Czego szukasz?

Formuła 1

F1 wróci do 90-minutowych treningów? Zmiany obejmą cały harmonogram

Według Dietera Renckena z RacingNews365.com, Formuła 1 przygotowuje szereg aktualizacji do regulaminu sportowego. Wiele wskazuje na to, że piątkowe sesje treningowe znów będą 90-minutowe. Za to zmianie ulegnie harmonogram tygodniowych przygotowań personelu F1 do weekendu wyścigowego. FIA i władze F1 nowymi zabiegami chcą zyskać nawet 24 dni w ciągu sezonu.

F1 wydłuża piątkowe treningi zmiany harmonogrmau 2022 start gp sao paulo 2021
Fot. Mercedes-AMG Petronas Motorsport F1 Team

Strategia Formuły 1. Kroczenie ku zyskom poprzez większą liczbę eventów

Odkąd w 2017 roku do władzy w Formule 1 doszło Liberty Media, wiele zaczęło się zmieniać. Amerykanie wprowadzili królową sportów motorowych na giełdę NASDAQ, czego celem miało być zwiększenie zysków i wzrost wartości akcji FWONK. Następnie celem było zmniejszenie wydatków, dlatego też wprowadzono rygorystyczne limity prac w fabrykach i limit budżetowy. Tym samym zespoły mają ograniczoną liczbę symulacji np. w CFD i tunelu aerodynamicznym w zależności od zajętego miejsca w „generalce” w poprzednim roku. Jeśli chodzi o limit budżetowy, to w 2021 roku wynosił on 145 mln USD na rok, teraz ma być to 140 mln, a w 2023 r. już 135 mln.

W sezonie 2022 kalendarz F1 liczy już rekordowe 23 rundy. Liberty Media odważnie jednak dąży do zwiększenia liczby wyścigów. Głośno mówi się o 25 zawodach. Tym samym właściciele F1 chcą zwiększyć zyski za sprawą rozszerzania różnych współprac i partnerstw. Każda runda więcej to dodatkowa opłata licencyjna, zwiększona oferta telewizyjna czy ekspozycja sponsorów/partnerów. Szef F1, Stefano Domenicali, wspominał ostatnio nawet o możliwości 30 wyścigów w sezonie. Tutaj pojawia się już większy problem w postaci kosztów przeznaczonych na podróże i mniej czasu wolnego dla członków personelu F1. W przypadku tzw. triple-header, czyli potrójnych weekendów w kalendarzu, nie ma wręcz czasu na odpoczynek. Problemem często jest logistyka. W przypadku wyścigów w Meksyku czy Brazylii było nawet tak, że opóźniała się dostawa wyposażenia. Wówczas głównym przeciwnikiem była pogoda, które uniemożliwiała start samolotów.

ZOBACZ TAKŻE
Fascynująca metamorfoza F1 u progu nowej ery

O co chodzi ze zmianami w harmonogramie?

Pewnie pamiętacie, jak co roku GP Monako wyróżniało się nieco innym grafikiem. W środę był dzień dla mediów, w czwartek treningi, w piątek „wolne” i od soboty znów maraton. Tym razem Monte Carlo także będzie objęte 3-dniowym weekendem GP. Za to w czwartek na tor nie zostaną wpuszczeni kibice i ludzie spoza personelu F1. Spora część obowiązków medialnych zostanie przesunięta na piątek. Prawdopodobnie zostanie „upakowana” pomiędzy treningami.

To wszystko ma sprawić, że weekend Grand Prix rozpocznie się tak naprawdę dopiero w piątek rano. Wtedy też członkowie ekip będą załatwiać wszystkie sprawy formalne, uczestniczyć w spotkaniach i sesjach medialnych. Wszystko w zależności od pór rozgrywania sesji treningowych, które zamiast 60 minut będą liczyły 90 minut, tak jak w sezonie 2020 i poprzedzających. W większości przypadków pierwszy trening rozpocznie się o godz. 13:00 czasu lokalnego, a drugi cztery godziny później. Personel F1 będzie zatem 12 godzin bez przerwy. Oczywiście nie liczymy tutaj mechaników, którzy w razie dłuższych prac nad konfiguracjami bolidów lub ich odbudową mogą być jeszcze dłużej na torze.

Jeśli chodzi o sobotę, to przeważnie trzeci trening odbywać będzie się o godz. 12:00 czasu lokalnego. W jego przypadku czas trwania wyniesie 60 minut, czyli tak jak jest od wielu lat. Kwalifikacje za to mają rozpocząć się nie później jak 2 godziny po zakończeniu FP3, czyli o godz. 15:00 (czasu lokalnego). Czas trwania poszczególnych segmentów nie zmieni się. Q1 potrwa 18, Q2 15, a Q13 12 minut. W niedzielę czekać nas będzie wyścig, który zwykle ma odbywać się o godz. 15:00 czasu lokalnego. Kierowcy mają być dostępni dla mediów oraz fanów i ten przepis będzie bardziej rygorystycznie przestrzegany. Do takich przecieków dotarł serwis RacingNews365.com.

ZOBACZ TAKŻE
Przedsezonowe testy F1 2022. Wszystko, co musicie o nich wiedzieć

Czemu mają służyć zmiany w harmonogramie?

Formuła 1 wierzy, że zmiana formatu weekendu Grand Prix, jak i przygotowań do niego, pozwoli zaoszczędzić 24 dni. W ten sposób zespołom odpadną koszty hotelowe dla pracowników za 2 dni w Monako i po jednym dniu w każdy inny weekend. Personel ma też zyskać nieco dodatkowego czasu wolnego między wyścigami. Niestety to nie do końca może być dobre dla promotorów wyścigów, ponieważ potencjał turystyczny zmniejszy się o co najmniej jeden dzień. To, co budzi wątpliwości, to fakt, że w wielu przypadkach – gdy zespoły będą poza Europą – personel nie zyska dodatkowego czasu dla rodzin. Jednakże inny rytm ma pozwolić na więcej relaksu i obniżenie poziomu stresu. Zmiany mają posłużyć jako próba przed potencjalnym zwiększeniem intensywności wyścigów w ciągu kolejnych lat.

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama