Czego szukasz?

Formuła 1

Grzegorz Różalski o kulisach „Formuły Drive”. Specjalnie dla motohigh.pl | WYWIAD

Postać Grzegorza Różalskiego można kojarzyć z przedsięwzięć tj. Go Racing, Emotivo czy Prezentmarzeń. Jednakże już niedługo cała Polska będzie znać go z tego, że to on jako pierwszy stał za umożliwieniem jazdy bolidem F1 w Polsce podczas eventów pod nazwą „Formula Drive”. Postanowiliśmy z nim porozmawiać o kulisach powstawania projektu, zarządzania nim oraz serwisowaniem bolidów Williams FW29 i Formuły Renault 2000. Czas na wywiad.

Grzegorz Różalski Formula Drive wywiad
Fot. Formula Drive

W przeszłości Formuła 1 gościła w Polsce już kilkukrotnie. Było tak za sprawą różnych eventów marketingowych, gdzie niekoniecznie była okazja ujrzeć bolid F1 w akcji. Zdarzały się jednak dwie edycje West McLaren Mercedes Adrenaline w 1999 i 2000 roku. Właśnie wtedy ówcześni mistrzowie świata gościli w Warszawie i Poznaniu z aktualnymi konstrukcjami oraz z nowatorskim dwumiejscowcem. Po wielu latach, w 2010 roku Renault wraz z firmą N-GINE zorganizowało wielkie show na Torze Poznań. Jednakże nie do końca istniała wówczas możliwość doświadczenia adrenaliny towarzyszącej kierowcom F1. W 2022 r. Grzegorz Różalski postanowił to zmienić za sprawą eventów „Formula Drive”.

ZOBACZ TAKŻE
Dwumiejscowe i trzymiejscowe bolidy F1. Wizytowały nawet w Polsce

Grzegorz Różalski. Skąd pasja do Formuły 1?

Redaktor: Od kilkunastu lat starasz się, wraz ze swoimi załogami Go-Racing, Emotivo i Prezentmarzeń odpowiadać na potrzeby ludzi w zakresie ekstremalnych wyzwań. Sam pomysł na ściągnięcie bolidu Williamsa do Polski pojawił się po wizycie na torze Anderstorp w Szwecji.  A jak narodziła się twoja pasja do motorsportu?

Samym motorsportem pasjonuję się od najmłodszych lat. Moja pasja to nie tylko oglądanie, ale i doświadczanie ekstremalnych wrażeń zza kierownicy. Jestem kierowcą wyścigowym i wraz z BMW M3 GTR uczestniczę w wyścigach Time Attack Poland, European Time Attack Masters, a w obecnym sezonie zaczynam swoją przygodę z GSMP.

pasja do motorsportu

Fot. Formula Drive

Grzegorz Różalski: Jak wyglądała twoja styczność z Formułą 1 do tej pory?

Ścigam się samochodami praktycznie odkąd tylko zdałem prawo jazdy. Natomiast prawdziwa pasja Formułą 1 zaczęła się w 2006 roku, kiedy Robert Kubica zaczął jeździć w Formule 1. Od tamtej pory zawsze śledzę kwalifikacje i wyścigi. Moja styczność z F1 wygląda tak, że odwiedzam różne tory w Europie. Między innymi byłem na torze Spa oraz na torze Hungaroring, podczas imprez Formuły 1, żeby przyjrzeć się bliżej bolidom.

Pragnienie wyzwań doprowadziło do… F1

Co cię skłoniło do zakupu i spróbowania stworzenia tak niecodziennej oferty, jak „jazda bolidem F1” w Polsce?

Od zawsze wymagałem jednak więcej od samego siebie i pojazdu, którym się ścigam. Myśl o organizacji jazd Formułą 1 w Polsce towarzyszyła mi już od dawna. Moja ambicja przerodziła się w realny plan działania latem 2021 roku, kiedy to odwiedziliśmy zespół Johana Rajamäkiego na Torze Anderstorp w Szwecji. Stwierdziliśmy, że jeśli komercyjne jazdy bolidami F1 są możliwe w innych państwach, to możemy zrealizować je również w Polsce – po raz pierwszy i jako pierwsi.

Jak duże wyzwanie stanowi realizacja eventu i zarazem szkolenia tj. „Formula Drive”?

O ile sam pomysł wydawał się prosty do zrealizowania, to już podczas tworzenia faktycznego planu działania uświadomiliśmy sobie, z jak wielkim przedsięwzięciem przyszło nam się zmierzyć. Podczas wielu miesięcy pracy – nierzadko po nocach czy za granicą – udało nam się stworzyć fundamenty pod event Formula Drive. Nawiązaliśmy współpracę z zespołem Johana. Stworzyliśmy flotę, składającą się z bolidów F1 Williams FW29 oraz BMW Sauber F1.06 X2, Formuły Renault 2.0 i symulator F1. Wybraliśmy optymalny tor wyścigowy w Polsce i przystosowaliśmy nasze pojazdy do lokalnych norm.

ZOBACZ TAKŻE
Zbigniew Szwagierczak o rywalizacji. "Bardzo mi się podobało" | WYWIAD

Grzegorz Różalski. Dlaczego akurat Williams i Silesia Ring?

Który kierowca spośród tych, który ścigali się Williamsem FW29, najbardziej zapadł ci w pamięć? Nico Rosberg, Alexander Wurz czy Kazuki Nakajima?

Zdecydowanie w pamięci zapadł mi Nico Rosberg, między innymi ze względu na to, że historia jego ojca zaczepiła się również o Formułę 1. Poza tym w Williamsie, Nico w 2007 roku zakończył sezon na niezłym, 9. miejscu w „generalce”.  W 2016 r. przerwał passę Hamiltona i stanął na podium, jako mistrz świata Formuły 1. Co ciekawe, po tej wygranej ogłosił koniec swojej kariery i w trybie natychmiastowym opuścił F1.

Wiele osób może zadać sobie pytania, co do samego certyfikatu ze szkolenia. Czy jednym z celów Formula Drive jest stworzenie kiedyś licencji upraniającej do uczestnictwa w track dayach z bolidami F1?

Celem Formula Drive jest umożliwienie chętnym osobom poprowadzenia bolidu Formuły 1.  Na chwilę obecną nie przewidujemy tworzenia certyfikatów i licencji, za pomocą których w przyszłości takie osoby mogłyby uczestniczyć w wymienionych wydarzeniach.

ZOBACZ TAKŻE
Formula Drive – spełnij marzenie o poprowadzeniu bolidu F1

Dlaczego wybór padł akurat na Tor Silesia Ring?

Wybór padł na Silesia Ring, który jest jednym z dwóch torów w Polsce które braliśmy pod uwagę… A przekonał nas swoją infrastrukturą. Ponadto normy głośności na torze Silesia Ring są zdecydowanie wyższe, co było barierą wejścia komercyjnych jazd F1 do Polski.

Czy po potencjalnym sukcesie projektu „Formula Drive” możliwa jest ekspansja na inne tory w Polsce? Jeśli tak, to na jakie i dlaczego?

Na ten moment skupiamy się na najbliższym evencie i trudno jest nam wybiegać dalej w przyszłość.

Charakterystyka eventów tj. „Formula Drive”

Podobne wydarzenia są od lat organizowane za granicą. Czy w którymś z nich uczestniczyłeś w przeszłości? Czy inspirowałeś się nimi organizując Formula Drive?

Eventem, w którym uczestniczyłem były jazdy w Szwecji na Torze Anderstorp. Wcześniej nie miałem z podobnymi wydarzeniami styczności. Natomiast zawsze chciałem zrobić coś, co będzie niepowtarzalne i coś, czego jeszcze w Polsce nie było, a zdecydowanie takim projektem jest Formula Drive.

Grzegorz Różalski w bolidzie

Fot. Formula Drive / Grzegorz Różalski w bolidzie

Kolejna ciekawa kwestia. Kto serwisuje bolidy? Czy są to ludzie z jakiegoś zespołu wyścigowego? Kto przygotowuje ustawienia?

Bolidy Williams FW29, jak i Formuły Renault 2000 serwisowane są przez Team Rajamaki Experience, który od lat zajmuje się Formułą 1. Ponadto dużo informacji na temat serwisowania udaje nam się pozyskać od ludzi, których poznaliśmy poza granicami naszego kraju i od których właśnie kupowaliśmy bolidy Renault. Chętnie pomagają nam, tłumacząc w jaki sposób serwisować i jakie powinny być optymalne ustawienia takich pojazdów.

ZOBACZ TAKŻE
Grzegorz Różalski: Kim jest inicjator "Formula Drive - Poprowadź bolid F1"?

Grzegorz Różalski skupia się na tym, co jest teraz

Czy nie przeraża cię wzrost cen paliw w kontekście częstszych organizacji szkoleń? Wyliczyłeś może, ile palą poszczególne bolidy? Czym będą zalewane?

Bolidy jeżdżą na stu oktanowym paliwie, a koszty paliwa w stosunku do zorganizowania całego eventu są kosztami znikomymi.

Czy są już w planach kolejne edycje „Formula Drive”?

Na razie nie wybiegamy tak daleko w przyszłość. Na chwilę obecną skupiamy się na dwóch najbliższych eventach, które odbędą  2-4 czerwca oraz 9-11 lipca. Podczas tych wydarzeń chcemy zapewnić optymalną obsługę dla uczestników i płynność eventu.

ZOBACZ TAKŻE
Seweryn Kubacki wspomina test McLarena. "Nie ryzykowałem" | WYWIAD

Chcielibyśmy zachęcić was do śledzenia strony internetowej Formuly Drive oraz jej social mediów: Facebooka i Instagrama. Co jakiś czas pojawiają się tam nowe informacje odnośnie wydarzenia. Znajdziecie tam także odpowiedzi na każde trapiące was pytanie odnośnie uczestnictwa. W razie konieczności rozwiania każdej wątpliwości, doradcy pozostają  do waszej dyspozycji. Jeśli chcesz się zapisać na wydarzenie, odsyłamy was do Facebooka (kliknij tutaj).

5/5 (liczba głosów: 3)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama