Czego szukasz?

Założ konto w BETFAN z motohigh.pl

Testy nowych samochodów

TEST | Renault Megane R.S. 1.8 TCe 300 KM – spora dawka funu

Po kilku testach nowych „Meganek” brakowało nam trochę funu, mając świadomość, że na długo rozstaliśmy się z RS-ką. Gdy pojawiła się okazja wypróbować już prawdziwego, rasowego hot-hatcha nie wahaliśmy się. Nie przeszkadzał nam nawet fakt, że test był krótki. Co udało nam się dowiedzieć o poliftowej Renault Megane R.S.? Zapnijcie pasy!

renault megane r.s. główne 2021

Ogólne wrażenia: Renault Megane R.S.

Przed rozpoczęciem niespełna 2-dniowej przygody z Renault Megane R.S. obawialiśmy się jednego. Czego? Nie zdziwimy was jak odpowiemy, że… mocnego zauroczenia się w tym aucie. I generalnie tak było, ponieważ z usportowionej „Megi” nie chciało się po prostu wysiadać. Aż szkoda, że przyszło nam poruszać się nią dopiero zimą przy -5 stopniach Celsjusza. Gdyby była to jeszcze nawet cieplejsza jesień, wówczas można by „bardziej poszaleć”. Mimo wszystko bardziej stonowana jazda i poszukiwanie namiastki sportowych doznań też było ciekawe. W trybach Sport i Race samochód dawał nam do zrozumienia, że nie ma zamiaru długo stać i gani się do jazdy. Nic dziwnego, w końcu w tym hatchbacku będącym niczym gokart mieliśmy mniej jak 6 sekund do „setki”. Jakby tego było mało pomruk z rur wydechowych i wystrzały co jakiś czas wręcz nastrajały do dynamicznej jazdy.

renault megane r.s. z tyłu 2021

ZOBACZ TAKŻE
To Megane jest tylko dla purystów. 360 KM wyłącznie na tor wyścigowy

Ku naszemu zaskoczeniu ze spalaniem też nie było aż tak źle jak sądziliśmy, że może być. Także to było na duży plus. Samo prowadzenie się Megane R.S. było dość precyzyjne, co też poprawiało komfort podróżowania i użytkowania. Gdy trzeba było mieliśmy na drodze małego „agresora”, ale takiego, który też potrafił się uspokoić. Przy każdym skręcie czy manewrze parkowania czuć było skrętne wszystkie 4 koła – 4Control. Mimo zimowej aury samochód trzymał się bardzo pewnie, dysponując zresztą większą siłą docisku niż w zwykłej „Megance”. Drobne wady mogły dotyczyć jedynie środka i komfrotu. Według nas brakowało urozmaicenia deski rozdzielczej jakimiś przeszyciami i kolorowymi wstawkami. Za to w trasie brakować mogło nieco aktywnego tempomatu ACC, ponieważ był tylko zwykły bez regulacji odstępów. To właściwie tyle, pora przejść do szczegółów technicznych, konfiguracji i innych.

Dane techniczne

Renault Megane R.S. miało pod maską nic innego jak silnik benzynowy 4-cylindrowy 1.8 TCe o mocy 300 KM. Układ wspomagała znana i sprawdzona przekładnia automatyczna, 6-biegowa EDC. Maksymalny moment obrotowy wyniósł 420 Nm. Samochód od zera do „setki” potrafił rozpędzać się nawet nieco szybciej niż w 5,7 sekundy. Prędkość maksymalna podana przez producenta to 255 km/h. Pojemność zbiornika paliwa wynosi 50 litrów. Masa własna pojazdu to 1435 kg, gdyby nie uwzględnić opcji. Z nimi wychodziło ok. 1470 kg.

 

bok renault megane r.s.

W kontekście wymiarów warto zawsze zostawić osobny akapit. Otóż te podstawowe wyglądają następująco: 4359 mm (długość) x 1814 mm (szerokość) x 1438 (wysokość). Rozstaw osi wynosi 2070 mm. Gdy spojrzymy na pojemność bagażową to nie jest ona aż taka mała. Sam bagażnik pomieści aż 473 litry. Za to po złożeniu tylnej kanapy mamy aż 1367 litrów. Także raczej bezproblemowo na weekendowy wypad mogą wybrać się 4 dorosłe osoby z bagażami.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Renault Megane E-TECH PHEV 160 KM - przyjemna hybryda

Wyposażenie

Testowany egzemplarz Renault Megane R.S. został dodatkowo doposażony na 22 850 zł. Co zawierało się w opcjach dodatkowych? Zacznijmy od zewnątrz, gdzie widać już niemal połowę w/w kwoty. Charakterystyczny lakier pomarańczowy Tonic oznaczał dopłatę 6 000 zł, a czarne felgi 19-calowe Interlagos dodatkowe 4000 zł, co już daje nam 10 tys. złotych. Jeśli chodzi o wnętrze to tutaj nasuwa się tapicerka z czerwonymi przeszyciami, Alcantarą i emblematami R.S. za 7 tys. i kierownica z tym samym za kolejny tysiąc. To wszystko razem nadawało autu sportowego charakteru i wyróżniało go. Mimo wszystko w środku można byłoby oczekiwać znacznie więcej. A tak otrzymaliśmy jeszcze przednie fotele podgrzewane (850 zł), wyświetlacz Head-Up (2000 zł), system R.S. Monitor (1000 zł) i funkcję poł. alarm. e-Call (1000 zł). Brakowało chociażby aktywnego tempomatu, który kosztowałby dodatkowe 2 tys. złotych. Mniej przeszkadzał brak otwieranej panoramy (za 4000 zł).

wnętrze megane rs

Oczywiście wielu udogodnień nie mogło zabraknąć w standardzie dla wersji R.S. Chociażby mowa tutaj o aktywnym układzie wydechowym, kamerze cofania, czujnikach parkowania, cyfrowych zegarach, tylnym spojlerze R.S, czy łopatkach do zmiany biegów przy kierownicy. Oprócz tego było wiele innych tj. automatyczna klimatyzacja dwustrefowa czy przyciemniane ciemne szyby, usprawnione światła Full LED itd. 

Spalanie

Producent chwali się w swoich broszurach spalaniem WLTP w cyklu mieszanym na poziomie 8,3-8,6 l/100 km. Nie są to jakoś bardzo zaniżone pomiary. Zważywszy, że testowaliśmy Megane R.S. jedynie w warunkach zimowych przez niespełna 1,5 dnia, to nie mieliśmy aż takiej „przebitki”. Nasz pomiar cyklu mieszanego wykazał 9,4 l/100 km. Jeśli chodzi o trasę to przy drogach szybkiego ruchu trzeba było liczyć na co najmniej 8,3 l/100 km. Gdy zboczyliśmy głównie na zwykłe drogi wówczas dało się osiągnąć nawet 7,2 l/100 km. Jeśli chodzi o miasto tutaj mieliśmy rozbieżności. Komputer często pokazywał nam około 12,6 l/100 km. Nam udało się jednak przy rozgrzanym silniku zejść na 10,5 l/100 km. Jak na 300-konnego hatchbacka, w którym przeważnie wykorzystywaliśmy tryby Sport i Race było naprawdę nieźle. Na zbiorniku paliwa o pojemności 50 litrów spokojnie można było myśleć nawet o 600 km.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Renault Megane Grandtour E-TECH Plug-In R.S. Line - da się lubić

spalanie komputer cyfrowe zegary

Renault Megane R.S.: Ile taka przyjemność?

Biorąc pod uwagę sytuację w konfiguratorze na dn. 22 grudnia 2021 roku, testowane Renault Megane R.S. kosztowałoby nas 182 750 zł. Naszą konfigurację znajdziecie pod kodem DWCF8I tutaj. Dla porównania w starszym cenniku za to samo zapłacilibyśmy blisko 193 tys. złotych, więc poniekąd można mówić o „wyprzedaży” rocznika. Jeśli chodzi o podstawową kwotę za wariant R.S. z 1.8 TCe 300 KM EDC to należałoby szykować około 160 tys. złotych. Gdyby zamknąć się tylko na usportowione i sportowe odmiany „Meganki” to do rozważenia byłyby dwie opcje: tańszą R.S Line E-TECH (od 143 400 zł) i droższą R.S. Trophy (od 178 900 zł).

ZOBACZ TAKŻE
Renault ogłosiło ceny elektrycznego Megane. Obawiamy się jednej rzeczy

Renault Megane RS przód 2021 

Oczywiście jeśli chodzi o nowe Megane, poliftową IV generację, to mamy tańsze warianty. Tutaj jednak o sportowych walorach nie ma już za bardzo mowy. Popularną „Megi” możecie mieć od 84 900 zł w wersji ZEN. Potem dostępne są Intens (od 94 900), ZEN E-TECH (od 130 900) i INTENS E-TECH (od 137 900). Oczywiście te z „E-TECH” w nazwie to już hybrydy.

Podsumowanie: Renault Megane R.S. 1.8 TCe 300 KM EDC

Renault Megane R.S. 2021 1.8 TCe 300 KM EDC
  • Stylistyka
  • Przestronność
  • Wyposażenie
  • Multimedia
  • Komfort użytkowania
  • Przyjemność z jazdy
  • Silnik i napęd
  • Skrzynia biegów
  • Ekonomia i ekologia
  • Bezpieczeństwo
  • Cena w stosunku do jakości
4.6

Podsumowanie

Renault Megane R.S. zawsze uchodziło za popularnego i pożądanego hot-hatcha. Po krótkim teście tego samochodu w warunkach zimowych podtrzymujemy tę opinię. Po prostu sportowa odmiana „Meganki” ma w sobie to coś, co sprawia, że chcesz się takim autem przejechać. I to nawet wtedy, gdy obcowałbyś z supersamochodami, ponieważ też byłbyś ciekaw bardziej cywilnego hatchbacka w sportowej odmianie. Trzeba oddać inżynierom w Renault, że RS-ka im się zwykle udawała. Tutaj także sportowe wstawki w postaci emblematów R.S., czerwonych przeszyć, tylnego spojlera, dyfuzora, podwójnej rurze wydechowej robią robotę! Jednocześnie jest też tak optymalnie na co dzień, jeśli akurat nie będziemy popisywać się w trybach Sport i Race.

Generalnie cieszyć może fakt, że jeszcze mamy tylko spalinową odmianę z 1.8 TCe o mocy 300 KM, ponieważ przez coraz bardziej rygorystyczne normy możemy się tym zbyt długo nie nacieszyć. Mimo sportowej duszy samochód wydaje się optymalny do jazdy na co dzień, ma w końcu tyle samo miejsca wewnątrz co zwykła „Megi”. Jazda nim to po prostu przyjemność, choć nie wiąże się ona do końca z ekonomią i ekologią. Pochwalić warto tutaj automat EDC, który zdawał swój egzamin i był „milszy” w porównaniu do hybrydowego E-TECH’a z Multi-mode. Jeśli chodzi o cenę, to na pewno ponad 180 tys. złotych to nie jest mało. Trudno oczekiwać jednak niższych kwot w związku z szalejącą inflacją. Oczywiście wybór i tak należy do was!

Galeria

4.8/5 (liczba głosów: 5)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama