Czego szukasz?

Formuła 1

Newey o walce z Ferrari. „W tym momencie nie możemy być zrelaksowani”

Adrian Newey ostrzegł kibiców Red Bulla przed nadmiernym optymizmem po zwycięstwach Maxa Verstappena. Dyrektor techniczny stajni z Milton Keynes zauważył, że tor w Miami był dośc specyficzny, a zeszłoroczne serie zwycięstw upewniły jego ekipę, że nie wolno brać niczego za pewnik.

Adrian Newey Red Bull 2022 Arabia Saudyjska F1
Fot. Red Bull Content Pool

Red Bull nie będzie dominatorem?

Przypomnijmy, że Max Verstappen wygrał każdy z 3 ukończonych przez siebie wyścigów. Mimo że miał dwie awarie, które kosztowały go co najmniej 36 punktów, Holender jest drugi w klasyfikacji generalnej. Aktualny mistrz świata traci do Charlesa Leclerca 19 punktów. Po tym, jak lider Czerwonych Byków wygrał dwa Grand Prix pod rząd wielu pomyślało już, że jego ekipa ma przewagę nad Ferrari. Niektórzy byli pełni uznania dla postępów Red Bulla, który wdraża poprawki do RB18 co wyścig, podczas gdy Ferrari dopiero wdroży pierwszy duży pakiet usprawnień. Niestety dla ekipy z Milton Keynes, to ona wciąż musi uważać na usterki – głównie w obszarze hydrauliki i układu paliwowego.

Newey nie ukrywał, że jego zespół czeka teraz dużo pracy. Przy okazji dodał też, że Ferrari będzie naprawdę bardzo mocne w dalszej fazie mistrzostw.

Crikey, jak widzieliśmy, było tak blisko i naprawdę nie możesz tego powiedzieć. Musimy tylko spojrzeć kilka wyścigów wstecz, w których odnieśliśmy dość dominujące zwycięstwa – w Austrii i Meksyku [mowa o sezonie 2021 – przyp. red.] – a potem w następnym wyścigu. Naprawdę nie możemy być zrelaksowani w tym momencie, to na pewno – powiedział brytyjski inżynier.

ZOBACZ TAKŻE
Warm Up w F1. Zapomniana część weekendu wyścigowego

Miami było… nietypowe

Według architekta sukcesów Williamsa, McLarena i Red Bulla trudno oczekiwać, że jego ludzie zawsze wykonają najlepszą robotę. Brytyjczyk odniósł się do GP Miami, które było trudne do odczytania, bowiem nikt nie pokonał długich przejazdów w treningach. Co prawda Czerwone Byki najlepiej przeczytały wyścig, ale nie daje to gwarancji, że tak będzie zawsze.

To był naprawdę dość trudny tor, ponieważ asfalt tam był zupełnie inny. Wykorzystali granit jako podłoże, a sposób, w jaki zachowują się na nim opony, różni się nieco od tego, czego doświadczyliśmy podczas pierwszych czterech wyścigów. Więc trzeba się było tego nauczyć. Wszyscy, ze względu na wszystkie czerwone flagi, które mieliśmy podczas sesji treningowych, nikt nie przejechał odpowiednio dobrych długich przejazdów. […] Kiedy już zaczęliśmy z pośrednimi oponami, gdybyśmy byli zmuszeni zatrzymać się wcześniej, czy zatrzymalibyśmy się na trudnych do końca ? To byłoby trudne – zakończył Newey.

ZOBACZ TAKŻE
Horner przewiduje walkę z Ferrari do końca sezonu. "Pójdziemy na całość"

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama