Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

GP Stanów Zjednoczonych: Bottas i Perez na czele w piątek | Analiza

Valtteri Bottas i Sergio Perez przeważali w piątkowych treningach nad swoimi zespołowymi partnerami. Lewis Hamilton i Max Verstappen postanowili sobie nieco poprzeszkadzać, dostarczając kibicom niezłe widowisko. Po dominacji Mercedesa w pierwszej sesji nie było ani śladu w drugiej, gdy do głosu doszły ekipy Red Bulla i McLarena. Czyżby czekał nas najciekawszy pojedynek w GP Stanów Zjednoczonych? Przeanalizujmy sytuację.

Opublikowano

w dniu

Fot. Mercedes-AMG Petronas Motorsport F1 Team & Red Bull Racing-Honda

Red Bull znalazł sposób na Mercedesa?

Mercedes zdeklasował wszystkich w pierwszej sesji treningowej. Na około 1/4 czasu pozostałej do końca sesji Hamilton i Bottas znacząco się poprawili. Finalnie przedzieliło ich tylko 0,045 s. Ich największy rywal, czyli Max Verstappen stracił ponad 0,9 sekundy. Przewaga ta nie mogła być uznana za miarodajną, ponieważ na mniej przyczepnym torze w Austin to Czerwone Byki były z przodu. Później po prostu Perez i Verstappen nie poprawili się i na długo zjechali do garażu. Ten pierwszy uzyskał swój najlepszy czas (7.) na… twardych oponach. Meksykanin poprawił się nieco na miękkich, ale rezultat anulowano mu za złamanie granic toru. Niepokoić może forma zespołów środka stawki, które ostawały na ponad 1,4 sekundy od liderów, co ostatnio było dość rzadkie. Przebieg sesji został zakłócony przez Fernando Alonso, któremu posłuszeństwa odmówił bolid Alpine A521. Okres czerwonej flagi potrwał około 5 minut.

ZOBACZ TAKŻE
GP Stanów Zjednoczonych: Nie taki Dziki Zachód | Zapowiedź

W drugiej sesji treningowej sytuacja uległa dużej zmianie. Sergio Perez zaczął notować coraz lepsze czasy i wyprowadzi Red Bulla na wyraźne prowadzenie. Meksykanin wstrzelił się ze swoim okrążeniem, gdy wielu rywali miało z tym problemy. Mimo wszystko zaskoczyć mogło 2. miejsce Land Norrisa z McLarena, który stracił nieco ponad 0,2 s. Dopiero na trzecim miejscu był Lewis Hamilton z ponad 0,350 s stratą, a za nim nieco ponad 60 tysięcznych sekundy znalazł się Valtteri Bottas. Pół sekundy do lidera stracił Ricciardo z McLarena, czym potwierdził dobrą dyspozycję ekipy z Woking w USA. Zaskoczeniem były osiągi Lance’a Strolla z Astona Martina, który notował konkurencyjne czasy i był szósty. Max Verstappen był dopiero ósmy, ale jego szybkie przejazdy były dziś popsute. Holender trafiał na tłok w 3. sektorze.

A jak tam tempo wyścigowe czołówki?

Tempo Red Bulla na długich przejazdach wyglądało lepiej od tego w Mercedesie. Oczywiście niewiadomą są stan zbiorników paliwa czy ustawienia silnika, ale na pewno Czerwone Byki nie odgrażały się bez powodu. W ostatnich weekendach trudno było im ustawić RB16B, ale po powrocie Adriana Neweya do pracy jakby wszystko zaczęło się lepiej układać. Na pewno może czekać nas ciekawa batalia zarówno w sobotę, jak i w niedzielę. Warto także przyjrzeć się McLarenowi, który może tutaj włączyć się do walki liderów.

ZOBACZ TAKŻE
Który zespół odrobił najwięcej strat do Mercedesa? Nie jest to Red Bull

Czyżby McLaren się przebudził?

W Turcji ekipa z Woking miała swoje problemy, a ósme i szesnaste miejsce z FP1 w Austin też nie napawały optymizmem. Diametralna poprawa przyszła w 2. treningu, kiedy to Norris i Ricciardo zajęli 2. i 5. miejsca. W dodatku tempo wyścigowe McLarenów też było naprawdę dobre, co często w piątek im się nie zdarza. Zwłaszcza na pośredniej oponie obaj kierowcy byli bardzo szybcy i notowali czasy zbliżone do Red Bulla czy Mercedesa. Czyżby sprawili niespodziankę w ten weekend? Czas pokaże.

ZOBACZ TAKŻE
Verstappen liczy na sukces w Austin. "Zawsze byliśmy tutaj konkurencyjni"

Pobudka Astona Martina

Po słabszych występach brytyjskiej ekipy chyba wyszło dla nich słońce. Lance Stroll był dziś wolny w pierwszym treningu, ale już w drugim znacząco przyspieszył. W dodatku tempo Kanadyjczyka na dłuższych przejazdach zwracało uwagę. Możliwe, że COTA odpowiada ich AMR21 i wreszcie uda im się zdobyć większe punkty. Oczywiście ogranicza ich kara dla Sebastiana Vettela, który wymienił większość komponentów układu napędowego. Jednakże czterokrotny mistrz świata w zupełności skupiał się na długich przejazdach i szło mu całkiem nieźle. Możliwe, że Aston Martin spróbuje nieco namieszać.

ZOBACZ TAKŻE
Który zespół odrobił najwięcej strat do Mercedesa? Nie jest to Red Bull

Spadek formy u Ferrari i AlphaTauri

Jeszcze w pierwszej sesji pozycje Leclerca i Sainza były niezłe (4. i 5.). Jednak w drugim treningu SF21 zamiast przyspieszyć stanęło w miejscu, wtedy gdy rywale się poprawiali. Finalnie zakończyli oni dzień na pozycjach nr 7 i 9. To jeszcze nie musi oznaczać wykluczenia ich z walki z McLarenem w ten weekend. Często Ferrari poprawiało się w sobotę lub błyszczało tempem na dystansie. Dziś dłuższe przejazdy były poprawne, ale nie wyróżniały się. Także na pewno przez noc inżynierowie stajni z Maranello będą czegoś szukać.

ZOBACZ TAKŻE
Jak Mercedes nieustannie goni Red Bulla? | Technologia F1

Scuderia AlphaTauri nie rozpoczęła dobrze weekendu o GP USA. Nawet Pierre Gasly nie znalazł dziś tempa. Jeszcze w pierwszym treningu Francuz był szósty, ale w drugim już dopiero 12. I to ze stratą ok. 0,8 do Top 6. Yuki Tsunoda też nie radził sobie najlepiej, o czym świadczą lokaty nr 18 i 16. Możliwe, że stajnia z Faenzy rozwiąże swoje problemy i pójdzie w ślady Red Bulla, który znalazł tempo w Austin. Na ten moment ich sytuacja nie wygląda najlepiej.

Niezła forma Alfy Romeo Racing Orlen, ale spadek u Alpine

Stajnia z Hinwil nie ma za sobą najłatwiejszych weekendów. W końcu stracili kilka szans na punkty. Jednakże w Stanach Zjednoczonych ich bolid sprawuje się dość poprawnie. Na tyle, że Antonio Giovinazzi znalazł się w Top 10 drugiego treningu. Kimi Raikkonen miał więcej przygód na torze i trudno było mu złożyć dobre okrążenie. O ile na pojedynczym okrążeniu tempo daje małą nadzieję na walkę o dziesiątkę w sobotę, to już długie stinty nie rokują dobrze przed wyścigiem.

Obecnie rywalem Alfy Romeo może być Alpine, które ma w Austin swoje problemy. Kierowcy narzekali na stabilność bolidu A521, co wpływa też na ich pewność siebie w szybkich łukach. W dodatku Fernando Alonso stracił większość pierwszego treningu. Obecne tempo przyniosło im lokaty poza pierwszą dziesiątką. To może zaskakiwać ponieważ w ostatnim czasie ich forma była stabilna. Problemem były pechowe okoliczności tj. obrót Alonso po starcie z P5 w Turcji. Teraz wydaje się, że rywale rozgryźli Austin nieco lepiej. Oczywiście ekipa z Enstone może się poprawić, ale raczej może pozostać im nadzieja, że ich rywal – AlphaTauri – też się nie poprawi.

Williams wyraźnie… przygasł

Wydawało się, że w Austin ekipa z Grove znów pokusi się o niespodziankę. W tej chwili jednak musza oni uważać na… najwolniejsze Haasy. Dziś Mick Schumacher był szybszy od obu kierowców Williamsa. O ile Goerge’a Russella tłumaczy kara, przez którą bardziej skupia się na tempie wyścigowym, tak Nicholas Latifi mógłby bardziej naciskać. W sobotę zapewne Williams poprawi swoje osiągi, ale na pewno trudno im będzie zbliżyć się do Q3. Za to w Haasie mogą liczyć na miłą niespodziankę, bo dotychczas na tym torze tracą najmniej do rywali. 

Co przed nami?

Już jutro, 23 października, o godz. 20:00 czasu polskiego rozegrany zostanie trzeci trening. Nieco później, bo o godz. 23:00 zaplanowano kwalifikacje. Faworytami czasówki po piątkowych treningach wydają się być kierowcy Mercedesa. Mimo że Valtteri Bottas otrzymał karę za szósty silnik spalinowy, to czeka go cofnięcie „tylko” o 5 pól na starcie. Dla zespołu z Brackley ważne jest, aby to Fin był jak najwyżej, by mógł później pomóc Lewisowi Hamiltonowi osiągnąć najlepszy rezultat. W 2019 roku to on wygrał GP Stanów Zjednoczonych, więc jutro niekoniecznie – przy komfortowej przewadze – Mercedes będzie naciskał na PP wicelidera „generalki”. Na pewno mogą czekać nas niezłe szachy strategiczne, a w to wszystko na pewno wmiesza się Red Bull. Sergio Perez pokazał świetne osiągi, ale Max Verstappen dorównywał mu tempem wyścigowym. Jeśli jeszcze McLaren potwierdzi formę, a nawet dodatkowo się poprawi to może zrobić się jeszcze ciekawiej.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP Arabii Saudyjskiej F1 w Polsce? [transmisja, stream]

Pełny harmonogram weekendu o GP Stanów Zjednoczonych zobaczycie we wpisie, do którego odnośnik znajduje się powyżej.

Wyniki I treningu

wyniki 1 trening gp stanów zjednoczonych 2021

Fot. Formula 1 / Twitter

Wyniki II treningu

wyniki 2 trening gp usa f1 2021

Fot. Formula 1 / Twitter

5/5 (liczba głosów: 2)

The requested resource was not found on this server.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama