Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Formuła 1

Russell o szansach Mercedesa po zmianach. „Ich to spowolni, a nas nie”

George Russell dostrzegł pewną szansę dla Mercedesa na szybsze zbliżenie się do Ferrari i Red Bulla. Według Brytyjczyka, dyrektywa kanadyjska, która wchodzi w życie od GP Belgii, pomoże stajni z Brackley, ale nieco zaszkodzi ich rywalom. O co chodzi? Odpowiadamy.

george russell węgry mercedes f1
Fot. Mercedes-AMG Petronas F1 Team

Nowa dyrektywa znacząco namiesza?

Podczas GP Francji i GP Węgier, Mercedes zaliczył dwa najlepsze finisze w sezonie 2022. Hamilton i Russell spotkali się na podium, kończąc dwa razy zmagania na lokatach nr 2 i 3. Niemieckiej ekipie wciąż brakuje jednak triumfu, który był dość blisko w Wielkiej Brytanii i na Węgrzech. Przy okazji GP Kanady FIA postanowiła sporządzić nową dyrektywę techniczną, która miała zostać zastosowana już we Francji. Ostatecznie opóźniono ją do czasu GP Belgii. Celem nowych regulacji ma być ograniczenie efektu „morświnowania” i jego skutków na zdrowie kierowców.

Mercedes upoluje rywali już podczas GP Belgii?

Ferrari i Red Bull nie będą mogły tak bardzo manipulować przy podłodze, mając elastyczne dolne płyty i obszar wokół środkowej „deski”. Delegaci techniczni FIA będą badać poziomy zużycia i projektu podłóg, aby ocenić amplitudę „podskakiwania”. Jeśli wynik będzie za wysoki, wówczas zespół dostanie szansę na… podwyższenie bolidu i ograniczenie „porpoisingu”. Niestety stanie się to kosztem efektywności aerodynamicznej, przez co spadną osiągi. Mimo że Mercedes częściowo uporał się z kłopotami, tak wspomniana dyrektywa ma im sprzyjać. Nic dziwnego, że George Russell nie ukrywał optymizmu przed GP Belgii.

Myślę, że w tej chwili Max i Charles są na podobnym poziomie. Naprawdę współczuję Charlesowi, ponieważ wykonuje świetną robotę, a miał już sporo pecha. Max i Red Bull byli po prostu absolutnie solidni, tydzień po tygodniu. Widzieliśmy w ostatnich kilku weekendach wyścigowych, że mogą po prostu zabrać samochód do domu i tylko pozbierać części. Ale nie ma wątpliwości, że [jako Mercedes – przyp. red.] robimy postępy. Na początku sezonu finiszowaliśmy prawie minutę za zwycięzcą wyścigu. Teraz w ostatnich kilku wyścigach jest  to 10 sekund – powiedział aktualnie 4. zawodnik sezonu 2022.

ZOBACZ TAKŻE
Mercedes wierny swojej koncepcji. "Inaczej stracilibyśmy osiągi"

Jeśli będziemy mogli kontynuować tę ścieżkę [rozwojową – przyp. red.], na pewno będziemy na nich polować. Spa będzie interesujące, z pewnymi zmianami przy niektórych przepisach, które mogą zbliżyć nas do innych zespołów. Myślę, że jako zespół mamy dużo zaufania do siebie i wiary, że wykonujemy świetną robotę. Nie ma powodu, dla którego nie moglibyśmy być w tej walce – dodał 24-latek.

Zmiany nie pomogą Red Bullowi i Ferrari

Oczywiście George Russell nie może być pewien tego, że szykowane zmiany pomogą Mercedesowi w wygrywaniu. Bez pewnych poprawek i dalszego rozwoju będzie to niemożliwe. Trudno jednak oczekiwać, aby Srebrne Strzały oberwały przez zmiany, o które same tak walczyły.

Nie ma wątpliwości, że Ferrari i Red Bull nie przeforsowały przepisów w tym zakresie, a my jakoś poddaliśmy to ocenie, czy rozporządzenie było zamierzone. Jednak nie ma gwarancji, że to zbliży ich do nas. Wiemy, że gdyby to było w naszym samochodzie, spowolniłoby nas. Nie ma gwarancji; każdy samochód jest inny, ale to im nie pomoże, to na pewno – ocenił Russell.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna kierowców F1 2022. Aktualna sytuacja w tabeli

Obecnie młodszy z kierowców Mercedesa zajmuje 4. miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców. Jego strata do Maxa Verstappena to już przeszło 100 punktów. Za to stajnia z Brackley zajmuje 3. miejsce z dorobkiem 304 punktów, tracąc 30 do Ferrari i 129 do Red Bulla.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama