanii startuje w piątek od sesji treningowych. Te tradycyjnie zaczynają się o 9:00 i na pierwszy ogień idzie klasa Moto3, a następnie MotoGP. Natomiast wyścigi klasy najmniejszej, pośredniej i królewskiej wystartują w niedzielę kolejno o 11:00, 12:20 i o 14:00.

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama