Czego szukasz?

FIA WEC

Peugeot porzuca start w Le Mans. Spełnił się czarny scenariusz

W wyścigach endurance zbliża się dzień ogłoszenia listy startowej do 24h Le Mans. Kilka ekip jednak już teraz ogłosiło swoje plany. Najważniejsze z nich to nieobecność Peugeota i decyzja WRT o wystawieniu dodatkowego prototypu.

Peugeot 9X8
Fot. Peugeot Sport

Tego można było oczekiwać

W ostatnich miesiącach donosiliśmy o niepokojących informacjach płynących z obozu Peugeota. Francuski producent przygotowuje się do debiutu w FIA WEC w klasie Hypercar z modelem 9X8. Charakterystycznym elementem tego pojazdu jest brak tylnego skrzydła, co ma być podyktowane względami wizualnymi. Samochód wywołał zamieszanie wśród kibiców i dziennikarzy swoim radykalnym podejściem do aerodynamiki, które w rzeczywistości podobno nie spełnia oczekiwań inżynierów.

ZOBACZ TAKŻE
Jakie dodatkowe ekipy mogą wystartować w 24h Le Mans w 2022 roku?

Dodatkowo latem zeszłego roku pojawiły się opóźnienia po stronie podwykonawców, z którymi współpracuje francuski zespół. Jednym z nich jest Ligier, który przygotował między innymi monokok do wspomnianej maszyny. Oprócz tego dopiero jesienią dokonano pierwszego uruchomienia całej jednostki spalinowej, a pierwsze jazdy odbyły się w grudniu. Jednakże pełnoprawne testy na torze Aragon rozpoczęły się dopiero w styczniu.

Kibice muszą czekać dalej i liczyć na szczęście Alpine 

Wtedy też Peugeot poinformował o tym jak wyglądają przygotowania do debiutu. Marka poinformowała jednak też, że ten nie nastąpi w marcu na torze Sebring. Wówczas zrodziły się spekulacje odnośnie tego, czy konstrukcję 9X8 zobaczymy na Spa i w Le Mans. Jeszcze tydzień temu wydawało się, że start Peugeota w tych dwóch wyścigach jest możliwy. Niestety dziś francuski producent wykluczył taką możliwość. Uznano, że start z taką konstrukcją w Spa i Le Mans nie ma sensu, ponieważ po jej zahomologowaniu już nie można prowadzić prac rozwojowych. Jedyną furtką są tzw. „jokery”, które pozwalają delikatnie usprawnić pojedyncze obszary pojazdu. Przepisy nie zezwalają jednak na ewentualną gruntowną przebudowę samochodu w razie potrzeby.

ZOBACZ TAKŻE
Tym samochodem pojedzie Robert Kubica. Jaką maszyną jest Oreca 07?

Marka należąca do koncernu Stellantis ominie także 6h Spa, 24h Le Mans i 6h Monza. Nowy prototyp LMH prawdopodobnie zadebiutuje w klasie Hypercar dopiero po wakacjach podczas rundy FIA WEC na torze Fuji. Tego również nie powiedziano jednak wprost, więc start Peugeota w japońskiej rundzie WEC także nie jest pewny.

WRT zapełni jedno miejsce po Peugeocie w Le Mans z gwiazdorskim składem

Belgijski zespół w sezonie 2021 osiągnął wiele sukcesów w klasie LMP2 zarówno w WEC jak i ELMS. Za zwycięstwo w Le Mans w swojej klasie oraz za tytuł w mistrzostwach Europy WRT otrzymało dwa automatyczne zaproszenia do tegorocznej edycji francuskiego wyścigu. Jako, że mistrzowie ELMS i WEC wystawiają w tym roku jeden samochód na pełen etat, to wówczas moglibyśmy spodziewać się nawet trzech załóg WRT w Le Mans.

W ostatnich tygodniach pojawiły się jednak głosy sugerujące, że belgijski zespół nie wystawi dodatkowego samochodu. Przypomnijmy, że oprócz swojej ekipy obsługują oni także RealTeam. Natomiast równolegle mają przygotowywać się do programu w klasie Hypercar z Audi, które zadebiutuje w tej klasie od sezonu 2023. Takie zadania pochłaniają wiele zasobów zarówno finansowych, jak i personalnych. W takiej sytuacji WRT chce mieć gwarancję, że takowe nie będą stanowiły przeszkody w walce o zwycięstwo w Le Mans.

ZOBACZ TAKŻE
Porsche przetestowało prototyp LMDh pod Barceloną

Koniec końców zespół zdecydował się jednak na skorzystanie z jednego z zaproszeń. Tym samym w Le Mans zobaczymy dwa samochody tego zespołu. W głównej załodze #31 pojawią się Robin Frijns, Sean Gelael i René Rast, a w #41 RealTeam pojadą Rui Andrade, Ferdinand Habsburg i Norman Nato. W dodatkowej załodze pojadą natomiast Mirko Bortolotti, Dries Vanthoor i Rolf Ineichen.

Skąd możemy kojarzyć ich kierowców?

Wspomniany Włoch to przede wszystkim wieloletni fabryczny zawodnik Lamborghini w wyścigach GT. Bortolotti ma na koncie chociażby tytuł we włoskiej F3 z 2008 roku. Natomiast od 2012 roku zajmuje się on głównie rywalizacją w mistrzostwach opartych o samochody GT3. W 2017 roku wywalczył tytuł w obecnym GTWCh Europe z GRT Lamborghini. Natomiast dwa lata później otarł się o mistrzostwo w ADAC GT Masters też z Lamborghini. Rok temu mogliśmy go zobaczyć w kilku rundach DTM, w których wystartował gościnnie i wywalczył jedno podium.

Dries Vanthoor to brat Laurensa Vanthoora, czyli dawnego dominatora obecnego GTWCh Europe. Poszedł on w ślady brata i również zdominował wspomniane mistrzostwa, ale głównie serię sprinterską. Tam razem z Charlesem Weertsem wywalczył tytuły w sezonach 2020 i 2021 za kierownicą Audi ekipy WRT. Zarówno on jak i Bortolotti mają na koncie starty w Daytonie czy ADAC GT Masters, w którym oboje wygrywali wyścigi. Jedynie Vanthoor może się jednak poszczycić zwycięstwem w 24h Nurburgring, które wywalczył w 2019 roku po popisowej walce z Mercedesem w końcówce. Inną rzeczą, która ich łączy to to, że obydwu tych zawodników przymierza się do foteli w fabrycznych załogach Audi czy Lamborghini w LMDh. Oczywiście włoski producent jeszcze nie zdecydował o zaangażowaniu się w klasę Hypercar. W razie gdyby taki scenariusz nastąpił Bortolotti jest naturalnym kandydatem do składu w takim programie.

Mocny „silver”, który może odegrać ważną rolę

Jeśli chodzi o Rolfa Ineichena to Szwajcar może się pochwalić dwoma wicemistrzostwami w ADAC GT Masters. Dodatkowo ma on na koncie dwa zwycięstwa na Daytonie w klasie GTD. Natomiast rok temu w GTWCh Europe wywalczył on mistrzostwo w Silver Cup. To zawodnik ze srebrną licencją, który będzie prawdopodobnie wolniejszy od Vanthoora i Bortolottiego. Oni dysponują najwyższymi kategoriami licencji czyli platynową, ale Inchen jako srebrny kierowca również powinien być gwarancją solidnego wyniku. Jedynym poważnym zmartwieniem całej może być to, że żaden z nich nie ma doświadczenia za kierownicą samochodu LMP2.

Wyścig 24h Le Mans odbędzie się w dniach 11-12 czerwca i wystartuje on w sobotę o godz. 16:00 czasu polskiego. W poniedziałek,28 lutego, po godzinie 17:30 poznamy listę startową do tegorocznej edycji francuskiego klasyka.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama