Czego szukasz?

MotoGP

Jack Miller na pole position w San Marino w deszczu | Analiza

Jack Miller okazał się najszybszym w kwalifikacjach na torze Misano, które przebiegały pod dyktando zmiennej pogody. Jutro na starcie w pierwszej siódemce ustawi się sześć motocykli Ducati, wśród których znajdzie się jedna Aprilia.

Miller przed Bagnaią w kwalifikacjach na Misano
Fot. MotoGP.com

Miller i Ducati zdominowali całą stawkę

Dzisiejsze kwalifikacje były niezwykle niepewne pod kątem pogody. Właściwie już w czwartym treningu zdarzały się pojedyncze krople deszczu, które miały wpływ na pracę zespołów na torze. Z kolei w kwalifikacjach ich sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej. W tym wszystkim najlepiej odnalazł się jednak fabryczny duet Ducati. Przez większość drugiej sesji na czele znajdował się albo Francesco Bagania, lub Jack Miller. Momentami pierwszą pozycję okupowali także Enea Bastianini czy Johann Zarco. Jednak w końcowych minutach tylko Pecco i „Jackass” byli w stanie podkręcić tempo. Finalnie to Jack Miller zadał ostateczny cios w postaci rezultatu 1:31.89. Ten czas okrążenia wystarczył do zdobycia pole position. Ponownie Australijczyk pokazał, jak dobrze sobie radzi w niepewnych warunkach pogodowych. Drugi dziś Bagnaia będzie musiał jutro ruszyć z piątej pozycji. To jest efekt kary za przyblokowanie Alexa Marqueza w pierwszym treningu w piątek.

Team VR46 znów zaszalał

W mieszanych warunkach panujących w Q1 najlepiej spisali się Marco Bezzecchi i Luca Marini. Włoski duet Team VR46 szybko pojawił się na torze, zanim zaczęło kropić i jako pierwsi wykręcili swoje najmocniejsze rezultaty. Gdy chwilę później zaczął padać deszcz to już wtedy było wiadomo, że to oni awansują do Q2. Jorge Martin i Fabio di Gianantonio musieli obejść się smakiem przez spóźnione wyjazdy na tor.

Jednak wbrew oczekiwaniom nie poprzestali oni na awansie do drugiego segmentu. W Q2 Bezzecchi do ostatniej minuty walczył o pierwszą trójkę. Tegoroczny debiutant doskonale wykorzystał doświadczenia z jazdy po wilgotnym torze z Q1, co pomogło mu szybko zaadaptować się do warunków panujących w drugiej sesji. Finalnie skończyło się na czwartej pozycji, ale dzięki karze dla Baganai, „Bezza” ruszy jutro trzeci. Z kolei Luca Marini zakwalifikował się dziś na siódmej pozycji. Przed nim znajdzie się jutro Johann Zarco.

ZOBACZ TAKŻE
RNF Aprilia podała skład na 2023 rok. Koniec sezonu ogórkowego?

Aprilia otoczona przez Ducati

Wydawało się, że Espargaro i Vinales tanio skóry nie sprzedadzą. Niestety najwyraźniej pogoda pokrzyżowała im plany. Gdyby nie deszcz to prawdopodobnie walczyliby oni o pierwszy rząd. Tymczasem Vinales zakwalifikował się dziś piąty, a jego awans na czwartą lokatę to wyłącznie efekt kary dla Bagnai. Jeszcze dalej znalazł się dziś jego partner zespołowy. Aleix Espargaro w ten weekend prezentuje się słabiej względem Vinalesa i jutro ruszy z dziewiątej pozycji. Powoli można odnosić wrażenie, że role w tym zespole się odwracają. O wszystkim jednak zadecyduje niedzielna rywalizacja.

Trudna sobota w Yamasze

Zmienna pogoda pokrzyżowała plany Fabio Quartararo. Francuz miał zadatki na walkę o minimum drugi rząd na starcie. Niestety drobne opady i obniżenie temperatury toru źle wpłynęły na to, jak zachowuje się tylna opona w motocyklu M1. Quartararo było dziś stać wyłącznie na ósme miejsce. To nie brzmi zbyt dobrze w kontekście tego, jaką formę w kwalifikacjach zaprezentował jego główny rywal do mistrzowskiej korony. Jutro Francuz będzie musiał bardzo mocno się postarać, aby zyskać jak najwięcej na starcie, aby znów powalczyć o podium. Relatywnie dobre nastroje panują po drugiej stronie garażu. Franco Morbidelli zakwalifikował się bezpośrednio do Q2, w którym wywalczył on jedenasty czas. Z kolei jutro w swoim ostatnim wyścigu w karierze z osiemnastej pozycji wystartuje Andrea Dovizioso.

ZOBACZ TAKŻE
Oficjalnie: Joan Mir w Repsol Hondzie. Nowa nadzieja HRC

Oliveira bohaterem KTM-a

Wobec tego, co dzieje się ostatnio w obozie austriackiej marki trzeba przyznać, że atmosfera jest tam kiepska. Nie dość, że motocykl jest obecnie bardzo niekonkurencyjny w kwalifikacjach to jeszcze trzech z czterech zawodników na RC16 pożegna się z tym motocyklem po aktualnym sezonie. Największym zdziwieniem jest to, że w tej trójce jest Remy Gardner, któremu jeszcze niedawno obiecywano pozostanie w Tech3 na kolejny sezon. Niestety KTM nie dotrzymał tu słowa i Australijczyk także pożegna się z KTM-em.

Dziś na torze największym pozytywem dla austriackiego producenta był Miguel Oliveira. Portugalczyk najpierw bezpośrednio dostał się do Q2 po dobrze przepracowanych treningach. W samej „czasówce” Oliveira wywalczył dziś dziesiątą lokatę. Niezależnie od warunków w niedzielę, można się spodziewać, że KTM może ponownie przeprowadzić swoją szarżę i powalczyć o czołową ósemkę. Przypomnijmy, że poprzedni deszczowy wyścig w tym sezonie to było GP Indonezji, które padło łupem Oliveiry. Jednak tor Manadalika dość mocno różni się od obiektu w Misano. Z kronikarskiego obowiązku należy odnotować piętnaste pole startowe Brada Bindera. Zawodnik z RPA zaliczył w ten weekend jedne ze swoich najgorszych kwalifikacji w tym sezonie. 

Suzuki nadal niewidoczne

Wygląda na to, że raczej już nic dobrego nie czeka Suzuki. Odkąd ogłoszono, że ta ekipa wycofa się na koniec sezonu 2022 to ich wyniki zdecydowanie osłabły. W ten weekend Alex Rins może jedynie liczyć na pojedyncze punkty po starcie z dwunastego pola. Natomiast Kazuki Watanabe zastępujący w ten weekend kontuzjowanego Joana Mira cały czas obstawia tyły stawki. Prawdopodobnie w niedzielę zostanie on zdublowany w trakcie wyścigu.

ZOBACZ TAKŻE
Oficjalnie: Bastianini do Ducati. Martin zostaje w Pramac

Honda czeka już na wtorek

Ponowne pojawienie się Marca Marqueza nie sprawiło, że dyspozycja Hondy uległa jakiejkolwiek zmianie. W tym momencie wygląda na to, że ten producent skupia się już wyłącznie na przyszłym sezonie. Alexowi Marquezowi wystarczyło tempa na zaledwie szesnaste miejsce. Zaś duet Repsol Hondy zamknął drugą dziesiątkę. Podobnie jak w ostatnich wyścigach, zapowiada się na to, że prawdopodobnie tylko jeden z zawodników na RC213V będzie mógł jutro powalczyć o finisz w punktach.

W zasadzie ważniejsze od jutrzejszego wyścigu będą wtorkowe i środowe testy na torze Misano. Wówczas większość producentów przetestuje prototypowe wersje swoich motocykli na sezon 2023. Wtedy też na motocykl MotoGP oficjalnie wróci Marc Marquez. Hiszpan wrócił już do zdrowia po operacji sprzed trzech miesięcy i jest już w stanie jeździć na motocyklu. Honda chce sprawdzić Hiszpana pod kątem tego, czy będzie on w stanie pomóc w rozwoju przyszłorocznej maszyny. Dodatkowo mówi się, że jeśli test zakończy się powodzeniem to ośmiokrotny mistrz świata wróci do ścigania już za dwa tygodnie podczas GP Aragonii.

Co czeka nas w niedzielę?

Jutro, 4 września, o godzinie 14:00 czasu polskiego, wystartuje wyścig klasy królewskiej na dystansie 27 okrążeń. Na ten moment pogoda wygląda na niepewną. Wiele wskazuje na to, że rywalizacja będzie przebiegać w deszczowych warunkach. Jeśli na torze faktycznie wystąpią opady to trudno będzie przewidzieć przebieg tego wyścigu. Tor Misano przy deszczowej pogodzie jest niezwykle nieprzewidywalny, co udowodnił wyścig sprzed pięciu lat.

Jeśli jednak będzie sucho to wygląda na to Aprilia może być jedną z najmocniejszych ekip na torze. Postawa Vinalesa i Aleixa Espargaro w czwartym treningu sugeruje, że to ten duet może być najszybszy. Jednak oprócz nich mocny może być także fabryczny duet Ducati i Enea Bastianini. W tej grupie powinien znaleźć się także Fabio Quartararo, niewykluczone, że w towarzystwie Franco Morbidellego. Wcześniej jednak, o 11:00 i 12:20 czasu polskiego wystartują wyścigi klas Moto3 i Moto2. W tej pierwszej na pole position ustawi się Deniz Oncu, a obok niego pojawią się Daniel Holgado i Diogo Moreira.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP Walencji MotoGP w Polsce? [transmisja, live]

Wyniki kwalifikacji do wyścigu o GP San Marino MotoGP 2022

Kwalifikacje do GP San Marino padły łupem Jacka Millera z Ducati

Fot. MotoGP.com

Przypomnijmy, że ustawienie na starcie do wyścigu o GP San Marino będzie różniło się względem wyników kwalifikacji. Francesco Bagnaia otrzymał karę utraty trzech pozycji na starcie za przyblokowanie Alexa Marqueza w pierwszym treningu. 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama