Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Wynajem i jazda bolidem F1. Co trzeba zrobić?

Wynajem i jazda bolidem F1 nie należą do tanich dóbr. Mimo wszystko da się spełnić swoje marzenie niekoniecznie za równowartość nieruchomości czy nowego samochodu. Kilka organizacji, torów, jak i osoby prywatne skupują niektóre bolidy, aby podłużyły do przyspieszonego kursu. Każda osoba, która po odpowiednim przygotowaniu będzie uznana za gotową do jazdy maszyną królowej sportów motorowych, dostaje swoją upragnioną szansę. Zanim jednak rozmarzymy się na dobre, pora odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań.

Wynajem i jazda bolidem F1
Fot. Red Bull Content Pool / Gerhard Berger i Sebastian Vettel okrążający tor Red Bull Ring w 2014 roku

Wynajem i jazda bolidem F1. Czy trudno jest prowadzić bolid F1?

Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie, że jazda jakąkolwiek maszyną z kategorii open-wheel wymagałaby odpowiedniego przygotowania. Trudno oczekiwać, że pojedziemy okrążenie toru w bolidzie jednomiejscowym tak samo jak w zwykłym samochodzie. Wszystkie konstrukcje, które uczestniczą w zawodach wymagają od kierowcy wyścigowego dobrego przygotowania fizycznego i nie tylko. Dlatego też nawet, gdyby to zwykły Kowalski chciał posmakować tego samego, musi być gotowy. Tak też trzeba zacząć, poruszając temat pt. „Wynajem i jazda bolidem F1”.

Bolidy to maszyny, które działają dobrze w odpowiednich warunkach. Karbonowe hamulce mogą okazać się kluczowe w tym wszystkim. Jeśli dany kierowca nie będzie jechał maszyną z odpowiednią prędkością, to nie zdoła ich rozgrzać. A uwaga – muszą one osiągnąć temperaturę ok. 700 stopni Celsjusza. Gdy nie osiągniemy nawet 400, wówczas układ hamulcowy traci swoją efektywność. Podobnie wygląda to w przypadku niedogrzanych opon, przez co będziemy mieli problem z osiągnięciem odpowiedniego poziomu przyczepności. Nawet, jeśli uda się odpowiednio przygotować pod względem wiedzy technicznej i sposobu przeniesienia tego na praktykę, nic nam to nie da bez dobrego przygotowania fizycznego. Jeśli nasze mięśnie będą słabe, przeciążenia oddziałujące na nas mogą utrudnić nam skręcanie.

 

ZOBACZ TAKŻE
Stare bolidy F1 odzyskują dawny blask. Oto kulisy ich drugiego życia

Warto mieć też na uwadze, że nawet nieco starsze, 20-letnie bolidy F1 mogą okazać się dość skomplikowane. Nie bez powodu Formuła 1 to poligon dla inżynierów. Chcąc spróbować swoich sił, każdy musi być świadomy, że ma do czynienia z monstrum. Prędkość od 0 do 300 km/h można osiągnąć w nieco ponad 4 sekundy. W dodatku każda maszyna jest dość lekka w porównaniu do auta drogowego i ma napęd na tył. Mało prawdopodobne, aby przy pierwszych próbach nie przypalić sprzęgła czy nie wykręcić bączka.

Jaka jest różnica między F1 a zwykłym samochodem?

To pytanie jest dość kluczowe. Mimo że częściowo odpowiedzieliśmy na nie w pierwszej części artykułu, to wciąż jest jeszcze kilka istotnych kwestii. Na pewno każdy pamięta z kursu na prawo jazdy, jak istotna jest pozycja za kierownicą. I to pomimo że z reguły samochody osobowe są dziś dość wygodne i raczej nie zawsze każdy zwraca uwagę na szczegóły. W przypadku bolidów w F1, jak i tych spotykanych w seriach juniorskich, zespoły tworzą specjalny fotel dla zawodnika. Kierowca po odbyciu przymiarek w fabryce niedługo później ma już gotowe „siedzisko” z włókna karbonowego lub naturalnego. Chodzi tutaj o to, aby było bardziej komfortowo i by ograniczyć ciało na urazy tj. krwiaki, siniaki itd.

 

Codzienność vs wyjście ze strefy komfortu

W kokpicie bolidu kierowca musi być przygotowany, że przyjdzie mu jechać w wyścigu z odczuwalną temperaturą do nawet 50 stopni Celsjusza. To oczywiście wiąże się z potencjalnym odwodnieniem i utratą wagi w wyścigu. Kombinezon, rękawice, kask, system do zapodawania wody też poddane są nagrzewaniu. Często dochodzi do sytuacji, w której to mimo ochrony zawodnik ma oparzenia, bowiem coś się przetarło lub osiągnęło w kokpicie zbyt wysoką temperaturę. Raczej jeśli chodzi o wynajem i jazdę bolidem F1 dla tzw. funu nie doświadczymy części niedogodności na dłuższy czas, ale na krótszy już być może tak.

Groźne dla organizmu ludzkiego mogą okazać się przeciążenia. Często w trakcie transmisji dostrzegaliście pewnie wskaźniki G-force. Wyobraźmy sobie, że tak normalnie odczuwamy 1 G. Gdy wsiadamy już do zwykłego samochodu dochodzi nam 0,3 G. W przypadku supersamochodów już podczas nagłego przyspieszania do „setki” w czasie poniżej 3 sekund odczujemy 2 G. Bez odpowiedniego przygotowania mało kto byłby w stanie wytrzymać przeciążenie 5 G. W kontekście jazdy bolidem F1 każdy zakręt to przeciążenia podchodzące nieraz do 7-8 G. Wysokie prędkości, świadomość wyzwań, dobry refleks i koncentracja to coś, co wymaga odpowiedniego wysiłku psychicznego i fizycznego. 

ZOBACZ TAKŻE
Bolidy F1 w innych seriach wyścigowych. Nieoficjalne GP, ROC i sprinty

Wynajem i jazda bolidem F1. Przed testem warto mieć na uwadze każdy szczegół

Każda utrata skupienia podczas jazdy i obsługi bolidu F1 może prowadzić nawet do wypadku. Dlatego przed podjęciem się spełnienia marzenia warto zadbać o swój organizm. Nie tylko chodzi tutaj o zmianę nawyków treningi czy osiągnięcie odpowiedniej sylwetki. Oczywiście trzeba zmieścić się do dość wąskiego kokpitu, ale nie musimy być od razu drugim Lewisem Hamiltonem. Po prostu warto zadbać o jak najwięcej szczegółów, aby później w trakcie jazdy dobrze znać tor, wyobrazić sobie do przodu jak pokonywać zakręty itd. Z pomocą mogą przyjść tutaj symulatory.

Oprócz sesji w profesjonalnych symulatorach wyścigowych, zaleca się jazdę różnymi gokartami. Zaczynając od tych zwykłych po wyczynowe. Następnie dobrze byłoby pojeździć szybszym samochodem, aby potem przesiąść się do czegoś pokroju GT. Gdy wówczas czujemy się komfortowo warto przenieść się do świata bolidów. Wybrać można starsze konstrukcje z Formuły Renault 2.0/BMW czy F4. Jeśli w danym miejscu byłaby możliwość skorzystania ze starszego bolidu GP2/F2 lub Europejskiej F3, też byłoby dobrze się sprawdzić. Dopiero wtedy poznamy nasze możliwości. Po przesiadce do bolidu F1 wartości przeciążeń, poziom koncentracji, odporności fizycznej i psychicznej dość wyraźnie wzrosną. Często przekonują się o tym nawet debiutanci w Formule 1. Także na pewno – im lepiej przejdziemy przez cały proces , tym będziemy czerpać więcej frajdy z jazdy najszybszymi maszynami świata.

Nie można zapominać jeszcze o przebadaniu się. Wizyty u lekarzy specjalistów w razie posiada różnych schorzeń, problemów z sercem i innymi mogą pomóc uniknąć komplikacji zdrowotnych. Gdy narażamy swój organizm na znacznie większą intensywność organizatorzy jazd bolidem F1 mogą chcieć mieć pewność, co do nas. Nikt nie będzie chciał zdecydować się na nadmierne ryzyko nasze czy sprzętu.

Pewnie słyszeliście o… F1 Clienti

Dość słynną formą zasmakowania doświadczeń z bolidami F1 jest związanie się z F1 Clienti. Jest to dział Scuderii Ferrari, który założono w 2003 roku. Przeważnie dość zamożne osoby kupują sobie na własność jeden ze starszych włoskich samochodów, a jego obsługą zajmują się ludzie z Maranello. Większość decyduje się na uczestnictwo w programie umożliwiającym podróżowanie – głównie po Europie – które zapewnia jednocześnie jazdę po torach. Całość nadzorują wówczas kierowcy-mentorzy Corse Clienti: Marc Gené, Olivier Beretta, Davide Rigon, Andrea Bertolini i Giancarlo Fisichella. Taka przyjemność może jednak pochłonąć miliony.

 

ZOBACZ TAKŻE
Bolidy F1, które nie wystartowały w wyścigu. Oto przykłady z XXI wieku

Wynajem i jazda bolidem F1. Kto to oferuje?

Nic dziwnego, że wiele firm „wyczuło pieniądz” i zdecydowało się umożliwić ludziom spełniać marzenia w dość przyziemny sposób. Przykładowo firma GP Experience/Driving Experience zajmuje się organizacją szkoleń z jazdy single-seaterami, w tym także bolidami F1. Za kwoty rzędu 7-9 tys. USD możemy przejść pierwszy etap. Po pomyślnym zdaniu praktycznego egzaminu mamy później możliwości pojeździć 6 i więcej okrążeń danego toru za opłatą na poziomie 14 000 USD. Z tym trzeba się liczyć, że tyle warte są wynajem i jazda bolidem F1.

Czy można by tak taniej? Właściwie najtańszym sposobem byłoby udanie się na track daya i porozumienie się z kimś z zewnątrz ws. wynajmu i przejażdżki. W Wielkiej Brytanii jazda „formułami” potrafi kosztować od 49 GBP (gdy chcemy być pasażerami) do 1000 GBP (gdy chcemy pojeździć bolidem F1; niższe kategorie mogą być o ponad połowę tańsze). Czasem da się już za ok. 4 tys. GBP umówić przejazd bolidem F1 np. Jordanem z 2002 roku. Więcej znajdziecie na stronie trackdays.co.uk. Nie tak drogą opcją wydaje się też oferta PureSport, w której mamy jazdę Arrowsem z 1997 roku, w którym Damon Hill omal nie wygrał GP Węgier. Taka przyjemność w zależności od oczekiwań może wynieść nas około 3800 euro.

Opcji jest naprawdę sporo

Można też rozważyć propozycję francuskiej Winfield Racing School, gdzie szkolenie przygotowujące do jazdy bolidem F1 otrzymamy za mniej jak 10 000 euro. Sesje odbywają się na torze Paul Ricard i obejmują 3 treningi w F4 oraz po 3 okr. w Lotusie E20 w barwach Alpine. Szczegóły oferty znajdziecie tutaj. Jakby tego było mało można rozszerzyć swoje przygotowania o jazdy w symulatorze czy wyczynowych gokartach. Jeśli spojrzycie na facebookowy profil szkółki, to znajdziecie tam też udokumentowane przejażdżki w starszych bolidach.

ZOBACZ TAKŻE
Dwumiejscowe i trzymiejscowe bolidy F1. Wizytowały nawet w Polsce

Interesującą ofertę ma też firma Lrs Formula. Oferuje ona jazdy na torach we Francji, Hiszpanii i Portugalii. Do wyboru mamy bolidy tj. Prost AP04 (ok. 1600 euro), Jaguara R2 z silnikiem V10 od Peugeota (ok. 3800 euro) i Williamsa FW33 (ok. 6000 euro). W przypadku Lrs Formula można było zauważyć, że prowadzą oni przygotowania nieco inaczej. Ci, którzy chcą posmakować jazdy bolidem F1, muszą być kilkukrotnie pasażerami w bolidach trzymiejscowych i dwumiejscowych, doświadczyć bolidu FR 2.0. Jeśli chodzi o jazdę bolidami jednomiejscowymi, to doświadczyć możecie ją też z firmami: Envasion.Club, Ultimate Driving Tours czy Allen Berg Racing Schools.

5/5 (liczba głosów: 8)
Reklama