Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Porady

ESP. Niesamowita technologia, która czyni nas… gorszymi kierowcami

Systemy stabilizacji uratowały już wiele ludzkich istnień. Armia elektronicznych elfów, która jest integralną częścią nowych samochodów, pomaga kierowcom w sytuacjach, gdy stają się pasażerami. Czy jednak nie polegamy na nich przesadnie? Czy możemy jeździć bez nich? Czy przypadkiem nie czynią nas gorszymi kierowcami?

esp

Zbyt duża prędkość, hamulce wciśnięte do końca, przestraszony wygląd i spocone ręce na kierownicy. Lampka na desce rozdzielczej miga, a samochód w cudowny sposób pokonuje zakręt, czym daje ogromną ulgę kierowcy. Uff, było blisko. Lista osób, która przez to przechodziła jest bardzo długa. Pomógł im rzecz jasna system ESP.

Czym w ogóle jest i jak działa system stabilizacji ESP?

ESP to cud techniki, który pojawił się w samochodach w 1995 roku. Na rynek wprowadził go Bosch we współpracy z Daimlerem. W krajach Unii Europejskiej system ten jest obowiązkowy dla wszystkich nowych samochodów osobowych i użytkowych od 2011 roku. Według danych producentów samochodów może zapobiec nawet 80% wypadków, które powstały by bez niego.

To elektroniczne cudo to komputer, który porównuje ruch kierownicy z rzeczywistym kierunkiem jazdy co najmniej dwadzieścia pięć razy na sekundę. Określa wtedy przyspieszenie wzdłużne i poprzeczne samochodu, odczytuje położeniu pedału przyspieszenia lub hamulca i oblicza prędkość kół. Jeśli oceni, że coś jest nie tak, natychmiast interweniuje. Zmniejsza moc silnika, hamuje prawe koło i utrzymuje samochód na drodze.

Niektóre elektroniczne systemy stabilizacji oprócz hamowania kół mogą również ingerować w układ kierowniczy dzięki elektrycznemu wspomaganiu kierownicy. Rzecz jasna ESP współpracuje także z innymi asystentami bezpieczeństwa, takimi jak ABS, wspomaganie hamulców, kontrola trakcji i inne. W nowoczesnych samochodach obecność ESP tak naprawdę jest niezauważalna, a wielu kierowców niestety nie ma o nim pojęcia. Z tego powodu wykraczają poza granice samochodu, co może skończyć się bardzo źle. Prawa fizyki są nieubłagane i elektronika nie może pomóc w każdym przypadku.

Kiedy ESP jest nieprzydatny?

Nie chcemy was zachęcać do wyłączania ESP podczas normalnej jazdy, wręcz przeciwnie. W momencie, kiedy jedziecie dość szybko w deszczowych warunkach, a na drodze ma miejsce jakieś nietypowe zdarzenie, funkcja ta jest niezbędna. Jej pomoc jest nieoceniona i całe szczęście, że tak jest.

Chcemy tylko zauważyć, że ślepe poleganie na tym systemie to błąd. Ciągniecie kota za ogon coraz mocniej, a on w końcu was skaleczy. ESP pomaga nieco nagiąć prawa fizyki, ale nie jest wszechmogący. Niestety, wielu kierowców uważa błędnie, że elektronika w nowoczesnych samochodach jest wstępnie dziwi się w momencie niebezpiecznych zdarzeń.

ZOBACZ TAKŻE
Rondo turbinowe - brzmi strasznie, a wcale takie nie jest. Wyjaśniamy

Zdarzają się jednak sytuacje, w których lepiej wyłączyć ESP. Np. na śniegu elektronika może wręcz udusić silnik podczas rozruchu, co może zasadniczo utrudnić ruszanie samochodem. W wolnej chwili możecie wypróbować zachowanie swojego samochodu na zaśnieżonym pustym parkingu przy włączonym i wyłączonym ESP. Swoją drogą, przy wyłączonym ESP wasze zmysły będą znacznie bardziej wyostrzone i będziecie poruszać się ostrożniej niż kiedykolwiek. Dostrzeżecie każdy ruch samochodu i wszystkie subtelne poruszenia kierownicą.

ESP niespecjalnie dobrze działa także na płynność jazdy. System ingeruje bowiem w korygowanie błędów podczas naszej jazdy, więc hamuje poszczególne koła i zmniejsza moment obrotowy silnika. A to wszystko wpływa na jakość jazdy.

O czym warto pamiętać?

O ile włączony ESP to najczęściej jedyna rozsądna decyzja, warto pamiętać o kilku podstawowych sprawach, także w związku z powyższą informacją. Musicie mieć świadomość, że systemy bezpieczeństwa istnieją i z pewnością nie służą one do testowania samochodów w różnych warunkach. Możecie też zapisać się na specjalne kursy, na których nauczycie się szacunku do pedału przyspieszenia i hamulca. Po takich doświadczeniach ludzie często po raz pierwszy w życiu rozumieją zachowanie samochodu, prawo akcji i reakcji oraz zaczynają rozumieć, jak powinno się jeździć.

System ESP w zdecydowanej większości przypadków ratuje zdrowie i życie, ale nie czyni nas lepszymi kierowcami. Jeździmy tak, jak wymaga tego sytuacja, nie myśląc o prowadzeniu samochodu. W momencie próby, którą może być np. nadsterowność samochodu, nie wiemy co robić. W niektórych sytuacjach ESP nie pomoże i warto mieć tego świadomość.

ESP jest świetnym pomocnikiem, ale jak to bywa z najlepszym przyjacielem, warto nauczyć się żyć bez niego. Specjalne kursy, na których poznacie lepiej „naturalne” zachowanie samochodu mogą wam tylko pomóc. Wtedy będziecie poruszać się bezpieczniej, co będzie lepsze dla całego społeczeństwa.

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama