Czego szukasz?

F1 Boost GP Wielkiej Brytanii 2022

Formuła 1

GP Arabii Saudyjskiej: Perez z pierwszym pole position w karierze | Analiza

Sergio Perez został niespodziewanym zwycięzcą kwalifikacji do GP Arabii Saudyjskiej. Meksykanin rzutem na taśmę zgarnął pole position sprzed nosa kierowców Ferrari. Wielką sensacją czasówki była również słaba forma Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk nie wszedł do Q2 po raz pierwszy od 2017 roku.

Sergio Perez pole position Red Bull 2022 f1 gp arabii saudyjskiej
Fot. Red Bull Content Pool

Rewelacyjny Perez i rozczarowani faworyci

W końcówce Q3, wszystko wskazywało na to, że pole position przypadnie któremuś z kierowców Ferrari. Po pierwszych przejazdach, najszybszy był Carlos Sainz. Kolejne kółko Leclerca okazało się jednak znacznie lepsze. Monakijczyk wyprzedził kolegę z zespołu o blisko 0,2 sekundy i wszystko wskazywało, że to on ustawi swój bolid na pierwszym polu startowym w jutrzejszym wyścigu.

Tymczasem świetne czasy sektorów ustanawiał Sergio Perez. Meksykanin niespodziewanie wpadł na linię mety z czasem 1:28.200, czym wyprzedził Leclerca o zaledwie 0,025 sekundy i zgarnął pierwsze pole position w karierze. Perezowi udało się tego dokonać w swoim 215. starcie w F1.

 

 

Z kolei rozczarowująca okazała się forma Maxa Verstappena w Q3. W ostatnim segmencie kwalifkacji, Holender miał duże problemy ze znalezieniem przyczepności w oponach. Tym samym, we wszystkich swoich próbach nawet nie zdołał się zbliżyć do czasów wykręcanych przez czołówkę. Ostatecznie Verstappen na starcie jutrzejszego wyścigu uzupełni drugi rząd. Do trzeciego Carlosa Sainza, mistrz świata stracił 0,059 sekundy.

Największe rozczarowanie: Lewis Hamilton odpadł już w Q1

Po piątkowych treningach chwaliliśmy Mercedesa za olbrzymi progres między pierwszym a drugim treningiem. Nasza uwagę przykuło wówczas też ich świetne tempo podczas dłuższych przejazdów. Wiele wskazywało na to, że w sobotę ekipa z Brackley dokona kolejnych trafionych zmian i przyspieszy. Niestety nic z tego, bowiem już 3. trening pokazał, że nie jest dobrze.

W kwalifikacjach Lewis Hamilton i George Russell nadal walczyli ze swoimi bolidami, a sam Mercedes zdecydował częściej wypuszczać ich na oponach pośrednich, tych teoretycznie wolniejszych. Niestety o ile, drugi w wymienionych wykręcił wynik ponad normę, biorąc pod uwagę problemy Srebrnych Strzał, to 7-krotny MŚ nie popisał się. Od początku Q1 tempo Hamiltona było na granicy awansu do Q2. Jednakże, gdy wiadomo było, że Williamsy nie stać na wiele, a Tsunoda miał problemy z bolidem, odpadało więc 3 rywali.

ZOBACZ TAKŻE
Russell rzuca rękawice Hamiltonowi? "Jesteśmy na równych zasadach"

Do listy praktycznie można było dopisać kierowców Astona Martina. Jednakże okazało się, że Lance Stroll zdołał znaleźć jeszcze osiągi w AMR22 i wypchnął Lewisa Hamiltona z Top 15. Sam zainteresowany narzekał na swój bolid i złe ustawienia. Wiele wskazuje na to, że zamiast startować z 16. pola, jutro weteran wybierze opcję startu z alei serwisowej. Mercedes zrobi co się da, aby W13 wróciło chociaż do zachowania z 2. treningu. A to może zwiększyć szanse na jakiekolwiek punkty.

Niebezpieczny wypadek Schumachera

Wydawało się, że Haas przez noc z piątku na sobotę znalazł tempo znane sobie z Bahrajnu. Mick Schumacher i Kevin Magnussen mieli chrapkę nawet na podwójne Q3. Niestety nieco ponad 4 minuty przed końcem Q2, syn 7-krotnego MŚ F1 miał poważną kraksę pod koniec sektora nr 1. Niemiec stracił kontrolę nad tyłem bolidu VF-22 na tarce, obrócił się i z impetem uderzył bokiem w ścianę. Siła uderzenia była tak duża, że wyrzuciła go w stronę kolejnej sekcji zakrętów. To wywołało czerwone flagi i wymusił uprzątnięcie toru oraz naprawę barier. Na całe szczęście po interwencji służb medycznych młody „Schumi” był przytomny i kontaktował.

 

 

Obligatoryjnie 23-letniego zabrano do szpitala za pomocą helikoptera. Całe zajście wyglądało groźnie i poniekąd szkoda było też szansy na Q3, bowiem na 5 minut przed końcem Schumacher był dziewiąty.

Zespół poinformował już, że Niemiec nie zostanie dopuszczony do jutrzejszej rywalizacji. Nie wiadomo jednak, czy wynika to z decyzji lekarzy, czy też Haas nie będzie w stanie odbudować jego bolidu.

Czy „El Plan” w Alpine zaczyna działać?

Jeszcze lepiej niż przed tygodniem wypadli kierowcy Alpine. W czasówce do GP Arabii Saudyjskiej, Esteban Ocon uplasował się na bardzo dobrym, 5. miejscu, a Fernando Alonsona 7. pozycji. Tym samym wydaje się, że francuski zespół ma predyspozycje do bycia liderem środka stawki w ten weekend.

Francuska ekipa odgrażała się, że silnik Renault w 2022 roku jest mocny i niczego nie brakuje mu względem jednostek w Ferrari czy Red Bullu. Choć w GP Bahrajnu Ocon i Alonso punktowali to nie zrobili na nikim, aż tak dobrego wrażenia. W Arabii Saudyjskiej osiągi obu zawodników znacząco poprawiły się. Co więcej, tempo wyścigowe u Alonso w piątek wyglądało na obiecujące. Przy sprzyjających okolicznościach i zamieszaniu w czołówce niewykluczone więc, że Alpine ma potencjał być może nawet na podium. Muszą się jednak oglądać na Mercedesa (głównie Russella z P6) i Alfę Romeo, AlphaTauri czy Haasa.

Wymienione 3 ekipy znów miały po jednym reprezentancie w Q3 i widać było jeszcze duże rezerwy. Bottas, Gasly i Magnussen po cichu mogą liczyć na znacznie lepszy wyścig niż kwalifikacje. Czy tak się stanie? Zobaczymy. 

Czy Ferrari „pożre” Pereza?

Już jutro, 27 marca, o godz. 19:00 czasu polskiego, kierowcy wystartują w wyścigu o GP Arabii Saudyjskiej. Ze względu na dość niespodziewane rozstrzygnięcie kwalifikacji, jutrzejsze zmagania mogą być wyjątkowo emocjonujące. Ciekawie powinno być w całej rozciągłości stawki.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP Wielkiej Brytanii F1 w Polsce? [transmisja, stream, live]

W czołówce, Sergio Perez z pewnością będzie próbował już od pierwszych metrów oddalić się od Ferrari. Zadanie to nie będzie łatwe, gdyż Leclerc i Sainz dysponują bolidami nie tylko piekielnie szybkimi, ale także bardzo łagodnymi dla opon. Dzięki temu, Scuderia będzie mogła starannie dysponować swoim potencjałem i prawdopodobnie nie tylko trzymać się blisko Meksykanina, ale i w dogodnym momencie go wyprzedzić.

W walkę czołówki może się włączyć również rozdrażniony Max Verstappen. Nawet jeżeli nie udałoby mu się odrobić pozycji na starcie, to wszelkie przetasowania na czele będą działały na jego korzyść i pozwolą mu dołączyć do tria Perez-Leclerc-Sainz. Oczywiście, szansą dla Holendra i wszystkich innych kierowców mogą być także wszelkiego rodzaju wypadki. Jak pokazał dzisiaj przykład Micka Schumachera, ryzyko kolizji na torze w Dżuddzie jest ekstremalnie wysokie. To stwarza ogromne prawdopodobieństwo pojawienia się samochodu bezpieczeństwa, czy czerwonej flagi. A to zawsze otwiera drzwi dla niespodziewanych rozstrzygnięć.

ZOBACZ TAKŻE
Czy F1 powinna ścigać się w Arabii Saudyjskiej? | Felieton

Na to będzie liczył również Lewis Hamilton. Nieważne czy Brytyjczyk wystartuje z pól startowych, czy alei serwisowej – i tak czeka go ogrom pracy na torze. Odrabianie strat w Arabii Saudyjskiej nie jest proste samo w sobie, a bolid W13 nie ma (przynajmniej na razie) tyle prędkości, żeby z łatwością objeżdżać rywali.

Aktualizacja, 20:40: Yuki Tsunoda mimo braku spełnienia reguły 107% został dopuszczonych na podstawie osiągów z treningów. Jeśli chodzi o incydenty z alei serwisowej z udziałem Albona, Magnussena i Ricciardo skończyło się bez konsekwencji. Trzeci z wymienionych otrzymał jednak kare cofnięcia o 3 pozycje za przyblokowanie Ocona w trakcie Q2 w zakręcie nr 9.

Wyniki kwalifikacji do GP Arabii Saudyjskiej

wyniki kwalifikacje gp arabii saudyjskiej 2022 f1

Fot. Formula 1 / Twitter

4/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama