Czego szukasz?

Założ konto w BETFAN z motohigh.pl

MotoGP

CoTA wymieni asfalt na życzenie Dorny, ale tylko w kilku miejscach

Nawierzchnia toru CoTA w stanie Texas od dłuższego czasu wymaga remontu. Dorna Sports wymogła na promotorze wyścigu o GP Ameryk, aby ten wymienił asfalt w kilku miejscach na tym obiekcie. Jednakże z kilku przyczyn to nie będzie takie proste zadanie. Prace muszą się zakończyć najpóźniej na początku marca.

Circuit of The Americas wymieni asfalt przed sezonem 2022
Fot. MotoGP.com

Problematyczne położenie

Circuit of The Americas znajduje się w dość specyficznym miejscu w stanie Texas, ponieważ teren, na którym on powstał jest trudny do osuszenia. To przyczynia się do tego, że podłoże, na którym znajduje się ten obiekt nie jest w pełni stabilne, co po części sprawia, że sam tor się – kolokwialnie mówiąc – delikatnie rusza. Dlatego też jego nawierzchnia szybciej się zużywa i łatwiej tworzą się na niej pęknięcia. Te z kolei nie są mile widziane przez motocyklistów. Oni zdecydowanie potrzebują gładkiego asfaltu pozbawionego otworów i innych niepożądanych elementów, które mogłyby zdestabilizować jednoślady. Oczywiście nie pomagają tu także wyścigi samochodowe, które też w swój sposób wpływają na to jak asfalt się zużywa.

ZOBACZ TAKŻE
GP Kataru MotoGP, które kibice F1 powinni zobaczyć

MotoGP stawia sprawę jasno

Od mniej więcej 2017 roku przy okazji wizyty motocyklowych mistrzostw świata w USA pojawiają się uwagi ze strony zawodników odnośnie stanu asfaltu na tym obiekcie. Już wtedy zwracano uwagę na to jak groźne są wyboje na pierwszej połowie prostej pomiędzy zakrętami 11 i 12. Te zaobserwowano w ostatnich latach także na dojeździe do pierwszego zakrętu. Rok później część wyboi zeszlifowano co częściowo poprawiło sytuację. Jednakże to oczywiście nie sprawiło, że problem zniknął.

W tym roku okazało się, że stan nawierzchni ponownie się pogorszył. Dlatego Dorna nakazała organizatorowi rundy wymianę asfaltu w kilku miejscach. Ta jest niezbędna do tego, aby MotoGP mogło pojawić się na tym torze w najbliższych latach. Prace obejmą sekcję od drugiego do dziesiątego zakrętu. To jest najbardziej kręta sekcja, w której motocykle wielokrotnie zmieniają kierunek i wymaga ona pilnej naprawy. W kolejnych latach można się spodziewać, że organizator wyścigu zajmie się także pozostałą częścią toru.

ZOBACZ TAKŻE
Nie tylko VR46 żegna się z Grand Prix. Słów kilka o Tomasie Luthim

Franco Uncini zwrócił uwagę na złożoność problemu

Delegat FIM do spraw bezpieczeństwa zabrał głos w tej sprawie.

– Zawodnicy zwracali uwagę na stan nawierzchni na torze. Oczywiście obiekt znajduje się na dość niestabilnym gruncie co nie ułatwia sprawy. Jednakże nawierzchnia musi się poprawić, abyśmy mogli tu wrócić w przyszłym roku. Warunkiem minimum jest wymiana asfaltu od drugiego do dziesiątego zakrętu, ale dobrze byłoby, aby prace przeprowadzono na całej długości okrążenia. Organizatorzy powiedzieli, że dokonają tego pod koniec lutego, ponieważ wcześniej mają zaplanowane inne wydarzenia, z których chcą się wywiązać. Jeśli chodzi o samą wymianę to prace nie ograniczą się do samej warstwy wierzchniej, ponieważ problem leży znacznie głębiej – powiedział w rozmowie dla MotoGP.com.

ZOBACZ TAKŻE
Valentino Rossi - było pięknie i coś się niewątpliwie zamknęło | Grazie Vale

Włoch wspomniał też, że potem reprezentanci promotora odwiedzą tor, aby sprawdzić, czy to wystarczy do poprawy stanu toru. W tym celu rozważa się między innymi test przy użyciu motocykla, który mógłby poprowadzić Franco Uncini. Jednakże nie sprecyzowano jego specyfikacji. Wyścig o GP Ameryk zaplanowano na pierwszą połowę kwietnia przyszłego roku.

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama