Czego szukasz?

MotoGP

Fabio Di Giannantonio sensacyjnie na pole position do GP Włoch | Analiza

Fabio Di Giannantonio doskonale skorzystał na tym, że wziął udział w Q1 i wywalczył swoje pierwsze pole position w klasie królewskiej. Oprócz niego bardzo wysoko znaleźli się także zawodnicy VR46 Racing Team. Natomiast bardzo daleko zakwalifikowało się Suzuki

Fot. MotoGP.com

Sprytni Marc Marquez i Fabio Di Giannantonio

Ten duet niezbyt imponował w trakcie treningów. Oczywiście włoski zawodnik Gresini Racing raczej już przyzwyczaił nas do takiej dyspozycji. Niestety jego forma na rocznym motocyklu Ducati znacząco odbiega od tego, co prezentuje jego partner zespołowy, Enea Bastianini. Natomiast Marc Marquez dość zaskakująco znalazł się po trzech treningach daleko poza pierwszą dziesiątką. Zwykle Hiszpan bez szczególnych problemów kwalifikuje się bezpośrednio do drugiego segmentu „czasówki”. Jednak jego obecny stan fizyczny w połączeniu ze specyfiką toru Mugello sprawił, że zawodnik Hondy musiał wziąć udział w Q1.

W tej sesji oprócz wspomnianych dwóch zawodników znalazł się Jack Miller, którego zespół popełnił okropny błąd. Ducati wypuszczało swojego podopiecznego na tor w takich momentach, które były idealne dla Marqueza i Di Giannantonio. Obaj ci zawodnicy znaleźli się na torze za Millerem, co pozwoliło im „holować” się w cieniu aerodynamicznym Australijczyka. Sam Miller uzyskiwał konkurencyjne czasy okrążeń, które pozwoliłyby mu zakwalifikować się do Q2. Jednakże przez to, że jadący za nim zawodnicy mogli uzyskać lepsze rezultaty to Miller musiał zadowolić się trzynastym polem startowym do wyścigu.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP Wielkiej Brytanii MotoGP w Polsce? [transmisja, live]

Fabio Di Giannantonio zaskoczył wszystkich w Q2

Wspomniane holowanie się za Millerem oraz sam udział w Q2 okazał się być kluczem do sukcesu Di Giannantonio, który absolutnie zaskoczył swoich rywali. Tegoroczny debiutant stabilnie budował tempo na początku drugiego segmentu kwalifikacji. Pierwsze okrążenia stały u niego pod znakiem rozpoznania warunków. Natomiast w ostatnich minutach „Diggia” przypuścił atak na czołowe pozycje. Najpierw Włoch wykręcił najszybszy czas spośród wszystkich zawodników, po czym spadł on na szóste pole. To oznaczało, że warunki zaczęły się drastycznie poprawiać, więc ważne było to, aby swoje ostatnie okrążenie pomiarowe rozpocząć najpóźniej jak to możliwe. Ta sztuka udała się właśnie zawodnikowi Gresini Racing, który wywalczył dziś swoje pole position w MotoGP.

Natomiast Marquez w Q2 zaliczył potężny wypadek, który spowodował przerwanie sesji już po pierwszej minucie. Maszyna ośmiokrotnego mistrza świata została zupełnie zniszczona, a dodatkowo wyciek płynów spowodował mały pożar, który szybko ugaszono. Po wznowieniu kwalifikacji Hiszpan przejechał jedno okrążenie, po którym zjechał on do alei serwisowej. Hiszpan wrócił na tor w ostatnich czterech minutach, ale jego forma pozwoliła mu wywalczyć zaledwie dwunaste miejsce.

ZOBACZ TAKŻE
RNF idzie dalej z... Aprilią. Yamaha traci klienta

VR46 Racing Team także zawstydził fabryczne Ducati

Zespół sygnowany imieniem Valentino Rossiego po raz kolejny doskonale zaprezentował się w zmiennych warunkach. Zarówno Bezzecchi jak i Marini zakwalifikowali się bezpośrednio do Q2. Jednak na tym nie skończyła się szarża Włochów. Obaj zawodnicy dobrze zaadaptowali się do przesychającego toru i wywalczyli drugie i trzecie pole startowe w kwalifikacjach. Tym samym w pierwszym rzędzie zobaczymy jutro trzy motocykle Ducati, ale żaden z nich nie należy do zespołu fabrycznego. Ten zobaczymy dopiero w drugim rzędzie pomiędzy Johannem Zarco, a Fabio Quartararo w postaci Francesco Bagnai.

Włoch wraz ze wspomnianym zawodnikiem Yamahy ma przed sobą trudne zadanie. Nie dość, że muszą jutro dobre dostosować swój dobór opon na starcie do wyścigu to jeszcze muszą oni się uporać z zawodnikami startującymi w pierwszym rzędzie. W dużo lepszej sytuacji jest właśnie „Pecco”, ponieważ jego motocykl jest dobrze dysponowany pod kątem mocy i łatwiej będzie mu wyprzedzić pozostałe Ducati. Quartararo będzie musiał odważniej powalczyć na starcie, ponieważ na prostych maszyny GP21 i GP22 mogą być nieosiągalne dla Yamahy M1.

ZOBACZ TAKŻE
Oficjalnie: Espargaro i Vinales zostają w Aprilii na kolejne sezony

Honda tam, gdzie zwykle

Niezależnie od warunków pogodowych zawodnicy dosiadający motocykl RC213V są skazani na walkę o najwyżej trzeci rząd. Taka sztuka udała się Tace Nakagamiemu i Polowi Espargaro, którzy ustawią się jutro kolejno na ósmej i dziewiątej pozycji. Natomiast tuż przed nimi na starcie znajdzie się Aleix Espargaro. Trudno powiedzieć, co sprawia, że niezależnie od warunków pogodowych Honda walczy jedynie o trzeci rząd na starcie. Podobnie też trudno wyjaśnić dopiero dziesiąte pole startowe Enei Bastianiniego. Drugi wicelider punktacji mistrzostw świata wyglądał w tej sesji na zagubionego i czeka go sporo pracy w niedziele, aby odrobić te straty.

ZOBACZ TAKŻE
Miller w KTM-ie, Oliveira na Yamasze? Plotki transferowe w MotoGP

Dramat Suzuki

Zarówno Mir jak i Rins mogą powiedzieć, że ten weekend nie idzie po ich myśli. Obydwaj zawodnicy uzyskiwali dobre czasy okrążeń w pierwszym treningu. Jednak w dalszych sesjach nie wykonali oni takiego progresu, który pozwoliłby im utrzymać się na w czołówce. To sprawiło, że duet Suzuki musiał wziąć udział w Q1. Niestety ta sesja również okazała się być dla nich nieudana. W zmiennych warunkach Joan Mir wywalczył siedemnaste, a Rins dwudzieste pierwsze pole startowe. Tu nie pomogło im chociażby to, że żaden z nich nie holował się za szybszym zawodnikiem. Niestety niedziela prawdopodobnie nie będzie dla nich lepsza. Suzuki oczywiście zwykle nadrabia tempem wyścigowym, ale tu może być inaczej. Sam tor niezbyt sprzyja samemu motocyklowi GSXRR, a dodatkowo chłodniejsza pogoda również zwykle nie sprzyja tej maszynie.

Co czeka nas w niedzielę?

Tym razem to pytanie jest jeszcze trudniejsze, niż zwykle. Pogoda, która zamieszała w dzisiejszych treningach i kwalifikacjach może mieć też wpływ na sam wyścig. Nawet jeśli tor w wyścigu będzie suchy to i tak zespoły nie mają pełnej wiedzy odnośnie warunków czy zachowania opon. Natomiast w przypadku wystąpienia opadów przed czy w trakcie rywalizacji należy się spodziewać absolutnego zamieszania pod kątem doboru opon.

Patrząc po wynikach kwalifikacji należy się spodziewać, że część z zawodników startujących jutro z pierwszego rzędu może nie mieć najmocniejszego tempa. Dlatego też szybkie uporanie się z nimi może być jednym z kluczy do zwycięstwa.

Wyścig klasy królewskiej wystartuje w niedzielę, o godzinie 14:00 czasu polskiego.

Wyniki kwalifikacji do GP Włoch w MotoGP są dostępne tutaj.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama