Czego szukasz?

Założ konto w BETFAN z motohigh.pl

Testy nowych samochodów

TEST | Volvo S90 Recharge T8 Plug-In 390 KM AWD – ciekawa limuzyna

Jakiś czas temu mieliśmy okazję użytkować Volvo V90 i od tamtej pory nie mogliśmy doczekać się S90-tki. Gdy się doczekaliśmy, przyszło nam poznać zupełnie inny układ napędowy T8 Plug-In 303+87 KM. Było to coś innego i zarazem ciekawego, ale na koniec zaskoczyły nas… nie tylko cena, ale i spalanie. Czas na sprawdzian!

przód volvo s90 główne 2021

Ogólne wrażenia: Volvo S90 Recharge T8 Plug-In 303+87 KM

Gdy dowiedzieliśmy się, że przyjdzie nam sprawdzić niemalże topową wersję Volvo S90, byliśmy podekscytowani. W końcu Recharge T8 Plug-In ma łączną moc 390 KM, co musi robić wrażenie. Oczywiście wiadomo, że w sedanie ważącym ponad 2 tony nie będzie ona tak bardzo odczuwalna. Co nas zaskoczyło? Otóż nie było specjalnego trybu B przy automacie Geartronic, dzięki któremu moglibyśmy odzyskiwać więcej energii z rekuperacji. W związku z tym próba naładowania baterii trwała znacznie dłużej i trzeba było w ustawieniach specjalnie zaznaczyć opcję ładowania. Miejmy nadzieję, że wkrótce zostanie to poprawione, ponieważ hybryda Plug-In w Volvo S90 Recharge ma potencjał.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Volvo S60 2.0 Mild Hybrid 211 KM - czas na odrobinę luksusu

tył 2

Sama jazda, jak i odpoczynek w kabinie (po trasie), należały do przyjemności. Tutaj wyróżnić trzeba tapicerkę z mieszanki wełny w tonacji szarości (Midnight Zinc), która sprawiała, że nie tęskniliśmy za skórą. Fotele z przodu, jak i z tyłu były bardzo wygodne. Miejsca było w opór, a poziom ergonomii kierowcy stał na wysokim poziomie. Cieszył także fakt, że Volvo zdecydowało się na zaadoptowanie Google Maps do multimediów. Te wszystkie czynniki sprawiały, że nie tylko moc, napęd AWD, dobrze zestrojona skrzynia robiły robotę, ale i wnętrze. Nieco zaskoczyły nas spalanie i cena, o czym w dalszej części recenzji.

Dane techniczne

Volvo S90 Recharge to dość sporej wielkości sedan, do którego jak ulał pasuje określenie limuzyna. Warto przedstawić wam jego wymiary, które wyglądają następująco: 4963 mm (długość) x 2019 mm (szerokość) x 1443 mm (wysokość). Rozstaw osi to aż 2941 mm. Pojemność bagażnika wynosi 461 litrów. Niektóre źródła mówią jednak nawet o 500 litrach i wg nas ta wersja jest bliższa prawdy, ale jeśli wykluczylibyśmy wersję Plug-In. Waga pojazdu wynosiła aż 2150 kg. Zbiornik paliwa liczył sobie 55 l.

Teraz przejdźmy do rozszyfrowania pozostałych parametrów. Otóż pod nazwą T8 Plug-In kryje się fakt, że silnik spalinowy 4-cylindrowy o poj. 2 l wygeneruje nam 303 KM. Za to kolejne 87 KM uzyskamy z wspierającego go układu elektrycznego. Dlatego też w sumie wychodzi nam aż 390 KM. Warto jednak zaznaczyć, że jeszcze w 2018 roku T8 miało ponad 400 koni. Maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm i najbardziej odczujemy to w zakresie obrotów 2200-5400. Układ plug-in świetnie uzupełniają 8-stopniowa skrzynia biegów Geartronic i napęd 4×4. Według producenta na samym silniku elektrycznym można pokonać do 90 km – nam było bliżej do 60 km. Jeśli chodzi o prędkość maksymalną to tutaj zaskoczeniem nie będzie wartość 180 km/h. Za to w przypadku przyspieszenia 0-100 km/h raz producent podaje 4,7 s, a innym 5,1 s. Nam udało się osiągnąć 4,9 sekundy.

bagażnik w s90

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Volvo V90 B4 Inscription - premium widoczne gołym okiem

Wyposażenie

Testowany egzemplarz Volvo S90 Recharge występował w odmianie Inscription, co już oznaczało dodatkowe 17 tys. do tzw. podstawy. Ostatecznie cena wyposażenia dodatkowego to aż 87 350 zł. Udogodnień różnego rodzaju mamy więc całkiem sporo. Tradycyjnie zaczniemy od najdroższych. Tutaj od razu mamy system audio Premium Sound Bowers & Wilkins z 19 głośnikami Hi-Fi o łącznej mocy 1400 W za 14200 zł. Dalej mamy zawieszenie pneumatyczne i układ Four-C za 10 200 zł, pakiet Lounge (okno dachowe, system poprawy jakości powietrza) za 8100 zł czy przezierny wyświetlacz Head-Up za 6000 zł. Nieco tańsze są tapicerka z mieszanki wełny w tonacji szarości (Midnight Zinc) i wnętrze w tonacji czerni (Charcoal) – 5850 zł.

volvo s90 2021 wnętrze

Kolejno są: ogrzewanie parkingowe z możliwością programowania czasu (4700), pakiet Lighting (wysokociśnieniowy układ oczyszczania lamp, reflektory skrętne Full LED z technologią Active High Beam II) za 4500, czy nasz kolor Platinum Grey (też 4500). Później mamy 19-calowe felgi Matt Graphic za 4200 zł. Z ciekawszych elementów warto wymienić kamerę 360 stopni z czujnikami za 3500 zł i pakiet Park Assist za 3300 zł. Dalej mamy pakiet Climate – czyli podgrzewane siedzenia z przodu i podgrzewaną kierownicę – za 2500 zł. Za podgrzewanie tylnej kanapy trzeba dopłacić extra 1800 zł. Jeśli chodzi o przyciemnianie tylnych szyb, to tutaj był to koszt 2400 zł.

Warto dodać, że podczas testu mieliśmy też do dyspozycji dwa kable. Ten, dzięki któremu moglibyśmy naładować baterie nawet z domowego gniazdka (Mode 2, 10 A, Schuko) za 2200 zł oraz Mode 3 (ten do stacji ładowania) za tyle samo. Oznacza to, że już za same podłączenie musielibyście dopłacić 4400 zł. Z ciekawszych opcji, których nie było, a szkoda, można wymienić opcję masażu. W naszym przypadku oznaczałaby ona dodatkowe ponad 6 tys. złotych.

Spalanie

W przypadku wyników spalania przy Volvo S90 Recharge można mówić o dużej rozbieżności. W dużej mierze było to spowodowane porą roku, w jakiej przyszło nam poznać samochód. Z racji, że wiele pomiarów producent robi laboratoryjnie i raczej przy dobrej pogodzie wiosną bądź latem, w zimie możemy odczuć większą różnicę. Dla przykładu w trasie nie powinniśmy mieć wyników wykraczających poza 5,8-6,9 l/100 km. Podczas spokojnej jazdy autostradami nie udało nam się jednak zejść poniżej 8,6 l/100 km. W trasach z wykluczeniem dróg szybkiego ruchu udawało się uzyskać ok. 7,5 l/100 km. Za to w mieście (przy rozładowanych akumulatorach) komputer pokazywał nawet ok. 15 l/100 km. Realnie było to coś ok. 11,5 l/100 km. Mieliśmy jednak nie przekraczać wartości powyżej… 9,7 l/100 km. Na pewno naładowany akumulator był plusem, ponieważ za darmo można było pokonać ok. 50 km. Zimą nie było możliwości zbliżenia się do 90 km zasięgu „elektryka”.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Volvo XC40 T3 1.5 163 KM - oszczędność w szwedzkim wydaniu

cyfrowe zegary

Suma summarum na jednym baku w dość trudnych warunkach byliśmy w stanie pokonać 700 km, co jest dość dobrym wynikiem. Przy lepszej pogodzie, czy też porze roku, śmiało moglibyśmy myśleć o 900 km. Generalnie, naszym zdaniem, komputer i tak nieco zawyżał wspomniane pomiary o ok. 0,7-1 l/100 km.

Volvo S90 Recharge: A ile taki luksus?

Jeśli chodzi o cenę testowanej wersji Volvo S90 Recharge Inscription, to wyniosłaby ona 393 250 zł. W otrzymanej specyfikacji nie mieliśmy jednak uwzględnionych kabli, dzięki którym mogliśmy się „podładować”, więc ostatecznie byłoby to 397 650 zł. Co ciekawe, w konfiguratorze nie znaleźliśmy opcji tj. ogrzewanie parkingowe z możliwością programowania czasu. Dlatego w przypadku kliknięcia w ten link, musicie liczyć się z tym, że brakuje tam tego „elementu” za 4700 zł. Dlatego też nam wyszło 392 250 zł, uwzględniając poświąteczny rabat na fotele. Zapewne wielu z was zastanawia się, czy S90 w hybrydowej odmianie można mieć za mniejsze pieniądze. Otóż można, ponieważ na dn. 30.12.2021 podstawa kosztuje 299 900 zł. Oznacza to, że po prostu trzeba byłoby zrezygnować z powyższych udogodnień.

przedni reflektor i felga

Za to wariant R-Design zamiast Inscription startuje od 319  900 zł (czyli od 20 tys. więcej). Tutaj mowa już o najdroższym z możliwych. Jednakże warto podkreślić, że sam model S90 mogą mieć nie tylko osoby z budżetem między 300 a 400 tys. złotych. Jeśli ktoś wolałby Mild Hybrid zamiast Plug-In, wówczas może mieć niespełna 220 tys. zł. Wtedy mowa o jednostce B4, którą mogliście poznać w poprzednich testach aut Volvo.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Volvo XC60 B4 AWD Inscription - luksusowy umilacz ciemnych dni

Podsumowanie: Volvo S90 Recharge T8 Plug-In 303+87 KM

Volvo S90 Recharge T8 Plug-In 303+87 KM
  • Stylistyka
  • Przestronność
  • Wyposażenie
  • Multimedia
  • Komfort użytkowania
  • Przyjemność z jazdy
  • Silnik i napęd
  • Skrzynia biegów
  • Ekonomia i ekologia
  • Bezpieczeństwo
  • Cena w stosunku do jakości
4.7

Podsumowanie

Volvo S90 ma dużą konkurencję, ponieważ mowa tutaj o Audi A6, Mercedesach klasy E czy BMW serii 5. Na pewno myśląc o pytaniu „czy moglibyśmy wam polecić szwedzką limuzynę?” pojawiają się u nas znaki zapytania. Z jednej strony trudno się do czegokolwiek przyczepić, ponieważ S90 nawet jako ciężka hybryda Plug-In radzi sobie dobrze. Sam samochód wygląda klasycznie i zarazem nowocześnie, że trudno mu coś odjąć. Oczywiście wciąż brakuje bardziej urozmaiconego oświetlenia ambiente, bardziej rozwiniętego systemu multimediów i poniekąd ekologii i ekonomii. Volvo jednak nigdy nie uchodziło za „oszczędne”, ale to ma też swój urok. W pewien sposób blisko 400 tys. złotych może odstraszać, ale i u konkurencji to nie będzie nic zaskakującego.

Galeria: Volvo S90 Recharge T8 Plug-In 303+87 KM

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama