Czego szukasz?

GT

GP Australii może czuć się zagrożone? Przesunięto Bathurst 12h 2022

Legendarny wyścig na torze Mount Panorama musiał zostać przesunięty przez ponowne nasilenie pandemii. Nowy termin przypada na maj. Jednakże ta data wywoła kolizje z kilkoma innymi seriami endurance. W związku z tym nie wiadomo też, jak to będzie z GP Australii w F1 i MotoGP.

Bathurst 12h 2022 przesunięte. Zagrożenie dla GP Australii
Fot. SRO / Kevin Pecks, Vier Communication

Sporo niepewności wokół pierwotnych terminów

Sytuacja sanitarno-epidemiologiczna w Australii jest dość niepewna. Latem mówiło się, że z tego powodu wyścig 12h Bathurst miałby znowu się nie odbyć, po tym jak odwołano edycję 2021. Mimo to, SRO jesienią zapewniło, że zawody dojdą do skutku i nawet podano pierwszy termin. Ten przypadał na połowę marca, co przyczyniłoby się do kolizji terminów z FIA WEC i IMSA SportsCar Championship. Obydwie te serie miałyby w ten sam weekend rozegrać swoje wyścigi na torze Sebring na Florydzie. To z kolei mogłoby źle wpłynąć na ilość załóg jadących w Bathurst. Kilka tygodni później Stephane Ratel i władze Nowej Południowej Walii ogłosili, że wyścig odbędzie się w ostatni weekend lutego.

ZOBACZ TAKŻE
FIA WEC ogłasza listę startową na sezon 2022. Są Peugeot i Prema

Pojawiają się kolejne kłopoty

Jeszcze na początku grudnia wydawało się, że wyścig jest raczej pewny i nic mu nie zagrozi. Jednakże w ostatnich tygodniach sytuacja pandemiczna zaczęła się pogarszać. To zaczęło rodzić pytania o to, czy wyścig faktycznie dojdzie do skutku. Niepewnie wygląda także sytuacja dotycząca otwarcia sezonu australijskiej serii SuperCars. Promotor tych mistrzostw także pracuje z zespołami i władzami prowincji nad tym, aby wyścigi odbyły się chociażby w innym terminie.

Nowa data

SRO oraz promotor zawodów poinformował, że nowy termin wyścigu to 13 do 15 maja, czyli tydzień po 6h Spa w FIA WEC. Natomiast sam wyścig na torze Mount Panorama będzie bezpośrednio kolidował z 4h Imola w ELMS i i sprinterską rundą IMSA SportsCar w Mid-Ohio. Jednakże największym problemem może być to, że zaledwie tydzień wcześniej odbywają się kwalifikacje do wyścigu Nurburgring 24h, który zaplanowano na ostatni weekend maja. Niestety nie można przesunąć tego wyścigu na późniejszy termin, ponieważ w czerwcu w Australii zaczyna się zima. To oznacza, że pogoda mogłaby nie sprzyjać. Dodatkowo sam wyścig najprawdopodobniej zakończy się o zmroku, mimo startu o świcie.

ZOBACZ TAKŻE
Robert Kubica i PKN Orlen przechodzą do Premy

Jaki wpływ może mieć nowy termin na same zawody. Czy F1 oraz MotoGP powinny się obawiać?

Majowa data może się istotnie odbić na ilości zgłoszonych załóg. W tym czasie najczęściej sporo serii opartych o samochody GT3 już jest po inauguracji swoich sezonów. Zaletą lutowej daty 12h Bathurst zawsze było to, że wówczas jest to spokojniejszy okres roku. Oczywiście zawsze ten wyścig odbywał się krótko po zawodach w Dubaju czy Daytonie. Ale zwykle spora część europejskich ekip zawsze była w stanie wystawić swoje samochody chociażby ze wsparciem producenta.

F1 zapewne również przygląda się tej sytuacji mimo, że GP Australii odbywa się w Wiktorii, a nie Nowej Południowej Walii. Jednakże z uwagi na bardzo skomplikowany kalendarz trudno oczekiwać, aby runda w Melbourne odbyła się wcześniej niż we wrześniu. Wówczas F1 zgodnie z planem opuści Europę i rozegra kilka rund w Azji. To może być najlepsze rozwiązanie dla mistrzostw świata.
Jeśli chodzi o MotoGP to w ich przypadku nie ma planu zastępczego. Planowo ta seria zawita tam pod sam koniec sezonu, więc opóźnienie rudny na Philip Island nie wchodzi w grę. Nie da się jej też przyspieszyć z uwagi na kalendarz i potencjalną eskalację kosztów.

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama