Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

MotoGP

GP Tajlandii: Marco Bezzecchi pierwszy raz na pole position w MotoGP | Analiza

Marco Bezzechi ponownie udowodnił, że zasługuje na tytuł debiutanta roku w tym sezonie zdobywając swoje pierwsze pole position w MotoGP. Kwalifikacje w Tajlandii upłynęły pod znakiem dominacji Ducati oraz klęski Aprilii. Najważniejsze jest jednak to, że obaj pretendenci do mistrzowskiego tytułu wystartują do wyścigu blisko siebie.

Marco Bezzecchi pierwszy raz na pole position w MotoGP
Fot. MotoGP.com

Dominacja Ducati w Burriram

Tajlandzki obiekt wybitnie pasuje Desmosedici GP21 oraz GP22, czego dowodem było to, że siedem motocykli Ducati zakwalifikowało się do Q2. Jedynie Fabio di Giananantonio musiał zadowolić się pozycją spoza czołową dziesiątką. Znacznie lepiej poradzili sobie pozostali zwodnicy tego producenta. Najlepiej jednak poradził sobie Marco Bezzecchi. Tegoroczny debiutant doskonale przepracował treningi, w trakcie których wywalczył bezpośredni awans do drugiego segmentu kwalifikacji. Tam z kolei Włoch ku zaskoczeniu wszystkich poskładał idealne okrążenie, które nie dość,  ze dało mu pole position to jeszcze „Bezza” poprawił dziś rekord toru, który od teraz wynosi 1:29.671! Podopieczny akademii Valentino Rossiego został tym samym dziesiątym różnym zdobywcą pierwszego pola startowego w sezonie 2022.

Za nim ustawi się jutro Jorge Martin, który był bardzo bliski odebrania pole position Włochowi, ale Hiszpan nie zdołał złożyć wystarczająco dobrego okrążenia na ostatniej próbie. Najważniejsze jednak jest to, że zaraz za nim ustawią się jutro dwaj pretendenci do mistrzostwa świata, a więc Bagnaia oraz Qaurtartararo. Dalej za nimi ustawi się Johann Zarco, a także kolejny mocny zawodnik na Ducati, a więc Enea Bastianini, który pokonał dziś Jacka Millera. Przedostatnim pośród zawodników na Desmosedici był dziś Luca Marini, który w niedzielę zamknie trzecią linię na starcie.

ZOBACZ TAKŻE
Oficjalnie: Bastianini do Ducati. Martin zostaje w Pramac

Marc Marquez niepokonany w Q1

Hiszpan wprawdzie był bardzo szybki w pierwszym treningu w piątek. Jednak przez to, że Hiszpan dalej wraca do zdrowia to jego forma jeszcze nie wystarczy na to, aby od razu wchodzić do Q2. Dlatego dziś ośmiokrotny mistrz świata musiał wziąć udział w Q1. Tam zawodnik Hondy praktycznie w ciągu dwóch okrążeń zmiótł konkurencję z czasem 1:30.343. Czy to wystarczyło do tego, aby awansować dalej? Otóż nie.

W ostatnich trzech minutach Miguel Oliveira, Franco Morbidelli czy duet Aprilii podkręcili tempo i sprawili, że Marc Marquez musiał wrócić na tor, aby poprawić swój rezultat. Finalnie udało mu się uzyskać czas 1:30.038, który dał mu awans do Q2. Tam jednak już nie było tak kolorowo. Zmęczenie, które dało mu się we znaki w połączeniu z kilkoma błędami sprawiło, że Marquez wystartuje jutro z ósmej pozycji. Dla porównania, Pol Espargaro oraz Alex Marquez na tych samych motocyklach zamknęli dziś drugą dziesiątkę. Z kolei Tetsuta Nagashima zastępujący w ten weekend Takę Nakagamiego pokonał w „czasówce” jedynie Darryna Bindera i Petrucciego, który zastępuje w ten weekend Joana Mira.

ZOBACZ TAKŻE
Oficjalnie: Sprinty w MotoGP w sezonie 2023. Co trzeba wiedzieć?

KTM ponownie w czołówce

Zgodnie z zapowiedziami, tory Motegi i Burriram o charakterystyce „Stop&Go” bardzo pasują RC16. W Japonii w szczególnych okolicznościach obaj zawodnicy fabryczni weszli bezpośrednio do Q2, a Binder po raz pierwszy zakwalifikował się do pierwszego rzędu. Ten weekend również nie wygląda źle. Binder ponownie wywalczył sobie start w Q2 po trzech treningach, a Oliveria dołączył do niego po Q1. Wprawdzie obaj zajęli dziś dwie ostatnie lokaty w Q2. Jednak biorąc pod uwagę ostatnie wyścigi należy się spodziewać, że obaj będą mocniejsi w wyścigu. Można być praktycznie pewnym tego, że Binder powalczy w niedzielę, 2 października, o finisz w czołowej siódemce wyścigu.

Fatalna postawa Aprilii

Aleix Espargaro oraz Maverick Vinales bardzo mocno utrudnili sobie start do niedzielnego wyścigu. Przede wszystkim w treningach okazało się, że ten motocykl ma dość spore problemy z torem Burriram o charakterystyce Stop&Go. RS-GP nie najlepiej radzi sobie z hamowaniem na wprost, co na tym torze jest bardzo ważną właściwością. Ogół formy tej ekipy doprowadził do tego, że obaj zawodnicy musieli zameldować się dziś w Q1. Tam zarówno Espargaro, jak i Vinales pokazali, że są w stanie uzyskiwać bardzo konkurencyjne czasy.

Niestety pierwszy z nich zbyt wcześnie zjechał z toru do garażu pod koniec sesji, myśląc, że nikt już nie poprawi jego czasu okrążenia. Natomiast jego młodszy partner zespołowy nie złożył czystego okrążenia. To oznacza, że Aleix Espargaro wystartuje jutro z trzynastego pola, a Maverick Vinales ustawi się dopiero na siedemnastej pozycji. Tym samym trudniej im będzie powalczyć z fabrycznym zespołem Ducati o prowadzenie w klasyfikacji zespołowej. Z kolei w klasyfikacji konstruktorów Aprilia może zostać już najwyżej wicemistrzem świata.

ZOBACZ TAKŻE
Augusto Fernandez w GasGas Tech3. Pełna stawka w MotoGP

Co czeka nas w niedzielę?

Jutro, 2 października, o godzinie 10:00 czasu polskiego wystartuje wyścig kategorii MotoGP na dystansie 26 okrążeń. Pytanie, czy czasem zawodników nie czeka rywalizacja na mokrym torze? Prognozy pogody przewidują ponad 50% szans na wystąpienie opadów deszczu na godzinę przed startem wyścigu klasy królewskiej. Dodatkowo istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia burzy w trakcie wyścigu. Wcześniej jednak o godzinie 7:00 polskiego czasu wystartuje wyścig klasy Moto3. Tam na pole position ustawi się Dennis Foggia przed Jaume Masią oraz Ayumu Sasakim. Natomiast o 8:20 polskiego czasu odbędzie się rywalizacja Moto2. Tu z kolei na pierwszej pozycji znalazł się lokalny faworyt, Somikiat Chantra. Natomiast  za nim ustawią się Tony Arbolino i Ai Ogura.

Wracając do MotoGP to czeka nas bardzo ciekawa walka. Przede wszystkim na czołowych pozycjach będą chcieli utrzymać się Marco Bezzecchi i Jorge Martin. Natomiast tuż za nimi o cenne punkty w klasyfikacji indywidualnej powalczą Francesco Bagnaia oraz Fabio Quartararo. Obydwaj mają ogromne szanse na odniesienie zwycięstwa, ale te opierają się o różne zależności. W przypadku Bagnai kluczem będzie po prostu utrzymanie nerwów na wodzy, co nie udało mu się tydzień temu w Japonii. Włoch dysponuje bardzo mocnym tempem na dłuższych przejazdach, a także pokazał w treningach, że był w stanie dobrze zaradzać oponami.

W trudniejszej sytuacji jest Quartararo. On również uzyskiwał bardzo konkurencyjne czasy w treningach, ale tylko podczas jazdy w „czystym powietrzu”. Francuz klasycznie będzie potrzebował bardzo dobrego startu z czwartego pola. Najlepiej, aby od razu udało mu się objąć prowadzenie w wyścigu. W przeciwnym razie może on być narażony na ataki ze strony całej grupy Ducati, która w ten weekend wydaje się być niezwykle mocna.

Wyniki kwalifikacji do wyścigu o GP Tajlandii MotoGP 2022

Wyniki kwalifikacji do wyścigu o GP Tajlandii MotoGP 2022

Fot. MotoGP.com

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama