Czego szukasz?

Formuła 1

Wyścig dwumiejscowych bolidów F1. Dlaczego odbył się tylko raz?

2001 Donington Park Two-Seater Grand Prix, inaczej I Thunder in the Park Two-Seater Grand Prix, to jedyny wyścig dwumiejscowych bolidów w historii F1. Zawody zostały zorganizowane z inicjatywy zespołu Minardi, który w 2000 roku zbudował model F1X2. Wspomniana maszyna miała umożliwić fanom i gwiazdom doświadczenie jazdy bolidem Formuły 1. W pewnym momencie właściciele ekipy z Faenzy zapragnęli czegoś więcej i zorganizowali zawody, które raz na zawsze wybyły wszystkim z głowy ściganie się kierowców wyścigowych z pasażerami na pokładzie.

2001 donington park wyścig dwumiejscowych bolidów f1
Fot. YouTube / Końcówka wyścigu 2001 Donington Park Two-Seater Grand Prix

Wyścig dwumiejscowych bolidów F1. Jak Minardi chciało ukraść show?

Przerwa wakacyjna w sezonie 2001 udzieliła się wielu fanom Formuły 1 ze względu na brak wyścigów. Minardi, czyli ówczesna ekipa z końca stawki, nie chciała jednak tego tak zostawić. Właśnie dlatego Paul Stoddart, mając poparcie Giancarlo Minardiego, postanowił zorganizować wydarzenie jedyne w swoim rodzaju. I co najważniejsze udało mu się. Wyścig dwumiejscowych bolidów F1 – to było coś, czego jeszcze nikt wcześniej, ani jak się okazało później, nie zrobił.

21 sierpnia 2001 roku na brytyjskim obiekcie Donington Park po 8 latach przerwy pojawiła się Formuła 1. Nieoficjalna runda w żaden sposób nie nawiązywała jednak do pamiętnego GP Europy 1993, kiedy to Ayrton Senna dał wielki popis jazdy w zmiennych warunkach. Tym razem 2001 Donington Park Two-Seater Grand Prix, czy też oficjalnie I Thunder in the Park Two-Seater Grand Prix, było jedynymi zmaganiami koło w koło bolidów F1 z więcej niż jednym miejscem. Event miał prawo przykuć swoją uwagę ze względu na obecność zawodników znanych z królowej sportów motorowych oraz gwiazd.

ZOBACZ TAKŻE
Najdziwniejsze bolidy F1, czyli jak inżynierowie zaskoczyli samych siebie

Kto przystąpił do rywalizacji?

Na liście startowej znalazł się mistrz świata z 1992 roku, Nigel Mansell, którego pasażerem był biznesmen Jonathan Frost. Co ciekawe, wystartować miał także Damon Hill, czyli czempion z 1996 roku. Brytyjczyk odbywał jazdy Minardi F1X2, ale finalnie nie zdecydował się na udział w wyścigu. Na takowy start zdecydował się za to Paul Stoddart, inicjator wydarzenia i zarazem ówczesny szef Minardi. Australijski biznesmen miał za swoimi plecami amerykańską piosenkarkę Kelis.

Obok wspomnianych dwóch par do zmagań przystąpili etatowi kierowcy tacy jak Fernando Alonso (wówczas wschodząca gwiazda F1) i Tarso Marques. Ten pierwszy wziął pod swoje skrzydła dziennikarkę i komentatorkę F1 stacji ITV, Louise Goodman. Za to Brazylijczyk zaopiekował się irlandzkim wokalistą, Shane’em Lynchem. Zaś ostatnia para to Alex Yoong (późniejszy następca Marquesa) i Des Kelly. Warto dodać, że cztery bolidy Minardi F1X2 były pomalowane w tradycyjne czarne barwy, a jeden (Stoddart/Kelis) został przemalowany na czerwono.

 

ZOBACZ TAKŻE
Sześciokołowe bolidy F1: Były cztery, ale wystartował i wygrał tylko jeden

Minardi F1X2. Czemu było jednolicie?

Jedyny wyścig dwumiejscowych bolidów F1 w historii charakteryzował się tym, że do rywalizacji przystąpiły tylko maszyny Minardi F1X2. Ich sercem była jednostka Coswortha JD V10 (nazwana European V10 ze względu na sponsora włoskiej ekipy) o mocy 700 KM. Było to poniekąd zrozumiałe ze względu na organizatora. Choć trzeba mieć na uwadze, że F1X2 nie były oparte na bolidzie stajni z Faenzy, ale na Tyrrellu 026, który pozostał Stoddartowi w spadku po byłym pracodawcy. Mimo wszystko wówczas istniały jeszcze inne maszyny, tj. McLaren MP4/98T z 1998 roku czy dość świeży wówczas Arrows X3 z 2001 roku, które mogły podjąć rękawice. Ze strony Woking i Leafield nie było jednak zainteresowania wydarzeniem. Więcej o wspomnianych dwumiejscowych bolidach dowiecie się z innego artykułu na motohigh.pl – odnośnik znajdziecie poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Dwumiejscowe i trzymiejscowe bolidy F1. Wizytowały nawet w Polsce

Wyścig dwumiejscowych bolidów F1. Przebieg

Wyścig dwumiejscowych bolidów F1 miał niespodziewanego zdobywcę pole position. Otóż nie było to Minardi F1X2 z Fernando Alonso czy Nigelem Mansellem za kółkiem, a z… Tarso Marquesem. Brazylijczyk miał szansę na zwycięstwo, którym mógł zapisać się na historycznych kartach F1. Dyrekcja wyścigu zdecydowała, że nie będzie ruszania z pól startowych, a po prostu dojdzie do startu lotnego. Marques utrzymał prowadzenie i wraz z gwiazdą Boyzone odjeżdżał rywalom. Niestety silnik Cosworth JD European V10 w ich bolidzie nie wytrzymał i eksplodował po kilku okrążeniach. 

Na wspomnianej sytuacji skorzystały pary Fernando Alonso/Louise Goodman czy Nigel Mansell/Jonathan Frost. Przyszły MŚ i emerytowany czempion nie dawali za wygraną i zaciekle walczyli pomiędzy sobą. Na 12. okrążeniu, które okazało się ostatnim, dwa modele F1X2 zderzyły się. Winny kolizji był Mansell, który wjechał w Alonso. Całość wyglądała bardzo groźnie, a uderzenie odczuli ich pasażerowie. Nikomu nic się nie stało. Zamieszanie wykorzystał Paul Stoddart, który pokonał swoich kierowców oraz brytyjskiego czempiona z sezonu 1992. Australijczyk prowadził na przedostatnim kółku, a wyniki zawodów ogłoszono na podstawie przedostatniego, 11. okrążenia. Jednocześnie pasażerka właściciela Minardi – Kelis – dołączyła do Desire Wilson, stając się drugą kobietą, która – jakby nie patrzeć – wygrała wyścig w bolidzie F1.

ZOBACZ TAKŻE
Bolidy F1 w innych seriach wyścigowych. Nieoficjalne GP, ROC i sprinty

Podium uzupełniły dwie pary, które się zderzyły. A to dzięki temu, że Alex Yoong, wiozący Des Kelly, nie znajdował się ani przez moment przed nimi na okrążeniu nr 11.

 

5/5 (liczba głosów: 3)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama