Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

IMSA SportsCar

Bourdais i van der Zande zdominowali GP Long Beach w IMSA | Analiza

Pierwsza sprinterska runda sezonu I MSA Sportscar padła zdecydowanie łupem Cadillaca, który zdobył wszystkie trzy miejsca na podium w klasie DPi. W wyścigu doszło do kilku nieprzewidywalnych zdarzeń zarówno w DPi, jak i w GTD.

Fot. IMSA

Sebastien Bourdais i Cadillac Racing spisali się na medal w DPi

Francuz oraz partnerujący mu Renger van der Zande zdecydowanie mogą być z siebie zadowoleni. Co prawda załoga #01 po starcie do wyścigu z pierwszego rzędu zaliczyła przygodę w ostatnim zakręcie, co zepchnęło Bourdaisa na dalsze pozycje. Jednakże od tego momentu szło im już tylko lepiej. Bourdais szybko otrząsnął się z błędu i od razu przystąpił do odrabiania strat. Ta sztuka udała mu się na tyle dobrze, że jeszcze przed połową stuminutowego wyścigu mogliśmy zobaczyć załogę #01 na czele stawki.

 

Równie dobrze spisał się dziś bliźniaczy samochód #02. Choć ich występ raczej nie wzbudzał takich emocji, jak ten w wykonaniu dzisiejszych zwycięzców. Alex Lynn trzymał się dziś pozycji w pierwszej trójce i jego jedynym zadaniem była obrona przed JDC czy Action Express. Jedynym negatywnym momentem tego wyścigu dla Lynna i Bambera może być moment utraty prowadzenia po walce z załogą #01. Jednakże tu należy zaznaczyć, że do tej sytuacji przyczynił się ruch na torze, a dokładniej McLaren ekipy Inception Racing z klasy GTD. Obecność tego samochodu  na torze sprawiła, że Bourdais mógł w sprytny sposób odzyskać prowadzenie, którego jego załoga nie oddała do mety.

ZOBACZ TAKŻE
ByKolles Vanwall może mieć problemy z regulaminem LMH? Wyjaśniamy

DPi było dziś podzielone na dwie podklasy

Zespół Cadillac Racing był dziś zdecydowanie poza zasięgiem rywali. To oznaczało, że JDC, Whelen Engineering Racing #31 oraz dwie Acury musiały zadowolić się walką o najniższy stopień podium. Wayne Taylor Racing nie było dziś w stanie pokonać swoich rywali czystym tempem. Dlatego też uciekli się oni do walki przy użyciu strategii wcześniejszych zjazdów. Niestety to nie przyniosło oczekiwanego rezultatu i WTR musiało zadowolić się ostatnią, szóstą pozycją w DPi.

Natomiast znacznie ciekawiej było pomiędzy Acurą MSR, a Cadillakami JDC i Whelen Engineering Racing. To właśnie ta trójka do samego końca zażarcie walczyła o trzecie miejsce na podium. W samej końcówce całość miała rozstrzygnąć się pomiędzy zwycięzcami z Daytony, a zeszłorocznymi mistrzami IMSA Sportscar. Jednakże zamieszanie pomiędzy Jarvisem a Deranim sprawiło, że obaj rywale na moment prawie się zatrzymali w ostatnim zakręcie. Przez to stracili oni sporo czasu na czym skorzystał Richard Westbrook z JDS. Ten minął swoich rywali i niezauważenie odebrał im podium.

 

Heart of Racing ze zmiennym szczęściem

Zespół korzystający z samochodów Astona Martina słynie z tego, że potrafi on niepostrzeżenie awansować do czołówki. Taka sytuacja miała też miejsce dziś, gdy skorzystali oni na błędach rywali. Pfaff Motorsports Porsche musiało wycofać się w połowie wyścigu, a inni rywale otrzymali kary za kolizje czy inne naruszenia regulaminu. Takie sytuacje zaszkodziły dziś chociażby Corvette Racing, BMW Team RLL czy Weather Tech Racing. Żadna z takich przygód nie przytrafiła się dziś Heart of Racing. Dzięki temu to Ross Gunn i Alex Riberas odnieśli pierwszy triumf dla tego producent w historii klasy GTD Pro. Jednakże ich samochód startujący w drugiej klasie GTD zaliczył zdecydowanie trudniejszy weekend. Załoga #27 też liczyła się w walce o triumf w swojej klasie, ale kolizja z BMW Paul Miller Racing zmusiła ją do wycofania się z rywalizacji

ZOBACZ TAKŻE
LMdh zadebiutuje w klasie Hypercar już w tym roku? Zmiany też w LMP2

Ważny krok milowy dla Paula Millera

Zespół przez lata kojarzony z samochodami Lamborghini ma przed sobą trudne wyzwanie w postaci nauki nowego samochodu, jakim jest BMW M4 GT3. Nie dość, że owa konstrukcja jest bardzo świeża w tym sporcie to dodatkowo nie jest najłatwiejsza w przygotowaniu, co udowodniły pierwsze wyścigi tego sezonu. Dodatkowo wspomniana ekipa nie mogła przystąpić do wyścigu w Daytonie, ponieważ BMW nie zdołało dostarczyć ich pojazdu na czas do siedziby zespołu, aby ten przygotował go do startu. Mimo to Paul Miller Racing stanęło na wysokości zadania i zdołało wygrać na Long Beach. Co mogło złożyć się na taki sukces? Tu już był większy udział dobrego przygotowania pojazdu, niż w wypadku Heart of Racing. Oczywiście ważny był tu też pech rywali. Jednakże przy tak licznie obsadzonej klasie taki czynnik ma tu mniejszy wpływ.

Jak mawia amerykańskie porzekadło: Neutralizacja rodzi neutralizację

Pierwsza połowa rywalizacji przebiegała bardzo spokojnie, nawet jak na standardy ulicznego toru w Long Beach. Jednakże na około trzy kwadranse przed metą okazało się, że poluzował się jeden z krawężników w piątym zakręcie. To wymusiło pierwszą interwencję samochodu bezpieczeństwa. To zaowocowało falą zjazdów pośród załóg w klasie DPi, które wykonały swoje ostatnie postoje na tankowanie i zmianę kierowców. Podobnie postąpiły niektóre ekipy w klasach GTD, które w tym wyścigu musiały zaliczyć tylko jeden postój. Jednakże ta przerwa w ściganiu pośrednio przyczyniła się do kilku kolejnych neutralizacji.

Chwilę po wznowieniu załoga #27 Heart of Racing z klasy GTD zameldowała się na poboczu po uszkodzeniu układu kierowniczego po kontakcie z BMW Paul Miller Racing. To wywołało neutralizację, która na szczęście potrwała bardzo krótko. Jednakże to jeszcze nie był koniec przygód w trakcie tego wyścigu. Trzeci wyjazd samochodu bezpieczeństwa spowodowała kolizja McLarena Ineption Racing z Mercedesem Team Korthoff, który wylądował w ścianie. Taki koniec wyścigu w wykonaniu tej ekipy był dla niej tym bardziej bolesny, że załoga #32 prowadziła w punktacji GTD przed tą rundą.

ZOBACZ TAKŻE
Czym są Hypercary, GTP, LMH i LMDh? Wiele skrótów, jedna przyszłość

Co czeka nas po tym wyścigu?

Teraz zespoły mają kilka tygodni na przygotowanie swoich pojazdów, które pod koniec kwietnia zobaczymy w akcji na Laguna Seca. Wówczas odbędzie się druga runda sprinterska pod rząd, ale tym razem potrwa ona dwie godziny i czterdzieści minut. Tam okaże się czy Acura zdoła odrobić stratę punktową do Cadillaków, które dobrze otworzyły sezon 2022 w klasie DPi.

Pełne wyniki wyścigu o GP Long Beach w ramach IMSA Sportscar Championship z podziałem na klasy są dostępne tutaj.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama