Czego szukasz?

FIA WEC

Peugeot zaczyna testy 9X8 LMH, McLaren w LMDh z Fordem?

W okolicach świąt pojawiło się kilka ciekawych informacji i doniesień ze świata wyścigów endurance, które warto omówić. Wśród nich znajdą się zarówno Hypercary jaki i młody polski zespół w wyścigach GT.

Polski zespół JP Motorsport dokonuje ekspansji w GT3, McLaren w LMDh z Fordem
Fot. Patrick Hecq Photography / SRO

Zima w Hypercarach nie jest aż tak nudna

W ostatnim czasie pojawiło się kilka ciekawych doniesień w związku z klasą Hypercar. Przede wszystkim Peugeot potwierdził, że prototyp 9X8 już przejechał pierwsze kilometry testowe. Na ten moment nie wiemy, jaki to był dystans  ani na jakim obiekcie. Jedyne co Peugeot wydał do publicznej wiadomości, to zdjęcie samochodu LMH z zasłoniętym tylnym obszarem pojazdu. Tu Francuzi mogą próbować wzbudzić spekulacje odnośnie tego, czy ich Hypercar będzie posiadał konwencjonalne tylne skrzydło czy jednak nie.

Jednocześnie ponownie pragniemy poruszyć temat potencjalnego debiutu Peugeota. Mówi się, że prace nad programem miały się opóźnić przez co testy też rozpoczną się później niż zakładano. Obecnie spekuluje się, że Francuzi ominą marcowe 1000 mil Sebring, które otworzy sezon w FIA WEC. Jednak ostateczne potwierdzenie powinno nadejść w styczniu. Do siódmego stycznia producent musi poinformować FIA o swoich planach zanim ta zatwierdzi listę startową na sezon 2022.

Jeśli chodzi o innych producentów to doniesienia mówią, że Toyota GR010 może się znacząco zmienić przed sezonem 2022. Japoński producent miałby w tym celu wykorzystać pierwszego z pięciu „jokerów”, jakie przysługują każdemu z producentów budujących prototyp LMH. Zmiany powinniśmy poznać w styczniu, gdy Toyota zaprezentuje swoje barwy na nowy sezon.

Glickenhaus i ByKolles się zbroją

Jeśli chodzi o modyfikacje to ciekawa informacja miała wyjść także z obozu Glickenhausa. Amerykanie także mają skorzystać z pierwszego „jokera” w celu dokonania modyfikacji SCG007. Tu mówi się o wprowadzeniu systemu „brake by wire”, czyli elektronicznego systemu hamulcowego. Obecnie nie wiemy jednak, na ile jest to realna informacja,  ani na której osi miałby się taki system pojawić. Wprowadzenie takiego systemu do prywatnej konstrukcji byłoby dość głośną informacją świadczącą o tym, jak bardzo Glickenhaus angażuje się  klasę Hypercar.

Mówiąc o prywatnych konstrukcjach warto wspomnieć słowem o zespole ByKolles. Ten zespół pracuje nad przygotowaniem samochodu do klasy Hypercar i wiele wskazuje na to, że faktycznie zobaczymy go w FIA WEC w sezonie 2022. Oczywiście nie mamy pewności, co do tego czy austriacki zespół pojedzie w pełnym cyklu tak samo nie mamy pewności co do utrzymania nazwy zespołu.

Tu warto wspomnieć, że PMC Gmbh, które wspiera finansowo wspomniany projekt, zarejestrowało w Niemczech nazwę Vanwall jako znak towarowy. Vanwall to nazwa dawnego brytyjskiego zespołu startującego w Fromule 1 w latach pięćdziesiątych. Ich największym osiągnięciem w tym sporcie był tytuł mistrza konstruktorów w 1958 roku. Co ciekawe, to był pierwszy sezon, w którym prowadzono klasyfikację konstruktorów. Wprowadzenie tej nazwy do mistrzostw świata endurance mogłoby wpłynąć pozytywnie na wizerunek samego sportu przynajmniej w krótkiej perspektywie. Oczywiście zespół Colina Kollesa również chętnie by skorzystał ze wspomnianej szansy. Oczywiście oprócz samej nazwy w zespole mile widziane byłoby także kilka innych zmian na poziomie organizacyjnym, które mogłyby tchnąć życie we wspomniany zespół.

ZOBACZ TAKŻE
Porsche ujawniło prototyp LMDh i kierowców, LMP2 znów spowolnione

G-Drive skład na Daytone, ale z innym emblematem

Rosyjski zespół ma bardzo ciekawy program startów na sezon 2022. Pomarańczowe samochody zobaczymy w styczniu na Daytonie, a następnie w pełnym cyklu FIA WEC. Oczywiście tu zaznaczę, że mistrzostwa świata nie wydały jeszcze oficjalnej listy startowej, więc musimy jeszcze poczekać na jej ogłoszenie. Natomiast teraz już wiemy, że w 24H Daytona pojedzie tam Rene Rast, który w 2023 roku pojedzie z Audi w Le Mans. Jednakże sam start dla rosyjskiej ekipy nie sugeruje, aby niemiecka marka miała się związać z tym zespołem.

Oprócz tego w tej ekipie w styczniu zobaczymy takich kierowców jak Oliver Rasmussen, Francois Heriau, John Falb, James Allen czy Tijmen van der Helm. Z bardziej znanych nazwisk warto wspomnieć o Johnie Falbie, który jeździł  w tym roku z G-Drive w ELMS oraz o Luce Ghiotto. Włoch obecnie ściga się  w wyścigach GT3, a w przyszłości był kierowcą F2 oraz zawodnikiem testowym Williamsa.

ZOBACZ TAKŻE
Toyota potwierdza zmiany w WEC, BMW i Acura w Le Mans z LMDh?

Jeśli chodzi o tytułowy „emblemat” to należy wspomnieć, że rosyjski zespół jeździ z silnikiem Gibsona rebrandowanym na Aurus. Jednakże na Daytonie najprawdopodobniej nie zobaczymy tego brandu, ponieważ to wymagałoby wniesienia dodatkowej opłaty na konto IMSA. Jako że zespół startuje tam jednorazowo, to taki zabieg marketingowy raczej nie jest dla nich opłacalny.

Valentino Rossi może wylądować w WRT, ale w wyższej klasie niż zakładano

W ostatnich dniach kilka ekip testowało nowe egzemplarze Audi R8 LMS Evo II. Jedną z tych ekip jest WRT, dla której jechał Valentino Rossi. Tu pojawiła się ciekawa plotka. Otóż zespół chciałby wystawić Włocha w GT World Challenge Europe w klasie Pro a nie Silver Cup jak przewidywano. Włoch ma srebrną licencję, ale ta nie przeszkodzi mu w rywalizacji we wspomnianej kategorii. Na ten moment nie wiemy, czy Rossi skusi się na tę serię czy jednak wybierze ELMS. O tym przekonamy się w lutym. Natomiast niedługo powinniśmy się dowiedzieć czy Włoch nie pojedzie w 24H Daytona. Tu mówi się, że Rossi może być zainteresowany startem w klasie GTD.

ZOBACZ TAKŻE
Valentino Rossi i Jorge Lorenzo znów spotkają się na torach wyścigowych?

McLaren Ford w LMDh?

Przy okazji GP Arabii Saudyjskiej pojawiły się kolejne informacje odnośnie tego, co brytyjski zespół myśli o powrocie do Le Mans. Zak Brown w rozmowie z Autosportem wyznał, że decyzja powinna zapaść w okolicach marca 2022 roku. To sugeruje, że McLaren miałby się pojawić ze swoim prototypem dopiero w 2024 roku.

Jednocześnie pojawiły się ciekawe doniesienia odnośnie potencjalnej współpracy na polu silnikowym. Tu okazuje się, że ekipa z Woking najprawdopodobniej nie zbuduje swojego silnika samodzielnie, ale we współpracy z Fordem. Amerykańska marka dwa lata temu miała uczestniczyć w rozmowach z IMSA, ACO i innymi producentami przy kształtowaniu przepisów LMDh. Jednakże na tym zakończył się ich udział.

Teraz mówi się o drugim podejściu we współpracy z McLarenem – tak przynajmniej donosi racer.com. W tym celu mieliby przygotować jednostkę V6 podobną do tej, którą Amerykanie zastosowali w Fordzie GT, który zadebiutował w wyścigach endurance w 2016 roku.  Jeśli chodzi o podwozie LMP2, na którym ma oprzeć się ta konstrukcja to mówi się o współpracy z Ligierem. To byłby rozsądny wybór – inni producenci są już zajęci, a wspomniany Ligier jako jedyny jeszcze nie związał się z żadnym producentem. Obecnie Francuzi są podwykonawcą Peugeota przy projekcie 9X8, który właśnie rozpoczął testy na torze Aragon.

ZOBACZ TAKŻE
Znamy ostateczną listę startową na sezon 2022 w AsLMS

Polski zespół JP Motorsport dokonuje ekspansji w GTWCh Europe

Ekipa Patryka Krupińskiego planuje ciekawy program na sezon 2022. W tym roku ekipa Patryka Krupińskiego wystartowała w kilku wyścigach serii DTM oraz wybranych rundach GT World Challenge Europe Endurance. Jednak w najbliższym sezonie polski zespół ma się skupić wyłącznie na europejskim cyklu i to z większym zaangażowaniem na pełen etat.

W tym celu JP Motorsport wystawi dwa McLareny z dwoma ciekawymi składami. W pierwszym zobaczymy Christiana Kliena, do którego dołączą Dennis Lind oraz Vincent Abril. Patryk Krupiński dalej będzie się ścigał, ale w drugim samochodzie. W jego załodze zobaczymy jeszcze Macieja Błazka oraz Joela Mescha. Pierwsza załoga pojawi się w klasie Pro, a druga w Pro-Am. Natomiast według doniesień na 24H Spa zespół może wystawić trzeci samochód.

5/5 (liczba głosów: 4)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama