Czego szukasz?

NASCAR

NASCAR i IMSA pojadą w Chicago. Bestseller na ulicach

Amerykańskie mistrzostwa samochodów stockowych – po raz pierwszy w historii istnienia – zawitają na tor uliczny. Dodatkowo to będzie pierwszy przypadek, w którym NASCAR będzie rywalizowało na tym samym obiekcie co IMSA Sportscar. I to wszystko w trakcie tego samego weekendu.

Fot. NASCAR

Historyczny moment

W ponad siedemdziesięcioletniej historii istnienia NASCAR, amerykańska seria nigdy nie zorganizowała wyścigu na torze ulicznym. Pod koniec lat osiemdziesiątych planowano utworzyć specjalną dywizję, której kalendarz składałby się wyłącznie z takich obiektów. Niestety wówczas plan nie doszedł do skutku przez koszty takiego przedsięwzięcia, a także niewystarczające zainteresowanie ze strony zespołów. Ta seria miała być przede wszystkim odpowiedzią na liczne uliczne wyścigi, jakie wówczas organizowały CART czy F1. Tego typu tory są łatwiej dostępne dla kibiców z racji ich położenia w pobliżu centrum miasta. NASCAR chciało tym sposobem przyciągnąć dodatkową publiczność i ewentualnie dotrzeć do nowych grup odbiorców.

Tym samym z kalendarza zniknie nam Road America. Obiekt w stanie Illinois powrócił do kalendarza po wieloletniej przerwie i w sezonach 2021 i 2022 zagwarantował nam interesujące ściganie. Niestety w parze za tym nie poszło zainteresowanie ze strony kibiców, co obecnie ma znaczenie dla władz sportu. Odkąd prezydentem NASCAR został Steve Phelps, seria zaczęła poświęcać więcej uwagi kibicom i skupiła się bardziej na docieraniu do młodszej publiczności.

ZOBACZ TAKŻE
"Buba Wallace: Race": Czarnoskóry kierowca NASCAR | RECENZJA

Trzy dekady później plan powrócił, ale jego wybrzmienie jest nieco inne. NASCAR z racji tego, że ma problemy z przyciągnięciem młodszej widowni, musi eksperymentować, aby zyskać jej zainteresowanie. Dlatego też tradycyjny niepunktowany wyścig Busch Clash odbył się w Memorial Coliseum w Los Angeles w Kalifornii, a nie na torze Daytona jak dawniej. Celem takiego rozwiązania była chęć dotarcia do grup odbiorców, które nie są standardowe dla tej serii. Trudno powiedzieć czy władzom sportu spodobało się takie rozwiązanie i oglądalność, jaką ono przyniosło. Jednak najprawdopodobniej za rok Busch Clash również odbędzie się na innym torze niż Daytona.

IMSA pierwszy raz będzie towarzyszyć NASCAR

Po raz pierwszy w historii obydwie serie spotkają się na tym samym torze w trakcie tego samego weekendu. Tu warto wspomnieć, że nie będzie żadnego konfliktu interesów, ponieważ IMSA od czasu reaktywacji w 2014 roku należy do NASCAR, jako firma córka. Obydwie organizacje już zadbały o to, aby panowała także zgodność pod kątem partnerów rundy. Tu warto wspomnieć, że nie jest to pierwszy „crossover” w USA. Dwa lata temu mieliśmy okazję śledzić zawody NASCAR oraz IndyCar na torze Indianapolis w trakcie tego samego weekendu. Wówczas rozegrano kolejno Brickyard 400 i Grand Prix Indianapolis.

Jedyną kwestią, której jeszcze nie wyjaśniono to to, jaką rundę miałby zastąpić ten wyścig. IMSA Sportscar nie planuje rozszerzenia kalendarza powyżej dwunastu rund. Dlatego też należy się spodziewać, że któryś z obecnych wyścigów będzie musiał ustąpić na rzecz rundy w Chicago. Czy wyścig w Road America może podzielić los rundy w NASCAR na tym obiekcie? Takie rozwiązanie byłoby dość szokujące, ponieważ runda tej serii na tym obiekcie jest obecna w kalendarzu od lat i zawsze cieszy się ona sporym zainteresowaniem pośród kibiców. Pozostając w temacie amerykańskiej serii endurance warto jeszcze wspomnieć, że w maju tego roku spekulowało się, jakoby te mistrzostwa miałyby towarzyszyć przyszłorocznemu GP Miami Formuły 1.

ZOBACZ TAKŻE
Skarb kibica NASCAR 2023. Co warto wiedzieć przed sezonem?

Co już wiemy o nowym wyścigu?

Przede wszystkim ogłoszono już datę wyścigów obydwu serii i będzie to weekend amerykańskiego Święta Niepodległości 2023. W sobotę pierwszego lipca, IMSA Sportscar pojedzie wyścig trwający 100 minut, a dzień później swoją rundę pojedzie NASCAR. Wstępny układ toru zlokalizowanego w śródmieściu Chicago znajduje się poniżej, ale jeszcze nie należy uznawać go za ostateczny. Ze spekulacji wynika, że w trakcie tego weekendu na tym obiekcie nie zobaczymy dywizji Xfinity, ani Truck Series. W najbliższy weekend zawodnicy NASCAR Cup zmierzą się w wyścigu na dystansie 400 mil na Pocono Raceway w stanie Pensylwania. Transmisja wyłącznie na antenie Motowizji.

Fot. NASCAR

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama