Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Formuła 1

Marko i Horner ciekawi myśli Hamiltona. „Może powinien odejść”

Dr Helmut Marko i Christian Horner zabrali głos w sprawie formy Lewisa Hamiltona podczas GP Emilii-Romanii. Według nich 7-krotny MŚ może zacząć myśleć o zakończeniu kariery albo będzie liczył na znaczący progres w wykonaniu Mercedesa. Dla obu liderów Red Bull Racing widok Brytyjczyka na 13. miejscu, podczas gdy George Russell był 4., był dużym zaskoczeniem.

Horner i Marko 2022 Red Bull
Fot. Red Bull Content Pool

Marko wysłałby Hamiltona na… emeryturę

Trzeba przyznać, że weekend Lewisa Hamiltona na torze Imola to istna droga przez mękę. Brytyjczyk rzutem na taśmę uniknął odpadnięcie już po Q1, a w sprincie i wyścigu głównym nie był w stanie zyskiwać pozycji. Mercedes miał dość duże problemy, pomimo wdrożenia zmodyfikowanych: podłogi i tylnego skrzydła. Jednakże George Russell zdołał świetnie wystartować oraz zyskać dwie pozycje w dalszej części wyścigu, dowożąc niezłe 4. miejsce, o które stoczył zacięty bój z Valtterim Bottasem w samej końcówce. Po wyścigu sam Toto Wolff przeprosił Lewisa Hamiltona za niedostatki sprzętowe. Po raz pierwszy od dość dawna 7-krotny MŚ nie zdobył ani jednego punktu.

Według dr Helmuta Marko, Brytyjczyk może sporo zastanawiać się na swoją przyszłością. Dość bolesnym doświadczeniem dla niego był fakt, że w trakcie GP Emilii-Romanii został zdublowany przez Maxa Verstappena. W nawiązaniu do odcięcia się Hamiltona od świata po przegranej batalii w 2021 roku, konsultant Czerwonych Byków nie mógł się powstrzymać z wymierzeniem „szpileczki”. – To znaczy, został przez nas zdublowany. Zatem może powinien był przestać [ścigać się – przyp. red.] w zeszłym roku – powiedział Austriak dla Sky Sports News.

ZOBACZ TAKŻE
GP Emilii-Romanii: Dominacja Verstappena, powrót demonów u Leclerca | Analiza

Horner usprawiedliwił 7-krotnego MŚ

Christian Horner także był tym, któremu nie mógł umknąć kiepski wynik Lewisa Hamiltona. Szef Red Bull Racing był zaskoczony różnicą między nim a Russellem. Mimo wszystko, według niego jest jeszcze zbyt wcześnie, aby skreślić 37-latka.

– Oczywiście miał okropny weekend, ale wciąż jest ośmiokrotnym mistrzem świata – przyznał Honer. Następnie poprawił się, mówiąc „siedmiokrotny” i usprawiedliwiając wpadkę brakiem uwzględnienia porażki z Nico Rosbergiem w 2016 roku. – W ostatnich czterech wyścigach nie zapomniał jak się jeździ. W pewnym momencie [kiedy Mercedes – przyp. red.] rozwiąże swoje problemy, on stanie się mocnym punktem, nie mam wątpliwości. Ale oczywiście młodzi chłopcy wykonują w tej chwili świetną robotę – zakończył 48-latek w rozmowie z RacingNews365.com.

ZOBACZ TAKŻE
Wielkie szlemy w F1. Nie tylko mistrzowie świata je zdobywali

Obecnie Lewis Hamilton zajmuje 7. miejsce w klasyfikacji kierowców. Brytyjczyk przed GP Emilii-Romanii był piąty, przed… Maxem Verstappenem, który wskoczył na pozycję wicelidera.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama