Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Motorsport

F1 i MotoGP zostają z Barceloną, ale z pewnymi zmianami

W F1 tor Barcelona-Catalunya ma gwarancję miejsca w kalendarzu na najbliższe pięć sezonów. Natomiast w MotoGP zajdą pewne zmiany, które powinny wprowadzić więcej różnorodności jeśli chodzi o kalendarz tej serii.

F1 i MotoGP Barclona Catalunya do 2026 roku
Fot. Red Bull Content Pool

Tor delikatnie się zmieni

Przed tym sezonem zmodyfikowano nawrót w trzecim sektorze – głównie przeprofilowano dziesiąty zakręt w celu poprawy bezpieczeństwa MotoGP. Natomiast obecnie trwają kolejne prace modernizacyjne. Przede wszystkim pobocze w okolicach czwartego zakrętu ulegnie poszerzeniu, a do tego sama infrastruktura na torze również ma się zmienić. Nie wiemy jeszcze dokładnie co to może oznaczać, ale wiosną powinniśmy otrzymać takie informacje.

ZOBACZ TAKŻE
Wielkie projekty F1, które zbyt pochopnie porzucono

F1 bez szczególnych zmian

Ta seria ściga się na hiszpańskim obiekcie nieprzerwanie od 1992 roku i w najbliższych latach to się nie zmieni. GP Hiszpanii utrzyma się w kalendarzu przynajmniej do 2026 roku. – Cieszymy się z możliwości przedłużenia współpracy z torem Barcelona-Catalunya. Pragnę podziękować promotorowi oraz lokalnym władzom za zaangażowanie i chęć kontynuowania tej współpracy – powiedział Stefano Domenicali.

ZOBACZ TAKŻE
Theo Pourchaire: Poznaj lepiej niezwykły supertalent z Francji

W MotoGP to będzie wyglądać inaczej

W ostatnich latach w kalendarzu tej serii zdecydowanie dominują tory na Półwyspie Iberyjskim. Jeśli chodzi o Hiszpanię to, co roku odbywają się minimum cztery wyścigi, a do tego dochodzi jeszcze portugalskie Algarve, które w ostatnim roku również pojawiło się w kalendarzu. Dorna Sports chce zmodyfikować ten schemat, aby wprowadzić więcej różnorodności do grafiku.

Tor Barcelona-Catalunya pozostaje w MotoGP w roli organizatora GP Katalonii na najbliższe lata. Jednakże do 2026 roku jedynie w sezonie 2022 mamy gwarancję zobaczenia tego toru w kalendarzu. Natomiast w sezonach 2023 – 2026 hiszpański obiekt ma gwarancję organizacji dwóch wyścigów. To oznacza, że dwukrotnie w tym okresie możemy nie zobaczyć rundy motocyklowych mistrzostw świata na tym obiekcie.

ZOBACZ TAKŻE
Oscar Piastri publicznie broni Guanyu Zhou

Dwa lata temu podobną umowę podpisano z organizatorami GP Walencji. Oni również w najbliższych latach kilkukrotnie będą musieli oddać miejsce w kalendarzu innemu torowi. Jeśli mówimy o tych dwóch hiszpańskich obiektach to prawdopodobnym kandydatem na wypełnienie luki po nich jest wspomniany tor Algarve w Portugalii. Dodatkowo w najbliższych latach w MotoGP może pojawić tor Spa-Francorchamps, który obecnie przechodzi przebudowę pod kątem poprawy bezpieczeństwa. Gdy ta już się zakończy to belgijski obiekt będzie mógł gościć rundę FIM EWC czyli motocyklowe mistrzostwa świata endurance. To duży krok na drodze do ewentualnego sprowadzenia MotoGP w najbliższych latach.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama