Czego szukasz?

IMSA

Taylor i Albuquerque znów wygrali GP Mid-Ohio w IMSA | Analiza

Duet Ricky Taylor – Felipe Albuquerque drugi rok z rzędu okazał się niedościgniony podczas rywalizacji w Mid-Ohio. Ponownie jak przed rokiem o zwycięstwie zadecydowała umiejętność zarządzania zużyciem paliwa.

Fot. IMSA

Acury nadal poza zasięgiem Cadillaców

Po kontrowersjach związanych z BoP faworyzującym Acurę na Laguna Seca wydawało się, że promotorzy mistrzostw spróbują bardziej spowolnić ARX-05. Tak się jednak nie stało i nadal japońskie pojazdy ponownie okazały się być najszybsze w trakcie wyścigu. Pole position do sprintu na Mid-Ohio wywalczył Sebastien Bourdais dla Cadillac Racing. Jednak, gdy przyszła pora na ściganie to okazało się, że samochody DPi-V.R. mogą mieć kłopoty z dotrzymaniem tempa swoim rywalom. Wprawdzie wspomniany Francuz przez pewien okres nawet prowadził w wyścigu, ale wraz z kolejnymi minutami to prowadzenie zaczęło wymykać mu się z rąk.

Jednym z decydujących momentów był ostatni restart na czterdzieści minut przed metą. Wtedy też Ricky Taylor w Acurze #10 bronił prowadzenia przed van der Zande w Cadillacu #01. Jako że żaden z nich nie odpuścił to skończyło się tym, że to ten drugi wypadł z toru na trawnik. Na jego szczęście nie spowodowało to żadnych znaczących uszkodzeń. Jednakże powstała wówczas strata czasowa, której nie dało się już odrobić. Jednakże to nie oznaczało jeszcze, że Taylor i Albuquerque mogli już spać spokojnie. Rok temu do samego końca naciskała na nich Cadillac Pipo Deraniego i Felipe Nasra. Natomiast w tym roku w identycznej roli znaleźli się Oliver Jarvis i Tom Blomqvist w #60 MSR Acura. Kolejnym punktem wspólnym była też walka z ograniczonym zapasem paliwa, który ledwo wystarczał jego załodze do ukończenia rywalizacji.

ZOBACZ TAKŻE
Czym są Hypercary, GTP, LMH i LMDh? Wiele skrótów, jedna przyszłość

Zwycięstwo WTR Acury przed MSR oznacza, że ci pierwsi zostają samodzielnymi liderami w klasyfikacji klasy DPi. Przed tą rundą obydwa zespoły reprezentujące amerykańską filię Hondy prowadziły z identyczną liczbą punktów. Jednakże to #60 MSR była wyżej z racji większej liczby zwycięstw w wyścigach.

Delikatne kontrowersje w LMP2

Tu najszybszy okazał się być DragonSpeed, który pokonał #11 PR1 Mathiasen i High Class Racing. Jednakże ci pierwsi mogą mieć pewien żal wobec tego, jak zwycięzcy przejęli prowadzenie z ich rąk. Juan Pablo Montoya w bardzo brawurowy sposób przejął prowadzenie w ostatnich czterdziestu minutach zaliczając po drodze kontakt z Jonathanem Bormanito w załodze #11 PR1. W pierwszej chwili wydawało się, że sędziowie mogą się zainteresować tym manewrem, ale jednak nie zdecydowano się na zbadanie tego zdarzenia. W LMP3 triumfowało z kolei Core Autosport, które zdublowało pozostałe siedem załóg w swojej kategorii.

McLaren potwierdził mistrzowskie aspiracje w GTD

Inception Racing McLaren od początku sezonu prezentował równą formę, która po Grand Prix Long Beach dawała im trzecie miejsce w punktacji. Jednak problemem dla zespołu było to, że nie wygrał on jeszcze żadnego wyścigu w tym sezonie. Ten stan rzeczy uległ zmianie w niedzielę w Mid-Ohio. Ten zespół bardzo mądrze wykorzystał strategię oraz nadarzające się neutralizacje. To przyczyniło się do tego, że Inception Racing było w stanie wyjść na prowadzenie w ostatniej godzinie mimo startu z dziesiątej i przedostatniej pozycji w GTD. Dodatkową pomocą dla nich była kara dla jednego z Lexusów oraz przymusowe tankowanie Astona Martina Heart of Racing w końcówce rywalizacji. Mimo to Inception Racing musiało jeszcze powstrzymywać ofensywę BMW Turner Motorsports oraz Paul Miller Racing i to wyszło im idealnie. Warto dodać, że wspomniani triumfatorzy oraz duet M4 GT3 musiał oszczędzać paliwo na ostatnich okrążeniach, aby mieć pewność, że ich samochody dojadą do mety.

ZOBACZ TAKŻE
GTP zastąpi LMDh w IMSA SportsCar Championship. Co to oznacza?

Za nami kolejna runda sprinterska, która trwała dwie godziny i czterdzieści minut. Teraz zespoły i kierowców czeka kilka tygodni przerwy, po których spotkają się oni na torze Detroit. Tam czwartego czerwca odbędzie się runda sprinterska na torze Belle Isle, która potrwa sto minut.

Wyniki wyścigu IMSA Sportscar Championship o Grand Prix Mid-Ohio

Wyniki IMSA Mid-Ohio 2022

Fot. IMSA

Walka była też w GTWCh. WRT i ASP podzieliły się wygranymi na Magny-Cours

Audi zdecydowanie zdominowało sobotnią rywalizację GT World Challenge Europe. Samochody spod znaku czterech pierścieni zajęli pięć z pierwszych sześciu pozycji i tylko Mercedes #89 powstrzymał ich przed pełną dominacją w pierwszym wyścigu. Tam Timur Boguslavskiy i Raffaele Marciello przedzielili grupę Audi zajmując drugie miejsce. Wśród tych załóg nie było jednak załogi #32, którą prowadzili Valentino Rossi i Frederic Vervisch. Ta musiała przebijać się z końca stawki po wypadku Valentino Rossiego w kwalifikacjach. Jeśli chodzi o polskie akcenty to Igor Waliłko wraz z Petru Razvanem Umbrarescu zajęli wówczas siedemnastą pozycję. Z kolei Patryk Krupiński i Christian Klien wywalczyli dwudziestą pierwszą pozycję na dwadzieścia cztery załogi

Jednak w niedzielę Mercedes nie dał już szans Audi i to właśnie Boguslavski i Marciello wygrali we Francji. Dodatkowym sukcesem było też to, że tuż za nimi dojechała bliźniacza załoga #88 prowadzona przez Jima Pla i Maximiliana Goetza. Jeśli chodzi o koalicję Audi to ta zajęła wówczas pozycje od trzeciej do dziewiątej poza miejscem piątym. Tam w Ferrari zespołu AF Corse zameldował się belgijski duet Pierre Alexandre Jean i Ulysse De Pauw. Tym razem Patryk Krupiński i Christian Klien dowieźli McLarena polsko-niemieckiego JP Motorsport na siedemnastym miejscu. Zaś Igor Waliłko i Petru Razvan Umbrarescu ukończyli ten wyścig dwie lokaty za nimi. Najbliższy wyścig GT World Challenge odbędzie się w ten sam weekend, co Grand Prix Detroit w IMSA Sportscar Championship. Wówczas kierowcy startujący w europejskim cyklu zmierzą się ze sobą w 1000 km Paul Ricard.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama