Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Kobiety w F1. Pięć próbowało się zakwalifikować do GP, dwóm się udało

Mimo że temat „Kobiety w F1” jest dość często poruszany, to od około 30 lat żadna z Pań nie przystąpiła nawet do kwalifikacji. Przeważnie można zauważyć płeć piękną w padoku F1 w innych rolach: testerki, rzeczniczki prasowej, mechanika, inżyniera itd. Przez ponad 70 lat istnienia Mistrzostwa Świata Formuły 1 tylko pięć kobiet próbowało zakwalifikować się do Grand Prix. Dwie zdołały tego dokonać, ale tylko jednej z nich udało się wywalczyć symboliczne 0,5 punktu. Pora więc bliżej poznać ich historię.

Kobiety w F1 Maria Teresa de Filippis Lella Lombardi Divina Galica Desire Wilson Giovanna Amati
Fot. Maserati & Twitter & Williams & Brabham / Maria Teresa de Filippis, Lella Lombardi, Divina Galica, Desire Wilson i Giovanna Amati

Kobiety w F1 i ich próby podbojów

Historię płci pięknej w roli kierowcy wyścigowego F1 zapoczątkowała Maria Teresa de Filippis. Włoszka ścigała się pod koniec lat 50-tych i zdołała 3-krotnie wystartować w wyścigu. Dopiero piętnaście lat później pojawiła się jej następczyni, czyli „Lella” Lombardi, która zgłaszała się do 17 weekendów GP. Na dwanaście z nich, w których zakwalifikowała się do wyścigu, zapunktowała dość szczęśliwie tylko raz. Tym samym Lombardi zapisała się w zestawieniu „Kobiety w F1” jako druga zawodniczka w historii i jedyna punktująca. W dodatku na jej koncie zapisać można największą liczbę startów, co czyni ją „weteranką”.

Gdy wspomniana Włoszka wycofała się z Formuły 1, swoich sił próbowały Divina Galica z Wielkiej Brytanii (1976) i Desire Wilson z RPA (1980). Później królowa sportów motorowych czekała aż 12 lat na kolejną damę. Znów posuchę przerwała Włoszka, tym razem Giovanna Amati. Niestety podobnie jak jej dwie poprzedniczki, jej udział kończył się na czasówce.

Śmiało można więc stwierdzić, że w gronie kobiet-kierowców F1 dominowały reprezentantki Włoch. Za to w gronie dwóch pozostałych, jedna z nich – Galica – miała nawet polskie korzenie. Brytyjka stawała na podium w Shellsport GB8 International Series czy Aurora F1 Series. Natomiast Wilson zdobyła sławę wygrywając jeden z wyścigów tej drugiej serii, stając się jedyną kobietą, która wygrała wyścig za sterami bolidu F1. Co jeszcze o nich wiemy? O tym w dalszej części artykułu.

ZOBACZ TAKŻE
Bolidy F1 w innych seriach wyścigowych. Nieoficjalne GP, ROC i sprinty

Kobiety w F1. Maria Teresa de Filippis

Maria Teresa de Filippis Maserati Kobiety w F1

Fot. Maserati / Maria Teresa de Filippis

Pierwsza dama w Formule 1 urodziła się 11 listopada 1926 roku w Neapolu we Włoszech. Maria Teresa de Filippis miała szczęście wychowywać się w zamożnej rodzinie. Swoją karierę w roli kierowcy wyścigowego rozpoczęła w wieku 22 lat. Początkowo chciała odpowiedzieć swoim braciom na ich docinki o tym, jakoby nie umiała szybko jeździć. Dość szybko zdobyła uznanie Maserati i brała udział w różnych wyścigach.

Można było zobaczyć ją we włoskich samochodach sportowych podczas Mille Miglia, Targa Florio, Coppa d’Oro delle Dolimiti, Giro di Sicilia i Pescara 12H. Udawało jej się nawet odnieść kilka sukcesów w swoich klasach. Oprócz tego na lokalnym podwórku zwracała na siebie uwagę za sterami Maserati 250F. Dzięki temu udało jej się dopiąć swego i dotrzeć do F1. W 1958 roku przystąpiła do GP Monako, ale odpadła w kwalifikacjach. Znacznie lepiej było w Belgii, gdzie mimo startu z ostatniej lokaty zdołała awansować na 10. miejsce. Jednocześnie tamten wyścig na Spa-Francorschamps był jedynym, który ukończyła. Wówczas do triumfatora, Tony’ego Brooksa, straciła 2 okrążenia. W sezonie 1958 podjęła jeszcze dwie próby: w Portugalii i we Włoszech. Niestety bez sukcesów.

W sezonie 1959 roku zamieniła Maserati 250F na Behra-Porsche RSK (F2). Wówczas jednak wiedziała, że w bolidzie F2 nie zdziała zbyt wiele, ale mimo to spróbowała sił w Monako. Tam nie zakwalifikowała się do wyścigu przez awarię i ostatecznie zaliczyła ostatni występ w F1. Co ciekawe spróbowała jeszcze sił w nieoficjalnej rundzie BRDC International Trophy, ale nic tam nie osiągnęła. Wtedy też wróciła do wysłużonego Maserati 250F. Bardzo możliwe, że Maria de Filippis byłaby znana w historii F1 jako ta, która zajęła najwyższe miejsce. W 1958 roku podczas Syracuse Grand Prix, nieoficjalnej rundy MŚ F1, była bowiem piąta.

Ciekawostki, śmierć przyjaciół i inne zaangażowanie w motorsport

Z innych historii z jej udziałem można wymienić skandal z GP Francji 1958. Wówczas dyrektor wyścigu nie wyraził zgody na jej udział, mówiąc „jedynym kaskiem, którego kobieta powinna używać, jest fryzjer”.

ZOBACZ TAKŻE
Maroko w F1, czyli zauroczenie z lat 50-tych i kierowca jednego Grand Prix

Koniec kariery kierowcy wyścigowego nastąpił wraz z tragiczną śmiercią przyjaciela Jeana Behry na torze AVUS pod Berlinem. To on namówił de Filippis to startów dla Porsche. Włoszka przeżyła też śmierć Petera Collisnsa czy Alfonso de Portago. W 1960 roku poślubiła ona austriackiego chemika Theodora Huscheka. Niedługo później założyła rodzinę. Do świata motorsportu wróciła w 1979 roku, dołączając do klubu International Club of Former F1 Grand Prix Drivers. W 1984 roku została sekretarzem włoskiej organizacji zrzeszającej kierowców Grand Prix. 14 lat później została wiceprezesem pierwszej z w/w organizacji. Jeszcze w 2011 roku została członkiem honorowym. 8 stycznia 2016 roku zmarła w wieku 89 lat.

Kobiety w F1. Maria Grazia „Lella” Lombardi

Lella Lombardi Kobiety w F1

Zdjęcie archiwalne / „Lella” Lombardi

Formuła 1 czekała piętnaście lat od zakończenia kariery Marii de Filippis na drugą kobietę w F1. Jednakże kiedy się doczekano, to akurat na taką, która jeszcze po dziś dzień ma najlepsze osiągnięcie w karierze. Zanim jednak o tym, pora pokrótce opowiedzieć jej historię. Otóż Maria Grazia „Lella” Lombardi urodziła się 26 marca 1941 roku w Frugarolo w Piemoncie. Jej zainteresowanie motoryzacją i motorsportem narodziło się podczas codziennej pracy na rzecz rodzinnego sklepu. „Lella” zaopatrywała rodzinny biznes w niezbędny towar, jeżdżąc dostawczą furgonetką. Szybko okazało się, że z rolą kierowcy wiąże duże plany i tak też rozpoczęła się jej kariera w kartingu. Niedługo potem przesiadła się do „formuł” i odnosiła sukcesy na lokalnym podwórku. Jej dobra passa trwałą także po przeprowadzce do Wielkiej Brytanii.

Kolejne sukcesy napędzały Marię Grazię Lombardi do starań o debiut w F1. W lipcu 1974 roku dostała szansę podczas GP Wielkiej Brytanii 1974. Niestety, jadąc Brabhamem BT42 dla prywatnej ekipy Allied Polymer Group, nie mogła liczyć na zbyt wiele. Po niezakwalifikowaniu się do wyścigu postanowiła wystartować w nieoficjalnych zawodach. Tam też nie było sukcesów. Zmiana nastąpiła w sezonie 1975, kiedy przesiadła się do bolidu March – najpierw 741, potem 751. Udało jej się w końcu zakwalifikować do wyścigu. W dodatku w trzecim swoim starcie, czyli GP Hiszpanii 1975, zapisała się w historii F1. Wtedy zajęła 6. miejsce i otrzymała 0,5 punktu. Wówczas zawody przerwano przez tragiczny wypadek. Niestety kolejne 14 zgłoszeń nie przyniosło jej zbyt wiele. Powtórki najlepszego wyniku blisko była w GP Niemiec 1975 (7. lokata).

„Lella” pokazała wszystkim, że się da. Niestety przegrała z chorobą

ZOBACZ TAKŻE
Jedyna kobieta, która zdobyła punkty w F1. Poznaj "Lellę" Lombardi

Po sezonie 1976 kariera „Lelli” Lombardi skupiała się na innych seriach. Co jakiś czas startowała w Brytyjskiej F1, pojawiała się w Le Mans, IndyCar, NASCAR czy DTM. Pod koniec lat 80-tych wykryto u niej nowotwór. To skróciło jej karierę i zainspirowało do założenia zespołu wyścigowego Lombardi Autosport. Niestety 3 marca 1992 roku zmarła w wieku zaledwie 50 lat po nierównej walce z rakiem. Historię jedynej punktującej zawodniczki F1 przybliżaliśmy wam dość szczegółowo na motohigh.pl.

Divina Galica

Divina Galica

Fot. Twitter / Divina Galica

Trzecia z Pań w zestawieniu pt. „Kobiety w F1” próbowała podbić MŚ trzykrotnie. Niestety ani razu nie udało jej się przejść kwalifikacji. Divina Galica urodziła się 13 sierpnia 1944 roku w Bushey Heath. Jej dziadek był Polakiem, a ojciec wyemigrował do Wielkiej Brytanii po wybuchu II wojny światowej. W świecie sportu zaistniała jako reprezentantka Wielkiej Brytanii podczas ZIO 1964 w Innsbrucku. Wówczas startowała w narciarstwie alpejskim i slalomie. W 1968 roku wywalczyła nawet podia w Pucharze Świata i rozwinęła jedną z większych prędkości. Następnie, w 1974 r.  porzuciła sporty zimowe na rzecz motorsportu. Szybko okazało się, że stać ją na bardzo dużo. Przeszła więc przez karting i Formułę 2.

Już w 1976 roku wystartowała Shellsport International Series za sterami Surtessa TS16. Jej dobre wyniki skłoniły szefostwo, aby dać jej szansę w Formule 1. Tak też ekipa Shellsport Whiting zgłosiła ją do GP Wielkiej Brytanii 1976. Niestety Galica nie zakwalifikowała się. Jednakże sezon był dla niej udany, bo zajęła wysokie 4. miejsce w Shellsport GB8 (zwanym też Shellsport F1). Kolejny rok, 1977, przyniósł jej 4 podia. Mimo to, kampanię skończyła niżej, bo na 6. miejscu.

Brak wiary w pech i kolejne próby

ZOBACZ TAKŻE
Numer 13 w F1. Nikomu nie przyniósł nic dobrego

W 1978 roku okazjonalnie startowała w Aurora F1 Series. Zajęła nawet 2. miejsce na torze Zandvoort. Ten sezon oznaczał też dla niej starty w MŚ F1. Niestety Hesketh 308E nie pozwolił jej na nic wielkiego w Argentynie i Brazylii. Sukcesów nie było też w nieoficjalnych rundach F1. Po sezonie 1980 skupiła się tylko na wyścigach sportscarów. Następnie w latach 90-tych wróciła do narciarstwa. Nie zerwała jednak więzi z motorsportem, bo w 2005 roku została dyrektorem iRacing i nadzorowała prace w symulatorach. Z Diviną Galicą wiąże się też ciekawa historia odnośnie użycia numeru 13 w F1, o czym pisaliśmy już na motohigh.pl.

Kobiety w F1. Desiré Wilson

Desire Wilson jedyna kobieta która wygrała wyścig w bolidzie f1

Zdjęcie archiwalne / Desire Wilson triumfująca w Aurora F1 Series w 1980 roku

Desiré Randall Wilson urodziła się 26 listopada 1953 roku w Brakpan, w Republice Południowej Afryki. Jej pasja do wyścigów zrodziła się w wieku 12 lat, kiedy spróbowała swoich sił w wyścigach miniaturowych samochodów. Zaowocowało to tym, że parę lat później zaczęła świetnie radzić sobie na krajowym podwórku m.in. w Formule Vee i Formule Ford. W 1976 roku wyszła za mąż za architekta Alana Wilsona, z którym dzieliła pasję do motorsportu, ponieważ projektował on m.in. tory wyścigowe.

Od 1977 roku Desiré Wilson ścigała się już w Europie. W kilku czempionatach Formuły Ford 2000 osiągała bardzo dobre wyniki. To zaowocowało tym, że spróbowała swoich sił w USAC i Aurora F1 Series. W tym pierwszym wywalczyła symboliczne 2 „oczka”, startując w jednej rundzie. Za to w tej drugiej serii spisywała się znacznie lepiej. Nawet wywalczyła jedno podium za sterami Ensign N175. W 1979 roku po przesiadce do Tyrrella 008 szło jej jeszcze lepiej – odnotowała 4 podia.

Dążenie reprezentantki RPA do spełnienia marzenia

Przełomowy dla Wilson był sezon 1980. Wówczas nie startowała regularnie w Brytyjskiej Formule 1, ale kiedy już pojawiała się na starcie, to radziła sobie bardzo dobrze. Po przesiadce do Wolfa WR4, już 7 kwietnia podczas zmagań Evening News Trophy na torze Brands Hatch, Desiré Wilson przeszła do historii jako jedyna kobieta, która wygrała wyścig w bolidzie F1. Apetyt rósł więc w miarę jedzenia. W lipcu 1980 roku otrzymała Williamsa FW07 od ekipy RAM Racing, którym podjęła próbę awansu do GP Wielkiej Brytanii 1980. Niestety nie zdołała się zakwalifikować. Była to jej pierwsza i ostatnia próba wystartowania w MŚ F1. Później próbowała jeszcze w nieoficjalnych rundach, ale też zbyt wiele to jej nie przyniosło. Po zakończeniu ścigania się w bolidach F1 próbowała swych sił w Daytonie, Sebring, Indy 500, CART i turystykach. Nie odniosła tam wielkich sukcesów. Dłuższą historię Desiré Wilson możecie poznać, zapoznając się z naszym innym artykułem na motohigh.pl.

ZOBACZ TAKŻE
Jedyna kobieta, która wygrała wyścig w bolidzie F1. Poznaj Desiré Wilson

Kobiety w F1. Giovanna Amati

Giovanna Amati 1992 Brabham

Fot. Chicas Racing / Giovanna Amati w rozmowie z inżynierami Brabhama w 1992 roku

Piątą i zarazem ostatnią kobietą, która próbowała zakwalifikować się do wyścigu F1 była Giovanna Amati. Włoszka próbowała zakwalifikować się do trzech Grand Prix, reprezentując ekipę Brabham w 1992 r. Niestety wówczas ekipa założona przez słynnego Jacka Brabhama najlepsze lata miała już za sobą. Świadczy o tym fakt, że za Amati wskoczył Damon Hill, który w kolejnych 6 z 8 rund nie mógł się zakwalifikować. A mowa przecież o późniejszym dwukrotnym wicemistrzu świata (1994-1995) i mistrzu świata F1 z 1996 roku.

Giovanna Amati urodziła się 20 lipca 1962 roku w Rzymie. Była zawodniczka Brabhama miała dość kolorowe dzieciństwo, żyjąc w dość zamożnej rodzinie. Nawet swego czasu porwano ją dla okupu. Ta historia skończyła się dość szczęśliwie i jako młoda Włoszka nie bała się wyzwań. W wieku 15 lat kupiła motocykl Hondy i ukrywała go przez 2 lata przed rodziną. W 1981 roku rozpoczęła poważne ściganie od startów w Formule Abarth. Po kilku latach przeniosła się do Włoskiej Formuły 3. We wspomnianych seriach była w stanie odnosić kilka zwycięstw, co zwracało uwagę obserwatorów. W 1987 roku przeniosła się do Formuły 3000, ówczesnego przedsionka F1. Wraz z ekipą GJ Motorsports Revnard 91D nie osiągała oszałamiających sukcesów. Ścigając się w japońskiej i europejskiej odmianie cyklu była najwyżej 7. na koniec w „generalce”. 

Włoszką zaintrygował się nawet Senna

Sama zainteresowana dość nietypowo wspominała swoją przygodę z F1. O dziwo zaimponował jej Ayrton Senna, który jako jedyny nie potraktował jej z góry. Większość była co do niej uprzedzona i uważała, że kokpit F1 otrzymała ze względu na bycie… kobietą. Giovanna Amati przed debiutem przejechała jedynie 30 okrążeń za sterami bolidu Benettona z 1991 r. Nie mogła więc być dobrze przygotowana. Wiele osób uważało, że zajmuje miejsce, które miał otrzymać mistrz Japońskiej F3000, Akihiko Nakaya. Samuraj nie otrzymał zgody na starty w F1 od Międzynarodowej Federacji Samochodowej. Jego historię poznacie z artykułu, podlinkowanego poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Akihiko Nakaya, czyli jak FIA potrafi okraść z marzeń

To męskie środowisko i wszyscy chcą, aby tak pozostało – kierowcy, dziennikarze, wszyscy. Tylko jedna osoba podeszła do mnie i podała mi rękę podczas mojego pierwszego GP w RPA – a to był Ayrton Senna. Podszedł i powiedział: „Witaj Giovanno, cieszę się, że tu jesteś. Moje gratulacje”. Inni mnie ignorowali, a kiedy mi się nie udało, wzruszyli ramionami i powiedzieli, że to dlatego, że jestem kobietą. Wygląda na to, że prawdziwi mistrzowie są czasami uznawani za wielkich nie tylko na torze… – powiedziała Amati dla F1 Racing.

Sukcesy Amati po rozbracie z F1

Po epizodzie w Formule 1 Amati ścigała się w Porsche SuperCup. W ramach tego pucharu wygrała Mistrzostwa Europy Kobiet. Następne 3 sezony spędziła w Ferrari Challenge. Później miała rok przerwy, po której wróciła w 1998 roku. Wtedy znów ścigała się w Ferrari Challenge, jak i rozszerzyła program o International Sports Racing Series. W tej drugiej serii ścigała się za kierownicą Alfy Romeo Giudici Gaiero SPN. Oprócz tego Włoszka wystartowała w 12h Sebring, ale odpadła przez awarię sprzęgła. Do tego zaliczyła występy w 1000 km Monza czy 24h Le Mans. Jej największy sukces w sportscarach przypadł na 1999 rok i Puchar Świata SportsRacing. Za kierownicą Tampolli RS2-RTA99 wraz z Angelo Lancelottiego w klasie SR2 zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Później Amati zaangażowała się medialnie, tworzyła sporo własnych publikacji i była komentatorem telewizyjnym.

Kobiety F1 jako kierowcy rozwojowi i testowi

W nie tak odległej przeszłości pojawiło się jeszcze kilka kobiet, które spróbowały swoich sił w świecie F1. W 2002 roku zawodniczka IndyCar, Sarah Fisher, uczestniczyła w pokazowym przejeździe z McLarenem podczas weekendu o GP USA 2002. Trzy lata później Katherine Legge testowała wraz z Minardi na torze Vallelunga we Włoszech. Później nastała dłuższa posucha, którą przerwała Maria de Villota. Hiszpanka otrzymała szansę testu z Lotus Renault GP w 2011 roku na torze Paul Ricard. Wówczas użyto Renault R29 z 2009 roku. Następnie, w marcu 2012 roku została zakontraktowana przez Marussię jako kierowca testowy. Niestety parę miesięcy później uległa poważnemu wypadkowi podczas testów na lotnisku Cambridge. Wówczas doznała poważnych obrażeń czaszki, twarzy i straciła prawe oko. Zmarła w październiku 2013 roku. Nie było jej dane wziąć udziału choćby w jednym treningu F1.

 

Za to było to dane Susie Wolff, żonie Toto Wolffa i obecnej szefowej Venturi Racing w F1. Brytyjka, ścigając się jeszcze w DTM, została zatrudniona przez Williamsa w 2012 roku. Wtedy powierzono jej rolę kierowcy rozwojowego i testowego. Podczas GP Wielkiej Brytanii 2014 otrzymała ona jeden z treningów i przełamała 22-letnią przerwę udziału kobiety-kierowcy w weekendzie F1. 4 listopada 2015 roku Wolff zdecydowała się zakończyć karierę kierowcy wyścigowego, nie mając nadziei na start w wyścigu.

Zespoły używają argumentów o kobietach jako chwyt marketingowy

Warto dodać, że po drodze kobiety-kierowcy szukał Sauber. W 2014 r. dali oni szansę Simonie de Silvestro, która startowała w IndyCar. Szwajcarka miała być gotowa do startów w Formule 1 już w 2015 roku, ale to nie nastąpiło. Za to w tym samym roku do drzwi królowej motorsportu zapukała modelka Carmen Jorda. Jej wyniki w seriach juniorskich nie napawały optymizmem. Finalnie nie otrzymała ona szansy w żadnym treningu. Miała jednak kilka pokazowych jazd dla Lotusa.

ZOBACZ TAKŻE
"Liczę, że zainspiruję dziewczyny". Tatiana Calderon o celach I WYWIAD

Dwa lata po epizodzie Carmen Jordy pojawiła się Tatiana Calderón, która została kierowcą rozwojowym Saubera w 2017 roku. Kolumbijka doczekała się awansu na pozycję kierowcy testowego w sezonie 2018. Wtedy też otrzymała test bolidem F1 w Meksyku. Swoje obowiązki pełni po dziś dzień, dzieląc je z Robertem Kubicą. Ostatnia kobietą, która jest potwierdzona w F1, to Jamie Chadwick. Mistrzyni W Series jest kierowcą rozwojowym Williamsa od 2019 roku. Nie otrzymała ona jednak żadnej szansy w bolidzie F1. I na tym koniec, jeśli chodzi o zestawienie pt. „Kobiety w F1”.

4.7/5 (liczba głosów: 4)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama